Autor Wątek: Starość Debiana ?  (Przeczytany 8354 razy)

Offline LizarD

  • Użytkownik

# Listopad 10, 2012, 20:57:31
Witam!

Wprawdzie dopiero planuje przeniesienie się na linuxa i moje pytanie jest typu którą dystrybucję wybrać ale pytanie tyczy się głównie Debiana. Wybór jest pomiędzy Debianem a Ubuntu, wprawdzie w normalnej sytuacji jestem za Debianem ponieważ zależy mi na pełnej kontroli tego co mam zainstalowane ( głównie to dlatego chce się przesiąść na linuxa ), na szybkości i stabilności, a nie na czymś co zostało zbudowane na czymś dobrym i ma już pełno oprogramowania zainstalowanego z systemem.

Pytanie dotyczy aktualizacji Debiana, podobno jest ona bardzo rzadko oprogramowanie/pakiety są przestarzałe, ale pomimo tego jest to najlepszy system do serwerów bo jest bardzo stabilny itp więc jak mam to rozumieć ? Bardzo często wychodzi wersja niestabilna ale w takim sensie że cała się sypie błędami czy działa to tak że zwyczajnie na forach użytkownicy informują innych co jest do poprawy itp. I jak jest z pakietami i oprogramowaniem jest to aktualizowane czy zwyczajnie w repozytoriach są wersje z np. 2008r ? Jak to wygląda w praktyce, ponieważ w teorii wychodzi na to że jest to przestarzały system ( artykuły z jakilinux.org )

Zależy mi na czymś takim że instaluje system i jest on sam gołe jądro i ja zwyczajnie instaluje to co jest mi potrzebne, tak jak już napisałem w Ubuntu tak nie jest, pełno jest zainstalowanego oprogramowania którego można nawet nie wykorzystywać...

I najważniejsze pytanie, helion.pl nie jest zasobny w książki do nauki Debiana http://helion.pl/search?qa=&wsprzed=1&wprzyg=1&serwisyall=0&szukaj=debian ten system trzeba chyba zrozumieć, ponieważ nie kończy się on na pakietach konsoli itp skąd się tego nauczyć ?

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline 11

  • Użytkownik

# Listopad 10, 2012, 21:05:33
Do twoich wymagan pasuje jak ulal Arch Linux, ktory w przeciwienstwie do Debiana ma najswiezsze pakiety.
Uzywam od dawna i polecam.

Stabilna wersja Debiana nie nadaje sie na desktopy (stare jadro, brak sterownikow do nowszych urzadzen).

Offline Avaj

  • Użytkownik

# Listopad 10, 2012, 21:10:30
Może Archa sobie postaw? Wprawdzie go się dość ciężko (IMHO, zaglądałem tylko na tutoriale) instaluje, ale jego założenia są takie, że masz czysty system i sobie doinstalowujesz co chcesz, nawet domyślnie żadnego gnome/kde nie dostajesz.

Co do Debiana to raczej on się aktualizuje częściej od Ubuntu, bo nie musisz czekać na półroczne wersje. Z tym, że wtedy musisz włączyć testowe źródła, a to ci może pojechać po stabilności.

Pytanie - chcesz Linuxa jako desktop czy jako serwer?

Offline LizarD

  • Użytkownik

# Listopad 10, 2012, 21:14:45
@Up o tym nawet nie słyszałem, druga sprawa o której nie napisałem to taka że zamierzam go zainstalować na laptopie i nie wiem jak to będzie się miało z starą wersją Debiana, jest postęp technologiczny nowsze rozwiązania a wychodzi na to że Debian dalej stoi na jednej wersji

@Avaj chcę czegoś bardzo stabilnego i szybkiego, nie na serwer i chcę mieć kontrolę nad tym co mam zainstalowane
« Ostatnia zmiana: Listopad 10, 2012, 21:16:42 wysłana przez LizarD »

Offline Avaj

  • Użytkownik

# Listopad 10, 2012, 21:17:21
To może jak tak to postaw sobie Ubuntu w wersji LTS? One bazują na pakietach debian-testing (a nie debian unstable) i w ogóle stawiają bardziej na stabilność niż na ficzery.

Offline Paweł

  • Użytkownik

# Listopad 10, 2012, 21:17:50
Uwierz mi że nie chcesz gołego jądra (google: linux from scratch). Debian ma kilka gałęzi oprogramowania: stable, testing, unstable, experimental. W gałęzi stable faktycznie mogą być stare pakiety, ale w testing są już nowe.  Niestety wybierając testing istnieje ryzyko że gnome zostanie zaktualizowany do wersji nr. 3. Da się korzystać z obu gałęzi ale wtedy aktualizacje oprogramowania nie są już tak przyjemne. Poza tym bardzo fajny system, wrócę do niego jak tylko będzie xfce4.10. Jak chcesz mieć jak najmniej softu na start i masz stałe łącze to wybierz obraz net install.

Offline LizarD

  • Użytkownik

# Listopad 10, 2012, 21:19:52
Uwierz mi że nie chcesz gołego jądra ... Niestety wybierając testing istnieje ryzyko że gnome zostanie zaktualizowany do wersji nr. 3. Da się korzystać z obu gałęzi ale wtedy aktualizacje oprogramowania nie są już tak przyjemne....
Co przez to rozumiesz ?

Offline m4tx

  • Użytkownik
    • m4txblog

# Listopad 10, 2012, 21:20:01
Bardzo często wychodzi wersja niestabilna ale w takim sensie że cała się sypie błędami czy działa to tak że zwyczajnie na forach użytkownicy informują innych co jest do poprawy itp.
Szczerze? Używałem przez dość długi okres czasu wersji unstable, a później testing, a mój Debian był nieporównywalnie bardziej stabilny nawet od wersji LTS Ubuntu. Co nie zmienia faktu, że i tak używam tego drugiego, bo to jest po prostu wygodne. No i jest to najpopularniejsza dystrybucja == największy support. A poza tym nie mogę żyć bez Unity :P

Zależy mi na czymś takim że instaluje system i jest on sam gołe jądro i ja zwyczajnie instaluje to co jest mi potrzebne, tak jak już napisałem w Ubuntu tak nie jest, pełno jest zainstalowanego oprogramowania którego można nawet nie wykorzystywać...
W Ubuntu wcale nie jest tak znowu nawalone tego software'u. Od jakiegoś czasu nawet Gimpa nie ma, bo się na CD nie zmieścił (teraz i tak się system na CD nie mieści, ale to szczegół). Ma to, co najważniejsze, a jak się tej jednej czy dwóch aplikacji nie wykorzystuje to można po prostu wywalić i nie ma co płakać po forach :P

Offline Paweł

  • Użytkownik

# Listopad 10, 2012, 21:31:08
Po prostu jak chcesz mieć gnome, a wybierzesz gałąź testing to zainstalowane zostanie gnome 3. A gnome 3 wielu osobom nie odpowiada. Ale jest wiele innych środowisk np.: xfce(tego używam), mate, kde, cinammon.

Offline Xender

  • Użytkownik

# Listopad 10, 2012, 22:37:44
Na Debiana właśnie w wolnym czasie migruję system na laptopie. Przedtem miałem raz, ale nie zwracałem uwagi na wersje programów, więc nie wiem. Ale kolega (typ: poweruser) sobie chwali...

Co mogę powiedzieć o Archu? Właśnie się z niego migruję. Jest słabo maintainowany - np. jakiś czas temu po którymś update initscripts była informacja, żeby pozmieniać główne configi, bo pozmieniały się miejsca i niektóre rzeczy są deprecated. Ale opis na wiki, co właściwie należy zmienić, pojawił się dopiero po jakimś czasie (kiedy sprawę już przestałem pilnie śledzić, bo system nadal działał). Najgorzej jest z AUR - np. przy każdym updacie kernela wychodzi update nvidia-bumblebee (sterowniki do Optimusa). Wsio fajnie, ale zupdatować się tego nie da, bo wchodzi w cykliczną zależność z nvidia-utils-bumblebee. Trzeba odinstalować oba i zainstalować z powrotem. Podobnych kwiatków trochę jest, przez co zabawa w tweaktowanie systemu zmienia się w zabawę w doprowadzanie go do działania.

Offline .c41x

  • Użytkownik
    • homepage

# Listopad 10, 2012, 23:18:14
Używam aktualnie Debiana po dość długim czasie spędzonym z Ubuntu. IMO największy problem z Debianem to właśnie sterowniki i (jak kiedyś uważałem) stare pakiety, ale po jakimś czasie doszedłem do wniosku że skoro mam tylko kilka zainstalowanych programów (góra 10-20) to mogę sobie bez problemu kompilować bezpośrednio z ich źródeł - system zarządzania pakietami jak dla mnie nie jest potrzeby do niczego. Niestety ze sterownikami może być problem: konfiguracja karty audio na USB to koszmar... w sumie jakiejkolwiek karty audio na Debianie :D. Instaluję Emacsa, NetBeansa, Firefoxa, coś do RSS i kilka drobnych programów narzędziowych/sterowników i nie mam problemów z aktualizacją, a wszystko chodzi bardzo szybko i stabilnie. Tutaj wrócę do Ubuntu - bardzo podobało mi się Unity, przesiadłem się na Debiana tylko dlatego że nie wierzę żeby ten Desktop Manager (Unity) kiedykolwiek będzie stabilny - każda próba jego konfiguracji to męka kończąca się grzebaniem głęboko "w systemie" i sterownikach po jakichś krytycznych błędach "rozwalających" całego WM. Największym błędem jeśli chodzi o Unity jest to że jest to że wymyślili sobie że napiszą go jako plugin do Compiza - a od kiedy pamiętam Compiza to jest to koszmarnie niewydajne i niesamowicie niestabilne oprogramowanie. Jeśli chcesz dobrego (bardzo stabilnego) i szybkiego WM to polecam Awesome WM, lub Gnome 2 :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2013, 00:58:23 wysłana przez .c41x »

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Listopad 10, 2012, 23:46:09
Fluxbox! Ratpoison!

Offline Xender

  • Użytkownik

# Listopad 11, 2012, 00:32:07
i3 (i3wm) FTW!

Offline Avaj

  • Użytkownik

# Listopad 11, 2012, 00:45:54
MATE
MATE
MATE

Offline albinoski1989

  • Użytkownik

# Listopad 11, 2012, 05:16:49
U mnie Ubuntu słabo działał, wręcz go nie znoszę. Linux Mint jest bardzo dobry. Ma normalny pasek start jak w windowsie. Nawet Photoshop Elements 7 mi odpalił na wine. A jest to program z 2005 roku, dość stary programik. Gimp 2.6 jest w pakiecie, ale nowsza wersja też mi działała bez problemu. Tylko musiałem go przez konsole instalować, czego nie lubie. No, a tak po za tym, to zostać przy windowsie, bo linux to syf:P Hoho zaraz się pojawią obroncy systemu:D No ale lepszy Linux, niż jakieś kafelki co w windowsie 8. To dobiero jest gó....
« Ostatnia zmiana: Listopad 11, 2012, 05:19:00 wysłana przez albinoski1989 »