Autor Wątek: Poziom gier na rynku i nie tylko  (Przeczytany 12802 razy)

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Luty 01, 2008, 23:44:41
Cytuj
Użyłem określenia "lepiej" w stosunku do odbiorcy, nie programisty
Też się nie zgodzę. Skoro gracze się cieszą, że gry mają wysokie wymagania, to po co im tę radość zabierać? :)

Cytuj
Spróbuj zrobić własne God of War na PS2, poświęcając tylko "minimum" na optymalizację.
Dla ścisłości, moja definicja "minimum", jeżeli chodzi o optymalizację to "dokładnie tyle, żeby w grę w ogóle dało się grać". To, że na niektórych platformach te minimum to wciąż nawał roboty to inna kwestia.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline dzemeuksis

  • Użytkownik
    • Blog quodmeturbat

# Luty 01, 2008, 23:54:59
Jeśli ktoś by się pokusił o podliczenie fajnych dzisiejszych gier, to wyjdzie mu liczba porównywalna z tymi z czasów Amigi/Atari itd. Jedyna różnica jest taka, że kiedyś to było 30% gier, a dzisiaj to jest 1%.
Zdaje mi się, że przesadziłeś w obu szacunkach. Gdzieś tam wyżej wynika z moich przemyśleń, że tych "fajnych" było kiedyś jednak mniej niż 30%. Nie zgadzam się również, że dzisiaj ledwie jedna na sto gier jest "fajna". Oczywiście kluczem jest tutaj zdefiniowanie pojęcia "fajna", ale cokolwiek by pod tym rozumieć, to chyba jednak nie będzie aż takiej różnicy.

hacer

  • Gość
# Luty 01, 2008, 23:56:45
@Krzysiek K.: ... a inni narzekają, że sobie nie mogą pograć ;]. A przecież dla wydawcy zależy na jak __największym__ odbiorze produktu ;].

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Luty 02, 2008, 00:03:39
@Krzysiek K.: ... a inni narzekają, że sobie nie mogą pograć ;]. A przecież dla wydawcy zależy na jak __największym__ odbiorze produktu ;].
No, tutaj trzeba odpowiednio to skompensować. Jak gra ma za duże wymagania, to mamy mało klientów, a jak za małe, to powiedzą że nie jest nextgen. Ekonomista tutaj pewnie by oszacował, wyznaczył przybliżoną krzywą sprzedaży i znalazł maksimum. :)

Offline vashpan

  • Użytkownik
    • Strona

# Luty 02, 2008, 00:12:02
Moze ja wtrace swoje trzy grosze...

Juz od jakiegos czasu wlasnie zauwazam taki trend - ja takze w nowe gry gram po godzine, poltora, najpierw jest zachwyt zarabista grafika, a pozniej konkluzja - "ale to juz bylo..." I po raz kolejny zaluje ze sie skusilem...

I zastanawiam sie - dlaczego tak jest do cholery ? Czy ja jestem starszy ? Czy to, ze zajmuje sie programowaniem powoduje ze zamiast szukac radosci z gry zastanawiam sie "jak to dziala" ? Czy, w koncu - to gry sa po prostu gorsze.

I doszedlem ze jest pare powodow - po pierwsze komercja. Obecnie komputery sa zdecydowanie bardziej dostepne i o wiele prostsze w obsludze niz to bylo 20 lat temu, przez co wymagania odbiorcy gry staja sie coraz mniejsze i coraz bardziej "popowe". Po drugie - czas - ilosc genialnych pomyslow powoli sie wyczerpuje, i to jest najwieksza bolaczka, teraz nie oplaca sie praktycznie inwestowac w cos nowego, wszyscy leca na starych sprawdzonych wzorcach powstalych kilkanascie lat temu.... Jak tak sie zastanaowic, ostatnia naprawde rewolucyjna gra w branzy rozrywkowej bylo... The Sims - tak wiele osob gardzi ta gra, ale ja uwazam ze byla to gra przelomowa, ostatnia taka na swiecie...

A tak w ogole: Juz sam fakt tego ze zaczyna sie dyskusja na ten temat, swiadczy ze cos jest nie tak !

***

Ostatnio zauwazylem pewien dziwny fakt: PSP u mnie na roku jest dosc popularne, a na 6 konsolek w mojej grupie, najpopularniejsza gierka jest... Emulator NES'a ( Pegasusa ) Przypadek ?

Offline dzemeuksis

  • Użytkownik
    • Blog quodmeturbat

# Luty 02, 2008, 01:32:38
Juz od jakiegos czasu wlasnie zauwazam taki trend - ja takze w nowe gry gram po godzine, poltora, najpierw jest zachwyt zarabista grafika, a pozniej konkluzja - "ale to juz bylo..." I po raz kolejny zaluje ze sie skusilem...

I zastanawiam sie - dlaczego tak jest do cholery ? Czy ja jestem starszy ?
Dokładnie tak. Jak się zastanowisz, to znajdziesz wiele innych rzeczy (oprócz gier komputerowych), które dzisiaj Cię tak nie wciągają jak kiedyś, pomimo że wcale nie stały się gorsze (a często nawet lepsze). Człowiek zmienia się z wiekiem - inne priorytety, inne poczucie humoru, itd.

Po drugie - czas - ilosc genialnych pomyslow powoli sie wyczerpuje,
A ja właśnie ostatnio odniosłem wrażenie, że czego jak czego, ale pomysłów to człowiekowi nigdy nie zabraknie. Ot chociażby takie Okami, czy Echochrome. W razie czego nawet stare motywy można bardzo twórczo przetworzyć (Aquaria).

Jak tak sie zastanaowic, ostatnia naprawde rewolucyjna gra w branzy rozrywkowej bylo... The Sims - tak wiele osob gardzi ta gra, ale ja uwazam ze byla to gra przelomowa, ostatnia taka na swiecie...
To bardzo subiektywny punkt widzenia. Poza tym Spore nadchodzi ;)

A tak w ogole: Juz sam fakt tego ze zaczyna sie dyskusja na ten temat, swiadczy ze cos jest nie tak !
Taaa, coś jest nie tak. Pytanie: z czym? Z grami, czy może raczej z wrodzoną człowiekowi tendencją do idealizacji minionego czasu.

Ostatnio zauwazylem pewien dziwny fakt: PSP u mnie na roku jest dosc popularne, a na 6 konsolek w mojej grupie, najpopularniejsza gierka jest... Emulator NES'a ( Pegasusa ) Przypadek ?
Przypadek nie. Ale wytłumaczeń może być wiele. Ja przykładowo pocinałem ostatnio w Baldura i Syberię. Ale nie dlatego, żebym uważał, że nie ma dzisiaj równie dobrych gier, albo nawet lepszych. Po prostu jakoś tak lubię, gdy lokacja wczytuje mi się w 3 sekundy, a nie 3 minuty :)

hacer

  • Gość
# Luty 02, 2008, 03:33:17
Cytuj
Dla ścisłości, moja definicja "minimum", jeżeli chodzi o optymalizację to "dokładnie tyle, żeby w grę w ogóle dało się grać". To, że na niektórych platformach te minimum to wciąż nawał roboty to inna kwestia.

Ja sam pracuje w firmie nie zwiazaną z gamedevem i u mnie stawia się na optymalizację. I wg mnie oplaca się przeciagnac trochę premierę kosztem zoptymalizowania kodu. Co z tego jeśli dostanę sliczny obrazek który tylko obejrzę na Youtube albo w gazecie bo mi nie wydoli komp. Można duzo wiecej zarobić na ładnym i wydajnym kodzie niż tylko na ładnym.

Offline Demon

  • Użytkownik

# Luty 02, 2008, 08:08:58
Juz od jakiegos czasu wlasnie zauwazam taki trend - ja takze w nowe gry gram po godzine, poltora, najpierw jest zachwyt zarabista grafika, a pozniej konkluzja - "ale to juz bylo..." I po raz kolejny zaluje ze sie skusilem...

I zastanawiam sie - dlaczego tak jest do cholery ? Czy ja jestem starszy ?
Dokładnie tak. Jak się zastanowisz, to znajdziesz wiele innych rzeczy (oprócz gier komputerowych), które dzisiaj Cię tak nie wciągają jak kiedyś, pomimo że wcale nie stały się gorsze (a często nawet lepsze). Człowiek zmienia się z wiekiem - inne priorytety, inne poczucie humoru, itd.

Bzdura, jakoś Quake3, Diablo 2, FF7, Tomb Raider i pewnie parę innych gier nadal sprawiają mi przyjemność z grania w nie, natomiast takiego Crysis'a zobaczyłem, pograłem, odstawiłem, zapomniałem.
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2008, 08:10:57 wysłana przez Demon »

Offline dzemeuksis

  • Użytkownik
    • Blog quodmeturbat

# Luty 02, 2008, 12:14:06
Bzdura, jakoś Quake3, Diablo 2, FF7, Tomb Raider i pewnie parę innych gier nadal sprawiają mi przyjemność z grania w nie,
No ale czego to dowodzi? Mi też sprawia przyjemność granie w stare dobre gry. Podobnie sprawia mi przyjemność granie w nowe dobre gry (pomijając kwestię prędkości działania, z powodu której częściej sięgam po starsze tytuły).

natomiast takiego Crysis'a zobaczyłem, pograłem, odstawiłem, zapomniałem.
Po raz kolejny pytam czego to dowodzi? Sięgnąłeś po rozreklamowany "hicior", uznałeś, że jest kiepski i dlatego nowe gry są be? A ile świetnych nowych gier przegapiłeś? - np. z tego powodu, że nie były reklamowane jako super-mega-hity, bo twórcy albo nie mieli budżetu na taką kampanię, albo nie mieli presji na to żeby w ich grę grał każdy w przedziale wiekowym od lat 7 do 77. Zapytam inaczej: w ile nowych gier grałeś powiedzmy w ciągu minionego roku? 5, 10? To jaka jest szansa, że trafiłeś na coś wybitnego? Pamiętam, że jak kiedyś od kumpla pożyczałem kasety z grami (na C64), to czasem można było przez trzy dni wgrywać i testować po kolei 100 gier z kilku kaset i nie trafić żadnej dobrej (przy dużym szczęściu trafiła się 1, 2).

Moim zdaniem za tym, że nowe gry wydają się gorsze od starych stoi kilka przyczyn. Ale jedną z najbardziej istotnych jest komfort gry wynikający z prędkości działania. Powiedzcie sami, czy lubicie oglądać filmy na tvn-ie lub polsacie? Czy w ogóle oglądacie na tych stacjach? Bo ja nie. Nawet jak mam czasem ochotę, bo puszczają film który lubię lub bardzo chciałbym obejrzeć, to przy pierwszej przerwie reklamowej wymiękam i odpuszczam. Może to dlatego, że jestem cholerykiem, ale jeśli coś ma mnie nie znużyć, to musi dostarczać mi satysfakcjonujących bodźców niemal bez przerwy. Reklamy takich bodźców mi nie dostarczają. Plansza "Loading..." widoczna przez 3 minuty co minutę (w porywach do pięciu) również.

Druga sprawa to kwestia marketingowa. Otóż wiele dobrych, znakomitych gier, pozostaje w cieniu tytułów kierowanych do masowego odbiorcy. Najczęściej słyszymy (i w konsekwencji często sięgamy) po tytuły, które zostały wykreowane na hity, choć wcale na to nie zasługują. A wiele innych niezasłużenie pozostaje niezauważonych.

Takie jest moje zdanie. I chętnie bym przeprowadził małe badanie, czy przypadkiem nie występuje częsta korelacja pomiędzy posiadaniem przestarzałego kompa, a psioczeniem na nowe gry ;) W każdym razie w moim przypadku taka zależność nie występuje.

edit: Już wiem, Demonie, o co Ci chodziło z tą "bzdurą". Tyle że ja to mówiłem do vashpana w kontekście jego wypowiedzi, a nie jako ogólnik.
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2008, 12:17:05 wysłana przez dzemeuksis »

Offline vashpan

  • Użytkownik
    • Strona

# Luty 02, 2008, 12:26:45
Ja mysle, ze glowna przyczyna, o czym juz pisalem ,jest wzrost popularnosci komputerow... Obecnie panuja dzieci neo, ktore podniecaja sie wlasnie wyrabista grafa a nie zwracaja uwagi na inne aspekty... A ze wlasnie te dzieci neo stanowia obecnie trzon rynku, gry staja sie plytsze, bo nie musza byc glebsze.

Nie twierdze jednak ze to wina grafiki, podzielam poglad tych ktorzy mowili o tym, ze grafika jest taka, na jaka pozwala sprzet. W owych czasach Amigi np. gry rowniez dazyly do coraz lepszej grafiki przeciez...

Sa oczywiscie wyjatki, z miare nowych gier, naprawde gralem dluzej w: Half-Life 2, Tomb Raider: Anniversary ( ta ostatnia gra tez o czyms swiadczy: nie byla niczym nowym a jedynie starym dobrym tomb raiderem w nowych szatach. Wlasnie nie o grafike chodzi )


Sam mam kompa juz sredniej klasy, ale we wszystkie nowe gierki razem z Crysisem czy Gears of War moge smialo pociskac, ale jednak te gierki nie wciagnely mnie. Owszem cieszylem oko szczegolowoscia Crysisa, ale po przejsciu dema zapomnialem o niej....

A sam gram sobie w rozne casualowe gierki i to one sprawiaja mi wiecej radochy z grania...

Offline Demon

  • Użytkownik

# Luty 02, 2008, 19:58:46
dzemeuksis Crysis mi posłużył tylko za przykład. Nie chodzi mi o to że wszystkie nowe gry są do dupy, jednak nie mogę powiedzieć tego że nie zauważyłem zmian które zaszły na rynku gier video i że te zmiany nie są wcale na lepsze...

Offline DarkJarek

  • Użytkownik
    • DarkJarek HomePage

# Luty 03, 2008, 09:48:26
Vashpan ma rację co do nowych gier chociaż nie do wszystkich. To też od gustu zależy. Crysisa można porównać do pięknego kolorowego lizaka który jest po prostu wodą z cukrem. Jak spróbujesz to się przekonasz, że to nic specjalnego. Demko przeszedłem ale gra mnie nie wciągła.
Co innego Call of Duty 4. Tą grę akurat przeszedłem całą i mi się podobała. Nie wiem dlaczego, po prostu przypadła mi do gustu. Piękna grafika nie świadczy o jakości gry a jest jedynie dodatkiem. Jeżeli ktoś się skupia tylko na dodatkach a zapomina o sednie to wychodzi ładne pudełko które jest puste w środku.
Ściągnąłem sobie ostatnio demko Colina Dirt. Grafika bajeczne, jak na moje oko to lepsze od Crysisa i to przy mniejszych wymaganiach. Gra się bardzo przyjemnie ale tu też mam ale. Mi gra przypadła do gustu swoją innowacyjnością pod względem interakcji z otoczeniem. W sensie rozwal ile się da :). Można się fajnie po wyżywać, tworzyć efektowne wypadki itd. Gra jest dużo lepsza od takiego NFS ProStreet który to miał pozwalać na zniszczenie samochody.
Dobra ale nie miałem ty wychwalać gier. Moim zdaniem wiele się nie zmieniło od czasów amigi ale jednak coś. Są gry lepsze, gorsze i te z dużymi wymaganiami.

Offline Humman

  • Użytkownik

# Luty 03, 2008, 17:55:27
Dlaczego w ostatnich czasach każda gra ma co najmniej dobrą grafikę z mnóstwem efektów i jest obowiązkowo w 3D, z tego samego powodu dla którego wszystkie proszki do prania mają kolorowe opakowania, super składniki które dopierają wszystko w latniej wodzie i są reklamowane w tv. Takie sa prawa rynku masowego że aby coś dobrze się sprzedawało musi dać się efektownie zareklamować. Spora część nabywców skusi się reklamą a w przypadku gry ładnymi screenami i mnóstwem opcji a czy ostatecznie będzie zadowolony to już inna sprawa, a nawet jeśli to nie kupi gry drugi raz więc producenci gier mają nawet ławiejsze zadanie niż przy proszkach. Istnieją co prawda firmy dbające o jak najwyższą jakość, w tym grywalność jak blizzard zyskując na tym renomę i spore zyski. Większość jednak producentów woli strategię by produkt był jak najbardziej atrakcyjny przy pierwszym kontakcie.

Offline Charibo

  • Moderator

# Luty 03, 2008, 18:14:15
Ja raczej preferuję grac w gry z ładną grafiką niż z brzydką. I nie ukrywam, znacznie fajniej grało mi się w Crisisa (który i tak u mnie nie pokazuje pazurków) niż w Wiedźmina,  "kultowe" Tomb Ridery czy inne Mario.

Klimat? Half Life'y (najlepsza seria gier ever imo) miały tyle tylko "klimatu", co świetnie dobrana muzyka i inne dźwięki, poziom trudności, w miarę spójna (choc szczątkowa!) fabuła. No i oba (jak na swoje czasy) były rewolucyjne m.in. pod względem grafiki!

edit:
Mi się jednak bardziej podobał Crisis, IMO jest ładniejszy (no i jest strzelanką, a te preferuje). W obie gry grałem mniej - więcej podobnie długo. Demo Crisisa i z 8h w sumie przy Wiedźminie
« Ostatnia zmiana: Luty 03, 2008, 18:20:31 wysłana przez Charibo »

Offline Kurak

  • Użytkownik

# Luty 03, 2008, 18:18:46
Ja raczej preferuję grac w gry z ładną grafiką niż z brzydką. I nie ukrywam, znacznie fajniej grało mi się w Crisisa (który i tak u mnie nie pokazuje pazurków) niż w Wiedźmina,  "kultowe" Tomb Ridery czy inne Mario.
Wiedźmin ma ładniejszą grafikę, niż Crysis. IMO, oczywiście, bo to kwestia gustu. Niezaprzeczalnie jednak silnik graficzny w Crysisie jest bardziej zaawansowany technologicznie, co nie zmienia faktu, że ich artyści graficy dali dupy ;)

Wszyscy tak twierdzą, że dzisiejsze gry ssą, biorąc za przykład Crysisa. To akurat jest moim zdaniem bez sensu - powstają dzisiaj także dobre gry (nie uważam Crysisa za dobrą grę - raczej za demko bardzo dobrego silnika graficznego :)). Chociażby CoD 4 - grałem w to jakieś 2 godziny - uważam za grę bardzo dobrą. Do tego Wiedźmin, bardzo dobry cRPG z klimatem, NWN2 - fajna gra. Ostatnio wiele osób wychwala do NWN2 dodatek (nie grałem jeszcze). Wszystko to gry, które wyszły niedawno. Nie jest źle :)
« Ostatnia zmiana: Luty 03, 2008, 18:25:49 wysłana przez Kurak »