Autor Wątek: Grafika VS Text  (Przeczytany 9443 razy)

Offline dzemeuksis

  • Użytkownik
    • Blog quodmeturbat

# Maj 09, 2007, 19:00:59
Ciekawy temat w świetle tego, co mi chodzi ostatnio po głowie. Mam mianowicie pomysł na stworzenie czegoś w rodzaju MUD-a przez przeglądarkę z wykorzystaniem filozofii web 2.0 (więcej nie piszę, bo może wkrótce założę o tym temat). W związku z tym mam nadzięję, że tekst jeszcze tak całkiem nie umarł. Problemem jest chyba spadająca poczytność książek i postępujące debilenie społeczeństwa. Ale może to tylko się tak zdaje, a w istocie grupa ludzi kochających słowo pisane jest wciąż tak samo liczna? Na takiej samej zasadzie jak każde starsze pokolenie narzeka na młodzież, że coraz gorsza jest. I tak od conajmniej 2000 lat. Więc gdyby to była prawda, to jakim cudem doszlibyśmy do takiego rozwoju technologicznego?

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Kurak

  • Użytkownik

# Maj 09, 2007, 19:54:49
Ciekawy temat w świetle tego, co mi chodzi ostatnio po głowie. Mam mianowicie pomysł na stworzenie czegoś w rodzaju MUD-a przez przeglądarkę z wykorzystaniem filozofii web 2.0 (więcej nie piszę, bo może wkrótce założę o tym temat). W związku z tym mam nadzięję, że tekst jeszcze tak całkiem nie umarł. Problemem jest chyba spadająca poczytność książek i postępujące debilenie społeczeństwa. Ale może to tylko się tak zdaje, a w istocie grupa ludzi kochających słowo pisane jest wciąż tak samo liczna? Na takiej samej zasadzie jak każde starsze pokolenie narzeka na młodzież, że coraz gorsza jest. I tak od conajmniej 2000 lat. Więc gdyby to była prawda, to jakim cudem doszlibyśmy do takiego rozwoju technologicznego?
A pisz i kończ jak najszybciej, i żeby było jak najwięcej tekstu do czytania :) Ja chętnie zagram.
Ostatnio kolega narzekał, że Morrowind strasznie krótki jest - że go w parę godzin przechodzi. Jak mu zasugerowałem, żeby zaczął czytać książki w świecie gry (te porozmieszczane na różnego rodzaju półkach) to się na mnie dziwnie popatrzył i poszedł pogadać o CS-ie ;D

Natomiast do właściwego tematu powracając, to zależy, o jaki tekst chodzi. Mnie np. granie w konsoli odstrasza. Natomiast ładna grafika 2D czy 3D + tysiące stron ciekawego tekstu do przeczytania + dobra muzyka w tle to jest coś :)

Offline lgromanowski

  • Użytkownik
    • OpenMW, Elderscrolls III: Morrowind engine reimplementation

# Maj 09, 2007, 22:08:00
Ciekawy temat w świetle tego, co mi chodzi ostatnio po głowie. Mam mianowicie pomysł na stworzenie czegoś w rodzaju MUD-a przez przeglądarkę z wykorzystaniem filozofii web 2.0 (więcej nie piszę, bo może wkrótce założę o tym temat).

Ciekawa idea, chętnie bym w coś takiego zobaczył/pograł (jakby co to piszę się na beta-testera ;) ).

Offline defeatomb

  • Użytkownik

# Maj 09, 2007, 22:39:20
Cytuj
Ostatnio kolega narzekał, że Morrowind strasznie krótki jest - że go w parę godzin przechodzi

Morrowinda da rade zakończyć w ~6-7 minut ;'). Sprawdz youtube.

Wracając do tematu.
Jest ktoś chętny do stworzenia SUDa ? Wierze, że mam siłę stworzyć we współpracy z powiedzmy 2 osobami
grę, która odrodziła by trochę ten old-school'owy temat RPG. Mam patenty, które z resztą wprowadziłem już
częściowo w życie i jestem pewien, że efekt końcowy byłby "nowoczesny" ;').

So ?

Offline Kurak

  • Użytkownik

# Maj 09, 2007, 22:42:27
Morrowinda da rade zakończyć w ~6-7 minut ;'). Sprawdz youtube.
A to wiem, to jest skutek bardzo dużej wolności w Morrku :) W takim Gothicu nie da się zabić postaci ważnych w fabule, przynajmniej jak są jeszcze z nimi związane jakieś zadania (bo tak to nie sprawdzałem :))

Cytuj
Wracając do tematu.
Jest ktoś chętny do stworzenia SUDa ? Wierze, że mam siłę stworzyć we współpracy z powiedzmy 2 osobami
grę, która odrodziła by trochę ten old-school'owy temat RPG. Mam patenty, które z resztą wprowadziłem już
częściowo w życie i jestem pewien, że efekt końcowy byłby "nowoczesny" ;').

So ?
Ja na pewno będę chciał testować ;D

Offline Wyszo

  • Użytkownik

# Maj 09, 2007, 22:43:23
xewan -> przeszukaj forum, jakieś pół roku temu (albo trochę wcześniej) ktoś tu zaczynał pisać Sud'a, zagadaj do niego.

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Maj 10, 2007, 12:26:56
Stworzenie gry tekstowej to kupa roboty. Pisałem kiedyś tekstowego RPG-a. Gotowy był cały system GUI, gameplay, w ogóle cały kod, a odechciało mi się robić przy pisaniu tego całego tekstu. http://regedit.warsztat.gd/Download/Galeria/Rozne%20screeny/WK_Konf.png

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Maj 10, 2007, 18:04:57
Stworzenie gry tekstowej to kupa roboty.
Chyba że się napisze generator opisów lokacji (przykład wykorzystania). ;) Co prawda nie wychodzi to najlepiej, ale gdyby stworzyć więcej przygotowanych szablonów opisów, to mogło by z tego wyjść coś ciekawego. :)

Offline defeatomb

  • Użytkownik

# Maj 11, 2007, 01:30:49
Taki generator to właśnie przykład "masówki", która jest modna w dzisiejszych czasach.
Nawet najlepszy generator nie wykonał by tak rozbudowanego i spójnego świata
jak żywy projektant.

Nie na tym sztuka polega, aby wykonać grę dla samego umożliwienia
rozgrywki. Gry typu Ultima 1-8 opowiadają niesamowitą historię. Uczą o ludzkim zachowaniu.
np. głównymi cechami bohatera były Cnoty. Gry mogły by być - tak jak książki - rozwijającą
alternatywą dla telewizora. Niestety odmóżdżają już w porównywalny sposób.
Wiadomo! Rozwijają nas w pewnym stopniu - refleks, myślenie strategiczne, rozwiązywanie
problemów - ale nie przekazują treści, która mogła by podświadomie rozwijać gracza (socjologia itd.)
psychicznie.

Cały klimat i otoczka niesamowitości znikneła już z RPGie.
Kiedyś człowiek nie wiedział co może skrywać się w tych dziwnych podziemiach.
A teraz ? No to jazda. Mhm. Katakumby. Czyli będą szkielety, ghule, hmmm,
coś musi rzucać tutaj czary. Jestem wkońcu na 17 leeffeelu. No to będzie Licz !
Pyk, pyk, pyk. O 250 ekspa! No to lewel i +JETEN do mieczy.
Wszystko jest oklepane i tylko takie rzeczy się sprzedają.
Dobitnie przekonał mnie o tym DM of Might & Magic. Mimo, że to straszny HnS.
To cześci 6-8 to perełki. 6-trudna! 7-miła 8-grywalna. A DM ? Liniowa kupa.

MMORPG ? Nawet nie wspominam. "OMG LOL LOL EXP!!111oneoneeleven"
Nie dość, że zabierają mnóstwo czasu to nie przynoszą, żadnych korzyści.
Są wyjątki, ale każda obiektywna osoba powinna wiedzieć OCB.
Kasa kasą, rozrywka i biznes. Luz.

Ale chyba nie w takim kierunku miał pójść gatunek gier fabularnych?
Gier w których ogrywasz rolę. Gdzie pracuje właśnie ta nieograniczona fantazja.

Czemu tak się dzieje? Bo chcemy zarabiać pieniądze ;')
I tutaj nic da rady już zrobić. Nawet ja ich potrzebuję, ale nie zrobił bym tego
kosztem gatunku RPG. Wychowałem się na grach fabularnych.

dobra łatewer ... co nie ?

Offline lgromanowski

  • Użytkownik
    • OpenMW, Elderscrolls III: Morrowind engine reimplementation

# Maj 11, 2007, 09:57:51
Taki generator to właśnie przykład "masówki", która jest modna w dzisiejszych czasach.
Nawet najlepszy generator nie wykonał by tak rozbudowanego i spójnego świata
jak żywy projektant.

Takiego generatora najczęściej nie stosuje się do całego świata, tylko do wybranych powtarzających
się elementów typu labirynty, lasy, łąki, itp (rzecz jasna chodzi mi o tekstowe generatory do gier typu MUD, SUD).
Po wygenerowaniu przegląda się to co powstało i w zależności jak to wygląda to się to jeszcze poprawia.
Rzadko komu się chce pisać ileśdziesiąt zbliżonych do siebie opisów lokacji.

Offline defeatomb

  • Użytkownik

# Maj 12, 2007, 01:03:17
W takim wypadku jeszcze luz ;D

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Maj 12, 2007, 10:36:53
Cały klimat i otoczka niesamowitości znikneła już z RPGie.
Właśnie dlatego z mojego dysku nie zniknęły Fallouty. F to prawdziwe połączenie klimatycznej dwuwymiarowej grafiki oraz... tekstowych, pięknych opisów. W prawym dolnym rogu był mały ekranik, na którym były wyświetlane opisy lokacji czy rzeczy, na które nasuniemy kursor myszki. No i właśnie to co odróżnia prawdziwego RPGa oraz HNSa to to, że w tym pierwszym exp zdobywamy najwięcej za rozwiązywanie questów, a za walki bardzo mało exp (chyba, że walka jest spowodowana questem, np. gdy mamy zabić jakiegoś człowieka zagrażającego reszcie miasta), w HNSach jest przeciwnie.

Także z tego powodu, że obecnie nie można się zaskoczyć, kiedyś zacząłem projekt HNSa. Zacząłem pisać na żywioł - lecz po kawałkach. Miałem wolny czas i odpowiedni nastrój to klepałem, a tak to sobie siedział na dysku. Z początku hack'n'slash zamienił się w przygodówkę pełnych klimatycznych opisów. Specyficzny charakter opisów, gry i wogóle cały klimat. Wszystko w tej grze jest na odwrót - ale nie jest to śmieszne, a wręcz budujące taką atmosferę przerażenia, obcego świata. Tak jak w Sanitarium (pamięta to ktoś jescze?). Doszedłem do wniosku, że czegoś takiego nie da się zrobić z HNSem.
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2007, 10:44:45 wysłana przez k_b »

Offline Kurak

  • Użytkownik

# Maj 12, 2007, 10:52:30
Cały klimat i otoczka niesamowitości znikneła już z RPGie.
Właśnie dlatego z mojego dysku nie zniknęły Fallouty. F to prawdziwe połączenie klimatycznej dwuwymiarowej grafiki oraz... tekstowych, pięknych opisów. W prawym dolnym rogu był mały ekranik, na którym były wyświetlane opisy lokacji czy rzeczy, na które nasuniemy kursor myszki. No i właśnie to co odróżnia prawdziwego RPGa oraz HNSa to to, że w tym pierwszym exp zdobywamy najwięcej za rozwiązywanie questów, a za walki bardzo mało exp (chyba, że walka jest spowodowana questem, np. gdy mamy zabić jakiegoś człowieka zagrażającego reszcie miasta), w HNSach jest przeciwnie.
role playing game - RPG. Gra w odgrywanie ról - a my mówimy przez ostatnie parę postów o cRPG, odgrywaniu ról w świecie prezentowanym przez komputer, a nie Misia Gry. Przede wszystkim chodzi więc o wczuciu się w odgrywaną postać - nie potrzeba do tego ogromnej ilości opisów, wystarczy niesamowity świat i jego ładne przedstawienie. Weźmy przykład - Morrowind. Przeciętny hack'n'slashowiec (typ gracza lubiącego hns) w to pogra, bo większość questów można załatwić walką. Natomiast, jeśli ktoś chce pograć w to jako w cRPGa, nie ma też problemu - otwarty świat, trochę książek (książki w Morrku są super ;D) - mi się zdarzyło raz 6 godzin grać w Morrka po prostu zwiedzając sobie Vvanderfell :)
Nie zrywający z tradycyjnymi RPG cRPG nie musi mieć dużej ilości opisów - jeśli świat jest ładnie przedstawiony, jest to niepotrzebne. Musi jednak pozwalać na wiele rzeczy, aby gracz mógł wczuć się w bohatera.
IMO oczywiście :)

Offline defeatomb

  • Użytkownik

# Maj 12, 2007, 12:51:06
Cytuj
Nie zrywający z tradycyjnymi RPG cRPG nie musi mieć dużej ilości opisów - jeśli świat jest ładnie przedstawiony, jest to niepotrzebne

Żaden grafika nie narysuje DOKŁADNIE tak przerażającego potwora jak sobie to wyobrażam.
Więc opis zawsze będzie bardziej "dokładny". Szczególnie dzięki odpowiednim uogólnieniom i
starannym dobieraniu słów. Jeśli do 3/4 gry nie zobaczymy przy żadnym stworze słowa
"przerażające" i nagle wejdzie do nowego "mrocznego" podziemia i zobaczy coś "przerażającego"
to napewno lepiej to zadziała na moją psychike niż kolejne TAK SAMO wyglądające podziemie
z tym samym obwisłym zombiakiem ;'f

Offline Kurak

  • Użytkownik

# Maj 12, 2007, 13:03:36
Cytuj
Nie zrywający z tradycyjnymi RPG cRPG nie musi mieć dużej ilości opisów - jeśli świat jest ładnie przedstawiony, jest to niepotrzebne

Żaden grafika nie narysuje DOKŁADNIE tak przerażającego potwora jak sobie to wyobrażam.
Więc opis zawsze będzie bardziej "dokładny". Szczególnie dzięki odpowiednim uogólnieniom i
starannym dobieraniu słów. Jeśli do 3/4 gry nie zobaczymy przy żadnym stworze słowa
"przerażające" i nagle wejdzie do nowego "mrocznego" podziemia i zobaczy coś "przerażającego"
to napewno lepiej to zadziała na moją psychike niż kolejne TAK SAMO wyglądające podziemie
z tym samym obwisłym zombiakiem ;'f
W takich wypadkach lepiej już pograć w normalne RPG - po coś ta grafika jest w grach komputerowych... To, co reprezentujesz mi wygląda na celowe bądź też podświadome odrzucanie grafiki, bo masz zakorzenione przekonanie, że "opis i tak jest lepszy" i wmawiasz sobie, że ta grafika jest zdecydowanie gorsza od tego, co sobie wyobrażasz - cóż, to jest sprawa każdego. Ja jak chcę opisów, to idę na sesję...

Eh, a miałem taką ładną liczbę postów ;D