Autor Wątek: Sprzedaz wlasnego softu - co i jak ?  (Przeczytany 6201 razy)

Offline Xirdus

  • Redaktor

# Sierpień 06, 2013, 00:45:25
Problem w tym, że w naszym prawie każda umowa musi być podpisana, a elektronicznym odpowiednikiem podpisu jest kliknięcie "akceptuj". Jeśli nie ma kliknięcia, to w razie ewentualnej rozprawy sądowej jest ona nieważna.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline owyn

  • Użytkownik

  • +1
# Sierpień 06, 2013, 01:16:23
Problem w tym, że w naszym prawie każda umowa musi być podpisana, a elektronicznym odpowiednikiem podpisu jest kliknięcie "akceptuj".
Nie, mało która musi być podpisana. Przykład: kupując bułkę w sklepie zawierasz umowę sprzedaży. Nie musisz nic podpisywać.
Cytuj
Jeśli nie ma kliknięcia, to w razie ewentualnej rozprawy sądowej jest ona nieważna.
Tylko jeśli licencja jest nieważna, to znaczy że użytkownik używał programu bez niej, a więc jest piratem.

Offline aphity

  • Użytkownik

# Sierpień 06, 2013, 02:33:22
Cytuj
Nie, mało która musi być podpisana. Przykład: kupując bułkę w sklepie zawierasz umowę sprzedaży. Nie musisz nic podpisywać.
Też tak uważam. Elektronicznym odpowiednikiem podpisu jest podpis elektroniczny (każda umowa, która w postaci papierowej wymagałaby podpisu odręcznego, w postaci elektronicznej wymaga podpisu elektronicznego). Kliknięcie "akceptuję" jest raczej odpowiednikiem zawarcia umowy w formie ustnej (np. wspomnianego zakupu bułki).

Cytuj
Tylko jeśli licencja jest nieważna, to znaczy że użytkownik używał programu bez niej, a więc jest piratem.
Dokładnie. Umowa licencyjna to zestaw zapisów, których użytkownik zgadza się przestrzegać w zamian za prawo do korzystania z utworu. Jeżeli jej nie zaakceptował, to znaczy że korzystał z utworu bez zgody jego autora.

Większość (wszystkie?) takie umowy jasno precyzują że autor nie wyraża zgody na korzystanie z programu przez osoby które nie zaakceptowały warunków umowy. Jeżeli dana osoba to zrobi, to złamie autorskie prawo majątkowe (przynajmniej w przypadku naszego kraju).

Offline Raptor

  • Użytkownik

# Sierpień 06, 2013, 11:15:59
Kliknięcie "akceptuję" jest raczej odpowiednikiem zawarcia umowy w formie ustnej (np. wspomnianego zakupu bułki).
Tyle że tej bułki nie kupujesz zawierając umowę tylko ustnie, są na to papiery - sprzedawca ma obowiązek wystawić paragon/fakturę. Z takim dowodem zawarcia umowy kupna klient może np zareklamować bułkę :P
« Ostatnia zmiana: Sierpień 06, 2013, 11:20:39 wysłana przez Krzysztof5 »

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Sierpień 06, 2013, 11:32:29
Cytuj
Tylko jeśli licencja jest nieważna, to znaczy że użytkownik używał programu bez niej, a więc jest piratem.
Dlaczego porównujesz nieświadomego użytkownika do złodziei, morderców i gwałcicieli? ;)

Offline aphity

  • Użytkownik

# Sierpień 06, 2013, 13:53:16
Tyle że tej bułki nie kupujesz zawierając umowę tylko ustnie, są na to papiery - sprzedawca ma obowiązek wystawić paragon/fakturę. Z takim dowodem zawarcia umowy kupna klient może np zareklamować bułkę :P
Z tym że paragon/faktura/rachunek same w sobie nie stanowią umowy, a jedynie dowodzą dopełnienia jej warunków przez sprzedawcę. Nawiasem mówiąc, głównym celem istnienia paragonu za bułki są podatki, a inne korzyści (możliwość reklamacji) są niejako przy okazji :P

Offline Interceptor

  • Użytkownik

# Sierpień 11, 2013, 13:55:27
Dziekuje za udzielone odpowiedzi!

Chodzi mi jeszcze  jednak po glowie jedna wazna sprawa. Co w przypadku, gdy oprogramowanie tworze dla firmy "A", a ta firma nastepnie sprzedaje oprogramowanie firmie "B" ? Czy w tym przypadku musze sporzadzic dwie licencje - pierwsza pisemna dla firmy "A" i druga dla firmy "B" pokazujaca sie przed uruchamianiem programu ? Dodam jeszcze, ze tworzac oprogramowanie dla firmy "A" modyfikuje projekt specjalnie pod wymagania firmy "B". Czy firma "A" musi posiadac odpowiednie PKD, czyli takie jakie jak w moim przypadku - 62.01.Z, 58.29.Z ?.



Offline Xirdus

  • Redaktor

# Sierpień 11, 2013, 14:00:45
Jeśli tworzysz oprogramowanie dla firmy, to zwykle zrzekasz się na ich rzecz wszelkich praw majątkowych i dajesz im prawo do dowolnego traktowania twojego kodu. Powinno to być chyba załatwione umową, na podstawie której w ogóle zacząłeś to robić (o dzieło, zlecenie, czy jak tam wyszło). A tekst licencji dla firmy B to problem firmy A. Co do PKD, nie znam się na tym zupełnie.

Offline aphity

  • Użytkownik

# Sierpień 11, 2013, 14:03:17
Tak jak mówi Xirdus. Jeżeli firma B chce wyświetlać użytkownikowi umowę (powinna, ale to w sumie ich sprawa), to oni powinni dostarczyć Ci jej tekst. PKD ma znaczenie chyba tylko statystyczne (GUS chce wiedzieć ile w kraju jest firm w danej branży).

Offline Interceptor

  • Użytkownik

# Sierpień 11, 2013, 14:10:50
Firma B nie chce wyswietlac umowy\licencji tylko to ja chce zrobic bo CHYBA jest taki wymog przed uzytkowaniem oprogramowania. Poprawcie mnie jak sie myle.

Jesli zrezynguje z pokazywania licencji w programie, to wystarczy w tym przypadku pisemna licencja pomiedzy moja firma, a firma A ?

Offline Xirdus

  • Redaktor

# Sierpień 11, 2013, 14:17:12
Licencja jest umową między firmą A a firmą B. To ich sprawa, jak to rozwiążą. Wcale nie musi być uwzględniona w aplikacji ani instalatorze żeby była ważna.

Jak ci każą zrobić, to robisz; nie każą, nie robisz. Simple as that.

Offline aphity

  • Użytkownik

# Sierpień 11, 2013, 14:20:12
Wymogu jako takiego RACZEJ nie ma, jeśli firmie B na tym nie zależy to jest to ich sprawa - oni dystrybuują program do użytkownika (tak zakładam), więc to oni poniosą wszelkie konsekwencje (prawne i inne) tego kroku.

Co do umowy pomiędzy tobą a A - tak jak napisał Xirdus, takie kwestie powinny być uregulowane w umowie w ramach której współpracujecie. Zwykle umieszcza się tam zrzeczenie autorskich praw majątkowych i zobowiązuje do niewykonywania autorskich praw osobistych - w takim wypadku licencja nie jest potrzebna, bo niezbędne prawa A nabywa w ramach ww. zobowiązań. To jak oni sobie to uregulują z B też raczej Ciebie nie dotyczy - mogą stworzyć licencje, przekazać pełne prawa etc.

Natomiast jeżeli nie chcesz przekazywać pełnych praw do dzieła do A, musisz* udzielić im praw do użytkowania i redystrybucji (czyli właśnie licencji). Musicie po prostu spisać umowę jaka wam odpowiada.


*no w sumie nie musisz, możesz po prostu dać im program na pendrivie bez słowa. Wtedy możesz ich potem pozwać za nieuprawnione korzystanie bądź dystrybucję :P Ale zakładam że niekoniecznie Ci na tym zależy, dlatego polecam rozwiązać tę kwestię w drodze umowy.


Offline Interceptor

  • Użytkownik

# Sierpień 11, 2013, 14:27:48
Cytuj
Firma B nie chce wyswietlac umowy\licencji tylko to ja chce zrobic bo CHYBA jest taki wymog przed uzytkowaniem oprogramowania. Poprawcie mnie jak sie myle.

Tutaj oczywiscie chodzilo mi o firme A

Cytuj
Wymogu jako takiego RACZEJ nie ma, jeśli firmie B na tym nie zależy to jest to ich sprawa - oni dystrybuują program do użytkownika (tak zakładam), więc to oni poniosą wszelkie konsekwencje (prawne i inne) tego kroku.

Nawet wtedy, gdy udzielam firmie A tylko licencji(nie zrzekam sie zadnych praw do programu) ?

Cytuj
Natomiast jeżeli nie chcesz przekazywać pełnych praw do dzieła do A, musisz* udzielić im praw do użytkowania i redystrybucji (czyli właśnie licencji). Musicie po prostu spisać umowę jaka wam odpowiada.

Prawo do uzytkowania i redystrybucji spisuje na wspolnej umowe licencyjnej ?

Jak wczesniej napisalem, kazda wersja programu sprzedawana przez firme "A" dla firmy "B" jest przeze mnie indywidualnie przygotowywana, wiec umowa licencyjna bedzie prawie zawsze taka sama ?(zmiany beda dotyczyly $$$)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2013, 14:29:32 wysłana przez Interceptor »

Offline aphity

  • Użytkownik

# Sierpień 11, 2013, 14:48:14
Cytuj
Nawet wtedy, gdy udzielam firmie A tylko licencji(nie zrzekam sie zadnych praw do programu) ?
No, jeżeli udzielasz im części praw, a oni nie poinformują użytkownika jaką część z tych im przydzielonych oni przydzielają jemu (dziwne zdanie ^^) to oni poniosą tego konsekwencje. Nie znając więcej szczegółów, trudno mi oceniać jak to będzie wyglądało - może ich klienci będą zwyczajnie podpisywać z nimi umowy papierowe?

Cytuj
Prawo do uzytkowania i redystrybucji spisuje na wspolnej umowe licencyjnej ?
Umowy licencyjne są to umowy uprawniające do korzystania z utworu.
Z Twojego punktu widzenia, potrzebujesz tylko umowy w której udzielisz firmie A praw których ona chce/potrzebuje. Skoro zamierza ona licencjonować produkt do firmy B, to będzie potrzebowała prawa do redystrybucji. W sumie to pewnie nie musisz im udzielać prawa do użytkowania, ale głupio będzie że sprzedają program którego nie wolno im odpalić :P Tak więc najlepiej pewnie wrzucić to w kolejne podpunkty, coś w stylu
Cytuj
Licencjodawca udziela licencjobiorcy następujących praw do wykorzystania programu:
  • Prawa do swobodnego uruchamiania i wykorzystywania programu na urządzeniach należących do licencjobiorcy
  • Prawa do swobodnej redystrybucji programu innym podmiotom, wraz z częścia lub całością praw do wykorzystania, przysługujących licencjobiorcy z tytułu niniejszej licencji
  • (...)
Oczywiście kropkę nr 2 możesz sformułować inaczej zależnie od potrzeb, np. nie pozwolić firmie A na przekazanie praw do redystrybucji, a jedynie praw do użytkowania (wtedy B nie będzie mogło sprzedawać programu dalej). Możesz też wyszczególnić że A może sprzedać program tylko firmie B, itp. Zależnie od tego, czego potrzebujesz.

Aha, IANAL - znajdź prawnika i niech to on pomoże Ci to spisać ;)

Offline Interceptor

  • Użytkownik

# Sierpień 11, 2013, 15:05:34
Ostatnie pytanko i bede chyba wszystko wiedzial.

Jesli firma A zajmuje sie glownie reklama\tworzeniem wizek\animacji, to czy moze sprzedac soft bez licencji wystawiajac tylko fakture\rachunek ? Firma A nie posiada PKD odpowiedzialnego za tworzenie\sprzedaz oprogramowania. Kazdy soft sprzedawany przez firme A jest indywidualnie przygotowywany przeze mnie we wspolpracy z firma A dla firmy B  - widac logo i produkty firmy B, wiec malo realne zeby byl sprzedany innej firmie B2...