Autor Wątek: MMO + Strategia  (Przeczytany 26009 razy)

Offline Kosz85

  • Użytkownik

# Maj 27, 2008, 22:49:44
ale czemu jedne obiekty działają zgodnie z grawitacją, a inne nie?

Bo to stworzony przez autora gry świat, w którym na zielone przedmioty grawitacja działa, a na niebieskie nie. W jego świecie, wszystko działa zgodnie z prawami fizyki :) To co Ty pragniesz wprowadzić, to totalitaryzm. Słuszne jest tylko Twoje podejście i ogląd. Naiwne jest niby łamanie praw fizyki, nie wiem czy wiesz - nie ma czegoś takiego jak prawa fizyki. Są to jedynie teorie, które mają przybliżyć zjawiska zachodzące pewnym modelem, w celu ich ewentualnej obserwacji. W tej chwili jest rozpatrywany przykładowo problem niezgodności ruchu sond kosmicznych, część fizyków woła "ciemna materia", a druga część wstawiła odwrotność przyśpieszenia do mianownika standardowego równania Newtona i o dziwo działa. Dwie teorie, które działają, z odmiennymi "prawami" Twojej wspaniałej fizyki. I czy to jest nasza rzeczywistość? Powinieneś krzyknąć do sondy: "Ale jak to! Według praw fizyki powinnaś się poruszać tak i tak!". Tyle są warte Twoje prawa (wcale nie umniejszając przy tym Fizyce i jej zasługą).

W grach nie chcesz tandetnych, chociaż już kultowych Elfów i ich zamków. No ok, czasem są tandetne, ale to jest częściowa wina osób, które tworzą te światy (vide pisarze). Czemu czepiasz się twórców gier, czep się twórców światów. My gamdeveloperzy, w dużej mierze jedynie wykorzystujemy stworzone światy, lub elementy, które zagościły na stałe w naszej kulturze (głównie literaturze i filmie). Nagadaj Tolkienowi chociażby, za jego elfy i wspaniały bogaty świat, który notabene "nie powinien istnieć, bo nie jest zgodny z rzeczywistością".

Przemyśl to co mówisz, bo za chwilę utkniesz w ślepym zaułku. Zaapeluj o nowatorskość i większą dbałość o szczegóły osób tworzących alternatywne światy, ale nie twierdź, że magia jest be. Podałem ci tytuł: Sacrifice, nie dałoby się zrobić tej gry bez magii i świata nią rządzącego. Nie rób z siebie takiego ignoranta. Rozumiem czepiać się magii w grze RPG, ale rozmawialiśmy o RTS'ach. Chcesz wytłumaczenie deszczu meteorów? Proszę bardzo: zmyślna teleportacja głazów z kosmosu, lub katapulta głazów siarki. Tylko po co? Czy to coś zmieni w takim RTS'ie, czy w ogóle znajdziesz czas by przejść w grze do zakładki historia świata gry i przeczytać nowo stworzoną encyklopedie o prawach rządzących w grze? O tym że Magus 245, z akademii Smilgrondu państwa Makadów, stworzył maszynę potrafiącą teleportować rzeczy z kosmosu, na bazie teorii Maduby Graka nadwornego Technika i Inżyniera świata Lodu? Nie bądź śmieszny! Ja chce popykać sobie w grę, a nie mieć kształcenie z wiedzy o alter świecie. Może maturę z wiedzy tego świata też mamzdać? Mam nadzieję, że nie nową, bo ja jeszcze starym tokiem szedłem.

Co do apelu by pokazać magię... hipnoza, nie wystarczy? Można wywołać oparzenie ołówkiem, wmawiając osobie, że przypala się ją papierosem. To taki prosty przykład, a naukowcy jeszcze tego nie rozumieją, więc można nazwać to jeszcze magią. Ale powiem tyle, że każda magia w końcu stanie się nauką. Sama nawet magia, jest często wykładana jako nauka, wraz z regułami, formułami itd, itp. To co teraz magiczne w szamanizmie, też pewnie w końcu wyjaśni medycyna i psychologia. Uzbrój się w cierpliwość, każde nowy dzień przynosi nam nowe odkrycia.
« Ostatnia zmiana: Maj 27, 2008, 22:54:17 wysłana przez Kosz85 »

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Maj 27, 2008, 23:05:36
Co do apelu by pokazać magię... hipnoza, nie wystarczy? Można wywołać oparzenie ołówkiem, wmawiając osobie, że przypala się ją papierosem. To taki prosty przykład, a naukowcy jeszcze tego nie rozumieją, więc można nazwać to jeszcze magią. Ale powiem tyle, że każda magia w końcu stanie się nauką. Sama nawet magia, jest często wykładana jako nauka, wraz z regułami, formułami itd, itp. To co teraz magiczne w szamanizmie, też pewnie w końcu wyjaśni medycyna i psychologia. Uzbrój się w cierpliwość, każde nowy dzień przynosi nam nowe odkrycia.

Polecam przeczytać o OOBE, np. tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/OOBE . W plemieniach szamani używają OOBE jako magii. A u nas powoli przekształca to się w naukę.

Offline dzemeuksis

  • Użytkownik
    • Blog quodmeturbat

# Maj 27, 2008, 23:29:16
Magiczny deszcz meteorytów jest nie bardziej durnowaty niż podbijanie wrogów, dysponujących o wiele bardziej zaawansowaną technologią, przy pomocy zgoła niemagicznych katapult. Miało to miejsce chociażby w Cywilizacji (notabene jednej z moich najulubieńszych gier). Podobnie jak Kyroman jestem gorącym zwolennikiem logiki w grach. Mimo to dla mnie logika oznacza co innego niż realizm.
  • Świat przedstawiony musi być spójny.
  • Świat przedstawiony może być fantastyczny i rządzić się kompletnie odmiennymi prawami niż nasz.
Oba powyższe twierdzenia nie wykluczają się wzajemnie! Można by podać niezliczone ilości przykładów. Poprzestanę na jednym, szczególnie mi bliskim: Inne pieśni Jacka Dukaja.

P.S. Wydaje mi się, że jakby dokładnie zdefiniować problem, to dysputanci zgodziliby się w większej ilości punktów niż przypuszczają.
« Ostatnia zmiana: Maj 27, 2008, 23:31:41 wysłana przez dzemeuksis »

Offline Kyroman

  • Użytkownik

# Maj 27, 2008, 23:45:50
@dzemeuksis: zgadzam się w zupełności. Jednakże:
Naiwne jest niby łamanie praw fizyki...
Naiwne jest nie samo łamanie praw fizyki, ale to, że twórca świata, łamiąc prawa naszego świata lub tworząc własne, stworzył świat, który jest niespójny (a na spójności, tak samo jak Dzemeuksisowi, mi zależy), i to zazwyczaj niespójny we właśnie taki "naiwny" sposób. W niespójnym świecie zawsze w końcu dojdzie do jakichś nieporozumień, zaczną się pytania i łatanie dziur. Inna sprawa, czy prawa fizyki istnieją czy nie - może po prostu to, co my uznajemy za prawa fizyki, jest nie do końca poprawne. Jakieś prawa na pewno istnieją, tylko my ich jeszcze do końca nie poznaliśmy i jesteśmy w błędzie.
Idąc dalej...
Cytuj
Ale powiem tyle, że każda magia w końcu stanie się nauką. Sama nawet magia, jest często wykładana jako nauka, wraz z regułami, formułami itd, itp. To co teraz magiczne w szamanizmie, też pewnie w końcu wyjaśni medycyna i psychologia.
Nie wiem po co to pisałeś. Przez cały post próbowałeś uświadomić mi, że jestem w błędzie, że plotę androny, a w końcu mówisz dokładnie to, co sam powiedziałem kilka postów wcześniej. Mam rozumieć że w tej kwestii po prostu się zgadzamy? ;)

Offline Esidar

  • Użytkownik

# Maj 28, 2008, 00:08:27
Kyroman: ciekawi mnie czy Ty ogarniasz sam to co piszesz ? :)

te meteoryty skądś ten "mag" musiał wziąć. Powiedz mi skąd, a do końca życia będę wielbił wszystkie gry w których takie coś się pojawia.
No w końcu widzę chęć do zreformowania się. Meteoryty (o ile jeszcze tego nie wiedziałeś) biorą się z kosmosu. Wielu uważa, że najwięcej ich się bierze z Pasa Kuipera. Przeciętny mag, miał ten fart w życiu, że nauczył się za pomocą dłoni otwierać most Einsteina-Rosena dzięki któremu jest w stanie, niemal natychmiast, ściągnąć na wskazane miejsce na ziemi kilka meteorytów które zaczynają płonąc w momencie wejścia w atmosferę.

Mam nadzieje, że jakoś przybliżyłem ci temat meterorów w grach.

[Edit] Gdybyś się może zastanawiał skąd u magów taka umiejętność otwierania mostów. Tak, ja tego nie umiem. Zakładam z dużą dozą prawdopodobieństwa że ty też tego nie umiesz, ale, tutaj posłużę się opisem konia z pierwszej polskiej encyklopedii "Koń jaki jest każdy widzi.". Tak samo jest z tworzeniem mostów za pomocą dłoni. My tego nie wiemy ale są tacy którzy Ci powiedzą, że "Jak się tworzy most każdy wie.".
« Ostatnia zmiana: Maj 28, 2008, 00:13:22 wysłana przez Esidar »

Offline Kyroman

  • Użytkownik

# Maj 28, 2008, 00:13:35
To teraz wytłumacz mi jeszcze użycie wszelkiej magii związanej z lodem oraz policz, ile energii potrzeba, by wywołać deszcz meteorytów ;)

Offline Kosz85

  • Użytkownik

# Maj 28, 2008, 00:24:13
Nie wiem po co to pisałeś. Przez cały post próbowałeś uświadomić mi, że jestem w błędzie, że plotę androny, a w końcu mówisz dokładnie to, co sam powiedziałem kilka postów wcześniej. Mam rozumieć że w tej kwestii po prostu się zgadzamy? ;)
Ja pisałem to jeszcze kilka postów wcześniej :) I nawet dałem karmę komuś za tą sentencję i nie byłeś to Ty. Ale tak, wszyscy zgadzamy się co do tej kwestii.
Naiwne jest nie samo łamanie praw fizyki, ale to, że twórca świata, łamiąc prawa naszego świata lub tworząc własne, stworzył świat, który jest niespójny.
Nie zgadzamy się jednak w tej kwestii. Ten świat jest niespójny według Ciebie, dla wielu osób jest spójny, albo wystarczająco spójny by grać w zwykłego RTS'a. Poza tym czemu upierasz się, że łamiąc prawa świata rzeczywistego, świat w grze staje się niespójny? Przecież on się rządzi zupełnie innymi prawami. To są dwa różne światy! Nie potrafisz tego oddzielić, czy jak?

Zgodzę się z Tobą i dzemeuksis'em, że powstają czasem w grach światy niespójne, ale to wynika z braku jego dopracowania. Fajnie jak gra jest przemyślna do końca. W tym punkcie się zgadzamy. Nie zgadzamy się w tym, że powodem niespójności jest tam magia. Ona nie jest powodem, ani przyczyną niespójności, ona nie łamie praw wytyczonych w grze. Magia w tych grach jest integralną częścią świata, a nie żadną próbą wytłumaczeni niewytłumaczalnego. Niespójność nie powstaje ze złamania prawa świata rzeczywistego, bo to ma się tak jak model fizyczny do wspomnianej sondy. Ale oczywiście krzyczeć sobie na sondę możesz, nikt nie broni.

Mam też inne pytanie: Czemu nie ustosunkowałeś się do reszty posta? Wybieramy co wygodne, resztę cenzurujemy? Uważam, że kwestia skomplikowania i złożoności świata jest akurat bardzo na temat. Skoro upierasz się tak na skomplikowaniu urealnieniu rozgrywki, to ustosunkuj się do tego co przytoczyłem. Czy przed grą RTS masz zamiar czytać wielostronicowy opis świata, technologi, konfliktu i zdawać z tego maturę? :P

Stwierdzam, że post dzemeuksis'a tak naprawdę może zamknąć temat. I może warto to zrobić, bo niezły offtop się zrobił. Tylko, zauważmy co podkreślił: Spójny świat, nie oznacza świata bez magii, rządzony przez zmyślone energie i tajemnice. Realizm nie ma nic do spójności, choć sam w sobie jest spójny, bo jest zapożyczony z istniejącego świata.
Chciałbym też dodać coś od siebie: Spójność świata ok, ale czasem warto nagiąć i ją, bo za przeproszeniem po co mi spójny świat w Pongu! Dostosujmy nasze zamiary na wymiary, bo nikt nie zagra w naszego ponga osadzonego w przedwiecznych realiach z półgodzinnym wstępem wprowadzającym w genealogię paletek przeciwników :P

A z innej beczki:
Polecam przeczytać o OOBE, np. tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/OOBE . W plemieniach szamani używają OOBE jako magii. A u nas powoli przekształca to się w naukę.
Po pierwsze, to nie miejsce na takie dysputy :P Po drugie, szamanizm jest różnorodny, uogólnianie do OBE to taka kiszka troszkę. W różnych miejscach na świecie są to różnie wywoływane stany ekstatyczne. Większość sprowadza się do wizjii, snów, bądź świadomych projekcji astralnych czyli niejako o rangę wyższych od OBE (obe, sen, ld, czy wizje, to tylko jeden z wariantów PA i ogólnej zmiany świadomości szamana). Szamanizm jest to olbrzymi zbiór przeróżnych praktyk, bywa, że całkiem różnych w różnych regionach, chociaż posiadających wspólny rdzeń :) Ble, ble, ble, może wróćmy do gamedev'u ;)

To teraz wytłumacz mi jeszcze użycie wszelkiej magii związanej z lodem oraz policz, ile energii potrzeba, by wywołać deszcz meteorytów ;)
A o kometach (w większości z lodu), to nie słyszał? :P Tak samo jak o energii punktu zerowego. :)

Offline Kyroman

  • Użytkownik

# Maj 28, 2008, 00:52:01
Poza tym czemu upierasz się, że łamiąc prawa świata rzeczywistego, świat w grze staje się niespójny? Przecież on się rządzi zupełnie innymi prawami. To są dwa różne światy! Nie potrafisz tego oddzielić, czy jak?
Świat staje się niespójny, jeśli funkcjonują w nim dwa wzajemnie zaprzeczające sobie prawa, lub jeśli danego prawa się przestrzega i jednocześnie się je łamie. A tak niestety często się dzieje podczas wymyślania własnego, fantastycznego świata.
Magia w tych grach jest integralną częścią świata, a nie żadną próbą wytłumaczeni niewytłumaczalnego
Zazwyczaj pełni trzy role: stanowi dodatkowe, oprócz naszych, prawa fizyki, łata dziury po zapożyczeniu naszych praw i tworzy dziury podczas masowego tworzenia efektów audiowizualnych. Przynajmniej ja tak to widzę :P
Mam też inne pytanie: Czemu nie ustosunkowałeś się do reszty posta? Wybieramy co wygodne, resztę cenzurujemy?
Co pominąłem? Wskaż, na co chciałbyś uzyskać odpowiedź to postaram się jej udzielić.
Uważam, że kwestia skomplikowania i złożoności świata jest akurat bardzo na temat. Skoro upierasz się tak na skomplikowaniu urealnieniu rozgrywki, to ustosunkuj się do tego co przytoczyłem. Czy przed grą RTS masz zamiar czytać wielostronicowy opis świata, technologi, konfliktu i zdawać z tego maturę? :P
[...]
Chciałbym też dodać coś od siebie: Spójność świata ok, ale czasem warto nagiąć i ją, bo za przeproszeniem po co mi spójny świat w Pongu! Dostosujmy nasze zamiary na wymiary, bo nikt nie zagra w naszego ponga osadzonego w przedwiecznych realiach z półgodzinnym wstępem wprowadzającym w genealogię paletek przeciwników :P
W przypadku Ponga można bardzo łatwo zebrać do kupy absolutnie wszystkie zasady i prawa, w przypadku każdego bardziej zaawansowanego świata (w szczególności jeśli chodzi o światy fantasy) zebranie ich wszystkich jest praktycznie niemożliwe i zawsze znajdzie się coś, o czym nie pomyśleliśmy (tak jak w wypadku sondy, zbierając do kupy wszystkie siły, jakie mogły wpłynąć na jej trajektorię, zawsze może okazać się, że jakiś czynnik pominęliśmy, nie zauważyliśmy go, nie doceniliśmy jego ingerencji lub nie wiedzieliśmy o jego istnieniu). Ironia w postaci genealogii paletek jest w tym przypadku chyba nie na miejscu.
A o kometach (w większości z lodu), to nie słyszał? :P Tak samo jak o energii punktu zerowego. :)
Ja słyszałem, ale wydaje się, że twórcy gier w bardzo dużym procencie nie słyszeli ;)
PS: Nie o komety mi chodziło, a o to, co w grach nazywa się zazwyczaj "magią wody/lodu".

Offline Kosz85

  • Użytkownik

# Maj 28, 2008, 20:53:06
Świat staje się niespójny, jeśli funkcjonują w nim dwa wzajemnie zaprzeczające sobie prawa, lub jeśli danego prawa się przestrzega i jednocześnie się je łamie. A tak niestety często się dzieje podczas wymyślania własnego, fantastycznego świata.
Nie bierzesz jedynie pod uwagę, że nie znasz wszystkich praw zawartej w danej grze :) Tak jak przedmioty lewitujące zależnie od koloru. Tak i w rzeczywistości mamy podobne sytuacje od których po prostu są wyjątki. Przykładowo magnetyzm, plastik nie jest przyciągany, stal jest. Jeszcze do niedawna magiczna właściwość naszego świata :) Stwierdzisz, ale to jest przecież wiadomo co jest przyciągane a co nie. Odpowiem, w grze też nie ma paradoksu, przecież wiadomo co lewituje, a co nie ;P żyrokopter tak, a katapulta nie. Proste i spójne :)
Zazwyczaj pełni trzy role: stanowi dodatkowe, oprócz naszych, prawa fizyki, łata dziury po zapożyczeniu naszych praw i tworzy dziury podczas masowego tworzenia efektów audiowizualnych. Przynajmniej ja tak to widzę
Będę się kłócić, że nie ma takich dziur zbyt wiele do łatania. Podaj mi przykład takiej łatanej dziury, która by mnie przekonała. Bo elfy budują latające zamki? Być może w centrum wyspy jest coś co powoduje jej lewitacje, tworząc wiry magii. A magia jest w tym świecie elementem tak naturalnym jak magnetyzm w naszym świecie.
Nie o komety mi chodziło, a o to, co w grach nazywa się zazwyczaj "magią wody/lodu".
Komety są z lodu, skoro można teleportować meteoryty, to lód z ogona komet też. Jeśli nie lubisz takiego wyjaśnienia, to magia wody lodu, może być wynikiem spadku temperatury, który wywoła mag równie naturalnie jak teleportacje, czy podrapanie się po nosie :P Nie przyjmujesz do wiadomości, że świat gry może rządzić się innymi prawami. Tam energia magiczna po prostu istnieje i osoby zdolne do kierowania nią, są w stanie wpływać na naturę świata poprzez przykładowo myśli, gesty, słowa i intencję. To jest takie prawo tego świata, spójne z resztą jego elementów.

Zazwyczaj pełni trzy role: stanowi dodatkowe, oprócz naszych, prawa fizyki, łata dziury po zapożyczeniu naszych praw i tworzy dziury podczas masowego tworzenia efektów audiowizualnych.
Dodatkowe prawa fizyki (choć stwierdziłbym raczej metafizyki) jasne, o to przecież chodzi :) To sprawia, że świat jest ciekawszy, bardziej niesamowity.
Nie łata dziur, bo takich nie ma :) Ono wykorzystuje nowe możliwości nowo stworzonego świata.
Jeśli chodzi o tworzenie elementów audiowizualnych przez magię... magia w grach jest od czasów kiedy rozgrywka toczyła się w konsoli tekstowej. Nie była więc źródłem efektów graficznych. A do tego jaka gra teraz nie ma efektów graficznych? Nawet realistyczne nawalanki FPP tworzą efekciarskie wybuchy, dym, no po prostu łatają dziury w rozgrywce ;) Bo podobnie można argumentować, że strzelanie do wrogów w grach jest niepotrzebne, bo to tylko źródło "tworzenia masowych efektów audiowizualnych" :P

Offline Kyroman

  • Użytkownik

# Maj 29, 2008, 17:40:36
Podaj mi przykład takiej łatanej dziury, która by mnie przekonała.
Magia, czy to w grach (w tym i tekstowych), czy w filmach i książkach powstała po to, by załatać dziury. Zawsze magia była po prostu tłumaczeniem niewytłumaczalnego, o którym wcześniej mówiłem, bo po prostu autor czegoś nie rozumiał i próbował to wyjaśnić za pomocą nadprzyrodzonych sił. Z czasem wiele rzeczy udało nam się wyjaśnić, niektóre na potrzeby książek nadal są traktowane jako siły nadprzyrodzone, innych nie wyjaśniliśmy i w tej kwestii nadal możemy je uważać za magię (OOBE czy inne podawane wcześniej przykłady). To jednak nic nie zmienia. Mnie argumenty o tym, "że to świat autora i może z nim zrobić co chce" nie przekonują tak samo, jak Was nie przekonały moje przykłady latających miast. Zauważcie, że często autor w jednych przypadkach mówi, że "lata bo magia", a w innych jako argument podaje prawa z naszego świata. Czy więc w końcu próbował stworzyć własny świat, nie patrząc na nasz, czy odwzorował nasz świat i nagiął jego prawa? Dla mnie jest to tak, jak przyznanie się do błędu.
magia wody lodu, może być wynikiem spadku temperatury, który wywoła mag
To dlaczego do zrobienia tego wykorzystał energię, a nie pobrał jej od lodu? Podczas schładzania wyzwoliło się przecież pełno energii i gdzieś musiała pójść. Powiesz: "bo to świat autora, nie nasz", ale w tym przypadku jedynie potwierdzisz to co pisałem wyżej. Raz piszesz, że to nie nasz świat i może nie być w nim wielu elementów, a raz, że jednak one tam są. Mnie takie plątanie nie przekonuje.
Nawet realistyczne nawalanki FPP tworzą efekciarskie wybuchy, dym, no po prostu łatają dziury w rozgrywce ;) Bo podobnie można argumentować, że strzelanie do wrogów w grach jest niepotrzebne, bo to tylko źródło "tworzenia masowych efektów audiowizualnych" :P
Tworzą efekciarskie wybuchy, ale nie łamią przy tym praw fizyki*, a to już różnica. Ironia całkowicie niepotrzebna.

*Tylko nie podawaj za przykład takiego łamania np. Quake czy UT. :|

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Maj 29, 2008, 18:17:45
Ależ właśnie o to chodzi, że skoro to świat pana X to pan X ustala w nim reguły. I jeśli chce, jego świat może być zupełnie identyczny jak nasz, lecz przetwarzanie energii będzie na tyle rozwinięte (...bo się Edison kiedyś potknął i na głowie stłukła mu się żarówka), że z otrzymanej energii będzie tracone tylko kilka procent (a nie jak w obecnych czasach 50-80%). I co? To świat pana X. Ty widzisz to jako beznadziejne przeplatanie dwóch światów. Pan X widzi to jako swój własny świat, a nie jako dwa światy.

Podobnie jest z systemem do gier RPG, w którym maszyny parowe dziś nadal są używane w zdecydowanej większości przypadków (lub coś podobnego, nie pamiętam tytułu).

Offline Kosz85

  • Użytkownik

# Maj 29, 2008, 19:19:24
To chyba mój ostatni post, bo widać nie rozumiesz stwierdzenia "Inne prawa rządzą tamtym światem". Przykład z lodem, to tylko próba pokazania, że da się jakoś wytłumaczyć, taka hipoteza modelu fizycznego. Dlaczego nie pobrał energii z lodu, już Ci tłumaczę: "W przypadku energii magicznej, prawo zachowania energii nie występuje.". Proste no nie? Tak jak magnes nie przyciąga drewna, tak energia magiczna służąca do obniżenia temperatury nie powoduje wytworzenia energii przy schłodzeniu :) Takie prawo tamtego świata. Ale Ty pewnie tego nie zrozumiesz i nie przyjmiesz do wiadomości takiego tworu łamiącego to co znasz. Podobne nastawienie cechowało ludzi, którzy wierzyli, że świat jest płaski i paliło na stosie wszystkich, którzy twierdzili, że może jest inaczej. W końcu mieli zbudowany system fizyczny, który jasno mówił, że ziemia jest płaska i inaczej być nie może. Ty tak samo jesteś zafiksowany na prawa, których Cię nauczono. Jak ktoś poda Ci przykład jakichś innych to nie jesteś w stanie tego zaakceptować. Na filozofa to się byś nie nadawał, w końcu oni tam szerzą często jeszcze lepsze herezje.

Hipotetycznie, fizycy rozważają istnienie innych wymiarów, rządzących się innymi prawami fizycznymi. Powiem tyle, że gdyby Ziemia nagle skoczyła do wymiaru rządzonego prawami świata fantasy, powiedzmy przez jakąś eksplozje nieoznaczoności z pobliskiej czarnej dziury. To Ty byś chyba oszalał, zwariował, postradał zmysły. W końcu nic nie byłoby realne i zgodne z prawami do których się przyzwyczaiłeś, a wszystko by działało i było w jakiś sposób spójne!
Oczywiście szansa jest na to wyjątkowo mała, ale jest :P Strzeż się!

Rozumiem Twoją postawę, ale ja nie mam zamiaru czepiać się tak strasznie rzeczywistości i nie pozwalać sobie na odrobinę szaleństwa wyobraźni. A i tam na końcu nie było ironii, tylko zwykły kontrargument pokazujący błąd logiczny w pierwotnym argumencie, na zasadzie co ma gruszka do pietruszki - co mają efekty wizualne do założeń świata i rozgrywki. Magie cechują efekty specjalne (chociaż nie zawsze), tak jak i strzelanie (poprzez wybuchy, dźwięki, itd) to jest cecha, a nie powód.

Dzięki za przyjemną dyskusję :)

swiru

  • Gość
# Maj 29, 2008, 20:02:56
Powtórzę, bo chyba poszło grochem o ścianę.

LICENTIA POETICA.

http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3932307

Próbujesz wymusić przejęcie się tym problemem u autorów, w czasie gdy problem należy w zupełności do odbiorcy. Po stronie autora panuje zupełna wolność, czy ci się to podoba, czy nie. Tymże ja kończę swoje przekonywanie Ciebie i myślę, że to wyczerpuje problem.

Offline Kyroman

  • Użytkownik

# Maj 29, 2008, 23:12:41
Hipotetycznie, fizycy rozważają istnienie innych wymiarów, rządzących się innymi prawami fizycznymi.
Czy fizyka w takich wymiarach opiera się na cząsteczkach, czy jest możliwe, że opiera się na całkowicie czymś innym?
Cytuj
Próbujesz wymusić przejęcie się tym problemem u autorów, w czasie gdy problem należy w zupełności do odbiorcy. Po stronie autora panuje zupełna wolność, czy ci się to podoba, czy nie.
Możliwe. Ale staraj się także sam trzymać tej zasady, skoro już nią tak rzucasz ;)

swiru

  • Gość
# Maj 29, 2008, 23:30:40
Czy fizyka w takich wymiarach opiera się na cząsteczkach, czy jest możliwe, że opiera się na całkowicie czymś innym?
Ty to zostań 2 "Ajnsztajnem" .... Powiedz mi skąd masz taką wiedze ?