Autor Wątek: Pomysł, scenariusz - Czy to w ogóle ważne ?  (Przeczytany 5601 razy)

Offline Humman

  • Użytkownik

# Grudzień 26, 2008, 02:04:19

Czy taka gra mogłaby powstać bez porządnego pomysłu ?
Nie wydaje mi się ... Cała fabuła, cały świat jest czymś co przyciąga graczy i uważam że stworzenie czegoś takiego nie jest wcale takie trudne (wiem wiem co zaraz usłysze ale dajcie mi powiedzieć do końca)

Ile było gier w klimacie Steampunk ? (jeden Bioshock mi się przypomina) ile było gier w klimacie Cyberpunk ? (Deus Ex - wielki sukces) Mitologia Cthulhu ? (jedno Call Of Cthulhu DCOF)


Bez pomysłu na nowatorski świat gry powstaje obecnie większość gier cRPG z wszędobylskiego fantasy, czasem niezłych, prawie zawsze wtórnych. A z fabułą która w tym typie gier musi być choć trochę nieliniowa i długa nie jest tak lekko. Zwłaszcza gdzy podczas dialogów jest możliwość wyboru a gra oferuje choć 2 alternatywne zakończenia.

Bioshock nie ma w sobie nic z rpg ani z streampunka, ot ciekawy shoter, gdzie decydowało się tylko o tym czy zabijać czy może ratować siostrzyczki. Jedyną grą z elementami strempanku było Arcanum. W świecie cyberpanku nie powstał na razie żaden cRPG w klasycznej formie, w niepełnym wymiarzei mieści się tylko Deus Ex.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline kordix

  • Użytkownik

# Grudzień 26, 2008, 15:02:10
Cytuj
Obawiam sie ze takich ludzi jest CAAAALA masa, zapewne co 2 bardziej inteligentny gracz uwaza ze ma cala mase swietnych pomyslow Wink
Właściwie to tak, ale powiedzmy sobie ILE było fajnych pomysłów na tym warsztacie? Jakie pomysły ma przeciętny władca tekstów w stylu "mam pełno pomysłów, ale nie mogę ich zrealizować"?
Co po niektórzy mają jakaś ciekawą zajawkę (np. połączenie strategii i MMO) ale reszta leży, bo dobry pomysł na grę to:
1.Oryginalny, ciekawy, przykuwający uwagę etc.
2.Taki, że w efekcie powstanie wciągająca czy w ogóle grywalna gra. Czasem są oryginalne gry z ciekawą fabułą, ale ogólna mechanika gry odstrasza (taki przykład: Police: Destruction Street właściwie to ciekawy pomysł, ale sama gra taka słaba wyszła... no przynajmniej w moim odczuciu. Ma w sobie to coś, co odpycha.
A legendarny przykład prostej, wcale nie wymyślnej ale na maxa wciągającej gierki-Icy Tower.
Trzeba mieć w sobie to coś żeby przewidzieć: "O! Jak będę to tak i tak robił to to będzie wciągające!".Trudna sztuka.
3.Dopracowany, trzeba opracować teren, całą mechanikę, menusy, jaka będzie muzyka i Bóg wie co jeszcze. To jest co najmniej z 20 stron game conceptu.
4.ODPOWIEDNIO ŁATWY DO ZROBIENIA. Można mieć pomysł na ciekawego, oryginalnego RPGa z ciekawą fabułą i mechaniką, ale jeśli nie ma się pomysłu na odpowiednio łatwe stworzenie tej gry to będą nici, szczególnie gdy nie ma się budżetu, ale amatorską ekipę.
Trzeba przewidzieć "O, zaprogramowanie tego będzie łatwe" albo jeszcze lepiej "O, zaprogramowanie tego będzie łatwe, ale mocno umili grę".

A tak apropos całego tematu: pomysł jest cholernie ważny. Jak na mnie wszystkie dobre gry (w sensie że dobrze się sprzedające, bo tak to teorie mogą być różne) mają dobry pomysł. Nawet te, które tylko urzekają grafiką. Bo też są oparte na dobrze sprawdzającym się, czyli po prostu dobrym pomyśle "Bierzemy na maxa kasę, i inwestujemy na maxa w grafikę, reszta nieważna". Tak, jeśli taka gra dobrze się sprzeda to też ma dobry pomysł. Bo wypalił-sprzedano grę w dużej ilości. Co prawda pomysł na maxa prosty i tępy, ale wypalił. I to się liczy. To jest takie moje twierdzenie, możecie je nazwać twierdzeniem kordixa "każda dobrze sprzedająca się gra ma dobry pomysł". Bo dobry pomysł to taki, który stworzy grę taką, która dobrze się sprzeda. Trochę pogmatfane ale logiczne.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2008, 15:31:58 wysłana przez kordix »

Offline Rudus

  • Użytkownik

# Grudzień 26, 2008, 15:30:29
Nie mowie ze Bioshock byl rpgiem... Mowie ze mial "klimat". Podwodne miasto, specyficzne bronie czy przeciwnicy..

Co do Deus Ex-a to byl ... hmm polowiczny CyberPunk. Taki troche zubozaly :]


Ale chodzi mi glownie o to ze kazdy producent lapie sie za to fantasy ... Ilez mozna pokonywac te ogromne pradawne zla? Nawet jak gra oferuje mozliwosc bycia zlym to ten temat tez juz byl poruszany w konwencji fantasy. Gry takie jak STALKER, Afterfall, Fallout byly inne i zawsze budzily w pewien sposob sensacje w srodowisku graczy ktorzy maja dosc pieknych elfek i meznych rycerzy czy zlych nekromantow...

Co wiecej uwazam ze za malo jest gier RPG stricte historycznych. W koncu czemu nie zrobicby RPG-a np w sredniowiecznej europie ? Czy zawsze to musi byc cos niezwyklego ? Na zasadzie powiesci walterskotowskiej - prawidzie wydarzenia w tle, wymyslona fabula. Sienkiewicz i Sapkowski nie moga sie mylic :] Do tego jaka promocja kraju...

Dobra bo mi sie fantazje swiateczne udzielily - Wesolych tak przy okazji :]

Offline bananu7

  • Użytkownik
    • komiks RFMN

# Grudzień 27, 2008, 13:33:03
Czy jesteś lepszy od innych Rudus? Nie sądzę .... Uwierz mi, nawet jeśli weźmiesz tylko grających dodatkowo w papierowe rpg, i do tego samych mistrzów gry, i tak zostanie kupa osób ;]. Ale zajrzyj tutaj : o3ex Team