Autor Wątek: Jest aż tak źle?  (Przeczytany 10071 razy)

Offline SkagGully

  • Użytkownik

# Luty 17, 2014, 18:39:22
Chciałbym jeszcze odświeżyć temat, bo ostatnio znalazłem taki artykuł:

http://www.sfora.pl/Wielki-sukces-zrujnowal-mu-zycie-Zamknal-interes-a64575

Chciałbym się dowiedzieć jak można zarabiać pieniądze dzięki reklamom umieszczonym w grze?
Jak to w ogóle działa - na ekranie loadingu pojawiają się reklamy pasty do zębów czy co? (nigdy takiej gry na oczy nie widziałem)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Xirdus

  • Redaktor

  • +3
# Luty 17, 2014, 19:11:27
Jak to w ogóle działa - na ekranie loadingu pojawiają się reklamy pasty do zębów czy co?
Na przykład. Albo podczas gry zwyczajnie część ekranu przeznaczona jest na baner reklamowy.

Generalnie to on zarabiał tyle wyłącznie dlatego, że jakimś dziwnym przypadkiem jego gra stała się popularna. Przyznam szczerze że wkurza mnie, kiedy gry zrobione na odwal się, w dodatku plagiaty, zgarniają miliony Minecraft! I nie chodzi tu tylko o grafikę z Mario (tylko idiota uwierzy, że to przypadek) - cały koncept zmieszczenia się w szczelinie jest stary jak nie wiem. Niestety na tym rynku 1% sukcesu to włożona praca, 9% to reklama, a 90% to czysty fart.

Offline jorul

  • Użytkownik

# Luty 17, 2014, 19:17:42
Ale jego gry nie są zrobione na odwal. Są maksymalnie proste gameplayowo, ale raczej nie na odwal:) Robi takie, bo takie widocznie lubi.
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2014, 21:05:26 wysłana przez jorul »

Offline dynax

  • Użytkownik

  • +2
# Luty 17, 2014, 19:30:44
Generalnie to on zarabiał tyle wyłącznie dlatego, że jakimś dziwnym przypadkiem jego gra stała się popularna. Przyznam szczerze że wkurza mnie, kiedy gry zrobione na odwal się, w dodatku plagiaty, zgarniają miliony Minecraft! I nie chodzi tu tylko o grafikę z Mario (tylko idiota uwierzy, że to przypadek) - cały koncept zmieszczenia się w szczelinie jest stary jak nie wiem. Niestety na tym rynku 1% sukcesu to włożona praca, 9% to reklama, a 90% to czysty fart.

Nie bądź zawistny, to niedojrzałe ;) . Dopóki nie udowodni się mu żadnych niecnych praktyk mających na celu podbicie popularności kosztem innych, jak boty (były takie plotki) czy Chińczycy dający po 5 gwiazdek to nie ma się czego czepiać tylko po prostu zacząć samemu tworzyć.

Offline Xender

  • Użytkownik

# Luty 17, 2014, 20:25:07
I nie chodzi tu tylko o grafikę z Mario (tylko idiota uwierzy, że to przypadek) - cały koncept zmieszczenia się w szczelinie jest stary jak nie wiem.
1. Czemu ktokolwiek miałby wierzyć, że to nie grafika z Mario? I co złego w "pożyczeniu" sobie grafiki z innej gry (w dodatku starej, ikonicznej i z zupełnie innym typem rozgrywki)? AFAIK naruszenie praw autorskich nie jest ścigane z urzędu - moim zdaniem słusznie - i moim zdaniem nie zasługuje również na samosąd.

2. Koncept może jest znany, ale w takich grach liczy się przede wszystkim wykonanie - zrobienie dopracowanej gry na podstawie prostego pomysłu wcale proste i szybkie nie jest.

@SkagGully - Odnoszę wrażenie, że portal, z którego artykuł podlinkowałeś, nie jest najlepszym źródłem informacji - wygląda raczej na brukowiec, który ma wywołać sensację - chociażby w tytule jest napisane "zamknął interes"  tymczasem z treści wynika, iż rozważa wydanie sequelu. ;)
Potrale mniej nakierowane na sensacje dadzą raczej lepszy obraz sprawy. ;)

Offline Xirdus

  • Redaktor

# Luty 17, 2014, 20:31:12
Ale jego gry nie są zrobione na odwal. Są maksymalnie proste gameplayowo, ale na raczej nie na odwal:) Robi takie, bo takie widocznie lubi.
Wprawdzie nie grałem we Flappy Bird, ale grałem w tego klona MMO co ktoś podlinkował w innym temacie, i tamta gra jest bardzo trudna, ale nie dlatego że gameplay jest wymagający, tylko sterowanie jest totalnie zj***ne.

1. Czemu ktokolwiek miałby wierzyć, że to nie grafika z Mario?
Bo tak dokładnie mówił sam autor.

I co złego w "pożyczeniu" sobie grafiki z innej gry (w dodatku starej, ikonicznej i z zupełnie innym typem rozgrywki)? AFAIK naruszenie praw autorskich nie jest ścigane z urzędu - moim zdaniem słusznie - i moim zdaniem nie zasługuje również na samosąd.
Mówisz, że kradzież nie jest kradzieżą póki nie powiem że ukradłeś? I nie chodzi mi tu o prawo, tylko o moralność. Ikoniczność i inność wcale nie zwalnia cię z przestrzegania praw autorskich. Co innego w np. 2050.

2. Koncept może jest znany, ale w takich grach liczy się przede wszystkim wykonanie - zrobienie dopracowanej gry na podstawie prostego pomysłu wcale proste i szybkie nie jest.
A szanowny pan Dong zrobił prosto, szybko, i zarobił miliony. Wniosek?

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

  • +4
# Luty 17, 2014, 20:34:23
Ja myślę, że takie rzeczy stają się popularne na zasadzie takiej jak internetowe "memy" typu pieseł, trollface, Gangnam Style, różne fanpage na Facebooku itp. Nie wiem, na ile można tego typu sukces z premedytacją zaprojektować, ale podejrzewam, że raczej w niewielkim stopniu.

Offline SkagGully

  • Użytkownik

  • +1
# Luty 17, 2014, 20:48:37
To jeśli bym zechciał umieszczać reklamy w swojej grze to z kim gadać w takim przypadku? Obojętnie?

Offline dynax

  • Użytkownik

# Luty 17, 2014, 20:49:54
To jeśli bym zechciał umieszczać reklamy w swojej grze to z kim gadać w takim przypadku? Obojętnie?

Z lokalnym proboszczem. Inaczej się nie da. Albo ewentualnie zarejestrować się w jakimś Google AdMob.

Offline Xender

  • Użytkownik

# Luty 18, 2014, 02:56:13
Mówisz, że kradzież nie jest kradzieżą póki nie powiem że ukradłeś? I nie chodzi mi tu o prawo, tylko o moralność. Ikoniczność i inność wcale nie zwalnia cię z przestrzegania praw autorskich. Co innego w np. 2050.
0Żeby coś było kradzieżą, to ktoś musi stracić to, co zostało ukradzione.
Z tego co mi wiadomo, prawo autorskie powstało (gdzieś w epoce, gdy druk stał się popularną technologią) dla wydawców, którzy wyszli z argumentem, że "brak zysku to strata" - pomimo, iż tego zysku w ogóle mogłoby nie być, bo nie każdy, kto wszedł z posiadanie nieoficjalnej kopii kupiłby oryginalną, gdyby "piractwa" nie było.

Ktoś pożyczył sobie grafikę z innej gry - jest to naruszenie praw autorskich. Jak posiadacz praw do grafiki z Mario uzna za stosowne, to coś z tym zrobi.
Nie jest to kradzież, bo nikt niczego nie stracił. Dlatego też naruszenie praw autorskich nie jest ścigane z urzędu.

I wreszcie - co niby innego miałoby być w 2050?

Offline jelcynek

  • Użytkownik

  • +3
# Luty 18, 2014, 09:48:54
Nie oszukujmy się. Taki sukces to jak wygrana w loteri. Czytałem w jakimś artykule, że autor w ogóle nie liczył na taki sukces. Nie bądźmy zawistni, że się udało. Podejrzewam, że duży wpływ na popularność też mogło mieć to, że pewdiepie w to zagrał.

W każdym razie próba powtórzenia takiego sukcesu małym kosztem (nie oszukujmy się, Flappy Bird nie jest wymagający pod żadnym względem) jest bezsensowna. To jakby założyć biznes i inwestować w kupony lotto. Nie przewidzisz za czym pójdzie tłum.

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

  • +1
# Luty 18, 2014, 11:23:25
Cytuj
W każdym razie próba powtórzenia takiego sukcesu małym kosztem (nie oszukujmy się, Flappy Bird nie jest wymagający pod żadnym względem) jest bezsensowna. To jakby założyć biznes i inwestować w kupony lotto. Nie przewidzisz za czym pójdzie tłum.
Skoro koszty są niewielkie, to dlaczego nie próbować. :)

Offline jelcynek

  • Użytkownik

# Luty 18, 2014, 11:52:35
Bo można się nie doczekać, a i satysfakcja mniejsza z małego projektu.
Chyba, że robimy to po godzinach, to nic nam nie szkodzi, zysków nie musimy mieć, a nuż się uda.

Offline koirat

  • Użytkownik

# Luty 18, 2014, 12:52:46
Osobiście nie wierzę w uczciwość sukcesu "flappy birds".

Wszystko mi wskazuje na boty albo inną nielegalną formę nabijania wejść.
Jak by autor zarabiał 50K $ dziennie uczciwie to by trzymał tą grę na markecie do końca świata.

A tak to zdjął ją pod pretekstem zacierając ślady jako że kontynuowanie działalności było by nazbyt ryzykowne, również zaprzestanie nabijania wejść pokazało by że coś tu brzydko pachnie
Cytując Vietnamczyka.
Cytuj
It is not anything related to legal issues. I just cannot keep it anymore
Czego nie mógł znieść ?
50K dziennie leczy wszystkie dolegliwości.

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

  • +2
# Luty 18, 2014, 13:07:14
Cytuj
Osobiście nie wierzę w uczciwość sukcesu "flappy birds".

Wszystko mi wskazuje na boty albo inną nielegalną formę nabijania wejść.
Kolejny zawistny.

A ja w to wierzę. Sam byłem świadkiem, jak moja zrobiona w 4 wieczory od niechcenia gierka na BlackBerry wspięła się przez chwilę na 7 miejsce w topie wszystkich gier na tej platformie przy kompletnie zerowym staraniu z mojej stronie, więc takie rzeczy się zdarzają. Proporcjonalnie rzadko, ale się zdarzają.

Cytuj
Jak by autor zarabiał 50K $ dziennie uczciwie to by trzymał tą grę na markecie do końca świata.
Nie każdy ma takie podejście jak Ty. Albo nie przemyślałeś sprawy. Przy zarobku 50K$ dziennie po 2-3 dniach miałbyś na mieszkanie. Po tygodniu na dom. Po miesiącu prawdopodobnie na wsparcie wszystkich w rodzinie, a po dwóch na realizację 99% marzeń i planów jakie miałeś przed sukcesem appki. Ale dużo szybciej stracił byś wszystkich znajomych i przyjaciół, jeżeli nie ze względu na ukrytą zazdrość, to choćby różnice statusu materialnego.

Biorąc pod uwagę że developer jest z Wietnamu, gdzie 200$ miesięcznie jest przyzwoitym zarobkiem, w tym przypadku wszystkie powyższe zmiany nastąpiły by kilka albo i więcej razy szybciej.

50K$ dziennie jest po prostu zarobkiem zdecydowanie za dużym, jeżeli jesteś choć trochę przywiązany do dotychczasowego życia i ludzi.