Autor Wątek: Grafika VS Text  (Przeczytany 9112 razy)

Offline defeatomb

  • Użytkownik

# Maj 08, 2007, 08:57:08
W dzisiejszych czasach większość gier jakie wychodzi można zaszufladkować
jako FPP, TPP lub izometryk. Niezależnie od gatunku produkcji.

Wyginął gatunek tekstowy.
- MUD- SUD
- Text Adventure Game

Każdy element tekstu został zwizualizowany. Ograniczony do jakiegoś rysunku.

Dawne gry, typu:
- Ultima
- Might and Magic (nie mylić z HoMM :E)
- Lord of the Rings, Hobbit, Moria(?) (takie STAAARE przygodówki)
... posiadały miejsce gdzieś na ekranie, gdzie można było przeczytać
z założenia dużą ilość tekstu (jak w czystych grach tekstowych), która
była przybliżonym opisem czegoś co wyświetlane jest w "okienku widoku".

Ja osobiście nie znam żadnej produkcji na świecie crpg/mmorpg/single player
która mogła mierzyć się z dziełem jakie przez lata uzyskali twórcy mud-a
arkadia (arkadia.rpg.pl). Ale głównie rozchodzi mi się o fakt, że to jest
mud i tam nawet przy 200 graczach jest ZACHOWANY klimat i dzięki
magii tekstu można poprostu "odlecieć".

Czemu więc TEKST wyparował z naszych gier ?
Briefingi, questlogi itp. są często pisane wielkimi skrótami.

Kiedyś czytałem, artykuł na temat BG2 albo Tormenta (nie pamiętam dokładnie)
i napotkałem tekst typu " ... ileś tam tysięcy kartek tekstu ... ". Ok!
Jak na gry tego nowego rodzaju [bez tekstu] no to świetnie.
To były głównie dialogi. Główne ogniwo gry.

Teraz porównajmy to do średniej jakości MUD/SUDa czy gry typu text-adventures.

Czy tekst umarł ? Czy jest szansa, aby powrócił na nasze ekrany ?

Peace.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Goliatus

  • Użytkownik
    • Warsztat - tworzenie gier

# Maj 08, 2007, 09:28:15
Ten gatunek sie odradza w postaci gierek przez WWW. Najczesciej sa one tekstowe.

Offline Moriturius

  • Użytkownik

# Maj 08, 2007, 09:57:54
no wlasnie, ale to jednak nie jest dokladnie to samo.

gierki tekstowe mialy swoj klimat. te kanciaste literki... achhh ;)

ja jednak jestem zdania, ze dobre jest polaczenie duzej ilosci tekstu i troche grafiki. z tym tekstem jednak nie mozna przesadzac - jak gralem w Baldur's Gate 2 to byly momenty w ktorych mi sie juz po prostu nie chcialo czytac xD no ale moze byc to efekt gry prawie calodniowej w wakacje :P

podsumowując moją niejasną i nic nie znaczącą wypowiedź: gierki tekstowe z kawałkiem grafiki są fajne. gry przez przeglądarke też maja swój klimacik, ale taki bitefight nie ma nic wspolnego z mud'em, bo mozna tu isc np. na polowanie i while(true){ czekasz..  }... :)

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Maj 08, 2007, 10:34:29
Gry MUD były znane z tego że bardzo wciągały i uzależniały. Teraz wyewoluowały do gier MMORPG :)

Offline Moriturius

  • Użytkownik

# Maj 08, 2007, 11:05:03
Gry MUD były znane z tego że bardzo wciągały i uzależniały. Teraz wyewoluowały do gier MMORPG :)

i wg mnie można to nazwać ewolucją wsteczną ;)
dzisiejsze MMORPG często nie mają nic ciekawego oprócz pięknej grafiki do zaoferowania. wszystkie polegają na chodzeniu i klepaniu wszystkiego jak leci xD

Offline MoN

  • Użytkownik

# Maj 08, 2007, 11:11:42
MUDy tez czesto na tym polegaja. Ilez to nachodzilem sie po bagnach w Barsawii lub jaskiniach snotlingow w Arkadii ;)

imho jedyna przewaga mmorpg nad mudami jest taka ze sie dobrze widzi gdzie sie idzie i latwiej sie walczy - jak rpg wypluwa setki linijek tekstu to to wcale nie jest takie fajne - i trudno sie ucieka ;)

truman

  • Gość
# Maj 08, 2007, 12:18:54
Nie zapominajmy że największa ilość graczy, która kupuje gry to przedział wiekowy 25-35. Wyparował bo gracze sie zestarzeli więc sam widze po sobie, że nie ma juz czasu na tony przewijającego się tekstu w przygodówkach i mudach. To już nie ten okres jak mogłem siedzieć 6 godzin i główkować jak przejść jedną planszę. Pozatym społeczeństwo jest coraz bardziej dynamiczne. Sukces Nintendo Wii o tym świadczy. Włącza się gierkę, raz, dwa, szybka partyjka i leci robić coś innego..

Offline defeatomb

  • Użytkownik

# Maj 08, 2007, 12:32:22
Czy w takim wypadku jest jakakolwiek opcja, aby na nowo przywołać ludzi do tekstu ?
Wydaje mi się, że gdyby tekst, który jest na ekranie był łatwo przyswajalny [tutaj za
przykład może być Harry Potter, którego czyta się jak masełko - jest banalny języcznie]
i odpowiednio dynamicznie przedstawiany z domieszką lekko animowanego tła
[np. łąka i kołysząca się trawa] mogło by wywołać efekt "ładnej grafiki". Wtedy kwestia
leży w pierwszych komunikatach jakie otrzyma użytkownik bo to one zdeterminują czy
chce mu się to czytać czy nie. W tym miejscu komercyjna papka nie ma szans.
Podstawa siedzi właśnie w tym "intrze".

Czy nie ? ;')

Edit:

Z drugiej strony jest to już na tyle zapomniany gatunek,
że dla młodzieży mogła by to być właściwie nowość. Z założenia
nie znają gier na konsole (nie mylić z pe-e-sami) - jedyne co
widzieli tekstowego to gry webowe - a tu nagle taki "cuś" ?!
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2007, 12:36:55 wysłana przez xewan »

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Maj 08, 2007, 12:48:40
Cytuj
Ja osobiście nie znam żadnej produkcji na świecie crpg/mmorpg/single player
która mogła mierzyć się z dziełem jakie przez lata uzyskali twórcy mud-a
arkadia (arkadia.rpg.pl). Ale głównie rozchodzi mi się o fakt, że to jest
mud i tam nawet przy 200 graczach jest ZACHOWANY klimat i dzięki
magii tekstu można poprostu "odlecieć".
Osobiście nie widziałem jeszcze żadnej gry online RPG, w której chodziło by o coś innego niż zbiorowe łojenie potworów i zdziwiłbym się, gdyby tu było inaczej. :)

Cytuj
Czemu więc TEKST wyparował z naszych gier ?
Ile książek przeczytałeś w ciągu ostatniego roku? A ile filmów obejrzałeś? Masz już odpowiedź. :)

Cytuj
dzisiejsze MMORPG często nie mają nic ciekawego oprócz pięknej grafiki do zaoferowania. wszystkie polegają na chodzeniu i klepaniu wszystkiego jak leci xD
Tak samo jak każdy MUD na silniku Envy. ;)

Offline Goliatus

  • Użytkownik
    • Warsztat - tworzenie gier

# Maj 08, 2007, 12:56:28
Mnie sie mudy kojarzą z telnetem i nigdy nie moglem zrozumiec co to za frajda grac przez telnet :-\

Offline defeatomb

  • Użytkownik

# Maj 08, 2007, 13:20:14
Cytuj
Osobiście nie widziałem jeszcze żadnej gry online RPG, w której chodziło by o coś innego niż zbiorowe łojenie potworów i zdziwiłbym się, gdyby tu było inaczej. :)

Wiele ludzi na arkadii - w tym i ja - ma w dupie staty. Tu chodzi o RPGowanie w grze,
w której możesz zrobić dla odgrywania klimatu naprawdę dużo. Potężny system komend
i pełne dostosowanie do języka polskiego. Ale fakt! Siekanie też zabawa.

Cytuj
Ile książek przeczytałeś w ciągu ostatniego roku? A ile filmów obejrzałeś? Masz już odpowiedź. :)
Książek dużo więcej niż filmów. Filmy oglądam raczej tylko te które naprawdę mnie przyciągną.
Szkoda mi czasu na to. Samych książek fantasy było dużo, a nie liczę już nawet e-booków.
Bo to w końcu też książka.

I nie ważne czy ktoś w coś wierzy czy nie. Pewne rzeczy są i już!
I nikt nie przekona mnie, że nawet uber plasma skill grafika lepiej odda
strasznego potwora niż gdy po przeczytaniu "straszny potwór" będę wiedział,
że to jest - straszny potwór. Wiadomo, że taki GHOUL to jakiś tam zombiak.
I one nas nie straszą na ekranie. Są śmieszni. Co innego kiedy wyobrażasz
sobie zombiaka, takiego którego byś się przeraził itd itd.

Szkoda, że nam już sie nawet nie chce myśleć samemu i zdajemy się
na wizje innych. Tak jest łatwiej. Sam lubię gry typu M&M 6-8, ale te gry
to ostatnie gdzie jest grafika 3d + sprite'y ;') + deczko tekstu.
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2007, 13:25:22 wysłana przez xewan »

Offline k_b

  • Użytkownik
    • Blog

# Maj 08, 2007, 16:29:02
Jesteśmy wzrokowcami i to od wrażeń graficznych zależy pierwsza reakcja po spotkaniu z grą - imho dlatego intro jest tak ważne. A że nie znam nikogo w swoim otoczeniu (szkoła, najbliższe okolice) kto by nie wcisnął iksa po zobaczeniu charakterystycznego ekranu DOSa i skwitował to zdaniem "Ta gra jest cienka" to już nie moja wina... Niestety, większość komercyjnych twórców gier uważa według swoich badań rynkowych aspekt grafiki za sprawę pierwszorzędną (myśląc, że gracze po screenach się na taką grę połakomią). Szczęście, że są nadal tacy ludzie jak Thomas Biskup stawiający na gameplay...

Offline Moriturius

  • Użytkownik

# Maj 08, 2007, 16:42:41
Osobiście nie widziałem jeszcze żadnej gry online RPG, w której chodziło by o coś innego niż zbiorowe łojenie potworów i zdziwiłbym się, gdyby tu było inaczej. :)

a widziales Ultima Online? tam nie trzeba klepac zeby grac ;)

Poza tym - pewnie ze chodzi o klepanie potworow, ale w nowoczesnych grach chodzi TYLKO o klepanie. A  np w BG2 - nie czuło się tego klepania - nie było to nudne bo była do tego barwna historyjka i peeełno tekstu, który tworzył klimat. Dzięki temu człowiek mówił - `HA! Musze zabić te potwory żeby pomóc biednym ludziom!` a jak gram np. w Silkroad Online to po pół godziny stwierdzam, że to bez sensu i ide coś skodzić.

EDIT:

Cytat: k_b
Niestety, większość komercyjnych twórców gier uważa według swoich badań rynkowych aspekt grafiki za sprawę pierwszorzędną (myśląc, że gracze po screenach się na taką grę połakomią).

też nad tym ubolewam. efekt jest taki, że jak widze ładne screeny to mi sie odechciewa grać xD
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2007, 16:47:19 wysłana przez Moriturius »

Offline defeatomb

  • Użytkownik

# Maj 08, 2007, 16:50:24
Cytuj
Szczęście, że są nadal tacy ludzie jak Thomas Biskup stawiający na gameplay...

Hail! ADOM powinien być przykładem dla 3/4 dzisiejszych produkcji - profesjonalnych i amatorskich.
Szkoda, że 90 % mega coderów twiedzi, że jest to gra żałosna i mało ambitna. ;'F

Offline Asmodeusz

  • Użytkownik
    • Bogumił Wiatrowski: Blog

# Maj 09, 2007, 18:36:00
BG (1/2) i Torment dalej są popularne - przynajmniej w pewnycyh kręgach. To były czasy... 30 godzin w BG bez przerwy. :]
Wydaje mi się że 'winę' za spadek popularności gier z dużą ilością tekstu ponosi głównie przemysł filmowy oraz (podążający za nim) przemysł gier, gdzie przechodzi się od gier wymagających myślenia w dynamiczne gry akcji. Powiedzmy sobie szczerze: jaki ułamek osób kupujących gry interesuje czytanie setek i tysięcy stron rozbudowanej fabuły, a jaki ułamek woli postrzelać w Doom 3? Zmieniły się upodobania ludzi, a rynek gier podąża za modą. Zmieniła się też grupa odbiorców gier - gdy komputer był rzadki i drogi, pozwolić nań mogły sobie tylko osoby wykształcone i bogate, a takie zazwyczaj preferują ambitną i wymagającą intelektualnie rozrywkę. Gdy na komputer stać byle szarego obywatela, który chce "chleba i igrzysk", przemysł gier dostosował się to tego, robiąc gry dla mas. Mimo to da się tworzyć ładne i dynamiczne gry z ciekawą i wciągającą fabułą. Przykład: Star Wars: Knights of the Old Republic - gra efektowna i widowiskowa, która posiadała niestandardową, wciągająca fabułe. Kto nie zna, niech pozna :)
Jako że w przyszłości będą z was (miejmy nadzieję) twórcy gier, pamiętajcie: sugerując działowi projektowemu/szefowi grę ambitną, z dużą ilością tekstu, sugerujecie mu produkt niszowy, przeznaczony dla ludzi ambitnych. Ale programując samodzielnie - można swobodnie tworzyć gry dla elity. Mam nadzieję, że gatunek autentycznych Role Playing Games się odrodzi.
<wypracowanie_z_polskiego mode off> :)