Autor Wątek: Divines. Gra z pobożnych życzeń.  (Przeczytany 2775 razy)

Offline Lotofag

  • Użytkownik

# Kwiecień 04, 2014, 00:03:13
Witam. Chciałbym Wam przedstawić pomysł na grę o boskiej proweniencji - Divines.

KONCEPT

1. Bóg, humor, obczyzna - czyli o czym jest gra?

    Zarys fabuły: W Divines trafia do świata, który absolutnie nie potrzebuje wybawcy. Stwórca umarł i - jak można się domyślić - bynajmniej nie śmiercią naturalną. Sześcioro zwaśnionych bóstw, po tysiącleciach bezproduktywnych sprzeczek, odkrywa śmiertelność własną i swoich konkurentów na drodze do jedynobóstwa.

     Gracz wciela się w herosa, który nie stracił pamięci i nie jest bezimienną jednostką bez historii - jest natomiast zbiegiem z innego świata, który własną historią nie chce i nie zamierza się dzielić. Jego macierzysty świat został spustoszony przez bogobójcze walki, a jego nowo zdobyta wiedza w kwestii nadumieralności istot nadnaturalnych przyciąga uwagę patronów jego nowego azylu.

     Zarys rozgrywki: Gra stanowi fuzję RTS z elementami RPG i jest w znacznym stopniu inspirowana zapomnianą (niesłusznie) grą Sacrifice* z 2001 roku. Sposób rozgrywki odbiega jednak od oryginału.
Fabuła rozpisana jest na kilkanaście Ksiąg, podczas każdej z nich gracz decyduje się na służbę określonym bóstwom. Do pewnego momentu panuje dowolność w doborze, jednak w wyniku spięć między patronami i konfliktu interesów, repertuar bóstw dostępnych [czytaj: żywych bądź wciąż przychylnych bohaterowi] stopniowo maleje.
     W każdej z Ksiąg gracz otrzymuje zadanie od aktualnie preferowanego bóstwa, a także Dar i/lub Sługę, z których może korzystać podczas przerywanej wstawkami fabularnymi i pomniejszymi zadaniami bitwy. Bitwę toczy się z perspektywy Bezbożnego [nazwa robocza], który chroni własne Sanktuarium [ołtarz odrodzeń] i stara się - zazwyczaj - dotrzeć do Sanktuarium przeciwnika i przejąć je. Jest to model zaczerpnięty z oryginału, jednak postanowiłem go zrearanżować, o czym później. Brzmi banalnie, banalne nie będzie.
      Poza Księgami istnieje też szereg Apokryfów, a więc plansz związanych z określonym etapem rozgrywki, które nie są bezpośrednio włączone do głównego wątku fabularnego, ale zapewniają przychylność określonych patronów, paragonów bądź zapewniają szerszy ogląd sytuacji i umożliwiają poznanie historii Paralei, a więc wymiaru, na który skazany jest Bezbożny.
      Bezbożnych do wyboru [na początku] jest troje, a bóstw sześcioro. Alternacji fabularnych jest więc odpowiednio wiele, by wielokrotnie próbować na nowo podjąć rozgrywkę.

      Szczegóły w następnej wiadomości.

      *Powrót do sprawdzonych koncepcji nie jest niczym godnym pożałowania. "Sacrifice" było grą nieoczywistą, więc oparcie własnej gry na zbliżonym schemacie, natomiast z odpowiednio przełożonymi akcentami, zmienionym i interaktywnym światem, poszerzonym zakresem możliwości, interfejsem i rozwiązaniami fabularnymi uważam za reinterpretację, a nie powielactwo.
       Zainteresowanych odsyłam do: http://www.gry-online.pl/S020.asp?ID=84
     

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Lotofag

  • Użytkownik

# Kwiecień 04, 2014, 00:56:32
Zmierzch bożyszcz - czyli świat sprawiony boską ręką.

      Fabularnie: Paralea to świat zupełnie wrogi panteonom. Niegdyś rezerwat dla wygnanych z innych wymiarów bóstw i pole doświadczalne dla ogarniętych niemocą twórczą, teraz przepełniony jest życiem, którego nie umie utrzymać. Zarządzany przez rozsądną Stwórczynię, Tytanię, oraz przepełnionego miłosierdziem Opiekuna, Oberona, świat ten stanowił bezpieczną przystań dla zbiegów przygarniętych z innych, targanych rozłamami, światów. Zbiegów o naturze śmiertelnej mniej lub bardziej, należałoby dodać.
       Aby jednak zachować bezpieczną cyrkulację dusz, Tytania zdecydowała się wkroczyć w Zaświat, umożliwiając swym wiernym bezpieczną śmierć i możliwość powrotu. Zdjęty żalem po jej stracie, Oberon zapieczętował Zaświat, przez co przeludniony świat stał się niemożliwy do utrzymania. Jego spadkobiercy postanowili działać i w różnym stopniu przyczynili się do eliminacji Oberona, rujnując resztki równowagi sił.
Prawdopodobnie - celowo.

      Grywalnie: Paralea jest poszatkowana na obszary i strefy wpływów oraz terytoria, które niegdyś należały do Duetu lub zostały ofiarowane na wieczyste posiadanie zaufanym śmiertelnym. Gracz jest w ramach Ksiąg wysyłany w takie kluczowe lokacje, ale w ramach Apokryfów ma pewną dowolność w doborze miejsca. Obszary oddają atmosferę wyznania, które na nim panuje - np. enwiromentalni wyznawcy roztrzęsionej Passiflory zamieszkują ukwiecone mokradła i tropikalne lasy. Ma to zasadniczy wpływ na przebieg rozgrywki - na dedykowanych Passiflorze mapach oddziały powinny zręcznie pływać lub fruwać, a widoczność zostanie ograniczona przez gargantuiczne wykwity i puszcze.

      Panorama bóstw
     
      Pretendentów do jedynobóstwa jest sześcioro, jednak celem ostatecznym wcale nie musi być eksterminacja opanteonentów. Również to, że bóstw wyjściowych jest sześć, wcale nie świadczy o tym, że gracz nie zostanie zaskoczony pojawieniem się zupełnie nowego indywiduum.
     
       Panteon

       Passiflora - im większe psyche, tym bardziej złożone są choroby psychiczne. Byty nadnaturalne dotyka to w szczególności. Passiflora to w rzeczywistości rozdwojona jaźń boskiej istoty, która stopniowo wyodrębnia bojaźliwą i łagodną boginkę puszczy, Florę, od swej skrytej i stanowczej "bliźniaczki", Pasji, której domeną pozostają głębiny i powierzchnie wód Paralei. Powiada się, że wraz z Lamią Passiflora tworzyła kiedyś Trójnię, rozpuszczoną córkę Tytanii i Oberona i jedyne natywne bóstwo wymiaru

        [służba tym boginiom to balansowanie między pacyfizmem Flory i wyrachowaniem Pasji; w pewnym momencie, pod wpływem działań gracza, siostry mogą wyodrębnić się na tyle, by podważać swoje opinie, a nawet otwarcie się zwalczać]

        Inne bóstwa to:

         Lumiusz, pozornie dobroduszny zwolennik monoteizmu; gwałtowna Wielka Berta, przybierająca postać kutej w wulkanie kobiety przy kości; hedonistyczna bogini ekstazy i udręki, Lamia, "czarny charakter"; beznamiętny Nano, technoeksperyment o randze bóstwa, który uważa żywotność za pożałowania godny przeżytek, zachowawczy Agon, którego dotychczasowa współpraca z uznaną za zaginioną Matką Roju ugruntowała jego pozycję jako bezwzględnego patrona bitewnego zamętu; a także Burzyciel, zagadkowy i przedwieczny żywioł zamieci, który broni swych wyznawców z ośnieżonych wierzchołków i gradowych chmur.

Offline Damiannus

  • Użytkownik

  • +1
# Kwiecień 05, 2014, 10:06:07
Pomysł fajny(sacrifice mi się podobało), ale pasowałoby go wykonać :)

Offline Lotofag

  • Użytkownik

# Wrzesień 04, 2014, 15:49:08
   PASSIFLORA

   "Witaj, wędrowcze. Co sprowadza Cię przed oblicza Bliźniaczej Bogini? Twoje serce pełne jest smutku, a w twoich oczach widać ogrom zmęczenia... Nie martw się, w nas znajdziesz spokój, którego szukasz, oraz antidotum na wszelkie troski. Wsłuchaj się w nas, a spłynie na ciebie nasze błogosławieństwo."

   W Paralei wyznawcy Passiflory cieszą się wyjątkowym szacunkiem. Bliźniacza Bogini dba bowiem o nich, zasklepiając rany, powlekając kobiercami traw wojenne pogorzeliska i dając życie niezliczonym istotom lasów, łąk i akwenów. Jej łagodność jest przysłowiowa, a dobroć bezsporna. Passiflorze oddają cześć wierni z głębin morskich i koron najwyższych drzew, a ona odwdzięcza im się po stokroć.

   Mechanika: Gra pod egidą Passiflory to domena graczy defensywnych. Nikt nie oferuje tak szerokiej gamy czarów leczących i ochronnych, nawet czary ofensywne często dodatkowo wzmacniają jednostki gracza. Te natomiast są niezwykle wytrzymałe, mają znacznie zwiększone tempo regeneracji obrażeń, lecz otrzymują kary, jeżeli same prowokują atak, co dodatkowo obniża i tak dosyć niewielką sprawność bojową jednostek.

   Obrońcy

   "Bogobójcze wojny spustoszyły niejedną planetę, zmieniając unikalne ekosystemy w przeładowane magią maszyny destrukcji. Nauczone doświadczeniem światów, które nie miały szczęścia, postanowiłyśmy chronić Paraleę mocą naszych wyznawców - niedościgłych Obrońców- obdarzając ich darem długowieczności, który mają wykorzystać dla dobra otaczających je istot. Dobrodziejstw natury muszą strzec istoty świadome zagrożeń płynących z chciwości innych bogów. W swej nieskończonej dobroci i mądrości, postanowiłyśmy wyposażyć naszych wiernych w talenty zdolne ochronić zarówno szmaragdową zieleń, jak i bezbrzeżny turkus stworzonego przez nas piękna Arbios."

    Gajady to ulubienice Flory, tancerki mokradeł i zachwycające duchy zagajników. Mówi się, że po śmierci Oberona niemal wszystkie Hesperydy wstąpiły na służbę jego ukochanej córki, w zamian za co postanowiła chronić je przed okrucieństwem ognia i strzał, na które były narażone, gdy wycinano w pień ich sanktuaria. Ich delikatne ciała pokrył pancerz z kory, a dwie pary rąk, którymi obejmowały z czułością ulubione drzewa, stały im się podobne, rozcapierzone i pokryte zawijasami sęków i gałązek. I choć ich dusze wciąż wypełnia słodycz, to pokrywa je kora twarda jak stal.

    Dar: Symbioza - im więcej przyjaznych istot otacza Gajadę, tym prędzej regeneruje ona swoje zdrowie a także tym lepszy ma pancerz.

   Skrzelfom nie można odmówić uroku, jednak smutek spowodowany zniknięciem ich patrona, zburzeniem ich miast i zanikiem wielowiekowych tradycji sprawia, że niewiele istot jest w stanie znieść tych mieszkających w głębinach i zasługujących na litość paniczyków. Magia, która im pozostała, wystarcza na to, by wypuszczać w stronę wrogów strugi zmrożonej wody, choć niektórzy złośliwcy mówią, że to i tak nic w porównaniu z potokami wylewanych przez nie łez.

   Dar: Struga - lodowata woda spowalnia przeciwników.

   Biomancja

   "Biomancja to nie tyle magia, co kult życia we wszelkich jego odmianach; potrzeba więzi rozpisana na formułki zaklęć i nieprzerwany hymn natury i jej przejawów. Biomancja to domena mędrców, a mędrcy nie szukają pomsty. Jest to dar subtelny i intymny, zdolność przeżywania i pomnażania witalnych sił, szmer potoków i szelest liści. Jest to też pieśń starsza niż ziemia i ocean, zdolna gruntownie poruszyć te pradawne potęgi. Odpowiedz sobie na pytanie - czy umiesz słuchać?"