Autor Wątek: Kod tu, kod tam, jak sobie z tym poradzić?  (Przeczytany 3822 razy)

Offline James

  • Użytkownik

# Styczeń 08, 2013, 19:46:54
Hej,

Z racji tego że rozpocząłem studia w Krakowie potrzebowałem laptopa na dłuższe powroty do domu
(wcześniej miałem tylko stacjonarkę). Stąd pytanie, jak to ogarniać wszystko, żeby było wygodnie,
nie pomieszało się etc. Pisanie kodu na desktopie i laptopie, svn, lokalny serwer?

Pytanie dotyczy raczej webdevu, php + nieco ror

Zapraszam do dyskusji :)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline yarpen

  • Użytkownik

  • +1
# Styczeń 08, 2013, 19:53:41
github albo inno repozytorium online

Offline maro

  • Użytkownik

# Styczeń 08, 2013, 20:01:54
Przerabiałem już to i w tej chwili mam 16GB pendrajwa do synchronizacji danych, i identyczne zestawy danych na kompach - w ten sposób mam zawsze wszystko pod ręką.
Do tego foldery ze źródłami, są dodatkowo synchronizowane przez svn (postawione na routerze z openwrt) - wygoda w synchronizacji i historia zmian w kodzie.
Jak na razie to wystarcza.

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

  • +2
# Styczeń 08, 2013, 20:05:45
Przede wszystkim pożegnaj się z SVN i zacznij korzystać z Gita, będzie Ci łatwiej pracować lokalnie. Nie potrzeba serwerów i innych bzdur, robisz 'git init' i masz nowe repozytorium w folderze. (A to jest dopiero pierwsza zaleta.)

Opcje:
a) Darmowe repo centralne w internecie (p. Yarpen): github (polecane, jeśli projekt może być otwarty), bitbucket, assembla

b) Repo centalne na pendrive (gratis: backup), po jednej kopii na każdym kompie na którym pracujesz; jak się gdzieś wybierasz to wkładasz pena, robisz push, wyciągasz - wariant a) dla antyfanów internetu :) (jak zgubisz pena, to ostatni komp nadal ma kopię)

c) Repo główne na Twoim kompie, dodatkowe na laptopie przez windowsowy udział sieciowy (git clone \\nazwa_kompa\udzial\sciezka_do_repo\ - albo zmapuj sobie dysk sieciowy i git clone e:\sciezka_do_repo\)


Jeżeli jesteś bardzo leniwy i nie pracujesz na obu maszynach jednocześnie, to (niezależnie od kontroli wersji) możesz sobie ściąć zakręt i trzymać cały kod na dropboksie. Problem z bańki. :)

Offline flexi

  • Użytkownik

# Styczeń 08, 2013, 20:27:00
Cytuj
robisz 'git init'

Ale, dla osob ktore nie chca sie bawic w pisanie komend, jest takze fajny programik "GitHub for Windows". Uzywalem i polecam.

Offline nembutal

  • Użytkownik

# Styczeń 08, 2013, 20:27:15
Kos: niby zachęcasz do gita a nadal posługujesz się pojęciami "repo centralne/główne/dodatkowe" :)

Jest jeszcze Dropbox do prostej synchronizacji plików.

Offline Xirdus

  • Redaktor

# Styczeń 08, 2013, 20:32:31
Kos: niby zachęcasz do gita a nadal posługujesz się pojęciami "repo centralne/główne/dodatkowe" :)
Nawet jeśli technicznie wszystkie klony są równe, to w 99% przypadków jedno z nich jest traktowane jako główne. Bo tak najprościej i najwygodniej.

Offline Xion

  • Redaktor
    • xion.log

# Styczeń 08, 2013, 20:52:44
@up, @up~1: To się nazywa "upstream" i zasadniczo jest konieczny, bo bez jednego autorytatywnego repozytorium niespecjalnie byłoby wiadomo, które zmiany są aktualne i jak rozwiązywać konflikty :)

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

  • +1
# Styczeń 08, 2013, 21:40:56
Ale, dla osob ktore nie chca sie bawic w pisanie komend, jest takze fajny programik "GitHub for Windows". Uzywalem i polecam.
Krótka piłka:
http://wheningit.tumblr.com/post/32917749004/when-someone-says-a-git-gui-is-better-than-the-command-line
:)

Kos: niby zachęcasz do gita a nadal posługujesz się pojęciami "repo centralne/główne/dodatkowe" :)
Celowo! Taka zaleta dvcs, że możesz sobie rozstawić repozytoria i połączyć remotami w dowolny sposób, by ułożyć sobie Swój Wymarzony Workflow :).
A workflow scentralizowany ma przecież swoje zalety.


@up, @up~1: To się nazywa "upstream" i zasadniczo jest konieczny, bo bez jednego autorytatywnego repozytorium niespecjalnie byłoby wiadomo, które zmiany są aktualne i jak rozwiązywać konflikty :)
"Konieczny" to dużo powiedziane. Jest konieczny, gdy pushujesz, ale można mieć workflow oparty wyłącznie na pullach.
Daleko nie szukając: Sam Github (w pewnym uogólnieniu) leci na tym modelu :).

Offline RedHot

  • Użytkownik

# Styczeń 08, 2013, 23:56:05
+1 Dla Kosa. Git gui jest dla mnie mega niewygodne a z linii komend wszystko intuicyjnie i szybko można zrobić :)

Offline Avaj

  • Użytkownik

  • +1
# Styczeń 09, 2013, 00:10:13
ja z gita dużo nie korzystałem, ale miałem styczność z SVN i Hg console vs GUI i nie oddam mojego GUI nigdy. Prosty commit/push jest spoko ale conflict resolve w konsoli jest uciążliwy :D

Offline Limal

  • Użytkownik
    • http://wolnik.co.uk

# Styczeń 09, 2013, 00:27:11
Polecam niezniszczalny tandem:

PhpStorm [1] + BitBucket [2]

[1] PhpStorm ma rewelacyjne wsparcie do pracy z protokołami SSH, GIT, etc. Ewentualnie można zamiast niego użyć darmowego Komodo Edit, ale bez intuicyjnego wsparcia dla DVCS.

[2] Można w nim tworzyć prywatne repozytoria. Dodatkowo BitBucketa robią chłopaki z Gdańska!

Offline bluebat

  • Użytkownik

# Styczeń 09, 2013, 01:53:25
Gita warto uzywac faktycznie, wiele razy uratowal mi tylek w pracy, ale to nie jest rozwiazanie problemu. Repo dla kazdego projektu i czeste commity swoja droga, ale przy zmianie maszyny trzba pushowac, fetchowac, wybrac brancha itd.
Polecam natomiast Dropbox. Zero upierdliwosci, zero pamietania o tym zeby sie wszystko zgadzalo. Nawet gdyby nagle spalil ci sie komp, mozesz natychmiast kontynuowac z innego i nic pewnie nie stracisz.
Czyli: git do trzymania historii, mergowania pracy teamu, ale dropbox zeby miec wszedzie aktualne swoje pliki.

Offline Xirdus

  • Redaktor

  • +1
# Styczeń 09, 2013, 02:21:20
Polecam natomiast Dropbox. Zero upierdliwosci, zero pamietania o tym zeby sie wszystko zgadzalo.
Do czasu aż się pojawią jakieś pliki tymczasowe.

Offline koirat

  • Użytkownik

# Styczeń 09, 2013, 10:27:37
Z dropboxem jest taki problem że nie możesz wstawiać opisów do zmian które robisz. W związku z tym przy pracy grupowej czasem nie wiesz co zostało zmienione. Druga sprawa że za łatwo sobie krzywdę zrobić.