Autor Wątek: Pomysł na elemnt gry sieciowej: Schizofrenia  (Przeczytany 2995 razy)

Offline Kosz85

  • Użytkownik

# Kwiecień 11, 2008, 09:55:09
Wpadłem na ten pomysł przypadkiem, nadaje się głównie do gier sieciowych/mmo najlepiej z widokiem First Person. Nie zamierzam takiej pisać, ale pomysł chyba ciekawy, może ktoś go wykorzysta. Pomysł łatwy do zrealizowania i ma kilka wariantów, jeden jest raczej znany, pozostałych nigdzie nie widziałem wykorzystanych, ale być może nie są nowe.

Wariant 1: Duch/Zwida
Polega na tym, by w tłocznych miejscach co jakiś czas pokazywać np. ufo :) Cały bajer polegałby na tym, że pojawiałby się w nieoczekiwanych momentach gdy ktoś np zasłoni nam widok drogi, odsłaniając stoi tam obcy, coś znowu nam zasłania, ewentualnie tracimy go z widoku i już go nie ma. Taki trochę schizofreniczny efekt, tylko po stronie klienta, nadający niezły klimat. Ale ten wariant już gdzieś chyba był (a na pewno w filmach ;) ).

Wariant 2: Potwór
Zwykle Mobki w mmo są widoczne dla wszystkich graczy, co powiecie na potwora wchodzącego do psychiki i widocznego tylko dla jednego gracza? ładny efekt mógłby być gdyby przemieszczał się przez ala portale do podświadomości poszczególnych graczy. Widoczny tylko dla jednego.

Wariant 3: choroba, ewentualnie wpływ lokacji.
Tak jak w wersji 2, tylko mobek nie jest realny i nie można go zabić. AI ustawia go na lini gracz/player, gracz strzelający w zwidę strzela w drugiego gracza, dopóki się nie zorientuje i nie zacznie ignorować zwidy :)

Wariant 4: psychiczne pomieszanie
W lokacje wkracza kilka osób, w losowym momencie gdy gracze stoją następuje atak, obok nich pojawiają się mobki, zaczynają z nimi walczyć. W czym rzecz? Dwa warianty. Podmiana mob - player, ale gracze to szybko rozgryzą. Podmiana tylko życia (strzelając do mobka, trafiamy playera, trafiając playera niszczymy mobka).

Wariant 5 bazujący na wariancie 4
W lokacji pojawia się dużo potworów, graczy też w nie zamieniamy (tzn. tylko wygląd pozostałych graczy względem niego samego). Walczą pomiędzy sobą.

Może komuś się przyda, w niektórych grach byłaby to ciekawa odmiana :) A efekty proste i nie trudne do zaimplementowania. Bo co za problem podmienić modele, lub jakichś nie wyświetlać u innych graczy.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Kwiecień 11, 2008, 09:58:30
Pograj sobie w F. E. A. R. :D

Offline Kosz85

  • Użytkownik

# Kwiecień 11, 2008, 10:06:39
Eee... ja to grać nie lubię ;) W F.E.A.R. właśnie było wiele ciekawych elementów w tym stylu, ale nastawione były chyba na rozgrywkę single player? Dodatkowo w części bazowały na różnych wstawkach filmowych mieszających się z rzeczywistością, każda taka wstawka i lokacja musiała być specjalnie przygotowana. Ja piszę o prostszych do zrobienia i nieco bardziej uniwersalnych, chociaż zapewne mniej efekciarskich, rozwiązaniach :) W F.E.A.R. nie grałem, ale obserwowałem graczy zza ramienia ;)

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Kwiecień 11, 2008, 12:18:23
Fajne pomysły!

Ja bym do tego dorzucił schizy związane z przestrzenią. Nie są już tak łatwe do zrobienia technicznie, ale z pomocą portali dałoby się je zrobić.

Na przykład idziesz i wiesz, że masz skręcić w którąś przecznicę/korytarz, ale kompletnie nie wiesz w który i nie masz żadnej wskazówki który jest ten właściwy. Albo wychodzisz przez pewne drzwi lub je mijasz, a kiedy wracasz później w to samo miejsce, tych drzwi czy całego korytarza już nie ma. Albo idziesz coraz dalej i nagle okazuje się, że wróciłeś do miejsca w którym już byłeś, choć to zupełnie nieprawdopodobne. Albo w którą stronę byś nie poszedł z miejsca w którym stoisz, to i tak trafisz gdzieś gdzie już byłeś albo i tak trafisz gdzieś gdzie jeszcze nie byłeś, tak że traci sens pojęcie miejsc już odwiedzonych i jeszcze nieodwiedzonych.

Ogólnie chodzi o to, żeby wywołać poczucie dezorientacji w przestrzeni, zagubienia, niepewności, frustracji.

Offline s0d

  • Użytkownik

# Kwiecień 11, 2008, 14:12:26
"W lokacje wkracza kilka osób, w losowym momencie gdy gracze stoją następuje atak, obok nich pojawiają się mobki, zaczynają z nimi walczyć." podoba mi sie ten pomysl tylko bym zrobil tak. Wpada 5 osob do pomieszczenia i w pewnym momencie pojawia sie pare mobkow a playerow zamienia takze w mobki z wygladu zeby gracz nie mogl odroznic prawdziwych mobkow od playerow zamienionych w mobki ;]

Offline Kosz85

  • Użytkownik

# Kwiecień 11, 2008, 14:29:00
Dokładnie o takiej schizie marzyłem ;) Tylko popyt na taką grę byłby znikomy. Dodatkowo to nadaje się praktycznie tylko do 3D, a ja wolę bawić się 2D, ewentualnie 2D w 3D :) Jakoś bardziej mnie to bawi.

Pomysł byłby grywalny jedynie w przypadku jakiejś gry zagadki, ewentualnie escape room ;)

hmm... Twoje pomysły też da się zrobić :D Część dosyć prosto.
Dużo drzwi, otwierając drzwi losujesz portal pod który się podpinasz.
Bawiąc się samą kamerką jesteś w stanie odwracać kierunki(Lewo <-> Prawo), robiąc to gdy gracz patrzy na ściane, nie będzie w stanie się zorientować co się dzieje (brak punktu orientacyjnego, który dałby mu o tym znać).
Druga opcja, symetrycznie wyglądające pomieszczenie/korytarz, gracz idzie i na środku odwracasz go, jeśli rzeczywiście są symetryczne, to nawet nie zauważy :D Ewentualnie portal który nie wyświetlałby obiektu postaci.

Ale mi chodziło raczej o pomysły, które urozmaicą rozgrywkę, a nie sprawią, że gracz wyląduje w wariatkowie i zniszczy komputer ze zdenerwowania :D


Ps. Z tymi mobkami, to właśnie o to chodziło ;P Żeby gracze nie wiedzieli który to który.

Offline Ciunkos

  • Użytkownik
    • Black Sheep

# Kwiecień 11, 2008, 16:17:33
[...]
Na przykład idziesz i wiesz, że masz skręcić w którąś przecznicę/korytarz, ale kompletnie nie wiesz w który i nie masz żadnej wskazówki który jest ten właściwy. Albo wychodzisz przez pewne drzwi lub je mijasz, a kiedy wracasz później w to samo miejsce, tych drzwi czy całego korytarza już nie ma. Albo idziesz coraz dalej i nagle okazuje się, że wróciłeś do miejsca w którym już byłeś, choć to zupełnie nieprawdopodobne. Albo w którą stronę byś nie poszedł z miejsca w którym stoisz, to i tak trafisz gdzieś gdzie już byłeś albo i tak trafisz gdzieś gdzie jeszcze nie byłeś, tak że traci sens pojęcie miejsc już odwiedzonych i jeszcze nieodwiedzonych.
[...]
W Blair Witchu The Rustin Parr był właśnie taki motyw (chyba w 4dniu) że chodząc po lesie "droga cały czas się zmieniała".  Poza tym (niechcąc spoilować za bardzo fabuły) jest motyw iż gracz(przynajmniej ja) ma wrażenie iż to co się stało jednego dnia było snem, ale jednak jest jeden ślad, który wskazuje, że jednak to działo się naprawdę. Grę polecam jako najbardziej shizową grę wszech czasów.
Btw. Kumple widzieli wiedźmę za oknem w barze, ja jej nigdy...

Offline Humman

  • Użytkownik

# Kwiecień 15, 2008, 20:03:57
Efekt z powrotem do miejsca gdzie się już było był nawet w Mario na 8-bitowce, na planszach z zamkiem trzeba było w odpowiedniej kolejności pokonać sekwencje korytarzy góra, środek, dół przy błędzie cała sekwencja zaczynała się od nowa.
Sam pomysł pokręconego miejsca i czasu podobny jest do snu gdzie super-komp czyli mózg potrafi na zawołanie tworzyć nową rzeczywistość gdzie czas, przestrzeń, prawa fizyki i wynikłe z tego obrazy, dźwięki, emocje są pod kontrolą podświadomości.
Jakby dało się wpływać na umysł żeby tworzył zadaną rzeczywistość i na tyle w nią wierzył by nie starał się jej hakować to mielibyśmy prawdziwy matrix  ;), gdzie tamtejsze "gry" były by bardziej odczuwalne niż normalne życie. Wystarczy tylko że mózg kojarzył by jakieś miejsce by jego właściciel mógł przenieść się tam swą świadomością i odgrywać na swój sposób jakąś rolę, nie potrzeba by było informacji wykraczającej poza książkową prozę gdyż mózg tworzył by resztę w czasie rzeczywistym.

Offline nameczanin

  • Użytkownik
    • devlog

# Maj 02, 2008, 01:25:11
o takie rzeczy rozbudować Alien vs Predator!

Offline RaptorEX

  • Użytkownik

# Maj 04, 2008, 16:21:35
Pod względem takiej ogólnej schizy najlepiej wzorować się na Silent Hill, Rule of Rose czy Siren.  8)