Autor Wątek: Linux vs Windows vs OS X  (Przeczytany 57929 razy)

Offline Frondeus

  • Użytkownik

# Maj 09, 2010, 15:55:35
A to w macu nie ma możliwości zmiany skrótów?
Jakoś nie wierze...
Użytkownicy maca mówią ze win jest ble
Użytkownicy win mówią ze mac jest ble
To normalne. Każdy broni własnych przekonań.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Maj 09, 2010, 16:02:07
A to w macu nie ma możliwości zmiany skrótów?
Jakoś nie wierze...

Możesz zamienić Ctrl z Win, ale wtedy posypią się skróty w terminalu i VM. :D
Można w niektórych aplikacjach zamieniać poszczególne skróty (np. w ten sposób zrobiłem sobie w miarę normalne bindingi do XCode), ale nie wszędzie a roboty jest masa.
No i większości zachowań UI nie zmienisz.

Cytuj
Użytkownicy maca mówią ze win jest ble
Użytkownicy win mówią ze mac jest ble
Jeżeli 1 osoba mówi ci że jesteś głupi to ją olej.
Ale jeżeli mówi ci to 100... to się zastanów co robisz :)




Tak czy inaczej jest to sprawa dość subiektywna. W sumie to nie wiem czemu wątek poszedł w tę stronę. :)
« Ostatnia zmiana: Maj 09, 2010, 16:10:13 wysłana przez Dab »

Offline novo

  • Użytkownik
    • my devblog

# Maj 09, 2010, 17:05:19
Eee tam narzekacie na ustawienia klawiatury. Jak wpadam do kumpla ktory uzywa Dvoraka, to jest dopiero hardcore. Wpisanie slowa zajmuje z pol minuty :) A co do systemow to mi w linuxie bardzo podobalo sie to, ze mozna sobie go ustawic pod wlasne wymagania. Ja przez pare lat jechalem na mixie Xfce(pulpit)+compiz(wm)+aplikacje KDE i smigalo to bardzo fajnie(ramu na starcie zuzywalo ok 140-150mb, jak sie rozkrecilo: 250-300). Teraz korzystam juz tylko z KDE4(bo zaimplementowali w 4.3 wszystko czego potrzebowalem z tego mixa). GNOME mi sie nie podoba. Jak dla mnie zbyt prosty i za malo funkcji jak na zasoby ktore zzera.

Co do AwsomeWM i vima, nie bardzo podchodzi mi korzystanie z kompa tylko za pomoca klawiatury. Przede wszystkim zawsze musialem chociazby na ulamek sekundy oderwac sie od tego nad czym pracowalem, zeby sobie przypomniec skrot. Jak dla mnie polaczenie myszka+klawiatura dziala duzo wydajniej. Nie znaczy to oczywiscie, ze nie korzystam ze skrotow, ale w wielu sytuacjach wygodniej dla mnie jest uzyc myszki.

Offline Asmodeusz

  • Użytkownik
    • Bogumił Wiatrowski: Blog

# Maj 10, 2010, 03:50:09
Cytuj
Uwielbiam takie argumenty - obawiam się, że tak właśnie robię i póki co nie dostrzegam objawów kociokwiku.

Jeżeli przez rok nie pomylisz Win+C/Win+V z Ctrl+C/Ctrl+V to wydrukuję ci dyplom i osobiście wręczę :D
Dyplom poproszę. Słowa kluczowe: mysz/touchpad :P

Cytuj
Znowu starasz sie odrzucic argumenty innych przez ich nadinterpretacje i wyolbrzymianie. To jest FAKT ze ludzie ktorzy sie do czegos przyzwyczaja niechetnie to zmieniaja na cos innego - jezeli ktos od poczatku uzywal GNOME to to byloby w jego mniemanie najwygodniejsze, ktos kto uzywa Windowsa ma taka sama opinie o Windowsie etc.

Windows i Linux jakoś mają identyczne działanie UI i klawiatury.
Akurat pingwina można skonfigurować pod skróty OSXowe (AFAIR kiedyś KDE miał taki predefiniowany config w SuSE). Notabene, dla mnie (po dłuższym czasie pracy bez przerwy na OSX) układ jabłkowy wydaje się być wygodniejszy niż Windowsowy. Zwłaszcza, kiedy standardem będzie stałe trzymanie jednego kciuka nad touchpadem zawsze i wszędzie - problem 90% skrótów klawiszowych znika.

Wszystko kwestia preferencji - Windows jest "między vimem a OSXem" - daje się używać samą klawiaturą, ale robi też niezły użytek z myszy. OSX od początku był myślany pod obsługę głównie myszą - tak działa i tak jest ok.

Odnośnie natomiast zużycia zasobów: Win7 cache'uje praktycznie wszystko, co się da, pamięć dla aplikacji przydziela większymi blokami (żeby łatwiej było o ciągły jej przydział), ogólnie - unika marnowania tego jednego komponentu PCta. Wersja x86 na 2GB i 4GB RAM do tej pory nie miała żadnych przywieszek/większego mielenia dyskiem - czego nie mogę powiedzieć o Ubuntu, któremu w pewnym momencie 2GB było zdecydowanie mało. Zresztą - problem znika mając 6GB DDR3, więc o czym my tu rozmawiamy? :D

Offline Elwis

  • Użytkownik

# Maj 10, 2010, 10:45:45
@Elwis: a kto ci broni zainstalowac gcc+vim+bash pod Windowsem ? ;) Jest gVim, instalujesz MSYS, dostajesz basha i jest MinGW z GCC... Jak ktos chce...

To nie działa za dobrze. Dużo zabawy. Łatwiej uciec na Linuksa który działa szybciej (zwłaszcza jak się ma 1GB RAMu), ma fajne zabawki jak fvwm, mpd i konsolę (od tego chyba powinienem zacząć ;p). Z resztą na MSYSie nie da się wszystkiego zrobić. Podobnie jak na Cygwinie.

PS. Poza tym na windzie synaptics gorzej działa. W niektórych programach scroll mu nie działa. Na linuksie jest OK.
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2010, 10:49:15 wysłana przez Elwis »

Offline vashpan

  • Użytkownik
    • Strona

# Maj 10, 2010, 11:53:43
@Elwis: a kto ci broni zainstalowac gcc+vim+bash pod Windowsem ? ;) Jest gVim, instalujesz MSYS, dostajesz basha i jest MinGW z GCC... Jak ktos chce...

To nie działa za dobrze. Dużo zabawy. Łatwiej uciec na Linuksa który działa szybciej (zwłaszcza jak się ma 1GB RAMu), ma fajne zabawki jak fvwm, mpd i konsolę (od tego chyba powinienem zacząć ;p). Z resztą na MSYSie nie da się wszystkiego zrobić. Podobnie jak na Cygwinie.

PS. Poza tym na windzie synaptics gorzej działa. W niektórych programach scroll mu nie działa. Na linuksie jest OK.

No pewnie ze z Windowsa Linuksa na sile nie zrobisz ;), ale np. uzywanie samego GCC dziala calkowicie sprawnie i mozna sie cieszyc lepszym kodem wynikowym niz ten z Visuala, za cene swietnego debuggera VS ;)

Offline Avaj

  • Użytkownik

# Maj 10, 2010, 13:10:11
@Elwis: a kto ci broni zainstalowac gcc+vim+bash pod Windowsem ? ;) Jest gVim, instalujesz MSYS, dostajesz basha i jest MinGW z GCC... Jak ktos chce...

To nie działa za dobrze. Dużo zabawy. Łatwiej uciec na Linuksa który działa szybciej (zwłaszcza jak się ma 1GB RAMu), ma fajne zabawki jak fvwm, mpd i konsolę (od tego chyba powinienem zacząć ;p). Z resztą na MSYSie nie da się wszystkiego zrobić. Podobnie jak na Cygwinie.

PS. Poza tym na windzie synaptics gorzej działa. W niektórych programach scroll mu nie działa. Na linuksie jest OK.

No pewnie ze z Windowsa Linuksa na sile nie zrobisz ;), ale np. uzywanie samego GCC dziala calkowicie sprawnie i mozna sie cieszyc lepszym kodem wynikowym niz ten z Visuala, za cene swietnego debuggera VS ;)
Co jest takiego świetnego w debuggerze VS? Wszędzie o tym słyszę, a na uczelni wymuszają na nas używanie VSa i jakoś debugger nie poraża =)

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Maj 10, 2010, 13:16:35
Cytuj
Dyplom poproszę. Słowa kluczowe: mysz/touchpad Tongue

Żeby być jasnym: kopiujesz myszą? :D

Cytuj
Zwłaszcza, kiedy standardem będzie stałe trzymanie jednego kciuka nad touchpadem zawsze i wszędzie - problem 90% skrótów klawiszowych znika.

Wiszący kciuk jako mega-skrót klawiszowy? :)
No i jak to się ma do tych lepszych (stacjonarnych) komputerów? :)

Offline Asmodeusz

  • Użytkownik
    • Bogumił Wiatrowski: Blog

# Maj 10, 2010, 14:53:43
Cytuj
Dyplom poproszę. Słowa kluczowe: mysz/touchpad Tongue

Żeby być jasnym: kopiujesz myszą? :D
A i owszem, w zdecydowanej większości przypadków :D

Cytuj
Zwłaszcza, kiedy standardem będzie stałe trzymanie jednego kciuka nad touchpadem zawsze i wszędzie - problem 90% skrótów klawiszowych znika.

Wiszący kciuk jako mega-skrót klawiszowy? :)
No i jak to się ma do tych lepszych (stacjonarnych) komputerów? :)
Kto broni kupić osobny touchpad/klawiaturę z touchpadem/trackpointem/tablet/inne wskazujące urządzenie? Kwestia organizacji - OS X w żadnym wypadku nie wygląda na system przeznaczony do obsługi bez myszy (ba, po wyłączeniu touchpada w MBA system krzyczy, że nie ma myszy i uniemożliwia jakąkolwiek pracę). Zaakceptujesz tą jedną rzecz - polubisz OSXa ;-)

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Maj 10, 2010, 15:18:20
Ja nie jestem zatwardziałym vimowcem od trzech pokoleń, by twierdzić że mysz to dzieło Belzebuba. Niemniej jednak przy kodowaniu mysz bardziej przeszkadza niż pomaga.

Offline vashpan

  • Użytkownik
    • Strona

# Maj 10, 2010, 15:37:08
Ponownie wszystko rozchodzi sie o wlasne widzimisie... Ja np. owszem zdaje sobie sprawe ze nauka 200 skrotow klawiszowych przyspieszyla by moja prace nieco, ale podczas pracy np. w Visualu, oprocz f1, ctrl-alt-b, ctrl-f7, skrotow debuggera i ctr-shift-v do krecenia sie w 'wielowymiarowym schowku' to dzialam myszka, czasami nawet zdarza mi sie wcisnac 'build' w menu projektu a do rebuild to nawet skrotu teraz nie pamietam ;p I mam w dupie ze jestem przez to mniej 'pro' ;)

A vima troszke sie nauczylem na tyle by moc z niego wyjsc, obejrzec plik i w razie potrzeby wyedytowac co nieco, jak dla mnie starczy, nie mam czasu uczyc i przyzwyczajac sie miesiac do edytora ktory jest inny niz wszystkie.... ;)

Offline Asmodeusz

  • Użytkownik
    • Bogumił Wiatrowski: Blog

# Maj 10, 2010, 16:26:56
Niemniej jednak przy kodowaniu mysz bardziej przeszkadza niż pomaga.
Prawda, prawda i prawda. Mysz przeszkadza. Natomiast touchpad/trackpoint (zwłaszcza to)/tablet nie wymagają aż takiego odganiania much i z przeszkadzaniem nie mają wiele wspólnego. Mając stale pod palcem kursor, człowiek zaczyna doceniać takie wynalazki jak drag&drop dla tekstu czy rozbudowane menu kontekstowe ulubionego IDE ;-)

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Maj 10, 2010, 16:43:03
To nie jest (u mnie przynajmniej) kwestia skali ruchu (bo mogę myszkę ustawić na 5000 DPI i wtedy mam cały ekran na 2 mm2) tylko pewnego "flow". Używając wyłącznie klawiatury nie przełączasz "kontekstu" i nawet jeżeli "kliknięć" jest więcej, to cała akcja (np. przenoszenie bloku tekstu w inne miejsce) idzie szybciej.

Z kolei np. tablet się nieźle sprawdza przy przeglądaniu sieci (lepiej od myszki nawet), ale znowu -- do kodowania ma się nijak.

Offline Asmodeusz

  • Użytkownik
    • Bogumił Wiatrowski: Blog

# Maj 10, 2010, 16:48:47
Nie chodzi mi o przełożenie [ruch myszą]-[ruch kursora], bardziej o przełożenie [ruch ręką z klawiatury]-[ruch kursora]. Stąd właśnie wymienione przeze mnie urządzenia.

Notabene, dla OSXowców (nieposiadających laptopa/macbooka) polecam jakąś wariację na temat tej klawiatury. Minimum ruszania rękami przy kodzeniu - maksimum efektu tam, gdzie klawiatura sobie niezbyt radzi (np. 80% cocoa) ;-)

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Maj 10, 2010, 17:22:40
Notabene, dla OSXowców (nieposiadających laptopa/macbooka) polecam jakąś wariację na temat tej klawiatury. Minimum ruszania rękami przy kodzeniu - maksimum efektu tam, gdzie klawiatura sobie niezbyt radzi (np. 80% cocoa) ;-)

Hej, fajnie to wygląda! Duży plus za dzieloną spację - czasem trudno mi wcisnąć tą wielgaśną i krzywą z Ms NEK4000. Gdyby jeszcze miała większą podkładkę pod nadgarstek - ta z Microsoftu niestety na moją dużą łapkę jest za mała, a ta z obrazka nie wygląda na większą. Niestety, na dobrą giętą klawę jeszcze poczekam :)