Autor Wątek: Deadline, mości panowie!  (Przeczytany 3329 razy)

Offline voytech

  • Użytkownik

  • +4
# Luty 24, 2013, 21:06:54
...w sumie nie zaszkodziłoby żeby UE raz wydała sensowną dyrektywę :P
np. o samorozwiązaniu :P

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Luty 25, 2013, 17:50:27
yarpen, a nie wiesz może, czy DE rozważało zakup jakiegoś istniejącego rozwiązania? I czemu to Wam nie odpowiadało?
Nie mam pojecia, szczerze mowiac, pewnie troche syndrom NIH, a inna sprawa jest taka, ze kiedy oni zaczynali tworzyc ten system to gotowych rozwiazan bylo mniej.

Offline necron

  • Użytkownik

# Luty 26, 2013, 10:04:55
U nas jeszcze żadnego deadlineu nie wywiązaliśmy się ;) ale to głównie dla tego że pierwszy termin jest zawsze brany z sufitu ;). Ale czasami trzeba popracować 13-15h przed końcem jeśli np jeszcze dużo rzeczy (zazwyczaj pierdółek) jest do zrobienia.

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

  • +4
# Luty 28, 2013, 00:28:03
A propos deadlineów, dwa ciekawe cytaty które ostatnio przeczytałem (cytuję z pamięci):

Deadline - skoro od jego niedotrzymania nikt nie umiera, to powinien się nazywać co najwyżej sadline.

Programowanie to praca, w której wciąż każą nam robić rzeczy których nigdy wcześniej nie robiliśmy i do tego zaplanować ile czasu nam to zajmie.

Offline koirat

  • Użytkownik

# Luty 28, 2013, 01:29:13
Ja bym to nazwał Stressline.

Co do deadlinów to czasem umierają od nich projekty ;)

Offline Xion

  • Redaktor
    • xion.log

# Luty 28, 2013, 02:15:55
Deadline - skoro od jego niedotrzymania nikt nie umiera, to powinien się nazywać co najwyżej sadline.
Etymologia zdaje się sugerować coś innego: http://en.wikipedia.org/wiki/Time_limit