Autor Wątek: Gracze NPC - rownouprawnienie?  (Przeczytany 18386 razy)

Offline Złośliwiec

  • Użytkownik
    • Dark Cult

# Luty 19, 2006, 09:44:09
To ciekawy pomysł. Ja jednak wolałbym, gdyby twórcy gier po prostu sami zmądrzeli i zaczęli inwestować w bardziej realistyczne i złożone gry, niż w bajery wizualne. Oczywiście to utopia, w końcu wiadomo, że największe pieniądze przynoszą gry z wypasioną grafiką, bo są one kupowane przez licznych gówniarzy, dla których nic oprócz tej grafiki się nie liczy.

Bez względu na to, jak się potoczą losy komputerów osobistych (supermaszyny w każdym domu czy pary klient-serwer), do zrealizowania "równouprawnienia" o którym tutaj mówimy będzie wymagać ogromnej mocy obliczeniowej i zapewne też wielu lat pracy programistów. Tak więc na razie szkoda sobie zawracać głowy tym tematem.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Rezoner

  • Użytkownik
    • All the things I do

# Luty 19, 2006, 11:29:47
@Złośliwiec :
Nie martw się, w końcu zostanie osiągnięty pewien próg graficzny i cały gamedesign skupi się na realistyce i interakcji z otoczeniem. Zresztą IMO grafika i realistyka rozwijają się równocześnie, przy czym ta druga zdecydowanie wolniej XD. Ale porównaj fizykę w grach z 1990 roku i dzisiejszą, to samo jeśli chodzi o AI i reakcje obiektów na gracza e.t.c.

Offline Majtek

  • Użytkownik

# Luty 19, 2006, 12:07:20
Goliatus:
Anie lepiej stosować  procesory wielordzeniowe? efekt prawie ten sam a nietrzeba 2 kompów(taniej i szybciej)

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Luty 19, 2006, 13:30:49
Dokładnie. Procesory wielordzeniowe już w najbliższych latach będą wchodziły pod strzechy i staną się standardem (programowanie w sposób równoległy także). To jest przyszłość :)

Offline Złośliwiec

  • Użytkownik
    • Dark Cult

# Luty 19, 2006, 13:54:49
@Złośliwiec :
Nie martw się, w końcu zostanie osiągnięty pewien próg graficzny i cały gamedesign skupi się na realistyce i interakcji z otoczeniem.

Tak, zastanawiam się tylko, kiedy to nastąpi :). Co prawda informatyka rozwija się błyskawicznie - 50 lat temu komputerów prawie nie było, więc za następne 50 lat niewątpliwie oblicze komputerów również zmieni się nie do poznania, jednak czy będą one w stanie generować grafikę nieodróżnialną od rzeczywistości, w to bym jednak wątpił :). A jeśli nawet, to w tak odległej przyszłości, jeśli będę jeszcze żyć, to raczej nie będę już zawodowo zajmował się programowaniem gier, istotne jest dla mnie (i dla tej dyskusji) to, co jest teraz :).

Offline Goliatus

  • Użytkownik
    • Warsztat - tworzenie gier

# Luty 19, 2006, 15:22:28
Dokładnie. Procesory wielordzeniowe już w najbliższych latach będą wchodziły pod strzechy i staną się standardem (programowanie w sposób równoległy także). To jest przyszłość :)
Natomiast skutecznie zaśmiecony Windows nie przestanie być standardem i nawet najlepszy procesor tutaj nic nie pomoże. Pamiętaj też o tym, że komputery osobiste mają najczęściej tylko jeden nienajszybszy dysk, a to głównie on przy dużej ilości danych jest kluczem do sukcesu :)
Mnie chodzi o coś odwrotnego, żeby była osobna platforma, która przynajmniej od strony systemowej nie mogłaby się z biegiem czasu popsuć.

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Luty 19, 2006, 18:34:12
Cytuj
To ciekawy pomysł. Ja jednak wolałbym, gdyby twórcy gier po prostu sami zmądrzeli i zaczęli inwestować w bardziej realistyczne i złożone gry, niż w bajery wizualne. Oczywiście to utopia, w końcu wiadomo, że największe pieniądze przynoszą gry z wypasioną grafiką, bo są one kupowane przez licznych gówniarzy, dla których nic oprócz tej grafiki się nie liczy.
Ja tam mimo wszystko wolę super grafikę, niż wypasione algorytmy. :) Poza tym, to oba problemy nie mają tak wiele wspólnego, ponieważ grafika chodzi na GPU, a CPU podczas renderowania ma sporo czasu na inne obliczenia (np. na AI). :)

Offline dragomir

  • fish killer
  • Użytkownik

# Luty 28, 2006, 21:16:14
dla mnie zawsze npc w grach sa zwyklymi maneiknami lub czyms gdzie mozna cos zalatwic, kupic, sprzedac... jesli chodzi o realizm w dwoch, juz omawianych grach - morrowindzie i gothicu to zdecydowanie realniej zachowanie npc. wyglada w tym drugim. w dzien miasto tetni zyciem, ludzie gadaja, potrafia sami np. usmazyc mieso i je zjesc, gdy wtargniemy do ich domow awanturuja sie etc.etc.  morrowindzie sa bardziej statyczni ale z kolei tam podobal mi sie sposob prowadzenia rozmowy, czasem serio mozna bylo pomyslec ze sie z kims gada :P no i a propos przyszlosci to wszyscy mowia o boskim oblivionie, a wspomnial ktos o gothicku 3? tam to ponoc ma byc tez AI z kosmosu :P kolejne, a propos tego filmiku z baba z obliviona co strzela z luku - tez go widzialem i w sumie ja w nim nie widze nic wielkiego poza idiotycznym zachowaniem npcow :D no sorry, ale baba puszczajaca na swojego psa fireballa, ktora potem idzie spac, a pies lata palac sie po pokoju, do tego potem chyba umiera (bylo w tle slychac chyba taki dzwiek padajacego ciala xD) no to, smiech pusty :P:P juz wolalem jak npc nic nie robil a nie podejmowal jakies absurdalne decyzje...

Cytuj
4.: NPC nie podnoszą rzeczy, bo gracz wpadłby w paranoiczne nerwy widząć, że NPC Diego, właśnie zbiera mu z ziemi nowiutkiego Dragon Sworda.
no ogolnie to nie wiem czsy nawet nie w gothicku npc. mi zarabywali pzredmioty i zawzse jak cos kladlem to z dala od npc'ow bo podchodzili i zabierali i trzeba ich bylo potem zabijac...

uzyskiwac realnosc nie ma co, nie ma co probowac aby kazdy npc byl takim "czlowiekiem" jak my. te rzeczywistosc imo poki co trzeba nasladowac, no chociazby tak jak to jest zrobione w GTA. tam sa po prostu pewne modele zachowan i npc poza spacerowaniem maja jakies "okreslone" zachowania, np. ucieczka w razie strzelaniny, gdy kogos zabijemy to dookola zbiera sie grupka gapiow... nadaje to grze znacznie wiecej realizmu ale z kolei takie "zaskryptowane" zachowania w pewnych wypadkach zaczynaja sie wydawac bez sensu, np. gry robimy wielka rozrobe, pelno cial i nagle nie wiadomo skad, posrod strzalow pojawia sie grupa npc zamartwiajacych sie nad zwlokami... ;D za to dobrze wypadl np. w najnowszym gta:sa motyw z "inymi" bandziorami, czesto mozna natrafic na takowych, sciganych przez policje. a propos polcji, to glupia strasznie... najlepsze sa numery jak jakis np.c walnie samochodem woz policji, no to policjant z shotgunem wysiada i rozwala kierowce po czym jedzie dalej :P albo stoi grupka przechodniow, policjantow, samochodow na torach tramwajowych, nadjezdza "niezniszczalny" tramwaj i wszystkich zabija, po czym dookola zwolk zbiera sie grupka ludzi i znow zostaje rozjechana przez tramwaj i tak w nieskoncznosc, az se nie pojdziemy i nie zwolnimy gry z obowiazku obliczania zachowan npc w tym rejonie :P:P

ja osobiscie czasem lubie sie w jakiejs grze zatrzymac i popatrzec na zachowania npc, pozyc z nimi, w wiekszosci wypadkow dochodze do wniosku ze sa skonczonymi debilami i ide dalej, npc zostaja tlem dla naszych dzialan (uf)
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2006, 21:19:59 wysłana przez dragomir »

Offline Liosan

  • Moderator

# Marzec 06, 2006, 22:18:03
a w grach MMORPG? tam NPC stoja zwykle i nic nie robia, tzn robia za interfejs system skryptow/questow/sklepow <-> gracze. Gdyby rozproszyc obliczanie AI po np. sieci lokalnej wokol serwera, to pewnie koszt dla serwera wzroslby o jakies 1% (patrzac na proporcje NPC - PC w grach MMORPG ktore widzialem), koszty prowadzenia tej sieci obliczeniowej bylyby w miare niskie, bo to przeciez nie musza byc ani szybkie komputery, ani nie musza dzialac bez przerwy - moga sie wymieniac 'prowadzonymi' graczmi w miare potrzeb. Nie musza to przeciez byc jakies bardzo wyrafinowane algorytmy, IMO troche logiki rozmytej, sieci neuronowych i automatow skonczonych powinno wystarczyc do uzyskania AI w stylu simsow, a moze nawet prostsze by wystarczylo. Wiele rzeczy trzebaby przemyslec, np system questow czy ekonomie:
kto co komu zleca?
czy postac zlecajaca moze sie poruszac?
czy musi byc obecna przy przyjeciu zlecenia, czy moze to sie odbywac przez tablice ogloszen/posrednika?
a moze wzorowac sie na Anarchy Online i zamontowac automaty do wydawania questow [autentycznie!]?
czy gracz ludzki moze zlecic zadanie?
skad gracze komputerowi wiedza, jak wyceniac przedmioty, skoro nie ma zadnych 'arbitralnych' sklepow?
probowac utworzyc system samoregulujacy sie, czy korzystac z wzorow socjoekonomicznych?
a moze wprowadzic sztucznie 'sklepy arbitralne'?
jak zaimplementowac miejsca publiczne typu karczmy czy warsztaty?
czy skoro postac AI moze miec [postawic] dom, to czy tak samo gracz ludzki? jak to uregulowac?
etc etc etc...
kwestii problematycznych jest mrowie, ale wydaje mi sie, ze jest to wykonalne bardziej niz. np ten poziom AI w grach typu GTA. Wiadomo, ze MMORPG celuja w (prawie) wszystkie kategorie sprzetowe, ale takie rozwiazanie nie obciaza procesorow graczy. jest to kierunek rozwoju, ktore pozostawia duze mozliwosci, i chyba zbyt duzo nie jest w tej kwestii zrobione... co o tym sadzicie?

aod

  • Gość
# Marzec 07, 2006, 13:35:58
Mam pewne obawy co do tego, czy ludzie wytrzymaliby tak bardzo realistyczne gry. Juz teraz nie moga sobie poradzic z uzaleznieniem od MMORPG (ile juz ludzi zginelo przez glupia gre?). No i druga sprawa - czlowiek nie radzi sobie z normalnym zyciem, a co dopiero z drugim, wirtualnym? Przeciez im bardziej realistyczna gra, tym bardziej wymagajaca. Co byloby, gdyby stosunek czasu poswieconego na granie - zycie osiagnal 50:50? Dlatego watpie, czy to dobry kierunek rozwoju gier, moze na poczatku byloby fajnie, ale potem nie byloby komu takiej gry sprzedac :) To wszystko oczywiscie lezy w zakresie badan psychologii i socjologii, moge sie mylic.

Offline Liosan

  • Moderator

# Marzec 09, 2006, 21:51:29
Ciekawy komentarz. Jesli dobrze rozumiem, taka gierka bylaby zbyt dobra? :D to moznaby wprowadzic wewnetrzne mechanizmy regulujace czas gracza w grze... np max 40h na dwie doby czy cos w tym stylu :P

aod

  • Gość
# Marzec 10, 2006, 12:03:03
Wydaje mi się, że takie ograniczenie to także złe rozwiązanie, bo wtedy gracz ma poczucie, że nie może robić tego, czego chce (najprostszy przykład - gracze zawsze źle oceniają brak możliwości zapisu stanu gry w dowolnym momencie), z komercyjnego punktu widzenia to bylby chyba błąd, z jednej strony chcemy się wyzbyć ograniczeń dzisiejszych gier, z drugiej narzucalibyśmy inne. Oczywiscie, można przyjąć stanowisko, że gracz sam o sobie decyduje (taki jest generalnie mój punkt widzenia), ale to jest, jak już wyżej napisałem, komercyjne samobójstwo, bo gracze zamiast wydawać pieniądze na nasze gry będą oddawać je psychiatrom.

Offline Liosan

  • Moderator

# Marzec 10, 2006, 18:49:44
psychiatrom ktorzy beda ich leczyc z depresji i uzaleznien spowodowanych nasza gra? to jeszcze nie jest takie zle... gorsze bylyby odszkodowania :)

Offline jaro3000

  • Użytkownik

# Marzec 13, 2006, 14:14:31
Cytuj
Rouge może otwierać zamknięte skrzynie. Żeby się tego uczyć, musi po prostu je otwierać i otwierać. Dlatego opłaca mu się otwierać ludziom znalezione przez nich skrzynie, a ci dzięki temu mogą się dostać do ich zawartości.
Hmmm... A mnie osobiście sie takie coś nie podoba. Porównajmy sobie to z naszym światem.  Programista może pisać programy. Żeby się tego uczyć, musi po prostu je pisać i pisać. Ale nie opłaca mu się pisać za darmo ludziom potrzebnych programów, bo wie, że może za to zgarnąć troche kasy - jeżeli każdy będzie oferował swoje usługi za darmo tylko dlatego, że uczy sie to robiąc to co robi, cała gospodarka sie posypie - wszystko będzie za darmo, poza paroma unikatowymi przedmiotami których po prostu nikt nie bedzie chcial sprzedac - co najwyzej wymienic na inny unikat.

Ogólnie jeżeli chodzi o MMORPG najbardziej mi się podobało to co było w UO. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Jesteśmy uczniem alchemika, i zauważyliśmy, że nasz mistrz ( oczywiście też gracz ) zakupił pewne potężne surowce i stworzył z nich jakąś super-silną miksture. (Np. na specjalne zamówienie któregos gracza - ktory za nia slono by zaplacil ) - no to pracujemy pare dni, tworzac 40 mikstur zrecznosci, idziemy do złodzieja i mówimy mu, że jak wbije mistrzowi nóż w plecy, a potem otworzy nam skrzynie to zgarnie sobie 40 tych mikstur. gosciu robi co ma robic, my bierzemy super-silna-miksture i zacieszamy.

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Marzec 13, 2006, 20:48:52
Taka wolność to bardzo kuszący pomysł, ale chyba niestety nie sprawdzający się w praktyce. Jeśli każdy każdego będzie mógł zabić, okraść itd., to w wirtualnym świecie pojawi się bardzo dużo zła. Zbyt dużo. To pewnie dlatego, że po pierwsze, nie będzie tam mechanizmów takich jak w realnym świecie (strach przed więzieniem, piekłem czy co tam jeszcze), a po drugie gracze tym bardziej będą się chcieli wyżyć w grze. Każdy lubi zamienić się czasem w złego i ludzie na pewno wykorzystają taką okazję. Jakby co, to zawsze mogą założyć nowe konto.

Dlatego w grze muszą być pewne albo ograniczenia, albo karty za takie postępowanie, które będą odpowiednikami tych mechanizmów ze świata rzeczywistego. Na przykład w World of Warcraft w strefach dla początkujących chadzają wysokolevelowe patrole NPC, a wysokolevelowy gracz zabijając gracza niskolevelowego (bo da się) nie dostaje za niego honoru, nie może zlootować przedmiotów, jednym słowem nie ma z tego nic. Poza tym gracze mogą tylko walczyć między dwoma frakcjami, a nie między sobą każdy z każdym.

Moim zdaniem muszą być takie ograniczenia. Inaczej "zło" tak się w grze rozpanoszy, że nie będzie się nadawała do grania i wszyscy z wyjątkiem grupki "pakerów" zrezygnują z grania.