Autor Wątek: O starzeniu się gier  (Przeczytany 4304 razy)

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Listopad 16, 2012, 12:39:02
http://penny-arcade.com/patv/episode/my-name-is-ozymandias

Wrzuciłbym to do 4fun, ale temat jest nam bliski, a spostrzeżenia z powyższej prezentacji imho na tyle słuszne, że warto się nad nimi zastanowić i podyskutować.

Stare gry w 90% mają się nijak do oczekiwań współczesnego gracza - z tym trudno się kłócić. Albo są za proste, albo za skomplikowane, albo po prostu za trudne, a może po prostu brak im tych wszystkich psychologicznych chwytów, które się dziś serwuje graczom hurtowo w każdej grze, która ma zarobić.

Jakbym dzisiaj pokazał młodemu graczowi, jakimi grami jarałem się naście lat temu, to mała szansa, że miałby z nich tyle radości, co ja, albo by nawet sobie wyobraził, że "kiedyś to było fajne". To wiadomo.

Ale rzadziej myśli się o tym, że 'wartość historyczna' starych gier nie cieszy się szczególnym zainteresowaniem - nie licząc ofc tych staroci, którzy je portują na nowe platformy (dla zysku czy idei) lub grają na emulatorach.



Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Avaj

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2012, 12:55:07
Myślę, że popadasz w skrajność. Ja też kiedyś jarałem się Monuments of Mars (wtedy to nazywałem MARS.COM) na monochromatycznym monitorze, a dzisiaj bym nawet takiej gry nie tknął, bo mnie nudzi. Z drugiej strony flashówka N cały czas mi daje frajdę. Ale można pójść kilka lat w przód i mamy sporo gier, które były niekoniecznie łatwe lub niekoniecznie trudne, ale głębokie. Choćby takie gry jak Civilization i Colonization - jak gramy dzisiaj w Civ 4 albo Civ 5, to jest to prawie to samo co 1, tylko grafika ładniejsza i trochę więcej rzeczy. Albo taki Master of Magic i Master of Orion też są bardzo złożone przez co ludzie próbują je remake'ować z lepszym lub gorszym skutkiem.

Takie są właśnie moje ulubione stare gry, nie latanie samolocikiem i strzelanie, tylko gry z podwójnym dnem. Weź takiego Pacmana - dla nowicjusza to każdy duch praktycznie tak samo się zachowuje, dopiero jak ktoś się w to wciągnie to zdaje sobie sprawę, że każdy duch ma inne AI i potrafi to wykorzystywać dla swojej przewagi.

Przykład takiego zachowania w bardziej złożonej grze? Ufo: Enemy Unknown. Dla kogoś, kto mało grał, spotkania z UFO wydają się być zdarzeniami losowymi. Dla mnie, osoby która trochę już w te gry grała (i kilka razy przeszła), spojrzenie jest inne - widzę Supply Ship, to się zastanawiam, zestrzelić go teraz i złupić czy lecieć za nim żeby doprowadził mnie do bazy? widzę Battleship, to wiem, że albo leci na moją bazę (jak nisko leci) albo leci na tajne rozmowy z rządem (jak wysoko). Widzę statki często lądujące w tym samym miejscu - oho, pewnie mają tam bazę, nie mam tam bazy ale widzę w statystykach (wykresach) że bardzo duża nagle aktywność - oho, na pewno mają bazę.
Tego mi brakuje w grach współczesnych, takiego dodatkowego dna strategicznego, które daje przewagę i zachęca do zrozumienia mechanizmów funkcjonujących w grze.

Offline Vipa

  • Redaktor

# Listopad 16, 2012, 13:42:01
Odpowiedź: czas.
Teraz na grę, która jest na wypasie i ją lubię, mam ~50h. Co to jest 50h? Nic. Nie poznasz gry, nie doszukasz się drugiego dna. Dlatego wszelkie informacje muszę być w sposób prosty i czytelny przedstawione graczowi. Ten nic nie odkryje po za paroma zaprogramowanymi rzeczami typu zbierz 10 gwiazdeczek, o ile w procesie produkcyjnym był czas by je do gry wstawić. Mało tego, trzeba zachęcać gracza by został przy naszej grze, bo od momentu zakupu do uruchomienia gry, wyszło już setka nowych pozycji, do których gracz ma dostęp przez trzy kliknięcia myszą.
Krótszy czas poświęcony grze - mniej wspomnień z nią związanych. Co pamiętamy z dawnych gier? Momenty. Te występowały co jakiś czas. A to się fajnie grało z kumplem, a to odkryłem pierwszy raz coś. Tych momentów w 50h grania będzie mało. Dlatego zapamiętujemy tytuły a nie grę.

Co do starzenia się gier i tego, że je pamiętamy. Mona Lisę pamiętam. Coś z malarstwa nowszego niż 10 lat... Trudno będzie. Malunków na ścianach w jaskiniach też nie pamiętam.
Próba czasu. Terminator 2 mnie śmieszy. Teraz oczywiście. Psycho mniej, ale także. A kiedyś? Muzycznie także lepiej kojarzę kapele z lat 80tych niż nowe. I też uważam nowoczesne łupaniny za koszmarne. A to czy podobają mi się wybryki barokowe... Nope.

Nie wszystkie stare gry były fajne. Większość to były koszmary. Pamiętam może z setkę tytułów, które kojarzę w jakikolwiek sposób na plus. A to, że odpalimy teraz Ishar i nie wiemy co robić? Nie mamy czasu zapoznać się z grą. Oczekujemy, że gra nas naprowadzi a tu figa z makiem. Radź sobie. Do tego dochodzą przyzwyczajenia. Kiedyś obejrzałem cały film na video siedząc na krześle. Teraz mi kanapy mało.

Co do wartości historycznej gier. Pamiętamy gry przełomowe. Jest szacun dla twórców, nawet nazwiska pamiętamy i chętniej sięgamy po tytuły znanych marek. To oczywiste.
Porty staroci powstają z zapotrzebowania. Raz, że tytuł pamiętamy to z sentymentu kupimy, dwa że możliwości urządzeń są często ograniczone. Teraz mam na telewizorze w menu Tetris. Pewnie za jakiś czas będę go miał na pilocie ;).
Emulacja. Też niektóre tylko tytuły nadają się do gry. W Cadillacs & Dinosaurs będę jechał ostro nawet teraz, ale czy w Mario także? Zależy od osoby.

Offline jelcynek

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2012, 14:02:44
Cytuj
Teraz mam na telewizorze w menu Tetris. Pewnie za jakiś czas będę go miał na pilocie ;).

Ja mam na mp3ce Dooma ;].

Co do tematu to głębi gier nie będę oceniał i teraz kiedyś była masa kiczu i masa świetnych gier. Teraz jest grubsza linia pomiędzy produkcjami AAA, a indie.

Jedno na pewno się różni, od gracza kiedyś wymagano więcej. Zarówno domyślności (brak tutoriali, bardziej ogólne instrukcje) jak i cierpliwości oraz zaparcia. Brak save'ów w dowolnym momencie w większości gier (czasami całkowity brak save'ów), teraz by skutecznie zniechęcił do grania gdy umieramy pod koniec trudnego etapu. To akurat uważam za dobrą zmianę. Hardcorowcy mogą sobie brać poziom trudności insane. Zwykły szaraczek, który chcę spędzić miło czas, a nie dostać zawału przy komputerze będzie grał sobie na easy.

Offline koirat

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2012, 14:44:59
Transport Tycon jest zawsze wieczny !!!

Ostatnio pod postacią Open Transport Tycoon gdzie gra się z innymi graczami na internecie. Gra po prostu rządzi :), nie wiem ile godzin w to jakieś 2 lata temu grałem, dodatkowo są statystyki i rankingi graczy na niektórych serwerach co nieźle nakręca ;)

Offline 11

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2012, 15:05:32
Jeśli chodzi o "preservation of gaming history", to przecież emulatory, dosbox, scummvm itp. są dokładnie jak muzea (tylko, że za darmo). Pozwalają na nowym sprzęcie doświadczyć tego, czego doświadczali gracze 20 lat temu. Ale przecież nikogo się nie da zmusić do nauki historii, tak samo jak do wycieczki do Luwru.

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

  • +1
# Listopad 17, 2012, 08:17:05
Cytuj
Teraz jest grubsza linia pomiędzy produkcjami AAA, a indie.
Kiedyś po prostu nie było produkcji AAA.

Cytuj
Jeśli chodzi o "preservation of gaming history", to przecież emulatory, dosbox, scummvm itp. są dokładnie jak muzea (tylko, że za darmo). Pozwalają na nowym sprzęcie doświadczyć tego, czego doświadczali gracze 20 lat temu. Ale przecież nikogo się nie da zmusić do nauki historii, tak samo jak do wycieczki do Luwru.
Nie sądzę, żeby za 15 lat pojawił się emulator PS3.

Offline 11

  • Użytkownik

# Listopad 17, 2012, 12:43:25
Przecież już są emulatory PS3?

Offline majstrowa

  • Użytkownik

# Styczeń 14, 2013, 15:56:16
A ja troszkę z innej beczki na temat starzenia się gier. Chyba nie wszystkie się szybko starzeją. Np Mario zawsze jest na topie, nie wiem tylko czy wszyscy tak myślą, ale trzeba przyznać, że te gry z Mario są bardzo wciągające, podobnie jak gry Hugo.:) Sorki za wtręt.

Offline Estivo

  • Użytkownik
    • Blog

# Styczeń 14, 2013, 17:38:39
W sumie powiem wam. Nie dla mnie gry się nie starzeją. Są gry dobre i są gry złe, a są gry które po prostu sie wypalają po ich skończeniu. Przeszedłem na PS One wiele gier (jeszcze jako łepek) i wiele z nich pamiętam i z pamięci potrafię powiedzieć co zrobić i chociaż znam je to chętnie przechodzę je setny raz, bo są dobrymi wciągającymi produkcjami.

Są gry na jeden raz jak CoDy od 4 w górę, GTA 4.

Są także gry do których nie startuje wgl, bo po prostu zaczynając wcześniejsze ich wersje odbiłem się szybciej niż piłeczka tenisowa od ściany.

Offline majstrowa

  • Użytkownik

# Maj 07, 2013, 09:48:12
Jasne, że się z czasem wypalają, ale bywa, że bardzo cząsto do nich się wraca. Jak np wspomniany przeze mnie "Mario".Grałam w tę grę dawno temu i jakoś jak do tej pory jeszcze mi się nie znudziła.

Offline maro

  • Użytkownik

# Maj 07, 2013, 11:00:23
Cytuj
Jak np wspomniany przeze mnie "Mario".Grałam w tę grę dawno temu i jakoś jak do tej pory jeszcze mi się nie znudziła.
Na podobnej zasadzie lubię sobie od czasu do czasu przejść Robbo.
 
A jeśli chodzi o Mario, to całkiem niedawno "odkryłem" wersję NES. W czasach C64 częściej grywaliśmy w Gianę niż Mario (Giana Sisters na C64 były fajniejsze), i tak zostało później - na Amidze 500, czy emulatorach na PC. Niedawno nie mogąc znaleźć rom-u z Gianą, trafiłem na wersję "pegazusową" Mario :)

Offline majstrowa

  • Użytkownik

# Wrzesień 02, 2013, 15:35:30
Ale trzeba przyznać, że  wspomniany "Mario" kiedyś był moim zdaniem fajniejszy,mimo, że dzisiaj jest kilka wersji. W Tetris też chętnie grywam od czasu do czasu,a ostatnio w Backgammona (wciąga) też jest kilka wersji, jak i w inne darmowe i płatne. No właśnie,jeśli przyjdzie Wam za jakąś grę zapłacić - to jaką formę płatności wybieracie? Czy  kupujecie w sklepie i płacicie tradycyjnie, czy może płacicie w necie np paysafecard? a może są jeszcze inne sposoby?

Offline Frondeus

  • Użytkownik

# Wrzesień 02, 2013, 21:46:41
Every time you mention it someone will reinstall it
Niektóre gry starzeją się bardzo powoli ;)

Offline MerryLue

  • Użytkownik

# Wrzesień 25, 2013, 12:09:16
Jak zaczynałam moja przygode z grami to mario to byla najlepsza gra jak wówczas byla na rynku i w sumie nadal tak jest, niby wprowadzają ciągle cos nowego ale klasyka nigdy sie nie znudzi, co do płacenie to psc jest chyba najpopularniejsza