Autor Wątek: Aplikacja - wydawanie, licencja (donationware)  (Przeczytany 2466 razy)

Offline komorra

  • Użytkownik
    • Blog naszego teamu (o grze Voxelfield)

# Wrzesień 14, 2015, 17:33:44
Cześć, mam pewną aplikację w produkcji, która jest małym narzędziem do tworzenia cubemap (przydatne np. do szybkiego tworzenia tekstur na skyboxy, tekstur planet itp.). Aplikacja jest na platformę Windows.

Chciałbym się zapytać o parę kwestii dotyczących różnych aspektów "wydania" tej aplikacji. Ponieważ nie jest to nie wiadomo jaki kombajn, ale myślę, że również nie jakiś "hello world"-dzik ;) oraz dosyć niszowy target (tool do gier 3D, kosmicznych, lub też ogólnie z niebem), to chciałbym udostępnić ją za darmo lub za "cołaskę" (jakiś donate button na stronce apki).

W związku z tym, chciałbym zapytać się o poniższe kwestie i jeżeli ktoś wie lub miał doświadczenie, z takim czymś w Polsce, to byłbym wdzięczny za komentarz:

1) Prawa, nazwa, copyright

Rozumiem, że do aplikacji mam prawa autorskie, a co np. z nazwą? Chodzi mi o taką rzecz: gdy nawet będzie początkowo unikalna, to czy może zaistnieć sytuacja, że ktoś użyje tej nazwy w swoim produkcie, walnie sobie (tm) albo (r) i będzie miał do mnie jakieś "ąse", a ja będę zmuszony albo usunąć program, lub wytoczy mi nawet proces?

Jak się można przed czymś takim obronić?

Czy powinienem od razu gdzieś zgłosić, zarejestrować, wykupić sobie jakieś literki w kółeczku po nazwie apki;?

Może to i głupie pytania, no ale rozważam wszelkie sytuacje.

2) Dotacje

Był tutaj wątek o dotacjach, w tej kwestii to jedynie chyba powinienem trzymać potwierdzenia wpłat no i wiadomo rozliczyć na koniec roku to w PIT-cie. Myślę że umieszczę jakiś typowy widget paypalowy i/lub flattrowy - jeżeli chodzi o techniczny aspekt.

3) Licencja

Wiadomo program musi ją mieć. Jak byście radzili mi do tej kwestii podejść: czy brać jakąś gotową (wolałbym zamknięto-źródłową, nie do rozpowszechniania bez zgody, po prostu jak dla standardowego freeware-u). Czy też napisać samemu?

Czy taka licencja jest jakoś prawnie wiążąca? I wybaczcie kolejne "głupie" pytanie, ale załóżmy, że np. mój programik uszkodzi komuś kartę graficzną (no baking jest na GPU ;)) - to czy zawarcie w licencji klauzuli, że używa się aplikacji na własną odpowiedzialność, faktycznie odciąża mnie od takich problemów?


4) Przebieg produkcji i dystrybucji

Teraz co prawda pracuję nad aplikacją, ale myślę o założeniu stronki. Jak będzie najlepiej z "marketingowego" punktu widzenia? Założyć jedną stronę z domeną jakąś z nazwą "ogólną" na przyszłe toole? Czy też na każdy tool osobna strona? Bo taką wizję mam, że mógłbym więcej takich narzędzi porobić dla celów gamedevowych.

Co do samej dystrybucji, już abstrahując od dotacji, lepiej żeby aplikację umieścić na jakimś sendowlu (co to daje?), na file-hostingu typu mediafire, na dysku google, czy też na hostingu tam gdzie stoi strona? (To pytanie być może dotyczy bardziej gustu niż praktyczności). Statystyki pobrań i analityka była by fajnym dodatkiem dla mnie.

5) Inne

Patrząc na cały ten temat co myślicie ogólnie? Na co jeszcze powinno się zwrócić uwagę tutaj, może coś ważnego pominąłem, a czego sami doświadczyliście.

Z góry dzięki za pomoc i odpowiedzi :)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Xion

  • Redaktor
    • xion.log

  • +1
# Wrzesień 14, 2015, 19:32:38
IANAL, oczywiście, więc wszystko bierz z ziarnkiem soli.

Cytuj
Czy powinienem od razu gdzieś zgłosić, zarejestrować, wykupić sobie jakieś literki w kółeczku po nazwie apki;?
Teoretycznie niczemu to nie zaszkodzi, w praktyce może się okazać z tym więcej kłopotu niż pożytku.
Jeśli nawet ktoś rzeczywiście przywłaszczy sobie twoją nazwę, to po swojej stronie masz tzw. prior art: ponieważ używałeś danej nazwy/znaku zanim ktoś je zarejestrował, rejestrator nie może sobie ot tak powiedzieć, że już nie możesz tego robić.
Z drugiej strony, jeśli zarejestrujesz dany znak/etc. i ktoś mimo to zacznie z niego "bezprawnie" korzystać, to masz "obowiązek" zareagować; w przeciwnym razie któryś kolejny "nielegalny" użytkownik może użyć poprzednich przypadków jako przykładów tego, że tak naprawdę nie dbasz o wyłączne użycie danego znaku, co może prowadzić do utraty praw do niego.

Cytuj
3) Licencja
Skopiuj z jakiegoś istniejącego freeware'owego programu. Ponieważ nie udostępniasz źródeł, są ~dwie rzeczy które powinna ona zawierać: (1) wspomniany niżej disclaimer "provided as-is, używasz na własną odpowiedzialność"; (2) disclaimer praw do utworów stworzonych danym narzędziem (inaczej nikt nie odważy się wykorzystać go komercyjnie).

Offline wezu

  • Użytkownik

  • +2
# Wrzesień 14, 2015, 20:47:01
Z góry zaznaczam, że mogę się mylić.

1) Prawa, nazwa, copyright

Do nazwy, z automatu, nie ma się żadnych praw, co najwyżej może je mieć ktoś inny, kto za taką usługę zapłacił. Sama rejestracja znaku to w naszych urzędach pewnie rok z górką i kilkaset złotych, jak ochrona ma być międzynarodowa to trzeba się pozbyć +/- 1000 euro - dla małej aplikacji zupełnie bezsensowne.

Czy ktoś może mieć do ciebie pretensje, że używasz czyjegoś zastrzeżonego znaku towarowego? No niby tak, ale podobno ciężko zarejestrować nazwę powszechną (np. piwo maki 'Piwo'), zazwyczaj znakiem towarowym nie jest sam wyraz czy fraza ale jakieś połączenie słów i ich graficznej reprezentacji (logotyp, logo), no i na koniec znaki towarowe dotyczą zazwyczaj jakiejś konkretnej branży (np. jak nazwiesz swój program 'Sky Box' a istnieje jakaś firma, która zajmuje się przesyłkami lotniczymi i nazywa się 'Sky Box' to raczej nie ma tu konfliktu).

Jeśli wpiszesz swoją wymarzoną nazwę w google i na pierwszych kilku stronach nie pojawi się żaden program, który oferuje podobną funkcjonalność jak twój program (a najlepiej żaden program) to jesteś mniej więcej bezpieczny. Jeśli ktoś coś się pojawi później, to prawdopodobnie nie uzyska ochrony prawnej z powodu istnienia twojego programu pod identyczną nazwą.

Jak już się ktoś przyczepi to najłatwiej.... zmienić nazwę. Z punktu widzenia marketingu każdą nazwę da się wypromować (patrz Apple), a sama zmiana nazwy może być akcją promocyjną.

3) Licencja
Znaleźć treść licencji, na licencji, która pozwala użyć tej licencji to dopiero wyzwanie. Nie możesz sobie podkraść Euli z M$ Office, bo tekst tej licencji jest też chroniony prawami autorskimi, tekst GPL jest na licencji GPL i użycie jej fragmentów zdaje się powinno powodować, że oprogramowanie, którego dotyczy też będzie GPL...   

Napisz własną licencję. Kto powiedział, że treść licencji musi być w sztywnej, prawniczej nowomowie? Napisz, że użytkownik może używać oprogramowanie, tylko jeśli nie będzie nigdy domagać się pieniędzy od autora... i tak 99.9999% użytkowników nigdy tego nie przeczyta.

4) Przebieg produkcji i dystrybucji

Sub domeny.

Każdy tool może mięć swoją sub-domenę w ramach jednej strony. Jak wykupisz komorra.com, a twój tool nazywa się Skybox to na http://skybox.komorra.com/ będzie można ten tool znaleźć. Zrobisz level editor to wrzucasz go na http://leveleditor.komorra.com/ itp itd. Budujesz swoją markę, a dodatkowo płacisz tylko za jeden adres.

Na mediafire i tym podobne nie wrzucaj nic, jeśli chcesz być traktowany poważnie. Dodatkowo część użytkowników w ogóle nie ściągnie twojego programu jeśli będzie trzeba czekać, liczyć koty, odgadywać catchpy czy wysyłać sesemesy. .. jest jeszcze Sourceforge ale... no, nie w sumie to nie, nie ma.

Offline kubera

  • Użytkownik
    • Prywatna strona

  • +1
# Wrzesień 15, 2015, 01:35:38
Wezu ma oczywiście rację z poddomenami.
Ja jednak takiego rozwiązania nie stosuję.
Mam https://www.jakasdomena.info/takiprojekt, https://www.jakasdomena.info/innyprojekt
Bardziej od poddomen cenię sobie certyfikat SSL.
Podnosi on rangę w googlaniu.
Nie widzę sensu dla inwestycji Wildcard SSL.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2015, 02:30:50 wysłana przez kubera »

Offline komorra

  • Użytkownik
    • Blog naszego teamu (o grze Voxelfield)

# Wrzesień 15, 2015, 08:28:11
Dzięki za odpowiedzi :) A co do domen jeszcze, to jaka by była najlepsza - .com, .net, .pl, .io? Strona będzie dotyczyć ogólnie mojej twórczości ;) - planuję na przykład umieszczenie na niej poradników z C# (tworzenie narzędzi), i ogólnie jakieś freewareowe stuffy typu modele, tekstury, ikonki, templaty do VS - no przeróżne różności.

Z technicznego punktu widzenia będzie pewnie jakaś bootstrapowo / responsywna.

I jeszcze jedno pytanko:

W tej aplikacji będzie funkcja "bridga" z Photoshopem, na zasadzie wciśnięcia magicznego przycisku i wystartowania Photoshopa z możliwością pomalowania sobie skyboxa z punktu kamery. Fajnie by było gdybym tą funkcję zademonstrował w video-prezentacji tegoż programu.

Czy zatem muszę pytać Adobe o pozwolenie do "sfilmowania" ich Photoshopa w akcji, wraz z moim programikiem? Wydaje mi się, że nie, bo ludzie przecież robią tutoriale z photoshopa right? Chyba że tu chodzi o produkt i sytuacja wygląda inaczej.

Offline Karol

  • Użytkownik

# Wrzesień 15, 2015, 11:17:27
Dzięki za odpowiedzi :) A co do domen jeszcze, to jaka by była najlepsza - .com, .net, .pl, .io?
Raczej wsio jedno, domeny .info mają trochę pod górkę w filtrach spamowych, .pl unikaj jeżeli chcesz prowadzić to po angielsku/wyjść poza Polskę.

.io z tego co widzę są dość drogie, więc zostaje dot net ;).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 15, 2015, 11:22:28 wysłana przez Karol »

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Wrzesień 15, 2015, 15:07:52
Cytuj
A co do domen jeszcze, to jaka by była najlepsza - .com, .net, .pl, .io?
Ja mam swoją stronkę na .net plus przekierowania z domen .com i .org. Możesz też wybrać .net, ale mimo wszystko .com też bym trzymał, bo niektóre osoby mogą to wpisywać odruchowo z przyzwyczajenia.

Offline Xion

  • Redaktor
    • xion.log

# Wrzesień 16, 2015, 05:35:24
.com jest "domyślną" domeną w wielu przeglądarkach i aplikacjach, w tym sensie że często będą podpowiadać foo.com po wpisaniu samego foo. Klawiatury ekranowe często mają ".com" jako jeden przycisk w trybie wprowadzania URLi, itp. itd. To wszystko sprawia że .com jest lekko preferowany, choć w erze Google nie przejmowałbym się tym aż tak bardzo.

Offline fn2000

  • Użytkownik

  • +2
# Wrzesień 18, 2015, 13:23:53
1) Prawa, nazwa, copyright

Rozumiem, że do aplikacji mam prawa autorskie, a co np. z nazwą? Chodzi mi o taką rzecz: gdy nawet będzie początkowo unikalna, to czy może zaistnieć sytuacja, że ktoś użyje tej nazwy w swoim produkcie, walnie sobie (tm) albo (r) i będzie miał do mnie jakieś "ąse", a ja będę zmuszony albo usunąć program, lub wytoczy mi nawet proces?

Jak się można przed czymś takim obronić?

Czy powinienem od razu gdzieś zgłosić, zarejestrować, wykupić sobie jakieś literki w kółeczku po nazwie apki;?

Może to i głupie pytania, no ale rozważam wszelkie sytuacje.

Nie możesz używać "tm" i "r" jeśli nazwa nie jest rzeczywiście zarejestrowana i w związku z tym nie możesz rościć sobie z tego tytułu żadnych praw.

Rejestrowanie znaków towarowych służy tak naprawdę zabezpieczeniu przychodu z użycia danej nazwy. Ma to sens w przypadku produktów gdzie dana nazwa jest rozpoznawalna i stanowi istotny czynniki w podjęciu decyzji zakupowej.

Żaden sąd nie rozpocznie sprawy jeśli nie było uprzedniego wezwania do zaprzestania danego naruszenia - w Twoim przypadku nawet jeśli ktoś przechwyci Twoją nazwę (tj. poprawnie ją zarejestruje) to nie poda Ciebie od razu do sądu tylko będzie musiał wezwać Ciebie do zaprzestania jej używania w REALNYM terminie - tj. takim w jakim będziesz mógł efektywnie zareagować.

Cytuj
3) Licencja

Wiadomo program musi ją mieć. Jak byście radzili mi do tej kwestii podejść: czy brać jakąś gotową (wolałbym zamknięto-źródłową, nie do rozpowszechniania bez zgody, po prostu jak dla standardowego freeware-u). Czy też napisać samemu?

Czy taka licencja jest jakoś prawnie wiążąca? I wybaczcie kolejne "głupie" pytanie, ale załóżmy, że np. mój programik uszkodzi komuś kartę graficzną (no baking jest na GPU ;)) - to czy zawarcie w licencji klauzuli, że używa się aplikacji na własną odpowiedzialność, faktycznie odciąża mnie od takich problemów?

Treść licencji może być dowolna, dopóki jest zgodna z prawem. Możesz skorzystać z istniejącej licencji, odrobinę ją zmienić i będzie to poprawne :) Możesz napisać własnymi słowami bo licencja jest niczym innym jak tylko umową pomiędzy Tobą, a użytkownikiem. W związku z tym jak każda umowa musi zawierać jednoznaczną definicję stron - Ty + każdy kto pobiera i uruchamia Twoje oprogramowanie - i postanowienia regulujące korzystanie z programu: co użytkownik może robić i czego nie może.

Wyłączenie odpowiedzialności - spalisz czyjeś GPU - są poprawne dopóki użytkownik ma pełną świadomość potencjalnych zagrożeń PRZED uruchomieniem oprogramowania i dopóki nie zmuszasz go do tego. Nie możesz także wyłączyć użytkownikowi prawa do zwrotu oprogramowania i odzyskania środków, ale możesz zdefiniować warunki takiego zwrotu.

Prior art nie ma zastosowana dla nazw produktów.

Cytuj
4) Przebieg produkcji i dystrybucji

Teraz co prawda pracuję nad aplikacją, ale myślę o założeniu stronki. Jak będzie najlepiej z "marketingowego" punktu widzenia? Założyć jedną stronę z domeną jakąś z nazwą "ogólną" na przyszłe toole? Czy też na każdy tool osobna strona? Bo taką wizję mam, że mógłbym więcej takich narzędzi porobić dla celów gamedevowych.

Co do samej dystrybucji, już abstrahując od dotacji, lepiej żeby aplikację umieścić na jakimś sendowlu (co to daje?), na file-hostingu typu mediafire, na dysku google, czy też na hostingu tam gdzie stoi strona? (To pytanie być może dotyczy bardziej gustu niż praktyczności). Statystyki pobrań i analityka była by fajnym dodatkiem dla mnie.

Z pkt widzenia marketingu i google'a główna domena jest najlepszym rozwiązaniem, ale równie dobrze możesz mieć poddomenę lub perma link.

Jeśli chcesz być odbieranym poważnie to proponowałbym unikać darmowych hostingów contentu - to poprostu wzbudza podejrzenia, że to jest malware. Najlepiej hostować na własnym hostingu, a najlepiej na dedykowanym serwerze contentu, bo na własnym hosting pod stronę w przypadku nagłej popularności aplikacji możesz szybko wyczerpać limity transferu.

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Wrzesień 18, 2015, 23:41:56
Gdzie w takim razie najlepiej hostować pliki?

Ja myślę, że jednak dobrze na normalnym wykupionym hostingu, bo jak tam transfer się skończy, to zawsze można dokupić, ale to jest na zasadzie pre-paid.

Słyszałem o tych nowoczesnych "chmurach", że tam rachunek przychodzi po fakcie. Przynajmniej tak jest z mocą obliczeniową:
http://niebezpiecznik.pl/post/jak-blad-w-visual-studio-w-kilka-godzin-wygenerowal-firmie-straty-na-25-tys-pln-historia-z-amazonem-i-githubem-w-tle/
Jeśli podobnie płaci się za wykorzystany transfer, to niefajnie byłoby nagle dostać rachunek na jakąś astronomiczną sumę.

Z kolei udostępnianie plików przez Dropbox itp. serwisy działa podobno tak, że niby można opublikować link do pliku i każdy może go ściągać... dopóki nie jest zbyt popularny, wtedy go blokują.

Offline komorra

  • Użytkownik
    • Blog naszego teamu (o grze Voxelfield)

# Wrzesień 20, 2015, 08:29:22
Zastanawiam się jeszcze czy: upublicznienie kodu źródłowego (np. projekt byłby na GitHub-ie), może się przyczynić do popularności programu?

Offline fn2000

  • Użytkownik

# Wrzesień 20, 2015, 14:42:52
Zastanawiam się jeszcze czy: upublicznienie kodu źródłowego (np. projekt byłby na GitHub-ie), może się przyczynić do popularności programu?

Nie, to jest bardzo niszowa sprawa - jeśli program będzie dobry i będzie kod na GitHub to będzie jakiś szum wokół tego, ale nie przełoży się to na sprzedaż - jak ktoś potrzebuje funkcji Twojej aplikacji i jest gotów za to zapłacić to jest mu wszystko jedno czy Ty jesteś społecznikiem idealistą czy zwykłym przedsiębiorcą.

Offline koirat

  • Użytkownik

# Wrzesień 20, 2015, 15:02:35
@komorra że tak zapytam ile ty projektów próbujesz tworzyć na raz. Bo dzisiaj się natknąłem na bloga w którym deklarujesz chęć stworzenia Blendera pod .NET

Offline komorra

  • Użytkownik
    • Blog naszego teamu (o grze Voxelfield)

# Wrzesień 20, 2015, 15:05:34
@koirat: trafiłeś w sedno! :) To moja wielka wada, że próbuje ich robić tysiące na raz... na warsztacie jak lookniesz na mój profil to też jest sporawo... nawet nie chce wspominać o moich folderach Dev1, Dev2, Dev3 i Dev4 na dysku z setkami podfolderów. Ale próbuję nad tym pracować, staram się już coraz mniej rozdrabniać a coraz bardziej konkretyzować i kończyć :)