Autor Wątek: Czy to "prawdziwa fizyka"?? (grawitacja)  (Przeczytany 6003 razy)

# Luty 27, 2007, 21:33:28

2. Przeliczanie tego wszystkiego było by znacznie utrudnione - jak masz zamiar symulować foton lecący z prędkością światła, skoro prędkość ruchu elektronów w obwodach komputera też jest przez tą prędkość ograniczona?

A w czym problem? Mamy odpowiednie równania, trzeba je "tylko" rozwiązać. Rzecz jasna jesli chcesz mieć timestep zerowy to wtedy faktycznie niewyróba mówiąc delikatnie :)

Nie zapominajmy, że istnieją równania, które są nierozwiązywalne (np. czy Alef_1 = 2^Alef_0?).

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline tommyz

  • Użytkownik

# Luty 27, 2007, 21:34:31
A co do owej falowości, to wg mnie jest to raczej przejaw tego, że przecież Wszechświat ma (prawdopodobnie) naturę ciągła. Symulacja go przy pomocy obecnego modelu przetwarzania wymagałaby zaś jego dyskretyzacji - jak na przykład dokładnego określenia położenia cząstki, która faktycznie jest "rozmyta".

Co do tej ciągłąści to się nie zgodzę. Cząstki elementarne mają stany w których moga się znaleźć i poruszają się skokowo pomiędzy tymi stanami.

Poza tym jest w mocy zasada nieoznaczoności, czyli symulacja nie jest możliwa bo żeby ja przeprowadzić musielibysmy znać prędkość i położenie cząstki, a to by znaczyło że jeśli znamy dokładnie jeden z tych parametrów, to wartość drugiego jest wyssana z palca.

I nawet jeśliby wszytskie te problemy przejść to jest jeszcze jedna sprawa - dyfrakcja, czy raczej jej przyczyna. Jeden elektron nagle jest "wszędzie". Kiedyś czytałem interesującą interpretację tego zjawiska - otóż elektron jest "wszedzie" w każdym momencie, ale trajektorie z przeciwnymi znakami się wygaszają, i zostaje tylko jedna niewygaszona trajektoria, neutralna. A dyfrakcja jest zaburzeniem tego procesu wygaszania, w przypadku przejścia elektrony przez odpowiednio małą szczelinę. Wtedy też ujawniają się wszytskie alternatywne trajektorie i następuje cudowne rozmnożenie. :)

Offline tommyz

  • Użytkownik

# Luty 27, 2007, 21:35:05

2. Przeliczanie tego wszystkiego było by znacznie utrudnione - jak masz zamiar symulować foton lecący z prędkością światła, skoro prędkość ruchu elektronów w obwodach komputera też jest przez tą prędkość ograniczona?

A w czym problem? Mamy odpowiednie równania, trzeba je "tylko" rozwiązać. Rzecz jasna jesli chcesz mieć timestep zerowy to wtedy faktycznie niewyróba mówiąc delikatnie :)

Nie zapominajmy, że istnieją równania, które są nierozwiązywalne (np. czy Alef_1 = 2^Alef_0?).

Co to jest Alef_1 = 2^Alef_0 ? :)

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Luty 27, 2007, 21:54:03
Cytuj
Okazuje się że to, czy dany elektron przeleci czy nie, jest determinowane w momencie przejścia przez polaryzator a elektron nie pamięta tego co było nawet timestep wcześniej.
Nie do końca. Są przykłady (potwierdzone laboratoryjnie), że cząstek nie da się poprawnie symulować ignorując ich falową naturę.


Przykład: wystrzeliwywany jest foton, który przechodzi przez zwierciadło półprzepuszczalne, a następnie różnymi drogami dochodzi do drugiego takiego zwierciadła, które może zamienić te drogi ze sobą.
->--\aaaa\
    b    a
    b    a
    \bbbb\cccc
         d
         d
Górne lewe i dolne prawe zwierciadło jest półprzepuszczalne, drogi są pod kątem 90^ do siebie. Biorąc pod uwagę tylko pierwsze zwierciadło, foton ma 50:50 szans wybrania drogi 'a' i 'b'. Gdyby droga 'b' była zablokowana, na drugim zwierciadle foton ma również 50:50 szans na wybranie drogi 'c' i 'd'. Podobnie, gdy zablokujemy drogę 'a', a odblokujamy 'b'.

Zabawa zaczyna się, gdy wszystkie drogi są odbokowane. Przepuszczając strumień światła (strumień fotonów) przez układ, można zauważyć wygaszanie się światła na drogach 'c' i 'd' w zależności od różnicy długości dróg 'a' i 'b'.

Przeprowadźmy następujący eksperyment:
- ustawmy różnicę dróg 'a' i 'b' tak, żeby wygasić światło na drodze 'd',
- zmniejszmy intensywność światła tak, że emitowane będą pojedyncze fotony, które będą zliczane przez detektory na końcu dróg 'c' i 'd',
- jeżeli dokładnie ustawiliśmy różnicę dróg 'a' i 'b', _żaden_ foton nie trafi do detektora na końcu drogi 'd'

Czas na jeszcze lepszą zabawę:
- ustawmy detektor na drodze 'a'
- ponieważ droga 'a' jest teraz zablokowana, foton ma 50% szans trafienia do detektora A, 25% szans trafienia do detektora C i 25% szans trafienia do detektora D

Dla nas oznacza to tyle, że blokując jedną drogę odblokowaliśmy w "dziwaczny" sposób inną. Mechanika klasyczna nie ma wyjaśnienia dla tego zjawiska. :)

Teraz załóżmy, że nie wiemy, czy na drodze 'a' stoi detektor, czy nie i przepuśćmy pojedynczy foton przez układ. Szanse są następujące:
- droga 'a' odblokowana - 100% C
- droga 'a' zablokowana - 50% A, 25% C, 25% D

Jeżeli ten pojedynczy foton trafił do detektora D, to właśnie stwierdziliśmy, że droga 'a' jest zablokowana, pomimo tego, że foton tamtędy wcale nie przechodził. Tego również mechanika klasyczna nie wyjaśnia. :)


Wszystkie powyższe eksperymenty da się przeprowadzić w laboratorium (a przynajmniej tak twierdził prowadzący przedmiot Obliczenia Kwantowe). :)

Offline tommyz

  • Użytkownik

# Luty 27, 2007, 21:58:08
Napisałeś że mechanika klasyczna tego nie wyjaśnia - czyli to samo co ja.

# Luty 27, 2007, 22:07:04
tommyz - Alef_0 to moc zbioru liczb naturalnych, a Alef_1 to następna liczba kardynalna co do wielkości. 2^Alef_0 to continuum, czyli moc zbioru liczb rzeczywistych. Nie da się ani udowodnić, ani obalić, że 2^Alef0 = Alef1.

Offline tommyz

  • Użytkownik

# Luty 27, 2007, 22:23:15
tommyz - Alef_0 to moc zbioru liczb naturalnych, a Alef_1 to następna liczba kardynalna co do wielkości. 2^Alef_0 to continuum, czyli moc zbioru liczb rzeczywistych. Nie da się ani udowodnić, ani obalić, że 2^Alef0 = Alef1.

Aha, dawno nie używałem OpenGL ;)

Offline Charibo

  • Redaktor

# Luty 27, 2007, 22:26:31
eee? a co ma do tego OpenGL?

Offline tommyz

  • Użytkownik

# Luty 27, 2007, 22:32:28
Na końcu był taki znaczek: ;) 
:)

# Luty 27, 2007, 22:51:14
Na końcu był taki znaczek: ;) 
:)

Oj, chodziło mi tylko o to, że są rzeczy nierozwiązywalne, więc mogą być i niesymulowalne. ;)

Offline counterClockWise

  • Użytkownik

# Luty 28, 2007, 02:16:01
Wiem, że wiele rzeczy jest niewykonywalnych. Na razie mamy problemy z takimi głupotami jak prognoza pogody ;)

Offline Xion

  • Redaktor
    • xion.log

# Luty 28, 2007, 08:18:39
tommyz - Alef_0 to moc zbioru liczb naturalnych, a Alef_1 to następna liczba kardynalna co do wielkości. 2^Alef_0 to continuum, czyli moc zbioru liczb rzeczywistych. Nie da się ani udowodnić, ani obalić, że 2^Alef0 = Alef1.
To nie jest równanie, które posiada niewiadomą, a jedynie twierdzenie, które możemy przyjąć lub nie. W obu przypadkach otrzymamy poprawną teorię mnogości, jako że to stwierdzenie jest niezależne od pozostałych aksjomatów tej teorii.

# Luty 28, 2007, 08:37:48
Ale równanie może wyglądać tak: 2^Alef_0 = Alef_n
Znajdź n bez dołączania jakichkolwiek aksjomatów. ;)

Offline taki_tam

  • Użytkownik

# Marzec 04, 2007, 22:05:39
Hohoho... :o Ale sie temat buchnal... :D
A ja tylko pytalem czy moj kod jest poprawny a tu prosze... elektrony rownania rozwiazywalne i nierozwiazywalne...i...cos w ogole o czym pierwszy raz w zyciu slysze.. ;) FAJNACKO.. ;D

Pozdrawiam! ;)

Offline jarah

  • Użytkownik

# Maj 09, 2007, 00:30:21
Cytuj
Czy to "prawdziwa fizyka"?? (grawitacja)

w prozni i swiecie idealnym pewnie i bedzie OK :D
ale zawsze istnieje cos takiego jak opor osrodka, tarcie, wymiana ciepla, rozpraszanie energii....

ja osobiscie przy wyliczeniu pozycji ciala na ktore dziala sila grawitacji uwzgledniam takze opor osrodka (powietrza, wody czy czegokolwiek innego)

oto wzory, gdzie k - wspolczynnik oporu, g - przyspieszenie grawitacyjne, vPredkosc - wektor predkosci, vPozycja - wekor polozenia (Y dla osi pionowej)

void PhysicsUpdate(float dt)
{
time += dt;
float oldposX = vPozycja.X;
float oldposY = vPozycja.Y;

vPozycja.Y +=  -g * dt / k + 1 / k * ( vPredkosc.Y + g / k ) * ( 1 - Math.Exp(-k * dt) );
vPredkosc.Y = ( vPozycja.Y - oldposY ) / dt;

vPozycja.X += vPredkosc.X / k * ( 1 - Math.Exp(-k * dt) );
vPredkosc.X = ( vPozycja.X - oldposX ) / dt;
...
}

obecnie jestem na etapie zmiany wyliczen czasu z Eulerowskiego na RK4, ale nie bardzo wiem jak sie za to zabrac...

doszedlem ze druga pochodna po pozyji (przyspieszenie) ma postac :
y''(t) = -k*V*exp(-kt) - g*exp(-kt)
ale co dalej ... to jeszcze czytam i probuje przetrawic :P