Autor Wątek: The world's largest self-made video game  (Przeczytany 14263 razy)

Offline Esidar

  • Użytkownik

# Grudzień 28, 2008, 02:56:06
Oj tam przesadzacie... koleś ma 200 custom made przyjaciół. Każdy unique.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline rzuf

  • Użytkownik

# Grudzień 28, 2008, 04:14:40
Jakiś przyjaciel deliveruje mu co tydzień (pod drzwiami? :D) paszę, zatem pogrzeb będzie, mimo że skromny.

zero kontaktów ze społeczeństwem
Posiada kohortę fanów pobłogosławionych możliwością podglądania go dzięki działającej 24/7 kamerce umieszczonej w jego jaskini i odpowiada na maile swym Androidem G1. :)

Mi generalnie trochę żal gościa. Czego się nauczył klepiąc 5 lat taką gierkę 2D? Równie dobrze można się zamknąć i klepnąć 250 piosenek na 3 akordy (i dziwić się, że Sony nie chce tego wydać!). Taki sam poziom "poświęcenia dla sztuki".
Nie chciał się uczyć, chciał napisać grę. Ech, wy paskudni silnikolodzy gardzący różnicami. ;) Do tego nie rzucał się by wydać to komercyjnie, a już na pewno nie u samego Nintendo, które nic by na tym nie straciło, a zyskało parę dolców za SDK.

st3tc

  • Gość
# Styczeń 01, 2009, 16:09:34
[
Może chciał od nich DVD a jak mu powiedzieli że soft jest za darmo, ale za devkit musi zapłacić 4,000 USD to się obraził ? :)
Ale na poważnie to nie chcą mu dać dostępu do SDK bo dają je tylko firmom które coś są w stanie zaprezentować i sprzedać. Rozdawanie devkitów i SDK na lewo i prawo osobom które "może ukończą grę za 10 lat" byłoby bardziej nie poważne z ich strony.

Jeżeli w ramach protestu robi grę na iPhone to niech sobie robi :) Apple ma swoją politykę a Nintendo swoją więc obruszanie się tutaj jest zupełnie po nic.


Rozdawanie devkitow na lewo i prawo jest moze nie powazne, ale sprzedawanie juz nie.
Jakbym ja po 5 latach harówy miałbym się jeszcze użerać z twardogłowymi "ludźmi korporacji" po studiach z zarządzania i marketingu to chyba bym im tam urządził teksańską masakrę piłą mechaniczną, a nie jakieś ciche protesty. Dlatego konsole w ogóle mnie nie interesują, zarówno z punktu widzenia gracza jak i developera mimo iż mam dostęp do SDK. Szkoda nerwów.
Tak na marginesie: Pierwszym projektem ID Software była konwersja Mario na PC - zrobiona metodą chałupniczą, bez żadnych devkitów. Na tamte czasy był to technologiczny przełom. Chłopaki wysłali dyskietke z grą do Nintendo, ale ktoś im odpisał, że Nintendo nie jest zainteresowane rynkiem PC  :) Więc  zrobili Commander Kean na PC, a potem wiadomo...
Podsumowując: bardzo naiwne jest zakładanie że menedżerowie takich firm jak Nintendo będą postępować racjonalnie tzn. kierując się chęcią maksymalizacji zysku.
BTW: zabawnie to wygląda z PSP. Najpierw Sony robi wszystko żeby uniemożliwić niezależnym twórcom przygotowanie choćby prototypu gry (m.in. usuwają emulator z SDK), a potem publicznie płacze, że źli developerzy nie chcą robić gier na ich sexy konsolę.

Cytuj
Imo to jest jeden z tych którzy uważają że wszyscy wokół (wliczając wydawców i Nintendo) są ch... i złodziejami więc sam będzie siedział 10 lat ale k.. zrobi !
A więc on i Nintendo mają ze sobą wiele wspólnego. Bo polityka Nintendo to jak widać również absurdalne dążenie do posiadania kontroli i ostatniego słowa nad kształtem każdej wydawanej gry.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 2009, 16:23:13 wysłana przez therealremi »

Offline Esidar

  • Użytkownik

# Styczeń 01, 2009, 19:54:45
A więc on i Nintendo mają ze sobą wiele wspólnego. Bo polityka Nintendo to jak widać również absurdalne dążenie do posiadania kontroli i ostatniego słowa nad kształtem każdej wydawanej gry.
To nie jest absurdalne. Dzięki temu że jest kontrola jakości wydawanych gier, półki nie uginają się od gier na Wii w stylu "Symulator ofiary z 9/11" z minigierką "efektowne rozbryzgiwanie się przy wyskoku z 50 piętra".

A gdyby koleś umówił się z jakimś wydawcą to jestem pewien że by w końcu udało mu się wydać grę. Ale tego nie robi, a wiadomo że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Koleś pewnie uważa że zły wydawca by go okradł więc robi z siebie bezbronną ofiarę systemu.

st3tc

  • Gość
# Styczeń 01, 2009, 20:38:01
Cytat: Esidar
Cytat: therealremi
A więc on i Nintendo mają ze sobą wiele wspólnego. Bo polityka Nintendo to jak widać również absurdalne dążenie do posiadania kontroli i ostatniego słowa nad kształtem każdej wydawanej gry.
To nie jest absurdalne. Dzięki temu że jest kontrola jakości wydawanych gier, półki nie uginają się od gier na Wii w stylu "Symulator ofiary z 9/11" z minigierką "efektowne rozbryzgiwanie się przy wyskoku z 50 piętra".
Zamiast tego półki pełne są "Julia, baby sitter passion", "Dogs" i innych gó**en za 30E. Nawet jakbyś chciał zrobić "Cats" - większe, lepsze i tańsze od "Dogs" to ktoś w Nintendo ci może nie pozwolić bo coś tam.

Cytat: Esidar
A gdyby koleś umówił się z jakimś wydawcą to jestem pewien że by w końcu udało mu się wydać grę. Ale tego nie robi, a wiadomo że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Koleś pewnie uważa że zły wydawca by go okradł więc robi z siebie bezbronną ofiarę systemu.

Na jego blogu można przeczytać:
Cytuj
I don't need a publisher, that's not the issue. I must become a licensed developer to have a licensed game with licensed tools.
I'm not asking Nintendo to publish my game- they aren't a publisher for third party titles. Many publishers are interested in "bob's game."
All I'm asking from them is that they allow me to purchase a DVD with the software I need to get my game into retail shrinkwrap.

There is no cost to them whatsoever- in fact, they would be profiting from the SDK costs, and from every retail cartridge sold!
I'm a bit frustrated with the process- Why is my development studio (Robert Pelloni LC) with a full, complete, polished, high-quality
title being treated any differently than the hundreds of studios putting out "Fluffy Bunny's Movie Franchise Platformer 16?"

Jak widać nie chodzi o pieniądze, nie chodzi o wydawce i on JEST ofiarą systemu.

Offline Charibo

  • Moderator

# Styczeń 01, 2009, 21:22:53
A tak system będzie jego ofiarą. Albo rybka, albo akwarium.

Offline Esidar

  • Użytkownik

# Styczeń 01, 2009, 21:59:14
Cytuj
I don't need a publisher, that's not the issue.
Jak widać nie chodzi o pieniądze, nie chodzi o wydawce i on JEST ofiarą systemu.

Gdyby nie chodziło o kasę to by już dawno poszedł do wydawcy. Jak sam napisał "wydawcy są chętni". Ale on bardzo, bardzo, bardzo, baaaardzo chce to wydać sam. No sory, ale nie ma żadnego innego powodu dla którego sam miałby to wydać. Zwłaszcza że wydawca mu jeszcze załatwi całą produkcję, dystrybucję i reklamę.

Offline revo

  • Użytkownik

# Styczeń 01, 2009, 23:21:08
Gdyby nie chodziło o kasę to by już dawno poszedł do wydawcy. Jak sam napisał "wydawcy są chętni". Ale on bardzo, bardzo, bardzo, baaaardzo chce to wydać sam. No sory, ale nie ma żadnego innego powodu dla którego sam miałby to wydać. Zwłaszcza że wydawca mu jeszcze załatwi całą produkcję, dystrybucję i reklamę.

No i nie mówiąc już o tym, że po wydaniu tej gry z pomocą wydawcy powinien mieć kasę na założenie własnej firmy i doświadczenie pozwalające na otrzymanie sdk.

Offline Esidar

  • Użytkownik

# Styczeń 13, 2009, 01:51:07
No i się stało http://www.bobsgame.com/ . Koniec projektu. W skrócie "bo głowa go rozbolała".

Aktualny status "Skończyła się gra wg zasad Nintendo. Teraz Nintendo będzie grało wg jego zasad. W związku z tym 30 dniowy strajk rozszeża się na 100 dni".


Offline rm-f

  • Użytkownik
    • Tu trolluje

# Styczeń 13, 2009, 08:19:04
Tak, teraz Nintendo gra wg jego zasad... tylko dlaczego to ON siedzi w dupie?

st3tc

  • Gość
# Styczeń 13, 2009, 09:04:59
Myślę że koleś utopił "trochę" swego życia w to i teraz nie ma pomysłu co z sobą zrobić... tylko czekać aż weźmie shotgun-a i zacznie strzelać do wyimaginowanych postaci. Te ataki psychozy naprawdę nie wróżą nic dobrego.

Offline agent_J

  • Użytkownik

# Styczeń 13, 2009, 09:06:01
No i się stało http://www.bobsgame.com/ . Koniec projektu. W skrócie "bo głowa go rozbolała".

Aktualny status "Skończyła się gra wg zasad Nintendo. Teraz Nintendo będzie grało wg jego zasad. W związku z tym 30 dniowy strajk rozszeża się na 100 dni".

BUAHAHAHAH. Co za debil. "A jak nie dostanę cukierka to się uderzę w głowę". Problem w tym, że to jego będzie bolała głowa. Nintendo i inne firmy dadzą sobie radę bez niego i jego gry.



Offline revo

  • Użytkownik

# Styczeń 13, 2009, 10:15:41
Potwierdziło się, że koleś jest idiotą :P

st3tc

  • Gość
# Styczeń 13, 2009, 10:22:13
A kto to w ogóle jest, że aż 3 strony forum na jakiegoś miśka ?. Czy to jakaś legenda gamedevu czy co ? ;p

Offline Yarek

  • Użytkownik

# Styczeń 13, 2009, 12:52:38
A kto to w ogóle jest, że aż 3 strony forum na jakiegoś miśka ?. Czy to jakaś legenda gamedevu czy co ? ;p

Przyszła legenda nagrody Darwina ;)