Autor Wątek: Poziom gier na rynku i nie tylko  (Przeczytany 12580 razy)

cyberion

  • Gość
# Styczeń 29, 2008, 05:16:57
Znalazłem ten http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,4862253.html artykuł i tak myślę czy oni mają rację w tym artykule czy nie ? Bo IMHO mają po części rację. Ale jest sporo "kultowych" gier :) i sporo niewypałów ;)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline dzemeuksis

  • Użytkownik
    • Blog quodmeturbat

# Styczeń 29, 2008, 09:49:31
Ględzenie starego pryka. Moje pierwsze spotkanie z "komputerami" to była taka czarna konsola podłączana do telewizora, na której wszystkie gry miały 2 (sic!) kolory i zasadniczo to były kreski odbijające kwadrat, który miał imitować piłkę. Potem zaiwaniałem u kumpla na Timex'ie w Trap Door, Akanoid i inne. Wreszcie z pieniędzy m.in. komunijnych uzbierałem na C64 i siedziałem na nim jeszcze w pierwszej klasie liceum, a kontakty z PC to była magia Sensible Soccer, Cywilizacji i Piratów. Dlatego dawne czasy zawsze będę traktował z dużym sentymentem i tamte gry będą dla mnie zawsze czymś absolutnie doskonałym i wyjątkowym. Mimo to uważam, że ogólny poziom gier się nie zmienia. Tak jak kiedyś, tak i dziś powstają gry beznadziejne, słabe, średnie, dobre, bardzo dobre i rewolucyjne. Dziś gry są inne, bo zmienia się technologia i wymagania stawiane przed nimi. Czasem wychodzi to na dobre, a czasem nie. Ale proporcje pozostają te same. Jak się zastanowić, to szacuję, że na C64 miałem około 1000 gier - a z tego może 5 wybitnych, 50 dobrych, 200 takich sobie i koło 750 takiej rzadziochy, że szkoda słów! Oczywiście, że przywołując wspomnienia na myśl przychodzą te gry, przy których siedziałem 10h dziennie. Ale ile było takich, które dłużej się "wgrywały" niż poświęciłem im czasu? Prawda jest taka, że gniotów bez klimatu nigdy nie brakowało i nie zabraknie. Gier doskonałych, robionych z pasją też nie.

edit: W pierwszym zdaniu posta mówię oczywiście o Jonie Hare, a nie o sobie  :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2008, 09:53:04 wysłana przez dzemeuksis »

cyberion

  • Gość
# Styczeń 29, 2008, 18:17:47
@dzemeuksis: Racja. Jednak wyraźnie widać ostatnio trend brnięcia w grafikę (choćby nawet tu, na Warsztacie) - takiego przerostu formy nad treścią, a szkoda ;].

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Styczeń 29, 2008, 18:28:39
@dzemeuksis: Racja. Jednak wyraźnie widać ostatnio trend brnięcia w grafikę (choćby nawet tu, na Warsztacie) - takiego przerostu formy nad treścią, a szkoda ;].
Ostatnio? Zawsze tak było, chociaż w mniejszej skali - inaczej w Mario Bros skakalibyśmy kwadratem, a Arkanoidy były by prawie że nieodróżnialne od pierwszego Ponga. A jednak pixel art się rozwinął i wszystkie sentymentalne gierki są jak na swoje możliwości wypchane grafiką po brzegi. Później przyszła epoka kolorowych Amig i jeszcze więcej grafy, a zastanawiał się ktoś kiedyś ile grafiki musiano natworzyć do Settlersów, Turricana, czy Street Fightera? Potem przyszła epoka PC i gdy Carmack w końcu zrobił Wolfa to wszystko potoczyło się już z górki (Doom, DN3D, Quake 1, Unreal Quake 2, Quake 3, Doom 3 itd). Parcie na grafikę było zawsze, tylko sprzęt był gorszy. Gry po prostu muszą porządnie wyglądać zgodnie ze swoją epoką, bo inaczej nie sprzedadzą się w odpowiednim nakładzie.

cyberion

  • Gość
# Styczeń 29, 2008, 18:42:52
@Krzysiek K.: Prawda, że wolę grać w ładne gry, ale fabuła jest dla mnie bardzo ważna ;]. Jednak są ludzie (wielu moich znajomych?), których nie interesuje fabuła, tylko super-wypasione-w-pełni-obrotowe-super-realistyczne-fajnie-oteksturowane-zashaderowane-na-każdy-możliwy-sposób-3d. ;]

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Styczeń 29, 2008, 19:02:58
@Krzysiek K.: Prawda, że wolę grać w ładne gry, ale fabuła jest dla mnie bardzo ważna ;]. Jednak są ludzie (wielu moich znajomych?), których nie interesuje fabuła, tylko super-wypasione-w-pełni-obrotowe-super-realistyczne-fajnie-oteksturowane-zashaderowane-na-każdy-możliwy-sposób-3d. ;]
Podobnie jak z dziewczynami, jedni wolą mądre, inni piękne. ;)

cyberion

  • Gość
# Styczeń 29, 2008, 19:07:14
@Krzysiek K.: Prawda, że wolę grać w ładne gry, ale fabuła jest dla mnie bardzo ważna ;]. Jednak są ludzie (wielu moich znajomych?), których nie interesuje fabuła, tylko super-wypasione-w-pełni-obrotowe-super-realistyczne-fajnie-oteksturowane-zashaderowane-na-każdy-możliwy-sposób-3d. ;]
Podobnie jak z dziewczynami, jedni wolą mądre, inni piękne. ;)

Cóż.. fakt ;]. Niewiele jest tych pięknych i mądrych jednocześnie ;]. Jednak są - nawiązując do gier, takie stają się wieloletnimi hitami (Diablo, Starcraft, Warcraft, Baldur's Gate, etc.) ;].

Offline Demon

  • Użytkownik

# Styczeń 29, 2008, 21:41:08
Ja już od dawna jestem zdania że w grach nie ma już tego czegoś. Coraz lepsza grafika i fizyka, mnóstwo efektów i wodotrysków, i po co mi to skoro w tej grze nie ma grywalności. Ja osobiście za naprawdę dobre gry uważam tylko ich mały odsetek. Próbowałem grać w mnóstwo nowych gier i każdą z nich odstawiałem po max pół godziny. Niektórzy próbują mi wmówić że zawsze pierwsze wrażenie jest najlepsze, a kiedy bierze się następną część tej samej gry to ona już tak nie bawi - bzdura, najlepszy przykład - Diablo i Diablo 2, obie gry zeżarły mi mnóstwo czasu i świetnie się przy nich bawiłem. Oczywiście nie każdy gatunek gier mi podchodzi, ale z tych gatunków które lubię tylko jakiś promil daje mi prawdziwą radość z gry.

P.S. Nie skreślam oczywiście wszystkich nowych gier - Tomb Raider Anniversary jest świetny, mimo iż AI przeciwników dąży do zera.

Offline shyha

  • Użytkownik
    • Shyha@Flickr

# Styczeń 29, 2008, 21:43:35
Diablo II to sieczka dla mutantów jakichś :P.

Popatrz inaczej, taki Call of Duty, gra do przejść na standardowym (Normal czy jak mu tam) w 3-4h ale jak kurna zaczniejsz grać po sieci.... :)

cyberion

  • Gość
# Styczeń 29, 2008, 21:52:19
Diablo II to sieczka dla mutantów jakichś :P.

Popatrz inaczej, taki Call of Duty, gra do przejść na standardowym (Normal czy jak mu tam) w 3-4h ale jak kurna zaczniejsz grać po sieci.... :)
O Quake 3 Arena nie wspomnę  :) Pamiętacie Max Payne'a liniowa gra - jak dla mnie na jedno przejście i to by było na tyle... Jakoś wolę Fallout Tactics i Quake 3 Arena, seria kolejnych need for speedów mi się znudziła...

Offline Demon

  • Użytkownik

# Styczeń 29, 2008, 21:54:33
shyha - Diablo 2 jest idealnie wyważone, to że jest sieczka to normalne, w tej grze tak ma być! Siłą zarówno Diablo 1 jak i Diablo 2 są przedmioty, których jest po prostu mnóstwo. Przypuszczam że przeniesienie Diablo 3 w 3 wymiar (nieoficjalne informacje) spowoduje więcej złego niż dobrego dla tej gry, ale jak będzie naprawdę - czas pokaże.
A co do grania po sieci to Quake3 chyba nigdy mi się nie znudzi, no chyba że bym cały czas grał z 1 i tą samą osobą.

P.S. Jeszcze przypomniała mi się pewna platformówka którą robiono chyba 5 lat, ale jak już zrobili to wyszła prawdziwa perełka - mowa o Heart Of Darkness.

Offline MDW

  • Użytkownik
    • www.encore-games.com

# Styczeń 30, 2008, 11:01:03
Parcie na grafikę było zawsze, tylko sprzęt był gorszy. Gry po prostu muszą porządnie wyglądać zgodnie ze swoją epoką, bo inaczej nie sprzedadzą się w odpowiednim nakładzie.

Racja. Niech ten marudzący Jon Hare powie dlaczego wtedy gdy robili Cannon Fodder nie zrobili w tej grze grafiki jak na ZX Spectrum? Bo chcieli żeby gra wyglądała sensownie i wykorzystywała możliwości Amigi 500. Po prostu wykorzystywali możliwości graficzne i dźwiękowe ówczesnego sprzęt. Czyli... parli na grafikę też. :) Hare po prostu marudzi. Czy on twierdzi, że na XBox360 dzisiaj powinno się robić jakieś grywalne 2D strzelanki typu Cannon Fodder? Przecież to śmieszne. Poza tym nie rozumiem w jaki sposób dobra grafika i animacja mają przeszkadzać grywalności. Jak gra jest nudna to nie można zwalać tego na dobrą grafikę tylko cienkich projektantów. :)

A tak poza tym to uważam, że Hare po prostu chce zareklamować swoje odgrzewane kotlety na XBoxLiveArcade. :) To co robi to dopiero jest brak nowatorskiego pomysłu! W Sensible Soccer mogę sobie pograć od dawna na Amidze 500, emulatorze Amigi na PSP, PC, Pegasosie, nowej Amidze, Macintoshu, Linuxie. SensibleSoccer na XBox360 - też mi rewelacyjny i nowatorski pomysł. :) Akurat uważam, że XBLA jest przesycone odgrzewanymi kotletami w które już dawno można wygodnie zagrać legalnie i za darmo na różnych platformach.

Offline borys94

  • Użytkownik

# Luty 01, 2008, 00:57:42
Zgodzę się... gry są coraz bardziej realistyczne, co nie znaczy, że bardziej grywalne. Pamiętam, jak w zeszłym roku z ciekawości postanowiłem zagrać w Fallout. Naprawdę, w tak dobrego RPG od dawna nie grałem. Ta gra miała niesamowity klimat. Co do grafiki, to jak na 2007 rok można ją było uznać za archaiczną :). A jednak ta gra potrafiła wciągnąć, grało się w nią super i miała ciekawą fabułę.

Offline Esidar

  • Użytkownik

# Luty 01, 2008, 01:49:17
Zgodzę się... gry są coraz bardziej realistyczne, co nie znaczy, że bardziej grywalne. Pamiętam, jak w zeszłym roku z ciekawości postanowiłem zagrać w Fallout. Naprawdę, w tak dobrego RPG od dawna nie grałem. Ta gra miała niesamowity klimat. Co do grafiki, to jak na 2007 rok można ją było uznać za archaiczną :). A jednak ta gra potrafiła wciągnąć, grało się w nią super i miała ciekawą fabułę.

Ale gdybyś tą grę zobaczył w 1985 to byś powiedział że tak wypasionej grafiki to w życiu nie widziałeś :)

Ja bym nie łączył "spadku fajności gier" ze "wzrostem wypaśności grafiki". Wystarczy spojrzeć na mega crapiaście wyglądające gry zrobione na postawie jakiegoś filmu, które biją ilością sprzedanych sztuk, inne lepiej wyglądające gry.

Moim zdaniem spadek fajności gier, wiąże się z tym kto je robi i w jakiej ilości. Kiedyś robiła je garstka zapaleńców którzy mieli jakiś tam pomysł. I dlatego te gry wyglądały kiepsko (bo sprzęt często umożliwiał dużo więcej). Dzisiaj robienie gier to masowy biznes. Gry się robi jak najszybciej i jak najwięcej i nie po to że ktoś ma pomysł tylko po to żeby na tym zarobić. A gry się robi takie jakie się sprzedają czyli na podstawie filmu, na podstawie jakiegoś brandu, itd. Grafika jest co raz lepsza tylko "przy okazji". Więcej kasy, lepsza grafika, tutaj jest akurat proste przełożenie.

Xbox Live i Wii Ware mają poprawić fajność gier ? Marzenie starego pryka :) To tak jakby twierdzić, że genialne pomysły na grę przez 20 lat leżały w szufladach i czekały na objawienie jakim jest Xbox Live. To taka sama sytuacja jak z PSP. Niby to małe, niby proste, ale żeby zrobić na to dobrą grę trzeba poświęcić taki sam budżet i taką samą ilość czasu jak na grę na innej "większej" platformie.



Offline puch

  • Użytkownik

# Luty 01, 2008, 02:44:49
Gdyby developerzy posiedzieli nad opracowaniem samej gry tyle czasu ile poświęcają na zrobie super wypasionej grafiki - gry, które dziś dostajemy byłby zupełnie inne. Lepsze.

Amigi, Atari, Commodore64, Pegazusy - wszystkie były ograniczone sprzętowo - do nich nie wychodziły co roku nowe szybsze procesory, mocniejsze karty graficzne itp. Grafika była jedna - dzieki temu miej uwagi poświęcało sie samej oprawie, a więcej samemu pomysłowi itp. Stąd takie fajne gry które do dziś maja mnóstwo fanów.

I od dawna uważam, że gry konsolowe w ogromnej większosci bija na głowe gry na pc. NIe chodzi mi o grafike tylko o same gry. Moze własnie dlatego, że developerzy gier na konsole są ograniczeni sprzętowo do czasu pojawienia się nowej konsoli(3-4 lata)? Dzięki czemu mogą wymysleć sensowną gre, a nie tylko sensowną grafike - jak w przypadku gier na pc - gdzie sprzęt zmienia sie kilka razy w roku.

Dzisiaj rynek zapierd... jak dziki osioł. Co roku szybsze kart, szybsze procki - developerzy kombinują nad grafiką. Dają im sprzęt - to go wykorzystują. Szkoda tylko, że czasem 4 lata tworzenia gry idzie na zrobienie samej grafiki a na reszte gry -  0,5 roku. Później wychodzą takie gnioty i odgrzewane kotlety, bo nie było czasu.