Autor Wątek: piractwo  (Przeczytany 4482 razy)

Offline Oijadt

  • Użytkownik

# Październik 05, 2007, 19:47:21
Albo dać tak niską cenę, że wstyd będzie używać pirata, aczkolwiek buntownicy od tej zasady zawsze się znajdą. Oni mają swoje zasady.  ;)

tylko ze zmniejszenie ceny dwukrotnie nie zwiekszy sprzedazy dwukrotnie. tak wychodzi z praw ekonomii.
wydaje mi sie ze grunt to dobre wsparcie (oryginalnego)produktu ze strony producenta. moze okresowe sprawdzanie on-line poprawnosci klucza. usuwac licencje produktow z kluczmami udosteonionymi w sieci. ostatnio musialem sie sporo natrudzic zeby to obejsc :P

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

bamse

  • Gość
# Październik 05, 2007, 20:13:16
Albo dać tak niską cenę, że wstyd będzie używać pirata, aczkolwiek buntownicy od tej zasady zawsze się znajdą. Oni mają swoje zasady.  ;)
tylko ze zmniejszenie ceny dwukrotnie nie zwiekszy sprzedazy dwukrotnie. tak wychodzi z praw ekonomii.
tylko ze zwiększenie ceny dwukrotnie nie zmniejszy sprzedazy dwukrotnie, a może spowodować przekroczenie punktu załamania i na odwrót, obniżenie ceny moze skutkować obniżeniem punktu w którym użytkownik decyduje, czy kupić - czy nie kupić, ukraść - nie ukraść. tak wychodzi z praw ekonomii.

Oczywiście może, nie musi. To oczywiście w gestiiście dystrybutora/decydenta jaki model sprzedaży wykorzystać przy danym produkcie... ale trzeba mieć właśnie na uwadze taki "mały" szczegół jak piractwo i np. skłonność danego społeczeństwa/konsumentów do niego.
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2007, 22:08:56 wysłana przez RageX »

bamse

  • Gość
# Październik 05, 2007, 21:46:07
Albo dać tak niską cenę, że wstyd będzie używać pirata, aczkolwiek buntownicy od tej zasady zawsze się znajdą. Oni mają swoje zasady.  ;)
tylko ze zmniejszenie ceny dwukrotnie nie zwiekszy sprzedazy dwukrotnie. tak wychodzi z praw ekonomii.
wydaje mi sie ze grunt to dobre wsparcie (oryginalnego)produktu ze strony producenta. moze okresowe sprawdzanie on-line poprawnosci klucza. usuwac licencje produktow z kluczmami udosteonionymi w sieci. ostatnio musialem sie sporo natrudzic zeby to obejsc :P
Jasne, że zależność nie jest liniowa. Ale istnieje. Co więcej zmiejszenie liczby pirackich kopi również nie przekłada się bezpośrednio na wzrost liczby zakupów. I tu zaryzykowałbym, że nie przekłada się ,,wcale'' (czyli, jest to jakiś przyzerowy odsetek).

Ogólnie, IMO nie warto. Po prostu koszta zabezpieczenia są większe niż potencjalne zyski (poza tym jest jeszcze casus MS Office -- gdzie piractwo przyniosło realne zyski, to tak na marginesie).

Offline skmskm

  • Użytkownik

# Październik 05, 2007, 23:26:40
Najlepiej zrobić po prostu porządną grę a wtedy znajdą sie kupcy.
Z doświadczenia wiem że złamanie zabezpieczeń gry jest dosyć proste sam to raz zrobiłem bo mówili że tej gry sie nie dało złamać(themida + online test autentyczności).
Za czasów szkoły z kuplami edytowaliśmy winrara by działał jak chcemy.

bamse

  • Gość
# Październik 06, 2007, 00:15:07
Najlepiej zrobić po prostu porządną grę a wtedy znajdą sie kupcy.
Z doświadczenia wiem że złamanie zabezpieczeń gry jest dosyć proste sam to raz zrobiłem bo mówili że tej gry sie nie dało złamać(themida + online test autentyczności).
Za czasów szkoły z kuplami edytowaliśmy winrara by działał jak chcemy.

Tak z ciekawosci - "Mount&Blade" to Twoja robota? ;)

Offline puch

  • Użytkownik

# Październik 06, 2007, 02:12:51
Cytuj
Najlepiej zrobić po prostu porządną grę a wtedy znajdą sie kupcy.
Z doświadczenia wiem że złamanie zabezpieczeń gry jest dosyć proste sam to raz zrobiłem bo mówili że tej gry sie nie dało złamać(themida + online test autentyczności).
Za czasów szkoły z kuplami edytowaliśmy winrara by działał jak chcemy.

Na twoim miejscu bym sie publicznie nie przyznawał. Chyba, że chcesz mieć u siebie w domu: CBA, ABW, CBŚ, BBW, BOR, ZIOBRO 8) ???

Offline skmskm

  • Użytkownik

# Październik 06, 2007, 08:46:00
Ja sie nie przyznałem jaką grę zrobiłem ale to można łatwo sprawdzić w necie.

Offline Shelim

  • Użytkownik
    • Homepage

# Październik 06, 2007, 13:33:44
Eh, ludzie!

Kolega się pytał jak zabezpieczyć grę i chciał jasnej i rzetelnej odpowiedzi a wy urządziliście moralno-filozoficzną dysputę na temat sensu zabezpieczeń w ogóle!
Gdyby założyciel tematu chciał dyskutować, zadałby inne pytanie  8)
Dlatego proszę o odpowiedź na temat - czyli jak maksymalnie zabezpieczyć swój program ;) A to, czy takie rozwiązania mają sens to sobie autor już sam odpowie. Nie róbmy off-topa  ;)

Ja niestety się wypowiedzieć na ten temat nie mogę (ale w sprawie owej moralno-filozoficznej dyskusji - jak najbardziej), bo brakuje mi czystej i konkretnej wiedzy na ten temat (hehe, nic takiego nie zrobiłem, co bym mógł sprzedawać :) )

Offline rfl2

  • Użytkownik

# Październik 07, 2007, 18:07:17
Jako że tytułem tego tematu jest piractwo, mam jedno pytanko...Jak to jest z zawodowym tworzeniem gier w Polsce? Czy to się opłaca? Większośc gier pochodzi ze Stanów i na pewno przynoszą niezłe zyski bo w Ameryca wszyscy kupują oryginały, jednak mam wątpliwości czy firma tworząca gry tylko na polski rynek szybko nie zbankrutuje....Czy ktoś wie jak to jest?

Offline adam1991

  • Użytkownik

# Październik 07, 2007, 22:28:30
Mi się wydaje że dobre zabezpieczenia mają ogromną wartośc dlatego że gry najlepiej sprzedają się przeważnie w pierwszych tygodniach po premierze. Więc zabezpieczenia mają sens .

Offline dzemeuksis

  • Użytkownik
    • Blog quodmeturbat

# Październik 08, 2007, 00:20:26
Cytuj
Jak to jest z zawodowym tworzeniem gier w Polsce?
No chyba nie jest aż tak źle (Techland, Play, Peaple Can Fly, CD Project, Codeminion, itd...). A jeśli stworzysz grę, na której będziesz chciał zarobić, to jeśli będzie tego warta, to nie ma żadnych przeszkód żeby wypuścić ją na rynek zagraniczny. Zresztą nikt przy zdrowych zmysłach nie myśli, że wyjdzie na swoje robiąc grę tylko na polski rynek.

Offline puch

  • Użytkownik

# Październik 08, 2007, 13:13:51
Liczysz na duży zysk - wydaj grę za granicą, a Polska jako dodatek. Tak jest i tak jeszcze długo pozostanie. Chyba, że zadowala cię zarobek rzędu 20 tyś ??? to zrób gierkę dla Play. A tak w ogóle to po co sie ograniczać do malutkiego polskiego rynku. Jedynym problemem może być znalezienie wydawcy, który wyda nam naszą grę za granicą.

Offline Goliatus

  • Użytkownik
    • Warsztat - tworzenie gier

# Październik 08, 2007, 13:38:48
Ciekawy zabieg zastosowano przy sprzedaży World in Conflict, otóż do gry dołączają wersję testową. Jest to cała gra tylko ma zablokowany tryb singleplayer i daje możliwość gry przez 7 dni przez multiplayer na testowym kluczu. Później trzeba zapłacić jak za nową gre. Ja właśnie dostałem od kogoś kto kupił całą gre taką wersję testową i troche pograłem, bo ten RTS wciąga. Na zakup się nie zdecyduje, bo szkoda mi kasy, ale również nie ściągnę pirackiej wersji, bo już się wystarczająco nagrałem.

Takie rozwiązanie moim zdaniem to bezpośrednie uderzenie w sieci p2p, bo w okresie największej popularności, czyli kiedy gra trafia do sklepów, ludzie zamiast ściągać pirata, grają albo w demo albo w wersje testowe, więc wydajność p2p spada. Podobnie jest z ET:QW, demo daje możliwość nieograniczonej gry przez net na jednej mapie. Po co ściągać pirata skoro można normalnie pograć w demo?

Offline dRaiser

  • Użytkownik
    • dRaiser's helloworld

# Październik 08, 2007, 19:49:16
Takie rozwiązanie moim zdaniem to bezpośrednie uderzenie w sieci p2p, bo w okresie największej popularności, czyli kiedy gra trafia do sklepów, ludzie zamiast ściągać pirata, grają albo w demo albo w wersje testowe, więc wydajność p2p spada. Podobnie jest z ET:QW, demo daje możliwość nieograniczonej gry przez net na jednej mapie. Po co ściągać pirata skoro można normalnie pograć w demo?

Tak, ale to demo oferuje, jak sam napisałeś, tylko 1 mapę/kilka dni gry. Ludziom, którym spodoba się gra, pewnie ta jedna mapa czy trialowe 7 dni nie wystarczy i jednak pokuszą się o pobranie jej z mniej legalnych źródeł. Mówię oczywiście o ludziach, którzy nie mają poczucia, że podobającą się grę się kupuje, a nie kradnie :). Przez takich piractwo nie padnie. A ta taktyka zmieni tylko tyle, że piratom usunie z rąk argument pt "nie ma dema/triala, nie można gry potestować!", ale zdecydowanie nie przekona większej grupy ludzi.

Offline novo

  • Użytkownik
    • my devblog

# Październik 08, 2007, 20:41:43
Ale z 'mniej legalnego zrodla' i tak nie pogra na normalnych serwerach, tylko na jakis chinksich z pingiem 700, wiec wtedy i tak lepiej grac juz normalnie na tej jednej mapie :)