Autor Wątek: Wykorzystanie biofeedbacku  (Przeczytany 2120 razy)

Offline mi-ku

  • Użytkownik
    • miku DevBlog

# Grudzień 13, 2007, 19:05:06
Jakiś czas temu zainteresowałem się ciekawym zjawiskiem biofeedbacku oraz rzeczami z nim związanych. Biofeedback wykorzystuje sprzężenie zwrotne pomiędzy naszym umysłem , ciałem i programem komputerowym . Otóż program odczytuje poziom naszego stresu/relaksu bądź innych zjawisk, następnie przetwarza je na inne sygnały, np. obraz czy dźwięk, który mamy kontrolować własnym umysłem poprzez próbę zmniejszenia stresu (czy tego co jest analizowane).

Zjawisko to jest wykożystywane w grach relaksacyjnych - co jest oczywiście genialnym i natywnym zastosowaniem, ale pomyślmy teraz co by było gdyby, ten sam sprzęt można było użyć np w jakmś Survival Horrorze typu Silent Hill czy Resident Evil. Celność mieżenia i strzału z broni mogła by zależeć od naszego poddenerwowania, co napewno zwiększyłoby to realizm rozgrywki, oczywiście nie jest to jedyny element, który można by uzależnić od reakcji ciała człowieka i jego umysłu. A przy okazji moglibyśmy nauczyć się kontrolować stres grając :)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Grudzień 13, 2007, 19:25:05
Jakiś czas temu zainteresowałem się ciekawym zjawiskiem biofeedbacku oraz rzeczami z nim związanych. Biofeedback wykorzystuje sprzężenie zwrotne pomiędzy naszym umysłem , ciałem i programem komputerowym . Otóż program odczytuje poziom naszego stresu/relaksu bądź innych zjawisk, następnie przetwarza je na inne sygnały, np. obraz czy dźwięk, który mamy kontrolować własnym umysłem poprzez próbę zmniejszenia stresu (czy tego co jest analizowane).

Zjawisko to jest wykożystywane w grach relaksacyjnych - co jest oczywiście genialnym i natywnym zastosowaniem, ale pomyślmy teraz co by było gdyby, ten sam sprzęt można było użyć np w jakmś Survival Horrorze typu Silent Hill czy Resident Evil. Celność mieżenia i strzału z broni mogła by zależeć od naszego poddenerwowania, co napewno zwiększyłoby to realizm rozgrywki, oczywiście nie jest to jedyny element, który można by uzależnić od reakcji ciała człowieka i jego umysłu. A przy okazji moglibyśmy nauczyć się kontrolować stres grając :)

Cóż, jeśli do wygranej trzeba by opanować stres to podłączyłbym mruczącego kota siedzącego na kolanach i spokojnie grał - taki cheat ;).  Nie zawsze takie przykładowe zdenerwowanie musi wypływać z gry, tym bardziej jeśli ma się czteroletniego brata, początkującego sportowca, który lubi sporty z piłką - a ta często trafia to w monitor, to w klawiaturę, to w końcu we mnie.

Offline Netrick

  • Użytkownik

# Grudzień 13, 2007, 19:27:40
Ja w strzelankach mam żelazne nerwy więc taki wynalazlem w strzelanakch u mnie niewiele zmieni - ale przy nerwach podczasz kodzenia jak coś takiego się zastosuje... ;p

Offline n0d

  • Użytkownik

# Grudzień 13, 2007, 19:43:58
Imo sam pomysl do gier horrorowatych jest genialny ;) I nie, nie mowie tu o realiach wdrozenia tego w zycie, ale sama koncepcje ;)

Offline Koshmaar

  • Użytkownik
    • Homepage

# Grudzień 14, 2007, 00:53:53
Na gamasutrze jest długi artykuł który opowiada m.in. o tym jak granie może zmienić się w religijne przeżycie i jak w tym biofeedback może pomagać/jakie są jego ograniczenia. Polecam: http://www.gamasutra.com/view/feature/1992/constructing_artificial_emotions_.php

Offline mi-ku

  • Użytkownik
    • miku DevBlog

# Grudzień 15, 2007, 00:06:30
Dzięki wielkie za informację o tym artykule. Nie mam czasu żeby go teraz przeczytać, ale zapowiada się ciekawie. Widać że autor zrobił niemałą analizę tego, co wpłynie na emocje i zachowanie gracza.

Offline Krolik

  • Użytkownik

# Grudzień 15, 2007, 16:34:34
kiedys jeszcze myslalem o takim feedbacku, ktory bysmy podlaczali do czasci ciala t.jk. reka, noga ,głowa itp i w grach strzelankach odczuwali byśmy np wibracje czy kopanie prądem  ;D kiedy przeciwnik by strzelił w nas i trafił w dane miejsce. jeżeli by to bylo bolesne to bysmy nauczyli sie lepiej grać bojąc się ze nas trafią ale i tak takie urządzenie nie mogło by wyjść bo moglo by wyrzadzic krzywde ludziom z respiratorami czy epilepsją   :-\

Offline szalony_zlomiarz

  • Użytkownik

# Grudzień 15, 2007, 16:58:07
Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby ktoś podłączony do respiratora sobie siedział i grał, zwłaszcza z urządzeniem do kopania prądem na ręce  :P, chyba, że miałeś na myśli rozrusznik serca. Ewentualnie zobacz ten topic: http://forum.warsztat.gd/index.php/topic,4749.0.html, może nie kopie prądem, ale podobny pomysł :D.