Autor Wątek: Poziom gier na rynku i nie tylko  (Przeczytany 12413 razy)

Offline vashpan

  • Użytkownik
    • Strona

# Maj 06, 2008, 17:28:04
Gier tworzonych nie dla kasy jest dużo więcej niż kiedyś. W epoce Mario tak na oko 95% gier było komercyjnych (bo jak zrobić freeware na np: Pegassusa?) a teraz? Wystarczy wpisać w google "Free Game" i mamy mnóstwo gierek których twórcy ani nie myśleli o kasie ani nie szli w grafikę. Więc niech narzekacze którzy uważają Crisis, FarCry czy hl2 za słabe i komercyjne niech zostawią te gierki dal mnie, a sami niech grają we flashu.
Nie żebym miał coś do staroci kilka miesięcy temu kupiłem Antologie Mytha a teraz przypominam sobie Trespassera (chylę czoła w '98 zrobić taką fizykę!).

No i wlasnie na tym polega problem :) Wowczas te komercyjne gry mialy to cos, byly INNOWACYJNE. Coz takiego innowacyjnego pod wzgledem gameplayu jest w Crysisie ?
Akurat FarCry i HL2 uwazam za bardzo dobre gry. Mysle ze kryzys rynku gier jest faktem ale w koncu musi sie zakonczyc i wydaje mi sie ze bedzie to rozwiazanie zaskakujace :)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

yfan

  • Gość
# Maj 06, 2008, 18:45:01
Cytuj
Wowczas te komercyjne gry mialy to cos, byly INNOWACYJNE
Ile razy trzeba powtarzać? NIE. Jest wii, które sięga po zupełnie nowych graczy. Są gry niezależne, tworzone przez prawdziwe osobowości, nasączone totalnym stylem. Jest rosnące mini-zjawisko gier artystycznych, które starają się wyrazić emocje poprzez abstrakcję reguł gry. Są gry we flashu, docierające do rzeszy graczy casualowych - polecane bywają nawet na głównej stronie gazety.pl! Takich trendów nie było jeszcze przed trzema laty, nie w takim nasileniu, to jest wspaniałe jak powszechne stają się gry. W każdym z tych pól aż huczy od innowacyjności, często takiej, na której się i kasę trzepie (więc komercyjnej).

W Crysisa nie grałem, ale to chyba rodzaj odchodzącej ramoty. Gry wymagające zakupu nowego peceta, to przeszłość i będą schodziły w należną sobie niszę. Ludzie, którzy gotowi są na takie poświęcenie dla gry, to skromna mniejszość. Kiedyś była to bardziej znacząca grupa, dziś to raczej margines. Crysis nie jest grą reprezentatywną jeśli chodzi o PC, "innowacyjność" przejawia się na pecetach w innych polach (wymienione wyżej). Wymagające sprzętowo FPPy przechodzą na konsole - patrz giantyczny sukces serii Halo, patrz Bioshock i UT3 (których pecetowe wersje są bardziej z rozpędu).

Nie ma kryzysu rynku gier, jest zbliżający się koniec gier pecetowych w formule promowanej przez Crysisa, ja po nich nie będę płakał.

Offline Krolik

  • Użytkownik

# Maj 06, 2008, 19:45:02
Dupa a nie koniec. Nadal będą robione gry z coraz lepszą grafiką i na konsole i na pecety, a Korialtrash  ma tu racje, że teraz nie liczy sie tak fabuła jak grafika. Grafika i grafika wciąż na 1 miejscu i chośby gra była super a grafika kompletne dno to nikt by nie chciał w to grać. Wiem że troche przykre, że ilość nowych shaderów decyduje jak sie patrzy na gre, jednak wątpie ,aby aby ktoś kto zarabia na grach wolał zrobić gre z dobrą fabułą tylko po to żeby nacieszyć jakiś mały procent graczy. To że beda mieli zajarane japy nie zmieni stanu ich konta a to że grafika jest dobra a fabuła nie i taka gra sie dobrze sprzedaje to sie liczy bo za to jest kasa i nie wiem kiedy to sie zmieni . Miejmy nadzieje, że znajdzie sie jakaś grupa zapaleńców która zrobi dobra gre ze znośną lub dobrą grafiką, która przypomni stare dobre czasy.

Offline Shelim

  • Użytkownik
    • Homepage

# Maj 06, 2008, 20:07:21
Krolik -> zagraj w Witchera :)

Offline Krolik

  • Użytkownik

# Maj 06, 2008, 20:14:34
Grałem u kolegi  :P