Autor Wątek: Blocky Bomb [Android]  (Przeczytany 745 razy)

Offline DaroN2391

  • Użytkownik

# Listopad 07, 2016, 09:11:25
Witam.

Chciałbym wam przedstawić swoją pierwszą grę na Androida czyli demolkę w Minecraftowym stylu.
Będę wdzięczny za waszą opinię , dobrą lub nawet złą. Nie miałem wcześniej
żadnego kantaktu z programowaniem ani z grafiką więc na pewno w miarę postępów w nauce będę się
starał to jeszcze rozwijać projekt.

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.LollipopTank.BlockyBombApocalypse

http://slideme.org/application/blocky-bomb
« Ostatnia zmiana: Luty 10, 2017, 12:10:07 wysłana przez DaroN2391 »

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline laggyluk

  • Użytkownik
    • http://laggyluk.com

# Listopad 07, 2016, 15:35:36
pomysł fajny ale widać że update fizyki na każdym bloku już nie taki fajny

Online koirat

  • Użytkownik

# Listopad 07, 2016, 18:01:44
Idea ma potencja, wykonanie troszku słabsze.

Offline damoch

  • Użytkownik

# Listopad 07, 2016, 20:50:50
Po pierwsze:
Nie miałem wcześniej żadnego kantaktu z programowaniem ani z grafiką

Dlaczego więc umieszczasz grę na Sklepie? To trochę jak ja chciałbym pieniądze za swoje pierwsze Hello World.

Ale już mniejsza o to. Jeżeli już umieszczasz grę w appstorze, to chociaż postaraj się z opisem. Stwarza on wrażenie pisanego na kolanie.

Przykład? W sekcji  'zawartość' napisałeś:
Cytuj
gra inspirowana minecraftem

Jakim cudem "inspirowanie się minecraftem" jest zawartością? Co jeżeli nie lubię Minecrafta, ale lubię gry o bombardowaniu rzeczy?

Opis gry powinien ją sprzedawać/zachęcać do pobrania. Czytając Twój miałem wrażenie, że sam nie wiesz dlaczego ktokolwiek miałby w nią grać. Co oczywiście zniechęciło mnie.

Dobry opis to taki, w który pierwsze zdanie sprzedaje grę. I nie trzeba być specem od marketingu, aby rozumieć czemu Twoja gra jest fajna.

Dobry przykład

Cytat: Undertale
Welcome to UNDERTALE. In this RPG, you control a human who falls underground into the world of monsters. Now you must find your way out... or stay trapped forever.

Proste i chwytliwe. Inny sposób:


Cytat: XCOM
W XCOM: Enemy Unknown znajdziesz się na czele tajnej organizacji paramilitarnej zwanej XCOM. Jako dowódca XCOM zmierzysz się z globalną inwazją obcych, musisz zarządzać zasobami, rozwijać technologie oraz opracowywać strategię walki i taktyki poszczególnych jednostek.

W dwóch zdaniach zawarto cały opis gry.

Cytat: Gungeon
Enter the Gungeon to połączenie ostrej strzelanki z przemierzaniem lochów. Przedstawia losy grupy strzelających, zgarniających łup, wykonujących uniki z przewrotem i wywracających stoły wyrzutków, którzy dążą do odkupienia poprzez zdobycie największego skarbu Lochu Giwer: giwery zdolnej zabić przeszłość

Aż ocieka zajebiozą. Tymczasem Twój...

Cytuj
Gotów na totalna destrukcję w Blocky Bomb?
Ta gra inspirowana jest popularną grą Minecraft , lecz tym razem zadaniem gracza nie jest budowanie kwadratowego świata a jego niszczenie.

Jeżeli z tego cytatu wywalimy niepotrzebne, zostanie nam:

Cytuj
Gotów na totalna destrukcję w Blocky Bomb?

Ale opis to tylko jeden problem. Screeny pokazują niechlujność wykonania, a wideo brak responsywności i lagowanie. Unity 3D na telefonie wymaga dużo doświadczenia. Idea może i ma potencjał, ale niechlujność zniechęca.

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

  • +1
# Listopad 08, 2016, 10:55:32
Po pierwsze:
Dlaczego więc umieszczasz grę na Sklepie? To trochę jak ja chciałbym pieniądze za swoje pierwsze Hello World.

Urgh, po to żebyś mógł zobaczyć screeny i zainstalować jednym kliknięciem, a potem dostać aktualizacje? Słabe to by było gdyby OP zrobił grę i jej *nie* opublikował. Wszystko co może prowadzić do sukcesu gry zaczyna się od pokazania jej ludziom.

Offline damoch

  • Użytkownik

# Listopad 08, 2016, 21:47:09
Okej, to może ją wrzucić na Warsztat, właśnie po to istnieje sekcja "Projekty". Tam inni devowie mogą przejrzeć i dać ten słynny 'fidbek'.

Sklep to jest miejsce w którym oczekuję gotowych usług/produktów. Nie jestem betatesterem, a konsumentem. To jakbyś poszedł do sklepu po piwo, otworzył butelkę, a w niej - czysty spiritus. Bo producent nie miał kontaktu z piwowarstwem, więc pomyślał że wlanie czystego spirolu do butelki to dobry pomysł.