Autor Wątek: Jaki linux?  (Przeczytany 21964 razy)

agent_J

  • Gość
# Marzec 20, 2007, 22:45:28
to taki plik konfiguracyjny w ktory zawiera informacje o sprzecie. ponoc zeby linuch dzialal na nvidii to gdzies tam trza bylo wpisac tekst "nv" czy cos w tym stylu, w kazdym raz mi to nic nie dalo i Suse dalej nie mial X'ow :) swoja droga to dosc dziwna sprawa, bo doslownie po kilku dniach uzytkowania nagle systemowi odechcialo sie odpalac X'y, przy czym 2 dni pozniej wszystko juz bylo ok :)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline buun

  • Użytkownik

# Marzec 21, 2007, 01:01:33
Czy tylko ja odnosze wrazenie ze komus umarl watek w ktorym mogl ratowac innych przed grozba posiadania linuxa (linux vs windows) i przeniosl sie tu zeby robic OT?:)

agent_J

  • Gość
# Marzec 21, 2007, 01:42:39
Ja polecam Slackware. Na nim zaczynałem kilka lat temu, gdy o linuksach nie miałem żadnego pojęcia i sprawował się bardzo dobrze. No i daje poczuć, czym jest używanie linuksa. ;) A wszyscy, którzy używają Ubuntu, pewnie słyszeli, że ta nazwa to takie afrykańskie słowo oznaczające "nie umiem skonfigurować Debiana". :P Mnie osobiście zastanawia to, że ludzie sięgaja po linuksy i jednocześnie chcą przez to przejść jak najbardziej bezboleśnie - nie tędy droga.

Offline michrz

  • Użytkownik

# Marzec 21, 2007, 03:46:08
  'Bo każdy PRAWDZIWY użytkownik linuxa MUSI OBOWI¡ZKOWO przejść drogę przez mękę' IMO to jeden wielki bullshit :) Ja korzystam z lin bo podobają mi się możliwości tego systemu, konsola, dobra wielopulpitowość i funkcjonalność. Wybrałem Ubuntu bo wiem, że jak będę chciał to pogrzebię głębiej (xorg.conf itp) , ale chciałem oszczędzić sobie męki od samego początku i powoli odkrywać co bardziej skomplikowane zakamarki nowego systemu.
  {ironia mode on }Oczywiście można sobie zainstalować Slacka i potem szpanować jaki to jest się pro po błaganiu o pomoc na forach {ironia
mode off} A tak na dobrą sprawę... to weź sobie sainstaluj cokolwiek, potem inne cokolwiek, potem jeszcze inne cokolwiek i tak do skutku aż znajdziesz 'to jedyne'. Linux jest darmowy i nie ucieknie, wybierz sobie na spokojnie

pozdrawiam

Offline Goliatus

  • Użytkownik
    • Warsztat - tworzenie gier

# Marzec 21, 2007, 09:33:43
Lepiej przejść drogę przez mękę zanim się zacznie normalnie używać systemu niż później, gdy się coś spieprzy, a spieprzy się na pewno. W przypadku linuxa tak bywa, że jedna nieprzymyślana decyzja może wprowadzić system(obojętnie jaka dystrybucja) w stan śmierci klinicznej. 8)

agent_J

  • Gość
# Marzec 21, 2007, 09:39:58
.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 21, 2008, 21:53:47 wysłana przez Szalonuki »

Offline Majtek

  • Użytkownik

# Marzec 21, 2007, 09:58:57
Ja polecam OpenSuse. Ma w sobie prawie wszystkie potrzebne mi pakiety i to na x64, czego nie można powiedzieć o ubuntu. Instalacja jest prosta łącznie z instalacją grafiki nie trzeba ręcznie zmieniać w xorg sterownika na nv bo już sam sobie zmienia.

Offline Ithanoss

  • Użytkownik

# Marzec 21, 2007, 10:12:10
Gdy zaczynałem swoją przygodę z Linuksem najwięcej problemów przysporzyło mi ręczne rozwiązywanie zależności.... Dla nowicjusza to po prostu masakra, dlatego Slack, Arch itp odpada. Gentoo, system po prostu kapitalny ale myśle, że początkujący polegnie na instalacji i oleje sprawa. Gdy ma się gorącą płytkę w napalonych łapkach, rzecz taka jak manual popada w zapomnienie :P
Jeśli ktoś chce Linuksa do używania polecam Ubuntu, prawie full automat.
Jeśli ktoś chce Linuksa do używania i nauki tego systemu polecam, któreś ze starszych distr jak RedHat, SuSe, Debian może mandriva (ale mnie osobiście gdzieś odrzuca). Ubuntu też może być ale nauczy złych nawyków.

Osobiście używam Kubuntu i Gentooi nie narzekam.

agent_J

  • Gość
# Marzec 21, 2007, 10:46:16
Ubuntu też może być ale nauczy złych nawyków.

Jakich ?

Offline Ithanoss

  • Użytkownik

# Marzec 21, 2007, 11:35:01
Korzystania z wszelkiej maści graficznych konfiguratorów i poszukiwania takich nakładek na konsolowe komendy, a wszyscy wiedzą, że to nie jest dobra opcja. Widzę to po przyjaciołach, którym poleciłem wstępnie Ubuntu. Jeśli coś mają robić w konsoli to najpierw szukają graficznych nakładek na polecenie, a w przypadku niepowodzenia starają się zadanie wykonać w konsoli. Poza tym schowane konto roota i takie tam.

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Marzec 21, 2007, 12:26:00
Cytuj
Korzystania z wszelkiej maści graficznych konfiguratorów i poszukiwania takich nakładek na konsolowe komendy, a wszyscy wiedzą, że to nie jest dobra opcja.
Taka pani Marzenka z sekretariatu i jej koleżanki nie wiedzą, podobnie jak większość Polaków, którzy woleliby mieć wszystkie opcje podane w okienkach, a nie w man'ie i wierszu poleceń. Przeciętnego użytkownika konsola straszy i nic na to nie poradzisz. :) Jeżeli Linux ma trafić na biurko przeciętnego użytkownika, to powinien być w pełni obsługiwalny nawet jeżeli użytkownik nie ma pojęcia że istnieje coś takiego, jak konsola. :)

Offline Ithanoss

  • Użytkownik

# Marzec 21, 2007, 12:46:03
I dlatego Linux na dzień dzisiejszy nie jest jeszcze dobrą opcją dla Pani Marzenki :)
Cytuj
Przeciętnego użytkownika konsola straszy i nic na to nie poradzisz. Smiley Jeżeli Linux ma trafić na biurko przeciętnego użytkownika, to powinien być w pełni obsługiwalny nawet jeżeli użytkownik nie ma pojęcia że istnieje coś takiego, jak konsola.

Oczywiście, że tak i na szczęście dla tych użytkowników jest z tym coraz lepiej. Jednak zaawansowane operacje można póki co wykonać jedynie w konsoli i conf'ach.
Nawet w Windowsie, by ustawić wsio tak jak chcemy trzeba grzebać w rejestrze i plikach konfiguracyjnych.

Ponadto przez ludzi uczących się linuksa i 'wychowanych' na konsoli, użytkownicy korzystający z graficznych konfiguratorów są często traktowani jak druga, gorsza kategoria. Niejednokrotnie taki stan rzeczy wiać na forach i grupach, gdzie wpaja się wykonywanie czynności przy użyciu konsoli.

agent_J

  • Gość
# Marzec 21, 2007, 13:57:23
Ponadto przez ludzi uczących się linuksa i 'wychowanych' na konsoli, użytkownicy korzystający z graficznych konfiguratorów są często traktowani jak druga, gorsza kategoria. Niejednokrotnie taki stan rzeczy wiać na forach i grupach, gdzie wpaja się wykonywanie czynności przy użyciu konsoli.

W dystrybucjach dla ludzi, którzy korzystają z komputera tylko kiedy muszą, korzystanie z konsoli jest wykluczone. Twierdzenie, że GUI jest złe to głupota^2. Tak samo mogę powiedzieć, że konsola jest zła i za prosta, bo w czasach Eniaca konfigurowało się komputer za pomocą przełączników, a przed eniaciem liczyło się wszystko ręcznie, i tak można w nieskończoność.

Offline Riko

  • Użytkownik

# Marzec 21, 2007, 14:14:54
Ithanoss: dla mnie dobrze okomentowany .conf jest wygodniejszy niż graficzny konfigurator :) Oczywiście mam na myśli konfigurację np bootloader'a, ale już nie np ustawień wygaszacza ekranu ;) ale może mówię tak dlatego, że się przyzwyczaiłem. A .conf'y powstały i były popularne za czasów, kiedy nie wiedziano jeszcze co to GUI. Sprawdzają się np na serwerach, gdzie odpalanie X'ów jest wręcz zabronione..

Offline Ithanoss

  • Użytkownik

# Marzec 21, 2007, 14:20:51
Heh, przeca ja nie krytykuje GUI, a wrecz odwrotnie. Jestem za jego rozwojem i ciesze się z postępu. Wszak sam używam Xfce i KDE. Chodzi mi o to, ze na chwilę obecną po prostu nie da się skonfigurować (poważniej) linuksa graficznie i jako taka znajomość konsoli jest bardzo przydatna.
A w przypadku ludzi korzystających z komputera kiedy muszą to nawet operacje w Windowsie przysparzają ogromnych problemów. Wiem to z własnych obserwacji, gdyż już od pół roku jestem stażystą (są duże szanse na normalną umowę :) ) w Urzędzie Pracy, gdzie funkcjonują różne rozwiązania technologiczne.

@Riko:
Piszę o confach i konsoli w kontekście tych trudniejszych operacji niż zmiana wygaszaccza itp ;)

// EDIT by Q8 - przypominam: temat brzmi "Jaki linux?", to nie jest temat "Lin vs. Win", jeszcze jeden wyskok a zamkne temat
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2007, 14:53:00 wysłana przez Queight »