Autor Wątek: Grafika VS Text  (Przeczytany 9230 razy)

Offline defeatomb

  • Użytkownik

# Maj 12, 2007, 17:23:47
No bez przesady ;D
Można np. zrobić to jak w ultime kiedyś. Okno z reprezantacją graficzną i okno z tekstem.
Sam nawet znalazłem parę rozwiązań, które mogą umilić grę (nawet MUD/SUD).

Ogólnie zastanawia mnie kwestia, czy można jakoś jeszcze wyjść poza ramy dzisiejszych gier
i patrząc jak to jest z grami webowami [które w dobie obliviona też mają byt] czy
przypadkiem nie trzeba połączyć tekstu i grafiki. To jest chyba element który zanika wraz z
postępującą "komercjalizacją" gatunku. Z drugiej strony cRPG ma to ładne "c" które mówi samo za
siebie i nie może być RPG==cPRG (a powinno?).

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Maj 12, 2007, 18:57:53
Grafika to wytwór wyobraźni grafika, a nie gracza - a wyobraźnia jest jak wiadomo u każdego inna. Co prawda "obraz mówi więcej niż tysiąc słów", lecz wyobraźnia jeszcze więcej.

Offline Wyszo

  • Użytkownik

# Maj 12, 2007, 19:44:09
Problem pojawia się, kiedy ktoś dorwie w łapy takiego na przykład Mud'a jak Arkadia (baaaaaardzo rozbudowane opisy) - i nie chce mu się czytać... Wtedy wyobraźnia się wyłącza, a brak grafiki zaczyna denerwować.

Dlatego, kiedy pisałem prostego hack'n'slasha z naciskiem na dialogi, to okno konsoli zajmowało 1/4 ekranu, było widoczne cały czas i pojawiało się w nim duuużo tekstu :) Coś na kształt rozwiązania z Icewind Dale II.

IMO najlepiej znaleźć złoty środek. Tekst - jak najbardziej, jestem za. Ale nie można przesadzać (chociaż akurat nie wiem, czy arkadia jest tu najlepszym przykładem, bo na przykład tworzenie postaci, gdzie była kupa tekstu, było rozwiązane wprost genialnie i nie zamieniłbym tej kupy świetnego tekstu na żadną grafikę (no dobra, nad maksymalnie wypasioną to bym się mógł zastanowić :P)).

swiru

  • Gość
# Maj 14, 2007, 00:58:16
Według mnie powinno być jak w herosach jak sie niemyle ( III ) tam jak się zaczynało kampanie był filmik fajna animacja + tekst + czytanie (ładny głos  :-*)
tak to powinno wyglądać .  ;D

Offline Knopi

  • Użytkownik

# Maj 17, 2007, 18:55:02
Ja powiem tak że porównując grafika vs. text nie ma szans stwierdzić, która opcja jest lepsza. To i to jest dobre i jeśli się nie przedobrzy(jak ze wszystkim) i umiejętnie połączy w odpowiednich proporcjach to mamy świetnego RPGa. Grafika służy wczuciu się w świat. Nie uważam że MUDy dawały lepszy klimat i takie tam. Ja mam wrażenie że bardziej jestem w klimacie patrząc na jakąś wieżę niż czytając "widzisz wielką kamienistą wieżę". Natomiast fabuła w grach cRPG i im podobnych ma rolę całkowicie niepodważalną.

Konkludując:  to nie grafika czyni grę cRPG dobrą, a fabuła; grafika jest tylko dodatkiem, bardzo istotnym dodatkiem.

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Maj 17, 2007, 19:16:42
Idąc Twoim rozumowaniem Knopi możemy zrobić grę bez grafiki (w końcu dodatek to dodatek, a nie rzecz podstawowa i wymagana). Nie za bardzo sobie wyobrażam gry właśnie bez grafiki... (jak napomniał mnie Złośliwiec, wyświetlany tekst to także grafika :P).

A grafika poniekąd wyręcza wyobraźnię z wyobrażania sobie tego co jest napisane w tekście. Zdanie "widzisz wielką kamienistą wieżę" jest tu o tyle złym przykładem, że opisy w grze są zazwyczaj układane do jej klimatu - a takie zdanie jest bez klimatu. Można by już napisać "widzisz wysoką na kilkanaście metrów wieżę ułożoną z kamieni spowitych w dużej większości cieniami najróżniejszych istot czających się w jej pobliżu" - nie prawdaż, że to działa na wyobraźnię?

Offline Knopi

  • Użytkownik

# Maj 17, 2007, 19:56:01
Mhm. Pewnie masz dużo racji i absolutnie się z Tobą zgadzam. Te zdanie, które napisałem było bardzo kiczowate ale cóż. Warta zauważenia jest jeszcze jedna sprawa że grafika pozwala kreować większe emocje i więź "gracz-gra"(dziwna nazwa, nie ?). Mianowicie chociażby element strachu - trudno się wystraszyć czegoś w MUDach. Tak samo tekst "pada deszcz" czy nawet "pada mroczny jesienny deszcz a wiatr poruszając niczym dwie potężne armie ścierające się na bezkresnej równinie kryte strzechą pobliskie dachy" nie odda tego, że nic nie widać. Np. w Morrowindzie zawsze w czasie deszczu wchodziłem do jakiegoś domu albo obozowałem bo się głupio chodziło. Jeśli potraktujemy grafikę jako temat to po kija ten temat. Równie dobrze możemy go nazwać "Grafika vs. Grafika". Nie czepiajmy się szczegółów. Oczywiście że grafika jest dodatkiem, pozwólcie że wspomnę wszelkiego rodzaju Redoran czy Vallheru. Oczywiście milej się gra jak jest grafika i przez grafika gra absolutnie na klimacie nie traci(chyba że jest "syfiata"). Myślę, że optymalny jest rzut izometryczny. Swoją drogą teraz praktycznie wszystko ma grafikę nawet najlepszy MMO wszechczasów - "internetowa gra Kierki".

P.S. Czy twierdzenie że tekst to też grafika to nie jest upierdliwość ? Zgadzam się z tym ale taki tekst nic nie wnosi do dyskusji, jest to czyste czepianie się. Sorry jak kogoś uraziłem.
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2007, 19:58:22 wysłana przez Knopi »

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Maj 17, 2007, 20:03:19
Idąc Twoim rozumowaniem Knopi możemy zrobić grę bez grafiki (w końcu dodatek to dodatek, a nie rzecz podstawowa i wymagana). Nie za bardzo sobie wyobrażam gry właśnie bez grafiki... (jak napomniał mnie Złośliwiec, wyświetlany tekst to także grafika :P).
Kiedyś na Warsztacie było compo z takim tematem - gra, która nie wyświetla nic na ekranie. :)

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Maj 17, 2007, 20:10:34
Mhm. Pewnie masz dużo racji i absolutnie się z Tobą zgadzam. Te zdanie, które napisałem było bardzo kiczowate ale cóż. Warta zauważenia jest jeszcze jedna sprawa że grafika pozwala kreować większe emocje i więź "gracz-gra"(dziwna nazwa, nie ?). Mianowicie chociażby element strachu - trudno się wystraszyć czegoś w MUDach. Tak samo tekst "pada deszcz" czy nawet "pada mroczny jesienny deszcz a wiatr poruszając niczym dwie potężne armie ścierające się na bezkresnej równinie kryte strzechą pobliskie dachy" nie odda tego, że nic nie widać. Np. w Morrowindzie zawsze w czasie deszczu wchodziłem do jakiegoś domu albo obozowałem bo się głupio chodziło. Jeśli potraktujemy grafikę jako temat to po kija ten temat. Równie dobrze możemy go nazwać "Grafika vs. Grafika". Nie czepiajmy się szczegółów. Oczywiście że grafika jest dodatkiem, pozwólcie że wspomnę wszelkiego rodzaju Redoran czy Vallheru. Oczywiście milej się gra jak jest grafika i przez grafika gra absolutnie na klimacie nie traci(chyba że jest "syfiata"). Myślę, że optymalny jest rzut izometryczny. Swoją drogą teraz praktycznie wszystko ma grafikę nawet najlepszy MMO wszechczasów - "internetowa gra Kierki".
Grafika mimo wszystko jest ograniczona zarówno sprzętem jak i talentem grafika. Tak samo od odpowiedniego i klimatycznego ułożenia tekstu są specjaliści (przykładowo: niektórzy świetni pisarze, np. Sapkowski czy śp. Lem) jak i od grafiki. I podobnie jak z książkami, nie dla każdego może pasować styl danego specjalisty.
P.S. Czy twierdzenie że tekst to też grafika to nie jest upierdliwość ? Zgadzam się z tym ale taki tekst nic nie wnosi do dyskusji, jest to czyste czepianie się. Sorry jak kogoś uraziłem.
No dobra, przyznaję, że w pierwszym akapicie mojego posta wyzłośliwiłem się, bo nie mogłem się powstrzymać... no cóż :P.
Kiedyś na Warsztacie było compo z takim tematem - gra, która nie wyświetla nic na ekranie. :)
Doskonale o tym wiem - ale czy widziałeś jakąś grę niekonkursową i komputerową, która jest bez grafiki i jednocześnie została stworzona w nie dawnym czasie?

Offline Knopi

  • Użytkownik

# Maj 17, 2007, 20:14:14
Wg. mnie nie idzie jednoznacznie stwierdzić co jest lepsze. Oba te elementy powinny się przenikać i być bardzo dobrej jakości a do tego wyśmienity dźwięk i muzyka to wtedy zacznę rozumieć ceny polskich wydawców gier.

Offline dzemeuksis

  • Użytkownik
    • Blog quodmeturbat

# Maj 17, 2007, 20:27:22
Problem tkwi niekiedy w przyzwyczajeniach. Do czego? Ano do tego, że gra komputerowa to gra komputerowa, a książka to książka. A przecież czasem udaje się to połączyć. Tyle, że wtedy wielu graczy nie może tego strawić, bo nie mają cierpliwości do czytania tekstu podczas gry. Nie potrafią "wyhamować" pędu do grania dalej, ani nie potrafią się zatrzymać, oderwać od gry i skupić na tekście.
Skutek jest taki, że najgenialniejsza i najbardziej zbliżona do prawdziwych rolplejów spośród wszystkich wysokobudżetowych produkcji gra cRPG, mianowicie Planescape: Torment przeszła może nie tyle niezauważona, co jednak w cieniu innych również niezłych produkcji studia Black Isle. Gdy tymczasem zawiera tak niesamowitą ilość przepięknie zlokalizowanego tekstu (niniejszym ukłony dla zespołu tłumaczy), że zmieściłoby się go pewnie w nie jednej a kilku książkach.
Bardzo wielu spośród moich znajomych, którzy notabene uwielbiają czytać fantatykę i grają w rolpleje nie strawiło tej gry. "Za dużo dialogów, nie chciało mi się czytać. W końcu się zgubiłem w fabule i odechciało mi się grać" albo "Klikałem na oślep w opcje dialogowe i niechcący zrobiłem coś nie tak. Nie chce mi sie grać od początku, ani odkręcać tego". Tymczasem to dialogi i opowieści snute przez NPC, kamienie doznań i inne przedmioty stanowią o pięknie tej gry. Trzeba tylko stworzyć bohatera o Inteligencji 18 na starcie i Mądrości też niemałej (o ile mnie pamięć nie myli), a okaże się, że 3/4 problemów w grze da się rozwiązać dzięki wykorzystywaniu zdolności interpersonalnych w umiejętnym prowadzeniu dialogów. Nie trzeba wcale od razu wypruwać flaków każdemu, kto nas nie lubi, albo nie chce na dzień dobry spełnić naszych żądań. A co więcej, jeśli zamiast wyrżnięcia bandy 20 potencjalnych przeciwników co do nogi uda wam się skłonić ich szefa do postąpienia w pożądany przez was sposób, to okaże się, że wcale gorzej na tym nie wyjdziecie jeśli chodzi o "pedeki", oj nie...
Reasumując postuluję  ;):
Jeśli napotkasz w jakiejkolwiek grze dowolnego gatunku tekst bardziej rozbudowany niż dwa zdania pojedyncze lub jedno wielokrotnie złożone, to zapomnij na chwilę o czekających na ciebie hordach wrogów/workach skarbów/niedokończonych budowlach/etc., oderwij się od gry i przeczytaj ów tekst tak, jakbyś go miał napisanego na papierze. A jeśli zdołałeś doczytać tego posta od początku do tego miejsca, to najtrudniejsze już za tobą!  ;)

Offline nameczanin

  • Użytkownik
    • devlog

# Maj 17, 2007, 20:41:31
Niestety, nie kazdy ma super monitor, na ktorym moglby tylko czytac i czytac. Mnie oczy bola jak cos uparcie dlugo czytam. Musze co chwile przerywac. A nie siadam do gry, zeby przerywac. Byc moze masz racje - nie mam cierpliwosci.

Osobiscie jednak dodam cos wiecej na zaskoczenie - nie mam cierpliwosci przechodzic nawet najlepszej FPP [jak kocham quake'i, tak q4 jeszcze nie przeszedlem. M.in. dlatego, ze wysypal mi sie save, ale to nie usprawiedliwia niczego :(].

Offline michrz

  • Użytkownik

# Maj 17, 2007, 22:57:05
Jak dla mnie gra ma być po prostu dobra :) Ostatnio stwierdziłem, że muszę przejść kilka klasyków i zainstalowałem Tormenta... 3 dni chyba po 8h dziennie grałem, potem przystopowałem (skończyła się przerwa :p ) I rewelacja... jestem pod głębokim wrażeniem, tekst jest genialnie napisany. Takie szczególiki, że pijacy w mieście mają taką samą grafikę ALE INNE OPISY niesamowicie budują grywalność.

I z innej bańki - Another World (remake, z  2006) Gra z bardzo ciekawą grafiką wektorową, w której nie ma tekstu. Niby platformówka, ale na dobrą sprawę ma wiele elementów logicznych... w sumie cała jest jedną wieloetapową zagadką. Ciekawy gameplay, zupełnie bez tekstu i wciąga aż miło.

Są to zupełnie inne gry, w jednej do przekazania treści gry służy tekst w drugiej grafika. Obie są rewelacyjne. Ergo - róbcie to, w czym się czujecie dobrze.

Co do książek - czytam dużo, codziennie co najmniej godzinkę dziennie(autobusy :p ), a filmy lubię swoją drogą.

Podsumowując : Elementem który w grach jest dla mnie co najmniej równie ważny jak wizualia jest muzyka. To ona buduje klimat, dzięki niej możesz odczuć zaniepokojenie, radość... grunt to harmonia tego co się widzi z tym co się słyszy.

pozdrawiam


« Ostatnia zmiana: Maj 18, 2007, 01:44:57 wysłana przez michrz »

Offline Knopi

  • Użytkownik

# Maj 17, 2007, 22:59:17
Uważam, że Twój post mógłby być wnioskiem z tej dyskusji. I tym optymistycznym akcentem...

Offline Zegis

  • Użytkownik

# Maj 25, 2007, 01:05:15
A ja nieśmiało powiem, że w ogóle zaczynam się martwić o przyszłość jakichkolwiek RPG, i tych crpg nie spod znaku h&s i tych papierowych... i nie chodzi mi tutaj tyle o niechęć do czytania, co o fakt, że (przynajmniej w moim otoczeniu) zauważam niechęć do fabuły jako takiej - w klasie mam kilku 'wielkich fanów fantasy i rpg'ów', codziennie gadają a to o jakiś książkach, a to o systemach rpg i wszystko wygląda fajnie, to że rozmawiają o książkach Salvadore też można przełknąć (bo przyznać trzeba gościowi, że mimo wszelakich wad wciąga), ale już głupio jeśli przychodzisz na kilka sesji z rzędu i cała przygoda polega na rozróbie w karczmie, albo (to już w ogóle była porażka) rzucie kulą ognistą w jakąśtam grupę impów, co skończyło się tym, że MG dość długo siedział i liczył pd-ki, podczas gdy reszta się nudziła... szkoda, też jeśli na pytanie "czemu nie zagramy postaciami 1wszo poziomowymi, tylko jakimiś sztucznie wyhodowanymi pół-bogami" słyszy się odpowiedź "bo można zrobić większą rozpierduchę"...

W każdym razie wracając do sedna to ja jestem zwolennikiem łączenia dużej ilości tekstu z grafiką, najlepiej niezbyt rozbudowaną, aby nie zabijać wyobraźni - jak to miało miejsce np. w pierwszych przygodówkach z LoTRa (pewnie z uwagi na wiek dużo lepiej to pamiętacie no ale -> dużo tekstu, nawigacja a'la MUD + czasem obrazki przedstawiające co się widzi :). Ponieważ sam tekst jest miły, ale dużo milej jest zobaczyć po przeczytaniu np. opisu krajobrazu klimatyczny obrazek, który można skonfrontować z własną wizją :)
A swoją drogą ktoś wcześniej powiedział, że tekst nie może zastąpić w 100% grafiki to przyznam się, że chyba jestem ewenementem - ostatnio znalazłem w sieci "Doom Roguelike"... zacząłem grać... i przyznam, że ta 'grafika' złożona z samych cyferek, literek i znaków specjalnych jakoś bardziej mnie wciągnęła i 'przerażała', niż najnowszy Doom 3... (co prawda złośliwy znajomy stwierdził, że było to wynikiem tego, iż w DRL od początku się coś dzieje, a w D3 ponoć 'znudziłem się zanim zaczęła się akcja', ale fakt faktem, że jeśli gram w FTP dwie godziny i wyskoczyło mi do tej pory jakieś 8-10 potworków z czego dwa przeleciały w cud-scence to coś jest chyba nie tak >_>)