Autor Wątek: The Future - Pomysł na grę RPG  (Przeczytany 7743 razy)

Offline mowgli

  • Użytkownik

# Maj 01, 2008, 20:33:08
Wstępna historia i pomysł świata gry

Kiedyś, w odległych czasach, Ziemia dzielona była pomiędzy krwiożercze bestie podobne do wyobrażeń „naszych” dinozaurów i nieliczne ludzkie społeczności kryjące się przed napastnikami.  Światem rządziły prawa zupełnie inne od dzisiejszych. Ludzie, by zwiększyć swą szanse na przeżycie, zakładali klany, łącząc swe siły. Zamieszkiwały one trudno dostępne jaskinie oraz podziemia. Do walki używali prostych narzędzi i swojego sprytu. Każdy klan działał wg określonych zasad, ustalanych przez starszyznę. Z biegiem czasu wypracowywano swoje charakterystyczne techniki walki, różne społeczności posiadły swoją kulturę i odrębne struktury społeczne. Było też jeszcze coś. Magia, będąca przedmiotem wielu legend i opowieści istniała naprawdę. Stanowiła ona niesamowicie wyrafinowany sposób wykorzystywania energii. Specjalne zakony kształciły nowych magów, traktowanych jako wybrańców. Nie każdy miał odpowiednie zdolności żeby dysponować tymi umiejętnościami, co wywyższało tych ludzi ponad innych - we wszystkich kulturach i klasach. Umieli oni za pomocą specjalnego języka, odkrytego przez pierwotnych magów wywołać odpowiednie siły i użyć je do swoich celów. Reszta społeczeństwa traktowała osoby magiczne z szacunkiem i względna bojaźnią, lecz trudna sytuacja gospodarcza – susza, głód i choroby – spowodowały że uczucia te przemieniły się w zazdrość, poczucie niesprawiedliwości i nienawiść. Powstawały nieformalne organizacje, który postanowiły dokonywać samosądów i polować na magów. I tak oto nieświadomi ginęli we śnie… Doszło do tego, że społeczeństwo magów odłączyło się od reszty, pogrążając się w zapomnienie. Działali oni cały czas, lecz odbywało sie to w ścisłej tajemnicy poza zasięgiem klanów. Wszyscy myśleli, że zostali oni wybici i od tamtego czasu usłyszeć o nich było można tylko w legendach. Tak więc trwała ewolucja, ludzie walczyli z dzikimi drapieżnikami coraz skutecznej, aż w końcu dopięli swego. Większość dominujących bestii zostało wybitych, a reszta albo została oswojona albo żyła w miejscach, gdzie człowiek jeszcze nie dotarł. Wszystko rozwijało się dynamicznie; technologia szła błyskawicznie do przodu, wynaleziono prąd, tranzystor, człowiek dotarł na księżyc, coraz więcej wiedziano o otaczającym ludzi świecie. I trwało to tak przez długie lata, aż do roku 3185…

Cały świat gna w kierunku postępu. Powstaje coraz więcej elektrowni jądrowych, genetyka dla naukowców teoretycznie nie ma żadnych tajemnic. Zaawansowana technika i komunikacja sprawia, że świat stał się łatwo dostępna, globalną wioską. Tworzą się liczne konflikty, co prowadzi do większych lub mniejszych wojen. Ludzie ogłupieni na punkcie swojej wyższości nad naturą i innymi nie przejmują się takimi błahostkami, jak moralność, kościół, czy choćby ekologia. Liczy się tylko to, który kraj jest bogatszy i potężniejszy. Trwa wyścig zbrojny, mający na celu udowodnienie swojej siły. W laboratoriach tworzą się coraz to skuteczniejsze bronie biologiczne i chemiczne. Jedno z takich laboratoriów mieści się niedaleko potężnej elektrowni jądrowej na północy bogatej Afryki.

Prezes elektrowni był od urodzenia sknerą. Fałszował atesty i wyniki kontroli sprzętu, by zaoszczędzić na kosztach utrzymania generatorów. Miał do spłacenia wiele długów, więc każdy sposób był dla niego dobry.
Tymczasem  grupa naukowców pracująca w laboratorium kończyła właśnie pracę nad substancją, która pozwalała na mutację dowolnej istoty żywej w określony i kontrolowany sposób. Wystarczyło tylko poddać ofiarę mutacji specjalnemu promieniowaniu  modulującemu działanie środka. Chciano w ten sposób wyhodować bez większego ryzyka wydajną siłę roboczą w postaci zwierząt i bogate w energię, genetycznie modyfikowane rośliny uprawne. Był też jeszcze jeden powód. Otrzymane nowe gatunki stanowiłby dobre wsparcie dla wojsk i artylerii. Nawet nie spodziewali się do czego doprowadzi ich wynalazek…
Był piękny, słoneczny poranek 3185r. Nic nie wskazywało na to, jaka tragedia zdarzy się w tym miejscu już niebawem. W godzinach popołudniowych, w elektrowni stare wyświetlacze zaczęły pokazywać niebezpiecznie wysoką temperaturę w jednym z generatorów. Na początku myślano, że to awaria urządzeń pomiarowych, które często się już psuły. Niestety było już za późno na dalsze dochodzenia. Światem wstrząsnęła ogromna eksplozja. Wybuch elektrowni w ciągu ułamka sekundy zmiótł pobliski ośrodek badawczy i spowodował, że owa modyfikująca substancja wmieszała się w radioaktywną chmurę, która rozprzestrzeniała się powoli nad całym globem. Jednakże ogromna temperatura i promieniowanie troszkę zmieniły działanie środka. Zamiast kontroli na skutkami, działał tak aktywnie, jak tylko mógł. Straszliwe mutacje powodowały nieodwracalne zmiany. Istoty żywe ginęły w skutek niewyobrażalnych przemian genetycznych, czy też zwykłej choroby popromiennej. Te stworzenia, które nie ginęły, zamieniały się w zupełnie inne gatunki  - wróciły do swojej pierwotnej natury - od dzikich i krwiożerczych bestii po w miarę przyjazne stworzonka.

Istniał jednak obszar na naszej kuli ziemskiej, która prawie nie odczuła skutków wybuchu. Na dość rozległej wyspie na drugiej półkuli  mieszkała dość spora grupa ludzi, która zdążyła zapobiec działaniu odległej chmury. Schowani w bunkrach pozostałych po ostatniej wojnie, czekali na poprawę stanu bezpieczeństwa oraz planowali swoje działania po wyjściu na powierzchnię.

Nie wiedzieli oni jednak że nie są sami. To, że przeżyli nie było przypadkiem – kilkaset metrów pod nimi istniała jeszcze jedna grupa ludzi, która swoimi magicznymi zdolnościami powstrzymała szkodliwe skutki wybuchu w Afryce. Wszyscy, którzy przetrwali, zaczęli zdawać sobie sprawę, że to do nich należy trudne zadanie odbudowy ludzkiej cywilizacji…


Proszę o ocenę, komentarze i ewentualne propozycje zmian :)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline skaarj

  • Użytkownik

# Maj 01, 2008, 20:42:23
Obecnie elektrownie jądrowe mają wiele zabezpieczeń więc w roku 3185 przestarzały sprzęt musiałby pochodzić z Czernobyla, ja bym zamienił błąd zabezpieczeń na celowe działanie terrorysty naukowca ;P

Offline spendrak

  • Użytkownik

# Maj 01, 2008, 20:43:41
A nie lepiej cofnac sie o pareset lat? ;)

Offline mowgli

  • Użytkownik

# Maj 01, 2008, 20:49:38
Właśnie nie! większość gier tego typu opowiada o jakiś pradawnych czasach, ze średniowiecznymi obyczajami, kulturą itp...

A mnie chodzi o połączenie realnego świata z w.wym. elementami i to jeszcze w przyszłości :) Nie chce powtarzać wcześniejszych pomysłów, tylko stworzyć coś oryginalnego i grywalnego.

Offline skaarj

  • Użytkownik

# Maj 01, 2008, 20:51:05
Właśnie nie! większość gier tego typu opowiada o jakiś pradawnych czasach, ze średniowiecznymi obyczajami, kulturą itp...

A mnie chodzi o połączenie realnego świata z w.wym. elementami i to jeszcze w przyszłości :)

Nie trawię gier RPG w przyszłości - maszyny, broń palna, komputery ... moim zdaniem jest to jak przeterminowane (o kilka lat) ciastko.

Offline mowgli

  • Użytkownik

# Maj 01, 2008, 20:54:13
Ale zauważ, że w tym pomyśle bronie palne i te wszystkie rzeczy są tylko w historii świata. Wszystko zostało zniszczone. Ludzie będą mieli świadomość, że można coś takiego stworzyć, ale nie będą mieli materiałów np. do tych bajerów jądrowych. Świadomość zostanie, ale możliwości nie. Takie specyficzne cofnięcie się w czasie :) Zwiększa grywalność i efektywność, przynajmniej wg mnie. No i jeszcze wchodzi magia :)

Sądzę, że jeżeli odpowiednio ułożona będzie fabuła, to nie powinno być sytuacji w której gra zostanie naszpikowana niepotrzebnymi i przesadzonymi efektami.

//Edit: Dodam, że ten scenariusz prezentuje ogólne założenia i ogólny pomysł, konkretne elementy na pewno ulegną zmianie.
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2008, 20:58:38 wysłana przez mowgli »

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Maj 01, 2008, 21:02:18
OK, tylko nie widzę tu nigdzie pomysłu na żadną grę. :)

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Maj 01, 2008, 21:11:16
No i jeszcze wchodzi magia :)

Zauważ, że nie wszyscy uważają tak jak skaarj i pod wpływem opinii jednej osoby nie powinieneś zmieniać rdzenia fabuły. Przykładowo, ja czuję się jak ryba w wodzie w klimatach hard science-fiction (hard = sci-fi oparte zupełnie na nauce, możliwe w przyszłości, nawet jeśli dalekiej). Niestety, magia całkowicie psuje grę - oczywiście w moim mniemaniu.

Offline mowgli

  • Użytkownik

# Maj 01, 2008, 21:17:18
Magia była od początku w moim pomyśle. Nie zmieniałem żadnego zdania :) Będzie polegała na pomyśle z Eragona, tzn. gracz przy pomocy odpowiednio dobranych słów będzie wywoływał zaklęcia - czyli będzie można zmieniać, cel, zasięg, moc czaru - przez zmianę składowych słówek danej inkantacji.

OK, tylko nie widzę tu nigdzie pomysłu na żadną grę. :)

Masz rację :) Gra będzie (w założeniach) polegać na wcieleniu się w pewnego młodzieńca w nie-magicznej społeczności, który odkrywa, że posiada zdolności magiczne. No i reszty się domyślajcie sami :P
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2008, 21:21:16 wysłana przez mowgli »

Offline skaarj

  • Użytkownik

# Maj 01, 2008, 21:20:17
No i jeszcze wchodzi magia :)

Zauważ, że nie wszyscy uważają tak jak skaarj i pod wpływem opinii jednej osoby nie powinieneś zmieniać rdzenia fabuły.

A czy ja powiedziałem, że ma coś zmieniać ? (oprócz nawalenia zabezpieczeń reaktora) forum jest od tego aby m.in wymieniać opinie ...

Offline grenko1990

  • Użytkownik
    • Warrior Studio Team

  • Zbanowany
# Maj 01, 2008, 21:20:44
a teraz ja mam pytania masz już napisany zarys gry jak będzie wyglądało a co z ludźmi do teamu, stronie teamu itp.

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Maj 01, 2008, 21:23:27
Cytuj
Masz rację :) Gra będzie (w założeniach) polegać na wcieleniu się w pewnego młodzieńca w nie-magicznej społeczności, który odkrywa, że posiada zdolności magiczne. No i reszty się domyślajcie sami LP
Dalej nie ma tu nic o samej grze. :)

Offline mowgli

  • Użytkownik

# Maj 01, 2008, 21:24:57
a teraz ja mam pytania masz już napisany zarys gry jak będzie wyglądało a co z ludźmi do teamu, stronie teamu itp.

Zarys gry właśnie tworzę :) Tym wątkiem chcę sprawdzić czy ogólny pomysł się przyjmie, po czym ruszam dalej :) A co do ludzi, to nie ma sensu dobierać ekipy, póki się nie wie na czym stoi. Stworzę scenariusz (czytaj: za rok), to rozpocznę poszukiwania. Teraz otwarty jestem na pomoc w projektowaniu, ale póki co mam pełno znajomych i całą głowę pomysłów.

Offline mowgli

  • Użytkownik

# Maj 01, 2008, 21:26:26
Cytuj
Masz rację :) Gra będzie (w założeniach) polegać na wcieleniu się w pewnego młodzieńca w nie-magicznej społeczności, który odkrywa, że posiada zdolności magiczne. No i reszty się domyślajcie sami LP
Dalej nie ma tu nic o samej grze. :)

A co chciałbyś jeszcze wiedzieć? :) Ogólną wizję mam w głowie, dopiero zaczynam przelewać na papier (Word'owy :P ). Będą kolejne rzeczy to opublikuję :)

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Maj 01, 2008, 21:44:26
No i jeszcze wchodzi magia :)

Zauważ, że nie wszyscy uważają tak jak skaarj i pod wpływem opinii jednej osoby nie powinieneś zmieniać rdzenia fabuły.

A czy ja powiedziałem, że ma coś zmieniać ? (oprócz nawalenia zabezpieczeń reaktora) forum jest od tego aby m.in wymieniać opinie ...

Oki, oki, te zdanie z mojego posta można wyrzucić - ale jako, że zostało zacytowane, jego wyrzucanie nie byłoby zbyt pożyteczne :)