Autor Wątek: God Summoner - Pomysł na grę konflikt między bogiem a ludźmi.  (Przeczytany 6017 razy)

Offline ChaosMaker

  • Użytkownik

# Luty 20, 2014, 21:28:15
Będziesz musiał albo wymyślić jakiś genialny algorytm jak programowo wygenerować takie połączenia żeby wyglądały dobrze, albo zrobić (ilość wszystkich stworów) do potęgi (maksymalna ilość potworów jakie można połączyć w jednego) różnych modeli, albo dać sobie spokój i poszukać jakiegoś prostszego rozwiązania.

no nad tym trzeba się głęboko zastanowić :)

Chyba dawno nie grałeś ;)

Grałem, postać wciąż nie ma (nawet własnego tektu w grze nie ma, wciąc 3 potwory z których masz wybrać 1, wiąż jakiś "profesor pokemon" mówiący o mi "przyjaźni i miłości" do pokemonów, i wciąż "zastać mistrzem" ablo przynajmniej "super-mega-ultra-silnym" mistrzem pokemon bazującym na "potędze przyjaźni"


Nie zawsze tak to działa. Kiedyś chciałem spróbować sił w pisaniu fanfiction, wymyśliłem historię, w której świat bardzo odbiegał od tego z oryginalnego utworu. Z tego powodu pierwszy rozdział zawierał pewną postać, która opowiadała o swojej misji (w dialogu), przy okazji zdradzając masę informacji o świecie, tak żeby wprowadzić czytelnika. Ta postać była praktycznie już od początku martwa, i miała nigdy więcej się w opowiadaniu nie pojawić (czytelnik dowiadywał się o tym dopiero z zakończenia rozdziału). Kolejne rozdziały traktowały już o całkowicie innej postaci. Ludzie w komentarzach pisali, że bardzo źle zrobiłem uśmiercając tak szybko bohatera z prologu. Tak więc da się "wstrząsnąć" nawet śmiercią postaci, którą znasz od dwóch minut - nie ma na to żadnej reguły.

Widocznie ta postać sprawiła iż częśc czyteników/odbiorów zaczeło ją lubić i chciało poznać bliżej, wciąż .. piewsze akapity "król umiera" nikt nie będzie się nim przejmnował jeśli go nie poza, może być on najwspanialszy, w złotej koronie wybawiciel ludu, jeśli czytelnik go nie pozna nie ma szansy go polubić...

Gracza, który nie szuka egzystencjalizmu, nigdy egzystencjalizmem nie zachęcisz i nigdy egzystencjalizmem się nie zainteresuje. Dlatego nie warto tego robić, chyba że grupą docelową jest ten 1% graczy których rzeczywiście to interesuje. Dokładnie z tego powodu większość gier ma zdawkową, jeśli w ogóle, fabułę - to się po prostu nie kalkuluje. Mówię jak jest.

Racjia, ale wciąż "egystencjializm" odnoszący się do owego świata fantastycznego będzie miał znaczenie dla kogoś kto się w nim zagłębi, jasne że nikt nie szuka "jedynych wartościowych prawideł" w grach ale nie oznacza to że nie można kilku tematów "poruszyć' aby gra nabrała odpowiedniego klimatu



Ogólnie rzecz biorąc, pomysł mi się podoba. Chętnie bym w takie coś zagrał. Jednakże będzie wymagał strasznie dużo pracy - jakieś sto kilkadziesiąt osobomiesięcy, co najmniej

najgorzej będzie z transmutacją (zwłaszcza graficzną bo statystykowa to banał :P) troche pracy ze sklepem, animacjiami, zaprogramowaniem wszystkiego w całość same prawa walki, mechanike gry, fabułę i dialogi biorę na swoją klate.

z transmutacją trzeba będzie pomyśleć nad dość skąplikowanym generatrem, ale sądze że wynik gędzie zadowalający ...

Myślałem odrobine nad postacią łowcy :

Blaven - 20 latek, optymista i motywator. Mało co potrafi wyprowadzić go ze stanu "motywacyjnego" pełny zycia, czasem lekkomyślny i posiadający wewnętrzną moc motywowania innych, wbrew pozorom nie głupi co najwyżej czasem trochę za bardzo pochopny,  sam często bierze na swoje barki bardzo dużo lecz wymaga również zaangażowania swoich sojuszników, pomimo swojego dość "pozytywnego nastawienia" osoba która jest na tyle dojrzała aby zachowywać się odpowiednio oraz "zachować spokój". Posiada ogromną pewność siebie (czasem granicząca z szaleństwem), prawie nikt nie potrafi go przestraszyć, nawet największe i najbardziej krwiożercze bestie wita z powiedzeniem " myślisz że kim ja jestem ?! jestem Blaven !!!", często lubi brać odpowiedzialność za czyny nie wywołane bezpośrednio przez niego.

Krystal - czarownica. wiek 20 lat, chłodna, pewna siebie, spokojna i opanowana. Jest odwrotnością Blavena, często zauważa problemy i przeszkody zanim kto inny je zauważy. Początkowo nie lubi Blavena z wzajemnością potem ich relacjia się zmienia. Często Zarzuca Blavenowi zbytnią lekkomyślność, lecz również przyznaje że czasem jego "pewność siebie i optymizm" działają pobudzająco. Zainteresowana wiedzą, legendami oraz techniką również stanowi przeciwnieństwo Blavena który więkrzość spraw lubi dla zasady rozwalać z "hukiem"... ona lubi spkój i harmonie.

Pierwsze szkice fabularne owych postaci .. co sądzicie ?

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline koirat

  • Użytkownik

# Luty 20, 2014, 22:05:17
Pewnie jak ci powiem żebyś dał sobie spokój z grą to cię urażę, ale tak było by najrozsądniej.
I nie chodzi o to że to co robisz nie ma wartości.
Problem w tym że wszystko co zaprezentowałeś do tej pory ma praktycznie zerowy przyczynek do produktu finalnego.

Wyszukaj sobie w google "game design document" i zobacz o co biega.

Offline ChaosMaker

  • Użytkownik

# Luty 20, 2014, 22:22:42
Pewnie jak ci powiem żebyś dał sobie spokój z grą to cię urażę, ale tak było by najrozsądniej.
I nie chodzi o to że to co robisz nie ma wartości.
Problem w tym że wszystko co zaprezentowałeś do tej pory ma praktycznie zerowy przyczynek do produktu finalnego.

Wyszukaj sobie w google "game design document" i zobacz o co biega.

Wiesz, nie chce się kłócić. Romumiem twoje zdanie i również wiem jak jest na świecie (często kretyńskie produkcje zyskują i są bardziej komercyjnie przyjęte nić arcydzieła i co ciekawe w przypadku książek chyba najbardziej to widać),

Z drugiej strony w pewnym sensie uważam, że jeżeli byśmy trzymali się tylko i wyłącznie "odgórnie" narzuconych reguł typu "gatunek niepopularny" albo "game-play ne klast gier AA+" do 98% gier by nigdy nie powstało .. zwłaszcza osławiony "gothic" stworzony przez grupę kumpli.

To że powież mi żebym dał sobie spokój zupełnie mnie nie urazi, nie tylko dlatego że sam owe myśli miałem, ale zawsze pragnąłem uczestniczyć w procesie tworzenia gier, lubię gry i chciałbym je tworzyć.

Nawet jeżeli nie uda mi się znaleźć ludzi mających podobne zainteresowania i stworzyć grupę która stworzy określony produkt to postaram się samemu zatrudnić ludzi do takiego projektu.. moim zdaniem lepiej skupić się na możliwościach niż na przeszkodach (chodź narzekanie to u nas sport narodowy) ...

Nikogo nie zmuszam w udziale w owym projekcie, ale mam przynajmniej szczątkową nadzieje że istnieją jeszcze "wizjonerzy", "prekursorzy" i osoby które bardziej zainteresowane są są "docenieniem" ich dzieła niźli samym czystym koszeniem dolarów ..

Jeżeli wszystkie osoby myślały by że projekt się nie uda, żadna gra by do tej pory nie powstała :)

Offline Xirdus

  • Moderator

# Luty 20, 2014, 22:40:12
Z drugiej strony w pewnym sensie uważam, że jeżeli byśmy trzymali się tylko i wyłącznie "odgórnie" narzuconych reguł typu "gatunek niepopularny" albo "game-play ne klast gier AA+" do 98% gier by nigdy nie powstało .. zwłaszcza osławiony "gothic" stworzony przez grupę kumpli.
Zobacz ile różnych osób pracowało przy Gothicu. A sama gra była technologicznie dość prosta - tylko bardzo dobrze zrobiona. Nie mówiąc o tym, że przy grze pracowali cztery lata, a za ich studiem stała spółka z kapitałem liczonym w milionach euro.

Offline darthtomi

  • Użytkownik

# Luty 20, 2014, 22:45:05
Gre to można zrobić w dwa dni - takich gier jest dosłownie tysiące w internecie - ale to bardziej do opowiadania należałoby porównywać... anyway... ChaosMaker weź zrób pare gier - właśnie takich małych, w 48 godzin każda - i dopiero wtedy bedziesz mógł głosić takie złote myśli jak:

"Jeżeli wszystkie osoby myślały by że projekt się nie uda, żadna gra by do tej pory nie powstała"

Serio, nie wiesz kompletnie o czym mówisz. Wszyscy przechodziliśmy przez ten etap i naprawdę pamiętamy tą błogą ignorancje na którą Ty teraz cierpisz. Każda rzecz którą teraz powiesz będzie po prostu głupia i oderwana od rzeczywistości. Nie ma się czego wstydzić - każdy musi przez to przejść.

Niestety, jest tylko jeden sposób żeby się z tego wyleczyć - trzeba zrobić gre:D Małą, krótką i szybko, bardzo szybko - nie dłużej niż tydzień. Serio, rada z głębi serca:D 

Offline ChaosMaker

  • Użytkownik

# Luty 20, 2014, 23:11:46
Gre to można zrobić w dwa dni - takich gier jest dosłownie tysiące w internecie - ale to bardziej do opowiadania należałoby porównywać... anyway... ChaosMaker weź zrób pare gier - właśnie takich małych, w 48 godzin każda - i dopiero wtedy bedziesz mógł głosić takie złote myśli jak:

"Jeżeli wszystkie osoby myślały by że projekt się nie uda, żadna gra by do tej pory nie powstała"

Serio, nie wiesz kompletnie o czym mówisz. Wszyscy przechodziliśmy przez ten etap i naprawdę pamiętamy tą błogą ignorancje na którą Ty teraz cierpisz. Każda rzecz którą teraz powiesz będzie po prostu głupia i oderwana od rzeczywistości. Nie ma się czego wstydzić - każdy musi przez to przejść.

Niestety, jest tylko jeden sposób żeby się z tego wyleczyć - trzeba zrobić gre:D Małą, krótką i szybko, bardzo szybko - nie dłużej niż tydzień. Serio, rada z głębi serca:D

Albo mieć kapitał, posidając kapitał powiedzmy 5 milionów złotych, zapwene można takąwą gre zrobić (praca płatna bardziej motywuje niż praca za "możliwe" do zarobienia pieniądze) ja nie oceniam..

Nie jestem 12 latkiem ale siedze w środowisku gire już pare lat, wiem że samo zrobie "autorskiego" silnika do gry wymaga minimum 2-3 lat dla jednego programisty ..

a jednej strony rozumiem ,, a z drugiej nie za bardzo ...

rozumiem że masa wysiłku, i że prawie "niewykonalne" z drugiej strony nie rozumiem istnienie działu sugerującym że jest to wykonalne, chyba że mówimy to (design gry do 1 tygodnia więcej się nie opłaca) ja wiem że prawda jest gorzka ale przynajmniej nie sugerujcie ludziom takich jak ja "że da się" .. powiedzcie od razu daj sobie spokój dopóki nie zarobisz miliardów .. i tyle ... zrozumiem bo wiem jak jest... ale nie ... dawajcie nadzieji.. bo dawanie nadzieji a potem jej odbieranie jest chyba najgorszą rzeczą jaką można zrobić ... artyście .. :P

Offline zx81 (taxi_dr...

  • Użytkownik
    • Something Beautiful team

# Luty 21, 2014, 00:42:51
No a po co nastawiasz sie na miliony? :D
Zle rozumiesz kolegow powyzej. Oni naprawde daja dobre rady, a Ty z kolei coraz bardziej orbitujesz. Nie chodzi o to ze my tutaj nie jestesmy ambitni, czy ze nie umiemy uwierzyc w wizje. Popatrz, Twoje opisy sa wciaz ciekawe, ale im glebiej w las tym bardziej okazuje sie ze nie wiesz/nie znasz praw jakimi rzadza sie gry. No na przyklad jakie znaczenie ma opis Blavena? Czy ktos ma zaprogramowac ze on jest niesmialy czy ze malo rzeczy go moze wytracic z rownowagi? Co taki opis daje programiscie?? Odpowiem Ci, nic! I gdybys sie nad tym zastanowil to sam bys do tego doszedl. Temat coraz bardziej dryfuje w strone innych tematow gdzie hmm.. artysta ma objawienie. Napisz solidny dokument. Rzeczowy I tresciwy, na poczatek na prosta gre. Wodolejstwo przedstaw grafikowi, on to doceni I zrozumie jak artysta artyste.

Offline Xirdus

  • Moderator

# Luty 21, 2014, 00:47:26
Że niby programista to nie artysta, co? :P

Offline ChaosMaker

  • Użytkownik

# Luty 21, 2014, 01:20:22
Dobra, im bardziej was czytam tym bardziej was nie rozumiem. Uznajcie że jestem skończonym debilem i matołem, po powiem szczerze że po waszych odpowiedziach mało co można wyciągnąć.

jeden mówi "skoń z tym nie ma szans" drugi mówi "zrozum bo on wcale nie mówi że nie ma sznas". A ja powiem to najprościej ja się da. Wiem że tworzenie gier nie jest proste, wiem że wymaga wiele wysiłku i wiem że jest to robota na 3-5 lat. Wiem że uważacie że mój pomysł jest dobry ale chcecie mnie ostrzec ...

Ja powiem to prosto, jeżeli nikt mnie nie potrze ktoś z odpowiednią wiedzą nie ma szans aby ta gra powstałam nawet gdybym mógł się nauczyć jakieś dziedziny to sam musiałbym się uczyć 7 lat anim był stworzył grę która mnie by satysfakcjonowała... i naprawdę wolałbym sam się ową produkcją zająć lecz niestety nie posiadam kapitału..

A gównianych giery (przepraszam za wyrażenie) nie che tworzyć, gry naprawdę dobre, na co mi doświadczenie tworzenia "gównianych" gier skoro nie będe posiadał doświadczenia "tworzenia dobrych gier" poza tym tworzenie czegoś "gównianego" powiem wam szczerze ale obraża trochę moją artystyczną dusze .. i nie chodzi o to że wy mie obrażacie... rozumiem wasz punkt widzenia i szanuje go .. ale ja jako artysta stracił bym do siebie szacunek...

Tak jak kucharz który starał się stworzyć swoje "ulubione danie" ale w wyniku braku przypraw czy składników stworzył "podróbkę", mało którzy kucharz potrafi to zdzierżyć zwłaszcza jeśli to jego "ulubione danie"

I tutaj nawet nie chodzi o to że się z wami nie zgadzam czy coś, ale jako artysta, twórca, po prostu pewnych rzeczy nie mogę "wziąść za pewnik" inaczej do niczego bym nie doszedł...

Idąc tym tropem nie napisałbym nawet 1 zdania mojej książki, rozumiem że jest to piekielnie trudna robota i szanuje was za to że jesteście w stanie ogółem "wsiąść to pod uwagę" ale jak mówią poeci .. nadzieja.... umiera .. .ostatnia ;)

Offline Xirdus

  • Moderator

# Luty 21, 2014, 01:36:48
A gównianych giery (przepraszam za wyrażenie) nie che tworzyć, gry naprawdę dobre, na co mi doświadczenie tworzenia "gównianych" gier skoro nie będe posiadał doświadczenia "tworzenia dobrych gier" poza tym tworzenie czegoś "gównianego" powiem wam szczerze ale obraża trochę moją artystyczną dusze .. i nie chodzi o to że wy mie obrażacie... rozumiem wasz punkt widzenia i szanuje go .. ale ja jako artysta stracił bym do siebie szacunek...
Z tym że małe gry nie są zawsze gówniane. Taki Soldat na przykład - dość prosta, przesadnie dużo pracy nie wymagała, ale jest tak dobra, że stała się klasyką gatunku. Albo nawet Hexagon - to idzie zrobić w tydzień, jak nie mniej, a jest (jak dla mnie) mega fajna.

No i jeśli zrobisz jakąkolwiek, nawet gównianą, ale kompletną grę, to będzie to o wiele, wiele większe doświadczenie niż żadna gra.

Offline jelcynek

  • Użytkownik

# Luty 21, 2014, 12:26:24
Rozchodzi się o to, że bez doświadczenia w tworzeniu gier nie stworzysz tak dużego dzieła. Po prostu nie ma szans. Dopiero małe projekty dadzą Ci pogląd jak to wygląda i potem można mierzyć wyżej. Potraktuj tworzenie małych gier jako część tworzenia tego tytułu, to może inaczej na to spojrzysz. Po prostu bez doświadczenia nie dy rydy i koniec, chyba że jesteś azjatyckim dzieckiem czy coś.

Offline głos

  • Użytkownik

# Luty 21, 2014, 13:03:22
A gównianych giery (przepraszam za wyrażenie) nie che tworzyć, gry naprawdę dobre, na co mi doświadczenie tworzenia "gównianych" gier skoro nie będe posiadał doświadczenia "tworzenia dobrych gier" poza tym tworzenie czegoś "gównianego" powiem wam szczerze ale obraża trochę moją artystyczną dusze ..

Coś w tym jest. Też nie chciałbym robić "gównianych" gier. Więc jest nas co najmniej dwóch :-)
Natomiast przedstawiony pomysł w celu przejścia z fazy marzeń w realizację wymagałby kasy i doświadczenia.

Offline ChaosMaker

  • Użytkownik

# Luty 21, 2014, 16:29:31
Witam.

Sytuacja trochę się zmieniła. Chodzi przede wszystkim o grafikę, dowiedziałem się co nieco i okazuje się że wcale nie "potrzeba" grafika 2d ażeby zrobić pewne otoczenia (wystarczy dobry render 3d) na grafice 3d odrobinkę się znam i postaram się w niej odrobinę podszkolić. Pierwszą jednak rzeczą jaką chciałbym zrobić to nabrać nieco doświadczenia w owej grafice.

Gdy się nieco podciągnę wrzucę tutaj screeny z moich modelów. Więc w pewnym sensie problem grafika byłby raczej rozwiązany, jednak jak mówię muszę się nieco podszkolić a zapewne zajmie mi to trochę czasu.