Autor Wątek: n-ty temat o symfoni, tym razem troche inaczej  (Przeczytany 2851 razy)

Ctrl`

  • Gość
# Grudzień 17, 2008, 13:02:36
Dzięki za wszystkie rady, ale chciałbym tylko coś sprostować, bo być może nie wynikało to jednoznacznie z moich wypowiedzi.
Ja wcale nie twierdzę, że nie zamierzam podczas nauki ćwiczyć kodując, mówię tylko, że wolę przeczytać książkę żeby mieć jakieś mocne podstawy do tworzenia następnych produkcji. Zdziwilibyście się ile programów z obecną wiedzą mam napisanych i trzymanych gdzieś na dysku. Oczywiście większość nie dokończona, ale zawsze jak się czegoś nauczę to piszę coś w czym wykorzystuję zdobytą wiedzę. Chcę poprostu robić coraz mniej błędów w kodzie, a nie da się tego osiągnąć bez poszerzania wiedzy. To tak jakbym mówił, że piszę w pełni obiektowo nie wykorzystując w kodzie dziedziczenia czy polimorfizmu.
Wychodzę raczej z założenia że nie można kodzić bez wiedzy. Wiedza to podstawa, chyba każdy w tym względzie się ze mną zgodzi.

A wracając do głównej przyczyny powstania tematu, czy mógłby mi ktoś powiedzieć ile w przybliżeniu przyswajał sobię wiedzę z symfoni? :) 

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Storm1ty

  • Użytkownik

# Grudzień 17, 2008, 14:29:44
ja już drugi raz podchodze do pierwszego tomu symfonii, po ponad miesiącu siedze na 450 stronie na 700 i ciągle do czegoś wracam, strasznie mi sie to wszystko gmatwa ;P jeśli jesteś lepiej zorganizowany niż ja, to te ~1400 stron pójdzie ci może w troche ponad miesiąc

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Grudzień 17, 2008, 15:21:51
Ja myślę, że "Symfonia C++" to dobra książka.

W nauce programowania nie ma sensu uczyć się czegokolwiek na pamięć. Z tego nie ma klasówki, podczas programowania zawsze można zajrzeć do książki albo do jakiś swoich notatek. Co trzeba ucząc się programowania to:
1. rozumieć, bo bez zrozumienia co się dzieje to nie ma sensu,
2. ćwiczyć, bo jak tylko przeczytasz a nie wypróbujesz chociaż niektórych rzeczy to nie zapadnie w pamięć.

Czytać od deski do deski moim zdaniem jest sens. W końcu każda książka informatyczna jest tak napisana, żeby nauczyć jakiegoś konkretnego tematu, po kolei, opisujac coraz bardziej zaawansowane rzeczy.

Ile zajmuje przeczytanie książki, to zależy od tego jak dużo masz czasu i ochoty na czytanie i kodowanie. Myślę że nie ma jakiegoś limitu.

Offline rAum

  • Użytkownik
    • blog

# Grudzień 18, 2008, 09:39:21
Mi osobiście przeczytanie Symfonii zajęło 2 tygodnie, drugi raz tydzień. Ale ja jestem dziwny przypadek, mam bardzo szybkie tempo czytania :P
Większość rzeczy pamiętam a jak nie, to sobie kombinuję "jak ja bym to zrobił gdybym był twórcą języka". Gdy kompletnie nie wiem jak to się robiło - google. Nie z książki bo ją pożyczyłem koledze :)
A i osobiście nie robiłem zadań (poza dwoma które były dość ciekawe) - pisałem własne programy korzystając z wiedzy którą zyskałem.