Autor Wątek: Legalne wersje narzędzi !  (Przeczytany 17319 razy)

Offline Kurak

  • Użytkownik

# Luty 01, 2007, 18:47:52
To jest bardziej zamotane niż c++ , zgodzicie się ze mną??
Nie. Z dwóch powodów:
1. C++ wcale nie jest zamotany
2. Nie masz licencji - używasz nielegalnie. Jesteś najzwyklejszym złodziejem. Niezależnie od tego, czy na tym zarabiasz, czy się z tego uczysz. Jak ukradniesz książkę z księgarni, to jaka to różnica, czy będziesz się z niej uczył, czy chcesz sprzedać ją dalej?
I jeszcze jedno: daj sobie spokój z pirackim Visualem i ściągnij sobie nowego, lepszego, darmowego. Nie będziesz złodziejem, będziesz miał lepsze oprogramowanie.
Cytuj
łużkiem
łóżkiem, od łoże
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2007, 18:50:20 wysłana przez Kurak »

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline bot

  • Użytkownik

# Luty 01, 2007, 18:50:52
Oj przykład troszkę nie na miejscu powiedziałbym kurak
bo ksiązki już by nikt inny nie przeczytał
a oprogramowanie każdy może sobie w dalszym ciągu kupić
a poza tym jak bym nie miał tej kopii to bym się pewnie na oryginał nie zdecydował a teraz zastanawiam się nad kupnem. Więc chyba na dobre wyszło moim zdaniem.

Offline Kurak

  • Użytkownik

# Luty 01, 2007, 18:53:04
Oj przykład troszkę nie na miejscu powiedziałbym kurak
bo ksiązki już by nikt inny nie przeczytał
a oprogramowanie każdy może sobie w dalszym ciągu kupić
a poza tym jak bym nie miał tej kopii to bym się pewnie na oryginał nie zdecydował a teraz zastanawiam się nad kupnem. Więc chyba na dobre wyszło moim zdaniem.
1. W księgarniach jest z reguły więcej egzemplarzy książek :)
2. Moja ksywka to Kurak, nie kurak
3. Hmm... VC6 to już chyba nie jest sprzedawany, chyba, że z 2nd ręki :)

Offline MoN

  • Użytkownik

# Luty 01, 2007, 19:13:43
Bot: Microsoft stwierdza, ze nie zgadza sie na uzywanie jego oprogramowania bez uprzedniego jego zakupu. Wzglednie, wymaga zeby zaplacic za produkty, z ktorych sie korzysta. Uzywajac VC6 okradasz microsoft, bo nie dajesz im naleznych im pieniedzy.

To ze czujesz skruche i chcesz sie poprawic to oczywscie dobrze, ale i tak bym sie nie chwalil ze mam nielegalne.

Jesli chodzi o mnie i o p2p - doszedlem do wniosku, ze nie bede lamal prawa - wliczajac w to to, co mam na kompie. Uwierz lub nie, nawet mp3 kupuje w necie (albo kupuje plytke, jak kto woli). A ze nie mam kasy na 95% rzeczy ktore mi sie podobaja albo ktorych potrzebuje - to nie mam. Albo uzywam darmowych zamiennikow. I tez da sie zyc

Pozdrawiam

bies

  • Gość
# Luty 01, 2007, 19:20:47
To jest bardziej zamotane niż c++ , zgodzicie się ze mną??
2. Nie masz licencji - używasz nielegalnie. Jesteś najzwyklejszym złodziejem. Niezależnie od tego, czy na tym zarabiasz, czy się z tego uczysz. Jak ukradniesz książkę z księgarni, to jaka to różnica, czy będziesz się z niej uczył, czy chcesz sprzedać ją dalej?
I jeszcze jedno: daj sobie spokój z pirackim Visualem i ściągnij sobie nowego, lepszego, darmowego. Nie będziesz złodziejem, będziesz miał lepsze oprogramowanie.
Brednie!

Po pierwsze, jedyny sposób aby ukraść oprogramowanie (czyli być złodziejem) to zabrać cudzą płytkę. Warunki licencji nie mogą być uznane za podstawę do oskarżenia o kradzież bo nie dotyczą prawa własności.

Po drugie, to, że Bot nie czerpie korzyści majątkowych z ww. programów ma kluczowe znaczenie w świetle polskiego prawa. Tj. prawo definiuje przestępstwa związane z nielegalnym użytkiem / rozprowadzaniem oprogramowania w przypadku gdy: czerpiemy korzyści majątkowe z użycia programu sprzecznie lub bez licencji. Rozprowadzamy taki program (IIRC niekoniczne są tu zyski) lub kupujemy taki program. Bot: ale weź pod uwagę, że nie jestem prawnikiem i skonsultuj się z takim. Mogłem coś przeoczyć lub zapomnieć.

Offline Kurak

  • Użytkownik

# Luty 01, 2007, 19:26:40
Brednie!

Po pierwsze, jedyny sposób aby ukraść oprogramowanie (czyli być złodziejem) to zabrać cudzą płytkę. Warunki licencji nie mogą być uznane za podstawę do oskarżenia o kradzież bo nie dotyczą prawa własności.

Po drugie, to, że Bot nie czerpie korzyści majątkowych z ww. programów ma kluczowe znaczenie w świetle polskiego prawa. Tj. prawo definiuje przestępstwa związane z nielegalnym użytkiem / rozprowadzaniem oprogramowania w przypadku gdy: czerpiemy korzyści majątkowe z użycia programu sprzecznie lub bez licencji. Rozprowadzamy taki program (IIRC niekoniczne są tu zyski) lub kupujemy taki program. Bot: ale weź pod uwagę, że nie jestem prawnikiem i skonsultuj się z takim. Mogłem coś przeoczyć lub zapomnieć.
Ojej, bies, ja tylko przedstawiłem sprawę tak, jak ja to widzę. Ja o prawie nie mam zielonego pojęcia, ale jak dla mnie używanie pirata to zwykła kradzież. Może nie jest to odpowiednie słowo, ale piraty są obrzydliwe, więc ja uważam to za kradzież.
Tyle :)

// Edit:
Cytat: bies
Można i tak. Podobnie jak:
Aj, przesadzasz...
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2007, 19:46:58 wysłana przez Kurak »

bies

  • Gość
# Luty 01, 2007, 19:31:54
Bies - nie liczyłbym na polskie prawo:  http://forum.warsztat.gd/index.php/topic,2507.0.html  ;)

Offline Demon

  • Użytkownik

# Luty 01, 2007, 19:36:46
Ja to widzę tak, że zanim coś kupię to chce wiedzieć czy nie kupuję kota w worku, dlatego nie uważam absolutnie że samo testowanie oprogramowania jest czymś złym (piszę o testowaniu w celu przekonania się czy to oprogramowanie jest warte wyłożenia pieniędzy, nie piszę o używaniu nielegalnie oprogramowania, choć z pozoru to jest to samo, to jednak ja widzę ogromną różnicę między kimś kto chce sprawdzić oprogramowanie, a kimś kto po prostu używa tego oprogramowania nielegalnie), tzn jeśli oprogramowanie ma wersję trial to wtedy oczywiście powinienem skorzystać z wersji trial, ale jeżeli oprogramowanie za kilka tysięcy złotych można tylko i wyłącznie kupić, to nie rozumiem skąd mam wiedzieć czy po zakupie nie będę żałował.

Wracając do tematu to rzeczywiście nie widzę sensu babrania się w VC 6.0 kiedy jest darmowy VC Express 2005 (i na dodatek o niebo lepszy).
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2007, 19:41:28 wysłana przez Demon »

bies

  • Gość
# Luty 01, 2007, 19:40:38
Ja to widzę tak, że zanim coś kupię to chce wiedzieć czy nie kupuję kota w worku, dlatego nie uważam absolutnie że samo testowanie oprogramowania jest czyms złym, tzn jesli oprogramowanie ma wersję trial to wtedy oczywiście powinienem skorzystać z wersji trial, ale jeżeli oprogramowanie za kilka tysięcy złotych można tylko i wyłącznie kupić, to nie rozumiem skąd mam wiedzieć czy po zakupie nie będę żałował.

To brzmi trochę jak kiepska wymówka, bo oprogramowanie na ogół podlega zwrotom...

Offline Kurak

  • Użytkownik

# Luty 01, 2007, 19:42:12
Ja to widzę tak, że zanim coś kupię to chce wiedzieć czy nie kupuję kota w worku, dlatego nie uważam absolutnie że samo testowanie oprogramowania jest czymś złym, tzn jeśli oprogramowanie ma wersję trial to wtedy oczywiście powinienem skorzystać z wersji trial, ale jeżeli oprogramowanie za kilka tysięcy złotych można tylko i wyłącznie kupić, to nie rozumiem skąd mam wiedzieć czy po zakupie nie będę żałował.

Wracając do tematu to rzeczywiście nie widzę sensu babrania się w VC 6.0 kiedy jest darmowy VC Express 2005 (i na dodatek o niebo lepszy).
Tyle, że czasem ten "okres testowania" pirata tak jakby przedłuża się, aż w końcu wychodzi następna wersja, którą też przecież trzeba przetestować, więc kolejny pirat :)

bies

  • Gość
# Luty 01, 2007, 19:43:19
Ja o prawie nie mam zielonego pojęcia, ale jak dla mnie używanie pirata to zwykła kradzież. Może nie jest to odpowiednie słowo, ale piraty są obrzydliwe, więc ja uważam to za kradzież.
Można i tak. Podobnie jak:
Cytat: Jan Wyimaginowany
Ja o prawie nie mam pojęcia ale uważam jedzenie trzech posiłków dziennie za morderstwo. Może nie jest to odpowiednie słowo, ale należy pamiętać, że w Afryce co chwila umiera z głodu dziecko, które mogłoby żyć, gdybyśmy oddali swoje śniadanie.
n/c i eot.

St3tc: nie na prawo, na dobrych prawników. ;) Ale mi tak naprawdę nie chodzi o prawo. Ale o wyprane mózgi ludzi. Po prostu przykro mi słuchać jak własność jest wypierana przez ,,własność'' intelektualną. Jak sprawiedliwość staje w sprzeczności ze ,,sprawiedliwością'' społeczną. Cholibka, może po prostu jestem już zbyt stary na to forum.

Offline Demon

  • Użytkownik

# Luty 01, 2007, 19:45:41
Każdy ma swoje zdanie, ja swoje przedstawiłem i tak właśnie to widzę.

Offline Steel_Eagle

  • Użytkownik

# Luty 01, 2007, 21:47:51
A ja kiedys czytalem ciekawy artykul w "Polityce"  :) Byl to wywiad z Adrianem Chmielarzem, liderem People Can Fly, ktory stworzyl PainKillera. Chyba kazdy ten tytul zna ;p Bardzo zaciekawil mnie fragment w ktorym guru mowil jak zaczynali... a bylo to tak, ze uczyli sie i inspirowali gierkami z warszawskego stadioniu Xlecia  ;D

Moje zdanie jest takie, ze powinny byc udostepnione learning edition wiekszosci popularnych narzedzi, nie ustepujace bardzo wersjom pro  :) Innaczej ludzie sami sobie beda robic learning edition, ktore w ogole niczym od pro sie nie bedzie roznic ;D

Offline MoN

  • Użytkownik

# Luty 01, 2007, 21:51:20
Argument ze jak sie nie udostepni to sobie ludzie sami wezma jest imho troche nie na miejscu. Jesli Twoja firma (albo i Ty sam, niewazne) ciezka praca zrobisz potezne narzedzie, to masz pelne prawo sciagac za nie gruba forse. I tylko Ty masz prawo decydowac ile za nie wezmiesz. A jak wtedy potraktujesz grupke ludzi, ktora do Ciebie przyjdzie i powie: "ej ziom, udostepnij learning edition, najlepiej takie, ktoremu brakuje tylko nieprzydatnych rzeczy, bo jak nie to sobie sciagniemy z torrenta i tyle z tego bedziesz mial" - ??

Offline Shelim

  • Użytkownik
    • Homepage

# Luty 01, 2007, 22:31:32
Zasmucę cię, Bot. Aby korzystać z programu musisz podpisać tzw. licencję. Program możesz sobie ściągnąć z internetu, ale jeżeli nie wyrazisz zgody na warunki tej licencji (czyli w rozumieniu prawa polskiego = podpiszesz umowy), nie wolno ci z niego korzystać. Licencja zabrania ci korzystania bez opłaty, nawet do celów edukacjnych chyba, że w licencji wymieniono inaczej. Jeżeli używasz tego oprogramowania pomimo wszystko, łamiesz umowę, którą sam podpisałeś w momencie instalacji. Niestety, nie pamiętam, jaka kara grozi w Polsce za tego typu przestępstwo, niemniej należy liczyć się z odszkodowaniem, a w skrajnych przypadkach, więzieniem. Jeżeli opublikujesz grę, nawet darmową, zrobioną na danym kompilatorze - licz się z tym, że mogą cię odwiedzić "mili panowie" z urzędu, którzy sprawdzą sobie, czy masz legalne oprogramowanie :) I pamiętaj, że za ich skuteczność Microsoft płaci podatki  ;)