Autor Wątek: Zawód  (Przeczytany 10169 razy)

Offline FruitNinja

  • Użytkownik

# Lipiec 19, 2014, 21:13:29
Witam, od pewnego czasu zastanawiam jak wygląda praca programisty w firmie, ale od początku. Wybieram się do 3 klasy gimnazjum i zacząłem zastanawiać się nad tym kim chcę zostać po gimnazjum. Od małego pociąga mnie programowanie, pamiętam jak w wieku 8-9 lat otwierałem DLLki i wpisywałem do nich różne zdania a potem zastanawiałem się czemu to nie działa... nie raz trzeba było reinstallować aplikację, ale przejdźmy do tego co jest teraz. Długi czas (ponad 3 lata) straciłem na język skryptowy gry (Pawn/Small) a potem było C#, które okazało się świetne. Później długo siedziałem na Windows Form, po drodze chwilę zawitałem na XNA, ale stwierdziłem, że wolę pisać programy niż gry. A teraz trafiłem na ASP MVC. Wzorzec MVC znałem, ponieważ przemykałem głęboko przez PHP, a zrezygnowałem z niego, bo było dla mnie to dość nudne. W ASP mam wszystko i stwierdziłem, że w moje gusty trafia platforma .NET, jednak wiem, że na technikum informatyczne nie pójdę, bo nie zdam z Matmy. Planuję iść na cukiernika, ale szukać zawodu jako programista platformy .NET, słyszałem, że w tym zawodzie papierek nie jest taki ważny, a liczą się umiejętności. Nie pytam o to kim mam zostać, a interesują mnie informacje na temat, jak wygląda taka praca, jakie są zarobki (według ofert które znalazłem 3.000-12.000 PLN, ale to pewnie bardzo naciągane oferty i wymagają ukończonych studii oraz świetnej znajomości ang. ja znam na tyle, że potrafię zrozumieć dokumentację), jak jest na prawdę z "papierkiem", wszystko co może się przydać

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Xion

  • Redaktor
    • xion.log

  • +9
# Lipiec 19, 2014, 21:52:04
Idź do liceum. Wyprostują ci tam język polski, poprawią angielski i nauczą matematyki -- a to póki co najważniejsze obszary, na których powinieneś się skoncentrować. Samego kodowania liznąłeś najwyraźniej na tyle dużo, że spokojnie wystarczyłoby ci do pierwszych lat studiów... Że niby nie potrzebujesz studiów, bo to tylko "papierek"? Nic bardziej błędnego.

A co do cukiernictwa, jeśli zostaniesz w webdevie, to z ciastkami będziesz miał sporo do czynienia ;)

Offline rafal3920

  • Użytkownik

# Lipiec 19, 2014, 23:32:16
Zgadzam się z Xion, choć matma w technikum nie jest wcale jakaś kosmicznie trudna.
Skup się przede wszystkim na angielskim i matmie (+dodatkowo fizyka). Bez angielskiego z tego co widziałem odpada jakieś 90% miejsc pracy A matma w programowaniu to podstawa, nie jakaś wyższa matma, ale nie raz już przydała mi się na przykład funkcja trygonometryczna, czy wykres funkcji.

Offline ByerN

  • Użytkownik

  • +1
# Lipiec 20, 2014, 00:19:10
Z matematyki to logika koniecznie. Geometria czy analiza matematyczna przydaje się w wąskich gałęziach. Mimo wszystko jest konieczna do zaliczenia studiów. :P Z drugiej zaś strony, aż tak słabo Ci idzie, że uwalisz matmę w technikum?

Nie idź, do technikum informatycznego bo stracisz rok na nic. Lepiej wziąć już liceum profilowane. 

Bez angielskiego nawet nie ma co podchodzić do programowania. To jakieś nieporozumienie. Jak najszybciej przestaw się na ten język.

Bez studiów masz zmniejszone szanse na robotę (nie mówię, że się nie da). Ten "papierek" pokazuje, że coś tam umiesz. W ofertach pracy najczęściej wymagają doświadczenia n-rocznego albo ukończonych/ostatnich lat studiów. Możesz zacząć pracować w zawodzie już w czasie studiów (i to jest najlepsza opcja).

W .Net jest robota i oferty nie są naciągane. Nie powiem Ci o tym za dużo bo siedzę w Javie.

Chcesz iść na cukiernika? Niezła rozbieżność. :P Pomyśl nad tym, na czym Ci zależy w życiu. Na programowaniu się dorobisz, ale jeżeli to nie jest dla Ciebie, to sobie odpuść bo tylko stracisz czas i nerwy. :P

Jak coś piszesz to podziel to na mniejsze, przyjemniejsze dla oczu fragmenty.

Offline FruitNinja

  • Użytkownik

# Lipiec 20, 2014, 01:34:23
Wiem, że bez angielskiego nie mam co się pchać do programowania, miałem głównie na myśli, że miałbym problemy z komunikacją po angielsku.

Matma? Niestety, ale nawet gdy wypruwam Sobie żyły dostaję góra dostateczne

O cukierniku wspomniałem, bo wymyśliłem, że gdybym nie mógł zostać już tym programistą to miałbym również fajny zawód, ale programowanie to jest to, już nie raz traciłem nerwy na różne problemy, traciłem dni, ale zawsze kończę to co zacząłem :)

« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2014, 01:37:16 wysłana przez FruitNinja »

Offline JasonVoorhees

  • Użytkownik
    • The Immortal Life of the Son of Jay

  • +1
# Lipiec 20, 2014, 03:21:44
Że niby nie potrzebujesz studiów, bo to tylko "papierek"? Nic bardziej błędnego.
Studia to 3,5 do 5 lat z dziadkami siedzącymi poza branżą... Chyba, że masz zajęcia z młodymi prowadzącymi, to oni mogą mieć w miarę aktualną wiedzę. W każdym bądź razie, gdyby skończone studia coś znaczyły, to procesy rekrutacyjne dla programistów nie byłyby takie długie i wnikliwe :)

Jeśli na studiach trafi do grupy, w której przeważają olewający studenci, to taka współpraca może mieć katastrofalne skutki. Ambitny student w takiej grupie jest tępiony "bo zawyża poziom", "bo nie dzieli się swoimi projektami/sprawozdaniami". W pewnym momencie, sam sobie da na wstrzymanie jak zobaczy, że tamci olewający też jakoś zaliczają przedmioty. On też tak może, po co się męczyć... Poszczególne zaliczenia dają złudzenie, że się nadaje do pracy. A tak naprawdę inżyniera najlepiej nauczy inżynier, który na co dzień się styka z realnymi problemami i sprawdza się w zawodzie.

Są uczelnie w Polsce, na których prowadzący się jeszcze nie zaprzyjaźnili z systemami kontroli wersji, czy testami jednostkowymi, więc tego nie wymagają, a to współcześnie jest "must have" na większości stanowisk. Kiedyś, kiedy nie brali studentów jak leci, to studia coś znaczyły. Spotykali się na nich ludzie, którzy rzeczywiście są zainteresowani tematem.

Pracownik naukowy naprawdę ma mało czasu żeby się zająć studentami. Bo oprócz prowadzenia zajęć musi zawalać z publikacjami (na tematy inne niż prowadzone wykłady). A jak do tego dochodzi żona, dziecko, to nie ma siły, żeby pracownik naukowy był na bieżąco. Nasi naukowcy mają mały kontakt z przemysłem. I nie zapominajmy, dlaczego oni wybrali karierę naukową :) Żeby sobie siedzieć na uczelni, odizolowani od wymagań rynku pracy.

Teraz jest takie parcie na studia, że ludzie wymagają od nich, by były zawodówką (przygotowywały do pracy w zawodzie). Jednak z kadrą naukową takie rzeczy nie mają szans.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2014, 03:36:07 wysłana przez JasonVoorhees »

Offline Xion

  • Redaktor
    • xion.log

  • +3
# Lipiec 20, 2014, 06:10:46
@up: Nie do końca rozumiesz ideę i cel studiów CS.

Cytuj
Studia to 3,5 do 5 lat z dziadkami siedzącymi poza branżą... Chyba, że masz zajęcia z młodymi prowadzącymi, to oni mogą mieć w miarę aktualną wiedzę.
"Aktualna wiedza" nie ma znaczenia. O ile nie jesteś technicznym (co-)founderem startupu, zawsze musisz dostosować się do technologii panujących w danej firmie. To, czy są "stare" czy "nowe" nie ma większego znaczenia, bo trendy w IT są jak w trendy w modzie: zmieniają się co sezon, a fundamenty pozostają te same.
Dlatego właśnie studia są potrzebne. Wiedza, którą tam przekazują może być i sprzed pięciu dekad; nie szkodzi, bo ona nie ma terminu przydatności do spożycia.

Cytuj
Jeśli na studiach trafi do grupy, w której przeważają olewający studenci, to taka współpraca może mieć katastrofalne skutki. Ambitny student w takiej grupie jest tępiony "bo zawyża poziom", "bo nie dzieli się swoimi projektami/sprawozdaniami". W pewnym momencie, sam sobie da na wstrzymanie jak zobaczy, że tamci olewający też jakoś zaliczają przedmioty. On też tak może, po co się męczyć...
Cóż, można też nie studiować. Uczelnia to nie jest przedłużenie szkoły średniej, taktyki rodem z ławek szkolnych tu się nie stosują. A jeśli poziom danej uczelni jest za niski, to znaczy, że kiepsko się ją wybrało.

Cytuj
Są uczelnie w Polsce, na których prowadzący się jeszcze nie zaprzyjaźnili z systemami kontroli wersji, czy testami jednostkowymi, więc tego nie wymagają, a to współcześnie jest "must have" na większości stanowisk. Kiedyś, kiedy nie brali studentów jak leci, to studia coś znaczyły. Spotykali się na nich ludzie, którzy rzeczywiście są zainteresowani tematem.
J.w., wybór uczelni nie jest trywialny. Inaczej nie byłoby tyle wątków na Warsztacie na ten temat :)

Cytuj
Żeby sobie siedzieć na uczelni, odizolowani od wymagań rynku pracy.
Jeszcze raz: uczelnia nie od tego jest, żeby spełniać wymagania rynku pracy, zwłaszcza te z gatunku "12 lat doświadczenia w Html9RealtimeReactiveMVCBullcrap.js".

Cytuj
W każdym bądź razie, gdyby skończone studia coś znaczyły, to procesy rekrutacyjne dla programistów nie byłyby takie długie i wnikliwe :)
Patrz wyżej: nie wszystkie uczelnie rodzą się równe. Rekrutacja w IT jest ponadto połamana z wielu innych powodów, z których jeden zresztą wymieniłem.

Cytuj
Teraz jest takie parcie na studia, że ludzie wymagają od nich, by były zawodówką (przygotowywały do pracy w zawodzie). Jednak z kadrą naukową takie rzeczy nie mają szans.
Powtarzając po raz ostatni: nie tylko nie są i nie będą "zawodówką", ale i nie powinny być.

Offline .:NOXY:.

  • Użytkownik
    • Profil

  • +3
# Lipiec 20, 2014, 10:13:18
Są na warsztacie osoby które mając Średnie zarabiały/zarabiają "MASTER RACE AWESOME SALARY" i parę znam osobiście. Ale to nie jest tak ze to małym kosztem się zdobyło. Trzeba spełnić parę warunków:

1) Znać dobrze Angielski.
2) Być mega kumatym i szybko łykać wiedzę.
3) Robić sporo po godzinach (portfolio zastępujące papierek, no i gdzieś się tych dodatkowych rzeczy nauczyć trzeba)

TL;DR - Da się zarabiać sporo nie mając wyższego są to jednak przypadki odosobnione :P 

Offline beermaster

  • Użytkownik

  • +2
# Lipiec 20, 2014, 11:23:05
Olej wszelkie szkoły i ucz się sam. Licea , studia to po prostu strata czasu.

Offline FruitNinja

  • Użytkownik

# Lipiec 20, 2014, 11:52:24
Cytuj
[...]
1) Znać dobrze Angielski.
2) Być mega kumatym i szybko łykać wiedzę.
3) Robić sporo po godzinach (portfolio zastępujące papierek, no i gdzieś się tych dodatkowych rzeczy nauczyć trzeba
[...]
1. W tym mogę się podszkolić, bo nie jest z nim tak źle :)
2. Analizuję wszystko co związane z C#, może nie zawsze idzie gładko, ale dość często
3. PS: Robię silnik sklepu internetowego na ASP MVC + C#, nada się na portfolio? :) Oczywiście coś dorobię

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Lipiec 20, 2014, 12:03:32
Jeśli chcesz zostać zawodowym programistą, to będą Ci potrzebne:

1. Matematyka - może nie całki i inne zaawansowane rzeczy, ale ogólnie wiedza i smykałka do takich ścisłych tematów.
2. Angielski - to absolutnie niezbędne, żeby przed podjęciem pracy umieć już ten język w stopniu przynajmniej umożliwiającym czytanie dokumentów na temat programowania.

Oczywiście wszystkich tych rzeczy możesz się nauczyć na różne sposoby:

- Samemu w domu (szczególnie programowania).
- Chodząc na jakieś korepetycje (szczególnie angielski) czy koła zainteresowań (informatyczne).
- W szkole i na studiach (wybierając odpowiedni kierunek).

To nieprawda, że wykształcenie nie ma znaczenia. Nie u każdego pracodawcy dyplom jest niezbędny, ale zazwyczaj jest dużym plusem w CV. Poza tym szkoła i studia jednak uczą różnych rzeczy, nie tylko dają "papier". Moim zdaniem warto mieć wykształcenie.

Kwestia jaką szkołę wybrać powinna zależeć od tego:

- Jaki zawód chcesz potem wykonywać.
- Jakich przedmiotów będziesz się tam uczył, czy będą dla Ciebie ciekawe oraz czy będą przydatne w przyszłej pracy.
- Czy wolisz się dużo nauczyć (wtedy wybierz szkołę na wyższym poziomie), czy wolisz zdobyć dyplom mniejszym wysiłkiem, a tymczasem mieć więcej czasu na rozwijanie się samemu (np. naukę programowania).

Ja chodziłem do liceum (nienależące do tych renomowanych) i potem studia, kierunek informatyka (5 lat mgr + inż), ale gdybym mógł cofnąć czas i miał pełny wybór (bez nacisków rodziców itd.), to bym wybrał 1. technikum o kierunku jakimś technicznym (informatyka, elektronika, telekomunikacja itp., żeby już wcześniej uczyć się jakiś ciekawych dla mnie rzeczy, a mniej mieć historii, geografii i takich tam głupot), 2. studia - sam inż i potem jak najszybciej iść do pracy.

Offline Asmodeusz123

  • Użytkownik

# Lipiec 20, 2014, 13:01:41
Przepraszam, jeśli się wtrącę, ale jestem w technikum informatycznym i chciałbym pójść w kierunku gamedevu, no i ja wolałbym jednak zdawać maturę z niemieckiego, czy to może mi przeszkodzić w znalezieniu pracy? Oczywiście angielski też dość dobrze umiem(przynajmniej tak mi się wydaje), aczkolwiek niemieckiego uczę się od początku i przychodzi mi chyba trochę łatwiej.

Offline .:NOXY:.

  • Użytkownik
    • Profil

  • +1
# Lipiec 20, 2014, 13:04:13
Najlepsze zarobki w IT są aktualnie w Niemczech, UK i Krajach Skandynawskich, wiec Niemiecki jest na topie.

Offline ByerN

  • Użytkownik

# Lipiec 20, 2014, 13:34:53
Co do niemieckiego- w Polsce jest wiele firm, które przyjmą Cię z otwartymi ramionami na staż, a później do roboty jak znasz niemiecki i podstawy programowania (język, wzorce projektowe). Przykładem jest Capgemini http://www.pl.capgemini-sdm.com/capgemini/staz.html. Teraz trochę żałuję, że olałem niemiecki.

Przydałoby się jednak przynajmniej zacząć studia. :P
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2014, 13:59:59 wysłana przez ByerN »

Offline FruitNinja

  • Użytkownik

# Lipiec 20, 2014, 14:28:28
Tak jeszcze zacząłem myśleć nad inną opcją. Iść do zawodówki w kierunku informatyki i skupić się na angielskim oraz polskim, z praktyk domyślam się, że nic nie wyciągne, bynajmniej nic z programowania.

Potem szkoła uzupełniająca, matura i tyle. Dlaczego nie biorę pod uwagę pójścia na studia? Na studia trzeba mieć, a ja szczerze nie widzę aby fundusze wystarczyły

PS: Na warsztacie można prezentować projekty z webdevu?