Autor Wątek: Czy mam szansę z czymś takim?  (Przeczytany 5024 razy)

Offline Antek

  • Użytkownik
    • blog

# Maj 23, 2012, 01:46:50
\
Błędne koło. Nie wiem, bo nie mogłem organizować pracy. Nie mogłem bo niewiele wiem na ten temat.
Nikt nie zaczyna praktyki z organizacją pracy od "szukam kilku osób do teamu, musze poćwiczyć organizacją pracy" ;)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline darthtomi

  • Użytkownik

# Maj 23, 2012, 04:46:18
Przykro mi, ale mając 16 lat to Ty nawet nie wiesz co to jest praca, a co dopiero koordynowanie pracy kilku osób. Jako tak młoda osoba spróbuj raczej nauczyć się trochę programować, rysować, ogarnij jakiś programy do modelowania, etc. Nie bierz się za tworzenie typowo humanistycznego contentu jak dialogi, fabuła, bo po prostu Ci się to nie uda. Jeśli masz talent lub jesteś naprawdę wytrwały to możesz stworzyć jakiś fajny model 3d, concept arta albo napisać jakąś prostą grę, ale na pewno nie stworzysz dobrej fabuły czy ciekawego dialogu - to są rzeczy w których życiowe doświadczenie jest o wiele ważniejsze niż warsztat czy talent.

Ile książek w życiu przeczytałeś? Storywriter uczy się czytając książki, a nie grając w "Skyrimy" :D
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2012, 04:50:02 wysłana przez darthtomi »

Offline Tadek

  • Użytkownik

# Maj 23, 2012, 05:06:22
Cytuj
Wygląda to na kolejne "zróbcie mi grę!".
Nie tylko wygląda, ale i jest.

Od takiej osoby jak ty managerem byłby lepszy jakikolwiek programista, bo przynajmniej by miał większe pojęcie o gamedevie, pracy programistów itp.
Zresztą tak by była największa szansa chyba abyś mógł być managerem, jakbyś był programistą to mógł byś kierować jakimś amatorskim projektem. Ale jeśli samo programowanie cię nie kręci to trudno.

A poza tym zdecyduj się, chcesz być managerem czy designerem? Bo ja widze w tych zawodach duże różnice.
Zresztą ty chyba nie chcesz być ani tym ani tym, tylko chcesz aby ci zrobić grę ?

Ja w ten sposób zacząłem moją przygodę z programowaniem, chciałem realizować swoje pomysły gier, a że programowanie okazało się bardzo przyjemne to tak już zostało.
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2012, 05:09:52 wysłana przez Tadek »

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Maj 23, 2012, 17:06:07
@darthtomi
Twoje rady mają zastosowanie tylko wtedy, jeśli ktoś chciałby w krótkim czasie dostać pracę w branży. Thyrid ma 16 lat. Powinien spróbować każdego rodzaju twórczości, na jaki ma ochotę. Jeśli tylko ma wystarczająco czasu na to.
Wątpliwe, by Thyrid stworzył coś naprawdę dobrego od razu. Ale nie o to chodzi. Musi postawić pierwsze kroki.

Ile książek w życiu przeczytałeś? Storywriter uczy się czytając książki, a nie grając w "Skyrimy" :D
Bullshit detected. Bardzo dobrze jest, gdy story writer piszący dla gier, zna i rozumie gry. To zupełne inne medium, znacznie bardziej złożone niż książki i filmy.

@Tadek
Zapominasz o wielu istotnych kwestiach.
Prawdopodobne jest, że hipotetyczna gra Thyrida powstanie na UDK czy Unity. Programista może być tam zupełnie niepotrzebny. Przydatne będą tylko umiejętności skryptowania. Ale to najczęściej należy już do designera.
W tym przypadku manager-designer jest dobrą opcją.

Pamiętaj też o tym, że amatorskie zespoły nie liczą po 100 osób. Część osób zajmuje się kilkoma rzeczami jednocześnie. I nie jest to wcale złe. Powiem więcej, osoba będąca wyłącznie managerem w zespole amatorskim to często osoba zupełnie oderwana od rzeczywistości ;)

Offline Thyrid

  • Użytkownik

# Maj 23, 2012, 17:07:41
Cytuj
Zresztą ty chyba nie chcesz być ani tym ani tym, tylko chcesz aby ci zrobić grę ?
Nie wiem czemu, ale nóż się w kieszeni otwiera, a na usta wchodzą pewne nieładne słowa, gdy się czyta komentarze ludzi, którzy usiłują szukać dziury w całości.

Cytuj
Ile książek w życiu przeczytałeś? Storywriter uczy się czytając książki, a nie grając w "Skyrimy" :D

Staram się być miły.
Po 1. wiek wg. mnie nie jest żadnym wyznacznikiem doświadczenia życiowego(oczywiście, bez popadania z skrajności w skrajność) Nie będę pisał na ten temat rozprawki, bo nie mam czasu, ale porównaj sobie życie z ciężkimi przeżyciami jakiegoś młodego nastolatka, a typowego polskiego chłopaka :)

Po 2. Książek przeczytałem sporo, a nawet śmiem twierdzić, że  więcej niż Ty, jeśli już tak ofensywnie zagrywamy :)
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2012, 17:09:38 wysłana przez Thyrid »

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Maj 23, 2012, 18:20:31
Po 1. wiek wg. mnie nie jest żadnym wyznacznikiem doświadczenia życiowego(oczywiście, bez popadania z skrajności w skrajność) Nie będę pisał na ten temat rozprawki, bo nie mam czasu, ale porównaj sobie życie z ciężkimi przeżyciami jakiegoś młodego nastolatka, a typowego polskiego chłopaka :)
Pożyj jeszcze trochę, to zrozumiesz, co darthtomi miał na myśli. Nikt tu nie atakuje cię. Po prostu ludzie starsi przeżyli i widzieli więcej. Trudno się z tym nie zgodzić. Przeciętny wiek dobrego story writera jest znacznie wyższy niż w przypadku innych developerów. To potwierdzona statystyska.

Odniosę się tutaj jeszcze do twojego ogłoszenia.
http://forum.warsztat.gd/index.php?topic=25196.msg291425;topicseen#new
Zamieściłes tam opowiadanie. Dobre czy nie, nieistotne. Problem w tym, że dla gier nie piszesz się opowiadań.
Dokumentację często rozdziela się na wiele różnych tekstów. Rzucam przykład.
1. Ogólny projekt fabuły. Opisujesz zwięźle wydarzenia, motywacje postaci, ciąg przyczynowo-skutkowy. Nie umieszczasz tam dialogów, szczegółów wydarzeń (np. "karczmarz podszedł do bohatera"). Nie ma potrzeby nawet rozpisywać się, co stało się w karczmie. Piszesz: "Bohater wszedł do karczmy, bo szukał bandyty X. Akurat w tym czasie bandyta X zabuł bandytę Y. Bohater musi pomóc bandycie uciec. Jadą na drugi koniec świata".
2. Projekt misji/questa. Bierzesz kawałek story i rozpisujesz wydarzeni krok po kroku. Tutaj uwzględniasz elementy gameplayu gry przy projektowaniu wydarzeń. Uwzględniasz ograniczenia technologii. Dbasz o to, by sam gameplay był ciekawy dla gracza. Tutaj możesz rozpisać, co postacie mówią w dialogach, jakie informacje przekazują. Nie rozpisujesz jednak dialogów.
3. Pisanie dialogów do wydarzeń. To na sam koniec, gdy już masz rozpisane wszystkie wydarzenia.

Wtedy ma to zastosowanie w grze. To, co umieściłeś w tamtym wątku niestety nie ma żadnego zastosowania.

Offline darthtomi

  • Użytkownik

# Maj 23, 2012, 20:17:47
"Po 1. wiek wg. mnie nie jest żadnym wyznacznikiem doświadczenia życiowego(oczywiście, bez popadania z skrajności w skrajność) Nie będę pisał na ten temat rozprawki, bo nie mam czasu, ale porównaj sobie życie z ciężkimi przeżyciami jakiegoś młodego nastolatka, a typowego polskiego chłopaka :)"

Wiek nie świadczy o doświadczeniu? :DDDD Może powiem tak: wiek jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym by można było mówić o doświadczeniu.


"Po 2. Książek przeczytałem sporo, a nawet śmiem twierdzić, że  więcej niż Ty, jeśli już tak ofensywnie zagrywamy :)"

Czym sobie zasłużyłem na taką "ofensywę"? Dlaczego uważasz, że przeczytałeś książek więcej niż ja? Przecież nic o mnie nie wiesz? A może to coś w sposobie jaki się wysławiam albo coś w tym stylu? Chętnie posłucham wyjaśnienia:DDD


"Bullshit detected. Bardzo dobrze jest, gdy story writer piszący dla gier, zna i rozumie gry. To zupełne inne medium, znacznie bardziej złożone niż książki i filmy. "

Chyba się nie zrozumieliśmy (mam nadzieję). Oczywiście, że storywriter musi grać w gry. Chodzi mi o to, że człowiek, który gra tylko w "Skyrimy" i nie czyta książek, ciekawej i dojrzałej fabuły nie wymyśli. Większość fabuł do gier to niskich lotów historyjki (nawet Wiedźminy i Mass Effecty to nie są jakieś majstersztyki storytellingu), ale by taką historyjkę wymyślić coś w tej głowie trzeba jednak mieć i to coś nie weźmie się z kosmosu. Czytanie książek to podstawa w rozwoju osobistym i zdobywaniu doświadczenia życiowego (tak!).

Po za tym pamiętaj, że Twoje słowa więcej szkody niż pożytku mogą tu wyrządzić - taki 16 letni Thyrid teraz zamiast czytać książki i się uczyć o świecie będzie trzepał Skyrima, bo tak mu mądrzejsi od niego na forum napisali.

Offline Antek

  • Użytkownik
    • blog

# Maj 23, 2012, 21:03:48
Bullshit detected. Bardzo dobrze jest, gdy story writer piszący dla gier, zna i rozumie gry. To zupełne inne medium, znacznie bardziej złożone niż książki i filmy.
Bullshit detected. Wszyscy (a przynajmniej duża większość) ludzie w branży i tak już grają w gry, a czytanie książek bardzo wpływa na wyobraźnię i skille pisarskie.

Offline matthewpl

  • Użytkownik
    • TheGamers - nowy wymiar gier

# Maj 23, 2012, 21:56:00
Też podobnie zaczynałem, tylko bez Skyrimów, Diablo i innych dzisiejszych wytworów branży gier, które nawet na kompa mi nie wejdą. No cóż... życzę powodzenia :)

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Maj 23, 2012, 22:46:09
Czytajcie ze zrozumieniem. Nie odwodzę nikogo od czytania książek. Ani od prób ich pisania - bo to jest ważniejsze nawet ;)
Nie zgadzam tylko się ze stwierdzeniem, że czytanie książek definitywnie bardziej pomoże niż granie. Może tak, może nie. Jakość fabuł jest jaka jest bo:
- Mało które studio stawia na wysoką jakość story. Z całym szacunkiem, ale mało która duża gra w ogóle zbliża się do idei story-driven game, jak Wiedźmin. Naprawdę ciekawe story zdarza się rzadko. Dragon Age, Alan Wake, Bastion to wyjątki.
Choć zgodzę się co do Mass Effecta. Wszystko opiera się na "galaktycznej epickości" i upraszczanou wszystkiego, co się da. Z drugiej strony mamy takie gry jak Bioshock czy Bulletstorm, które mają prześwietnie pomyślane światy i swoje sposoby na opowiedzeni historii. O niebo lepsze niż zdecydowana częśc filmów akcji.
- Co za tym idzie rzadko zatrudnia się osoby na stanowisko story writer, odwala to level design. No i często wychodzi takie Dead Island...
- Dedykowany story writer, jeśli jest, najczęściej jest jeden, a czasu na poprawki story w grze z reguły jest dramatycznie mało. Bo mało kto zgodzi się na wywalenie całego levelu, jeśli jakiś fragment fabuły okazał się nie trzymać kupy ;)
- 100x więcej jest takich, co potrafią napisać książkę i nieporadnie radzą sobie z językiem gier niż takich, którzy potrafią opowiedzieć historię po growemu, choć ich umiejętności literackie wymagają podszkolenia. I potem przysyła taki projekt fabuły w formie opowiadania... Naprawdę brakuje ludzi, którzy potrafią zagrać w grę i zrozumieć dobre i złe sposoby na budowę fabuły. Takich, co czytają książki i okazjonalnie pograją nie brakuje. Rzadko zdarza się im napisać ciekawą fabułę do gry.

Świetnym przykładem do ostatniego punktu jest Thyrid. Napisał króciutkie opowiadanie. Fajnie, tylko że nijak ma się to do tworzenia gier.

Offline darthtomi

  • Użytkownik

  • +1
# Maj 23, 2012, 23:43:57
A propos tego opowiadania... nawet gdyby tą historie przedstawić w postaci jakiejś mapy eventów czy czegoś właśnie co zrobiłby game designer (przy założeniu, że w ogóle byłoby to możliwe tutaj) do zastosowania w grze, to brak tej historyjce... sensu.

O czym ona właściwie jest i co oferuje odbiorcy? Ta historia jest dosłownie o niczym, jest wyrwaną z kontekstu scenką, impresją bez jakiegokolwiek znaczenia. Dlaczego? Bo jej autor jest młodym człowiekiem, który jeszcze wiele historyjek sam musi przeczytać/zobaczyć by zrozumieć co tworzy historie ciekawą. Największym problem nie jest to, że to opowiadanie nie daje się zastosować do gry, ale to że w ogóle nie jest opowiadaniem.

A teraz mega mądrość, uwaga: Najbanalniejsza historyjka musi mieć swój sens - w takim samym sensie jak każdy mit grecki ma swój sens i przesłanie. To przesłanie może być banalne i głupie, ale musi być. Każdy dobry film Hollywoodzki (a więc z natury raczej banalny) ma również swoje przesłanie - istotą tworzenia ciekawych historii (nie wyrażanie ich - to jest talent i warsztat) jest umiejętne nadawanie sensu tym historyjkom.

// Po co cytować cały post nad sobą? Używajmy cytatów z głową, SD
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2012, 23:48:00 wysłana przez ShadowDancer »