Autor Wątek: Managery :)  (Przeczytany 3155 razy)

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Wrzesień 23, 2007, 17:32:32
Nie wiem czy ja jestem nienormalny czy może po prostu mój wiek na mnie tak wpływa... w każdym razie mam masę pomysłów na... managery :P. Oto ich lwia część:

- F1 - manager, w którym gracz staje się zarządcą zespołu w Formule 1, szerzej opisany pod http://forum.warsztat.gd/index.php/topic,4444.0.html

- Newspaper - a tutaj gracz ma szansę zostać naczelnym własnego czasopisma, szerzej opisany pod http://forum.warsztat.gd/index.php/topic,3077.0.html

- Gospodarstwo - gracz kupuje sobie działkę (w metrach kwadratowych) posiadającą takie dane jak typ gleby, itp., a następnie sadzi na niej jakieś krzaki (jabłonki, grusze, poziomki), może nawet wyznacza pewien teren, na którym będzie prowadził uprawę zboża. Zakupuje także jakieś ciągniczki, kombajny, buduje na zakupionym nowym terenie garaże dla nich, a w odpowiednim miesiącu z wykorzystaniem ich zbierze plony i sprzeda je do jakiegoś sklepu czy samodzielnie na rynku.

- Insects - hm... gracz szczerze mówiąc, staje się robalem. Tzn.: na początku wybiera "rasę" (muchy, komary, mrówki, etc.?) - przy czym każda je co innego, na innym terenie się rozwija, ma inne wymagania, inną rozmnażalność, itp. I tak sobie zarządza swoją kolonią robali, czyli buduje odpowiednie budowle (np. dla mrówek kanały w ziemi), zaopatrza się w jedzenie i w końcu prowadzi boje z innymi koloniami. Na każdym terenie mogą się zdarzyć inne wypadki losowe, np. w trawie człowiek może wykosić co nieco :P.

- Journalists - w ręce gracza zostaje powierzone zadanie zarządzania wiadomościami puszczanymi na pewnej stacji TV. Kupuje odpowiedni sprzęt dla reporterów, zatrudnia reporterów, prezenterów. Ciągle zdarzają się na całym świecie jakieś wydarzenia, każde ma pewien stopień ważności - gdy tylko się takie pojawi, możemy np. wysłać tam reportera, który dla nas nagra (jeśli damy mu do dyspozji kamerzystę z kamerą) materiał czy też skontaktuje się z nami telefonicznie (jeśli takiego mu nie damy). Każdy materiał ma określony czas trwania (możemy go wydłużać lub skracać - dla ważniejszych wydarzeń ten czas powinien być większy, dla mniej ważnych mniejszy, itp.). Musimy zapełnić określony czas antenowy, np. 10, 15 czy 30 minut (w zależności od poziomu trudności).

- Air - gracz staje się człowiekiem od kontroli lotów. Wydaje polecenia lotu dla poszczególnych samolotów, każdy samolot ma swoją prędkość, wielkość, długość drogi hamowania i ważność (np. ważniejszy jest samolot prezydencki od pasażerskiego). Na lotnisku mamy szereg pasów, na które składa się dopuszczalna maksymalna wielkość samolotu, długość pasu i w końcu zajęcie - przecież dwa samoloty nie mogą lądować jednocześnie na jednym pasie (tzn. w grze mogą - ale doprowadzą zawsze do katastrofy). Zadaniem gracza jest oczywiście zapanowanie nad tym haosem. Można by tu się zastanawiać nad powodzeniem tego pomysłu - lecz już na komórkę pojawiła się gra opierająca się na tym pomyśle i według większości była bardzo grywalna.

- Catastrophe - służby ratownicze od innej strony. Gracz jest tutaj najwyższym człowiekiem zespołu od reagowania na wszelkie katastrofy - odpowiada zarówno za wysyłanie pojazdów i ludzi na miejsce wypadku jak i prace ratownicze oraz - tu nowość - konferencje prasowe, podczas których wymigujemy się samodzielnie od podchwytliwych pytań dziennikarzy (czasem ofiary śmiertelne są nie do uniknięcia, ale taka informacja może się bardzo odbić na naszej reputacji).

- Dyspozytor - znów służby ratownicze. Tym razem gracz jest dyspozytorem, który pierwszy odbiera telefonicznie wiadomość o wypadku - wypytuje człowieka, itp. a następnie wysyła w odpowiednie miejsce odpowiednie jednostki. Czasem też może coś przerwać rozmowę, a czasem, gdy jest za długa może już być za późno na ratunek.

- Game Producer - gracz to producent gier. Kilku ludziom tego pomysłu nie trzeba tłumaczyć, tym bardziej, że aktualnei jest przeze mnie realizowany. Więcej pod linkiem http://forum.warsztat.gd/index.php/topic,3415.0.html.

- Koder - manager pojedynczej jednostki tworzącej gry. Zaczynamy w określonym wieku, zależnie od niego mamy tyle i tyle godzin wolnego czasu i wtedy poświęcamy go na naukę (wiele umiejętności [programowanie ogólne, programowanie grafiki, dźwięku, sieci, itp.], w tym programowanie w poszczególnych, prawdziwych bibliotekach) oraz kodowanie. Kodować możemy sobie jakiś silnik, program, czy grę w określonych technologiach (wybieramy jakie biblioteki do tego używamy). Wcześniej można się do tego przygotować poświęcając na to swój zeszyt, przez co jednak programowanie będzie lepsze i szybsze. Podczas programowania powstają problemy, które musimy rozwiązać - a tych jest dość wiele przez co gracz będzie miał wrażenie, że stworzenie projektu to naprawdę coś trudnego (i będzie miał rację!). Za stworzony projekt dostajemy reputację, oprócz tego możemy się udzielać na różnych forach, odpowiadać, pytać (btw. jak rozwiązywać - można poszukać przez google [na podstawie umiejętności szukania], poszukać samemu w kodzie lub też zapytać na forum). Grę spośród managerów wyróżniałby (oprócz samego pomysłu) brak czynnika pieniędzy.

- Student - manager ucznia. Zaczynamy od pierwszej klasy szkoły podstawowej (kończymy na ostatnim roku studiów). Cykl dniowy: z rana wstajemy o określonej godzinie i jemy śniadanie (małe, średnie, duże - jego wielkość zależy od wyboru gracza oraz czasu jaki został do początku pierwszej lekcji, im wcześniej wstaniemy tym więcej czasu). Na podstawie tego otrzymujemy początkową energię (wyrażoną w procentach). Następnie uważamy na danych lekcjach z odpowiednią uwagą (duża, mała, etc.) - im większa tym bardziej podniesiona umiejętność tego przedmioty, ale i więcej energii tracimy - a przecież musi starczyć energii na cały dzień. Czasem są niezapowiedziane kartkówki, kiedy to na podstawie naszej umiejętności tego przedmiotu wystawiana nam jest ocena. Na losowych lekcjach, przy ich końcu wystawiana nam jest także ocena z aktywności na lekcji. Na przerwy też poświęcamy wybraną przez siebie ilość energii - im więcej tym rośnie sympatia klasy do gracza. A dzięki wysokiej sympatii klasy do gracza możemy od kogoś na kartkówce/sprawdzianie co nieco ściągnąć (minigra), itp. Po szkole wracamy do domu. Tam mamy określoną ilość godzin wolnego czasu i możemy je poświęcić na dowolne cele - pomoc dla rodziców (zwiększa "sympatię" rodziców do gracza, im wyższa tym łatwiej np. poprosić ich o odrobienie za gracza lekcji), odrobienie lekcji, nauka z danych przedmiotów, czy w końcu zabawa z kolegami (podwyższa sympatię klasy do gracza). Czasem też występuje szczególna sytuacja, gdy na następny dzień jest zapowiedziany sprawdzian - wtedy także istnieje opcja nauki na dany sprawdzian, jednak ile się nauczymy możemy ustalić w procentach, bo całkowite nauczenie się zajmuje dość dużo. Półrocze zajmuje np. 15 dni, na koniec półrocza są nam wystawiane oceny i oczywiście na koniec roku nie możemy mieć żadnej jedynki.

Pomysły są oczywiście free4use, i tak zapewne wykonam co najwyżej jeden/dwa z nich. Można powiedzieć, żebyście i Wy do tego wątka pisali swoje pomysły na managery, szczerze zachęcam :).

//EDIT: jeszcze jeden pomysł (zapewne nie ostatni) mi się przypomniał:

- NASA - czyli manager NASA, amerykańskiej agencji kosmicznej. Zaczynamy w 1950 roku i tak prowadzimy badania nad różnymi wątkami typu rakieta, start, nawigacja, lądowanie, wodowanie, itp. i oczywiście jako pierwsi staramy się wysłać satelitę na orbitę Ziemską. Potem jako pierwsi znów się staramy wysłać człowieka w kosmos, człowieka na Księżyc, stację kosmicznę wokół Ziemi czy w końcu lądowanie sondy na innej planecie, aż do lądowania misji załogowej na innej planecie... albo też inny rozwój i poszukiwanie ufoludków, itp...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2007, 17:44:00 wysłana przez k_b »

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline sobol

  • Użytkownik

# Wrzesień 23, 2007, 17:42:12
Ja mam ostatnio na tycoony pomysły więc z tobą jest jeszcze dobrze ;p

Offline Charibo

  • Redaktor

# Wrzesień 23, 2007, 17:59:16
Ja mam ostatnio pomysly na silniki! [joke] :P

Offline user2007

  • Użytkownik

# Wrzesień 23, 2007, 18:27:04
A ja sądzę, że k_b będzie kiedyś specjalistą w pewnych sprawach i dobrym pracownikiem. Myślę, że twoje umiejętności, są z góry określone przez co nie tracisz czasu na poszukiwanie samego siebie, tylko dążysz do celu i rozwijasz to co masz w sobie najlepsze. I myślę, że ktoś to powinien kiedyś zauważyć. Byle tak dalej.

Pomysły managerskie, to skomplikowana sprawa i fajnie się w nie gra. Byle do przodu.

Tarains

  • Gość
# Wrzesień 23, 2007, 19:00:29
Cytuj
- NASA - czyli manager NASA (...)
bardzo fajna gra Buzz Aldrin's Race Into Space. Powinna być na Home of The Underdogs.

Cytuj
- Journalists - w ręce gracza zostaje powierzone zadanie zarządzania wiadomościami puszczanymi na pewnej stacji TV.
W madTV kierowałeś całą stacją telewizyjną (regionalną). Nigdy nie przegryzłem się przez interfejs tej gry, ale pachniało podobnie jak twój pomysł. Też powinno być do zassania za free.

"Floor 13" wydaje się być podobne - stoisz na czele rządowej komórki ds. inwigilacji i kontroli. W grze skupiasz się na czytaniu doniesień prasowych i odpowiednie reagowanie, tak by ukrócić "fikanie" opozycji. To byłoby też chyba rdzeniem gry, którą proponujesz - nie zrobić wiadomości "dobrze", tylko zastanowić się co znaczy "dobrze" i jakim wartościom służymy.

Cytuj
- Insects -
SimAnt?

Cytuj
- Gospodarstwo -
SimFarm?

Swoją drogą podziwiam tą prostoduszność, z jaką rozplanowujesz swoje "symulatory życia", bo dla mnie byłoby to astralnym wyzwaniem, bo przecież, co miałoby być "wygraną", za co przyznawać "punkty"... A nawet jak bez punktów, to jakiej materii miałyby być decyzje podejmowane co turę? Wiesz tu się staje przed pytaniem: O CO CHODZI W ŻYCIU. Taki menedżer ucznia całkiem omija ten problem, jakby całe szkolne życie dawało się rozpisać na tabelki :). Była kiedyś jedna świetna gra, wykonująca takie zadanie z absolutną mądrością: tekstówka to była, coś w rodzaju intereaktywnego testu psychologicznego, symulującego rozwój wirtualnej osobowości... nazywało się to "Alter Ego" (sprawdź wikipedię i underdogsy).

Ja bym chętnie zagrał w menedżer ludzkiego ciała, gdzie mielibyśmy armie krwinek białych, czerwonych, zasoby enzymów i flory bakteryjnej (konsultacje bilologa by się przydały) i należałoby to rodzielać do odpowiednich partii ciała, żeby w różnych sytuacjach wszystko grało jak należy. Perspektywa podobna jak w serialu "Było sobie życie", albo filmie Allena "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie..." (ostatnia scena). Fantastyczny walor edukacyjny, wykonać w formie flashowego RTSa, gdzie planszą jest ciało wiecznie poruszającego się człowieczka (wystarczy obrys figury) i jest szansa na wypas. Zapraszam.

Offline sobol

  • Użytkownik

# Wrzesień 23, 2007, 19:28:29
Tylko nie flashowo.. Kiedyś była taka malutka gierka nie pamiętam nazwy gdzie było się bakterią a raczej armią bakterii i atakowało się inne bakterie :D Wypas :D

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Wrzesień 23, 2007, 20:14:38
Była kiedyś jedna świetna gra, wykonująca takie zadanie z absolutną mądrością: tekstówka to była, coś w rodzaju intereaktywnego testu psychologicznego, symulującego rozwój wirtualnej osobowości... nazywało się to "Alter Ego" (sprawdź wikipedię i underdogsy).

Ja bym chętnie zagrał w menedżer ludzkiego ciała, gdzie mielibyśmy armie krwinek białych, czerwonych, zasoby enzymów i flory bakteryjnej (konsultacje bilologa by się przydały) i należałoby to rodzielać do odpowiednich partii ciała, żeby w różnych sytuacjach wszystko grało jak należy. Perspektywa podobna jak w serialu "Było sobie życie", albo filmie Allena "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie..." (ostatnia scena). Fantastyczny walor edukacyjny, wykonać w formie flashowego RTSa, gdzie planszą jest ciało wiecznie poruszającego się człowieczka (wystarczy obrys figury) i jest szansa na wypas. Zapraszam.

O tak. Doskonale znam Alter Ego, świetna gra. Kiedyś nawet planowałem rozpoczęcie jej klona, tyle że z grafiką, ale jakoś pomysł... uciekł ;).

Menedżer ludzkiego ciała - tak. To jest to. Gracz stałby się mózgiem, który by reagował w odpowiednich sytuacjach - walor edukacyjny z pewnością by był, np. gracz by się dowiedział jak organizm reaguje w razie ataku wirusa grypy, z czego bierze się gorączka, itp. Btw. oglądałem wszystkie odcinki "Było sobie życie" :). Ale raczej nie flashowego RTSa, a RTSa w 2D. Inaczej też bym widział sam widok gry - po lewej menu, typu stwórz krwinki, itp., a na środku dana część organizmu (wybrana przez gracza z małej mapki człowieka, dobry była by też możliwość natychmiastowego przeniesienia się do miejsca "wypadku" [np. gdzie widać wirusa]). Coś podobnego było w pierwszej pracy z Compo na temat "gra dziejąca się w ludzkim organiźmie".

Offline Cytadela

  • Użytkownik
    • KacperDEV

# Wrzesień 23, 2007, 20:37:38
K_b, dluzszy czas zastanawialem sie co napsac, i o to podsunales mi pomysl odnosnie kontroli lotow, chyba sprobuje cos wydrapac, moze cos z tego wyjdzie. :D

Tarains

  • Gość
# Wrzesień 23, 2007, 20:39:00
Tylko nie flashowo.. Kiedyś była taka malutka gierka nie pamiętam nazwy gdzie było się bakterią a raczej armią bakterii i atakowało się inne bakterie :D Wypas :D

Chodzi Ci o Cytoplasm z Experimental Gameplay? :) Rzeczywiście fajna gierka

Offline Masterio

  • Użytkownik

# Wrzesień 23, 2007, 20:40:44
Ja też myślałem o czymś takim jak NASA MANAGER. Zrobię to może po F1 MANAGER.



Ja też uwielbiam managery... ;)

Offline sobol

  • Użytkownik

# Wrzesień 23, 2007, 20:49:01
@Tarains: chyba tak, aczkolwiek nie mogę tego znaleźć :( Natomiast trafiłem na coś innego w klimacie ekhm manager ^^ http://www.experimentalgameplay.com/game.php?g=519 (taki joke z tym managerem ;p)

Offline ADi-

  • Użytkownik

# Wrzesień 23, 2007, 23:32:45
- Air - gracz staje się człowiekiem od kontroli lotów.

Bylo... juz na 8-bitowcach (nazywalo sie Kennedy Apporach bodajze). Teraz jak ktos chce sie bawic w ATC, zostaje wirtualnym kontrolerem lotow na VATSIM lub podobnej sieci... o wiele wiekszy fun.

Pozdrawiam,

--
ADi


Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Listopad 12, 2007, 17:20:06
Odgrzebuję temat, bo naszedł mnie kolejny pomysł na tycoona :P.

Mianowicie gracz staje się zarządcą... banku. Udostępnia on usługę obligacyjną czyli: człowiek wpłaca na stały okres pieniądze i przykładowo po roku dostaje te pieniądze razem z odsetkami. Oczywiście wszystko polega na obrocie pieniędzmi. Gracz posiada określoną liczbę pieniędzy (którą ludzie do banku wpłacili) i ma za zadanie te pieniądze pomnożyć - tak aby starczyło zarówno na odsetki jak i jakoś na tym zarabiał na dalsze cele - a więc inwestować w najróżniejsze branże w najróżniejszych rynkach: infrastrukturę drogową czy budownictwo. Gracz ma pogląd na to co się dzieje na różnych rynkach, i np. wybucha w Polsce boom na budownictwo, a gdzie indziej notowania infrastruktury drogowej (też w Polsce może to być :P). Nasz gracz ma także możliwość ustalania oprocentowania w skali roku, reklamy. No i powinien mieć świadomość konkurencji, wgląd w wyniki innych banków.

Offline Netrick

  • Użytkownik

# Listopad 12, 2007, 18:07:45
Trzeba by w tym siedziec, zeby to odpowiednio wywazyc...

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Listopad 12, 2007, 18:12:26
Trzeba by w tym siedziec, zeby to odpowiednio wywazyc...

Wystarczą podstawowe testy dla niższych i wyższych wartości. Ceny i koszta można by umieścić w grze na czas testów w osobnym pliku, aby łatwo zmieniać ogólny balans.

Sama gra byłaby bardzo dynamiczna dlatego też na początku gracz będzie operował małymi kwotami (poparte to by było stosunkowo małą popularnością banku). Z czasem byłoby tych pieniędzy coraz więcej i więcej... I tu się ujawnia wada pomysłu: nie jest zakończony. W końcu gra raczej nie byłaby miła, gdyby była zapętlona.