Autor Wątek: Polska indie scena co sądzicie ?  (Przeczytany 4333 razy)

Offline koirat

  • Użytkownik

  • +2
# Kwiecień 17, 2015, 10:43:43
Jakie są wasze opinie na temat Polskiej sceny indie.
Mam tu na myśli ilość produkcji które rocznie powstają i ich jakość w stosunku do innych krajów świata.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Rethil

  • Użytkownik

  • +4
# Kwiecień 17, 2015, 11:37:43
A jakie to mogą być opinie? Indie scena jest. Robione jest trochę gier (nie mam statystyk, ale chciałeś opinie wiec masz) i są wśród nich zarówno wysokiej klasy (wyższej niż nie jedna AAA) i słabizny okrutne, klony Flapy Birda czy innych "topowych" tytułów. I to tyle w temacie, bo to nie jest twór scentralizowany (z natury nie może być), więc ciężko porównać naszą scenę z zagraniczną.

Zresztą stwierdzenie "Polska indie scena" jest tak samo trafne jak "Europejska indie scena", czy "Pcimska indie scena". Twórcy raczej nie robią gier z hymnem na ustach, więc ograniczanie się do Polskiej indie sceny jest równie zasadne jak narysowanie arbitralnego kształtu na mapie i zapytanie się jak wygląda indie scena na danym obszarze. Innym tematem jest kwestia opłacalności  produkcji w Polsce ze względu na obowiązujące tutaj przepisy podatkowe, ale sam powiedziałeś, że nie to masz na myśli.

Offline koirat

  • Użytkownik

# Kwiecień 17, 2015, 14:17:50
W sumie to na moje pytania odpowiedziałeś tylko tyle że nie wiesz, a tyle to ja też wiem.

Dlaczego nurtuje mnie to pytanie ? Jako że niedawno zadano mi podobne, a była to impreza więc pod wpływem środków wyskokowych optymistycznie odpowiedziałem że nie jest źle.

Od razu zastrzegłem że nie wiem jak wygląda rynek mobile, natomiast jeśli chodzi o rynek komputerów stacjonarnych powiedziałem że w roku powstaje kilka naprawdę dobrych gier indie. Przez dobre rozumiem takie które będą znane w świecie przez ludzi zainteresowanych grami indie i nie tylko.

Offline Rethil

  • Użytkownik

  • +1
# Kwiecień 18, 2015, 00:04:53
No to nie bardzo rozumiem o jaką inną opinię ci chodziło? Jaka informację konkretnie chcesz uzyskać, której jeszcze nie masz?

Postaram się odpowiedzieć na twoje oryginalne pytanie tak dokładnie jak je zadałeś:
Opinia o ilości produkcji które rocznie powstają w stosunku do innych krajów: jest ich mniej więcej tyle samo.
Opinia o jakości w stosunku do innych krajów: jest takiej samej jakości.

Uzasadnienie tych opinii jest takie samo - powstają niezwykłe gnioty w ilościach zastraszających oraz kilka perełek, o których można poczytać w czasopismach i na portalach. Nie odbiega to od tego co można znaleźć w dowolnym innym kraju, gdzie jest wolny internet i nie musisz walczyć codziennie o przeżycie.

Zastanawia mnie jedynie zasadność tego pytania (choć z uwagi na okoliczności w jakich zostało pytanie zadane, nie powinno to dziwić). Jakość produkcji X która jest tworzona w Polsce nie sprawi, że produkcja Y również tworzona w Polsce będzie miała podobną jakość. Z tego względu każde dane, czy raczej opinie, które są z natury subiektywne, nie będą miały praktycznego zastosowania. Ot - "dobrze wiedzieć, że ktoś ogólnie ma odczucia takie same jak ja".

Offline koirat

  • Użytkownik

# Kwiecień 18, 2015, 00:48:52
Według mnie to nic nie wniosłeś do tego wątku ! (może jedynie VScrollBar)
Forma alfy i omegi którą przyjąłeś dość mocno mnie zniechęca. Do tego stopnia że nawet nie mam ochoty się z tobą sprzeczać.
Tak więc, Panu już podziękuję.

Jeśli ktoś ma coś bardziej konstruktywnego do powiedzenia to chętnie wysłucham nowych opinii.

Offline WhiteLightning

  • Użytkownik

# Kwiecień 20, 2015, 10:03:58
Doprecyzuj pytanie. Jest u nas sporo osob ktore bawia sie hobbystycznie w gamedev (czyli powstaje duzo projektow ktore nie zostaja ukonczone). Jest tez troche ludzi ktorzy sie z tego utrzymuja. Z takich prawidziwych indie chocby Sos Sosowski (McPixel) czy Michal Marcinkowski (soldat, King Arthur Gold). Ostatnio Piotrek Iwanicki odniosl sukces na kickstarterze z Superhot.

Offline koirat

  • Użytkownik

  • +1
# Kwiecień 20, 2015, 10:33:27
Powtórzę się :)
Mniej więcej ilość ukończonych produkcji w roku oraz ich jakość.
Oczywiście ciekawe również były by zysk, ale jak się domyślam nie ma co liczyć na tak dokładne informacje.

Naturalnie dane dotyczące np udziału Polskich twórców w zagranicznych projektach również były by mile widziane.

Pomijając tak dokładne informacje można wyrazić swoją opinię. W której można by zawrzeć treści np dotyczące trudności które napotykają programiści z Polski pragnący zająć się to dziedziną. Przykładowo może to być język Angielski nie opanowany w wystarczającym stopniu. Słaba edukacja. Brak wiary we własne możliwości. Kwestie prawne itd.
A może jakieś pozytywy może jednak zdają sobie sprawę iż życie w Polsce jest stosunkowo tanie w stosunku do bogatszych krajów więc będą w stanie wyżyć z produkcji własnych gier.

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

  • +1
# Kwiecień 20, 2015, 13:43:54
Cytuj
Z takich prawidziwych indie chocby Sos Sosowski (McPixel) czy Michal Marcinkowski (soldat, King Arthur Gold). Ostatnio Piotrek Iwanicki odniosl sukces na kickstarterze z Superhot.
A to jest czubek góry lodowej. Wystarczy pojeździć po konferencjach i obejrzeć Developers Showcase na WGK, czy przejść się po pawilonie indie na PGE, żeby zobaczyć że trochę tego mamy i są to naprawdę fajne produkcje.

Offline 10log

  • Użytkownik

  • +4
# Kwiecień 20, 2015, 14:36:26
życie w Polsce jest stosunkowo tanie w stosunku do bogatszych krajów więc będą w stanie wyżyć z produkcji własnych gier.

Chyba jednak nie jest. Przyjmijmy, że programista na etacie w Polsce zarabia 4000zł netto, w niemczech 4000euro netto. Kilogram wieprzowiny w Aldi w niemczech 6.5euro za 1kg. W Polsce w okolicach 15zł za kg.
Może prozaiczny przykład ale imho w Polsce indie nie boryka się z brakiem wiedzy, umiejętności czy znajomości języków tylko z brakiem kasy na bieżące wydatki. Więc albo pracujemy na etacie żeby przeżyć i gry piszemy po godzinach w wolnym czasie albo zajmujemy się na 100% i jemy mirabelki ze szczawiem ;).

Offline Raptor

  • Użytkownik

  • +1
# Kwiecień 20, 2015, 15:51:45
...ale tu nikt o etacie nie mówi, tylko właśnie o tworzeniu własnych gier całkowicie niezależnie, a za x $ otrzymanych ze sprzedaży gier na świecie w Polsce stosunkowo więcej można kupić niż na zachodzie.

Jeśli w Polsce tacy ludzie jedzą mirabelki, to w takim razie co jedzą na zachodzie, jeśli wpadną na taki pomysł? :)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 20, 2015, 16:00:25 wysłana przez Krzysztof5 »

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

  • +1
# Kwiecień 20, 2015, 16:00:27
Cytuj
Chyba jednak nie jest. (...) Kilogram wieprzowiny w Aldi w niemczech 6.5euro za 1kg. W Polsce w okolicach 15zł za kg.
Twierdzisz że nie jest, a potem podajesz przykład, że jest (6.5 euro to 26 PLN).

Jeżeli programista zarobi na inappach 30 USD, to w Polsce kupi sobie za to 7.4 kg wieprzowiny, a w Niemczech tylko 4.3 kg.

Cytuj
Może prozaiczny przykład ale imho w Polsce indie nie boryka się z brakiem wiedzy, umiejętności czy znajomości języków tylko z brakiem kasy na bieżące wydatki.
Myślę, że to jest problem w każdym kraju.

Cytuj
Więc albo pracujemy na etacie żeby przeżyć i gry piszemy po godzinach w wolnym czasie albo zajmujemy się na 100% i jemy mirabelki ze szczawiem ;).
No i tutaj przechodzimy do sedna sprawy - programista w takiej samej sytuacji zajmujący się na 100% w Niemczech musiał by już wybierać: albo szczaw, albo mirabelki.

Offline goshki

  • Użytkownik
    • Vigeo Games

  • +1
# Kwiecień 20, 2015, 16:10:38
Tak wracając do meritum, to we wrześniu zeszłego roku na Polygonie pojawił się ten artykuł z całkiem rozbudowanym podrozdziałem n.t. twórców indie (akurat w tym przypadku skupiający się na Warszawie). Warto wymienić jeszcze chociażby BlackMoon Design, czyli twórców The Few.

Offline 10log

  • Użytkownik

# Kwiecień 20, 2015, 16:13:48
Twierdzisz że nie jest, a potem podajesz przykład, że jest (6.5 euro to 26 PLN).
Jak już przeliczasz to przelicz też wynagrodzenie. 4000euro to jakieś 16000zł więc mimo wszystko niemiec więcej kupi.

Jeżeli programista zarobi na inappach 30 USD, to w Polsce kupi sobie za to 7.4 kg wieprzowiny, a w Niemczech tylko 4.3 kg.
Myślę, że to jest problem w każdym kraju.
No i tutaj przechodzimy do sedna sprawy - programista w takiej samej sytuacji zajmujący się na 100% w Niemczech musiał by już wybierać: albo szczaw, albo mirabelki.

Tylko zanim dojdzie do zarabiania na inappach to Polak przekręci się już 2x z głodu. W sumie to jest ogólna bolączka indie. Jonathan Blow wydał na Braida 200000usd przy czym zaznaczył, że większość wydał na życie a nie na samą produkcję gry.
Ja jedynie zaznaczam, że takiemu Niemcowi nieco łatwiej jest za jakieś odłożone euro przetrwać, zanim dojdzie do monetyzacji jego produktu.

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

  • +1
# Kwiecień 20, 2015, 16:56:36
Cytuj
Jak już przeliczasz to przelicz też wynagrodzenie.
Przeliczyłem - w następnym zdaniu po tym cytowanym. Mówimy cały czas o indie, a o ile mi wiadomo, to wypłaty ze Steam, Google Play i App Store mniej więcej nie są zależne od tego, czy przelew leci do Niemec, czy Polski.

Cytuj
Tylko zanim dojdzie do zarabiania na inappach to Polak przekręci się już 2x z głodu.
W takim przypadku Niemiec przekręci się już 3x.

Cytuj
Ja jedynie zaznaczam, że takiemu Niemcowi nieco łatwiej jest za jakieś odłożone euro przetrwać, zanim dojdzie do monetyzacji jego produktu.
To wiadomo. Ale za kasę zarobioną z gier dłużej pożyje już Polak i w tym czasie zdecydowanie łatwiej będzie mu zrobić następną grę. A jak już dojdzie do rozwoju studia i zatrudniania pracowników, to Niemiec na to już wyda drastycznie więcej.

Offline 10log

  • Użytkownik

# Kwiecień 20, 2015, 17:27:03
Przeliczyłem - w następnym zdaniu po tym cytowanym. Mówimy cały czas o indie, a o ile mi wiadomo, to wypłaty ze Steam, Google Play i App Store mniej więcej nie są zależne od tego, czy przelew leci do Niemec, czy Polski.
Tylko ty piszesz o zarabianiu jak już masz gotowy produkt a ja o tym, że żeby produkt zrobić to trzeba jakoś przeżyć. Ja przeliczam kasę jaką taki Polak czy Niemiec ma przed wydaniem gry i dalej mi wychodzi, że Niemcowi jakoś więcej się uda kupić (4000/6.5 vs 4000/15).

Ale za kasę zarobioną z gier dłużej pożyje już Polak i w tym czasie zdecydowanie łatwiej będzie mu zrobić następną grę. A jak już dojdzie do rozwoju studia i zatrudniania pracowników, to Niemiec na to już wyda drastycznie więcej.

Tu się zgodzę. Jak już dojdzie do wydania i przychody nabiorą tempa to w Polsce nie jest tak źle.