Autor Wątek: Functional reactive programming  (Przeczytany 998 razy)

Offline Apoptyzm

  • Użytkownik

# Luty 19, 2012, 21:24:15
Witam,
słyszeliście może o takim terminie jak functional reactive programming w OOP?
http://en.wikipedia.org/wiki/Functional_reactive_programming
http://stackoverflow.com/questions/1028250/what-is-functional-reactive-programming

Ktoś się kłócił, że woli taki korzystać z FRP zamiast projektowania obiektów opartych na komponentach bo to zmniejsza narzut związany z przesyłaniem komunikatów i logiką.

Zastanawiam się gdzie w grach można zastosować FRP albo gdzie znaleźć przykładowe implementacje złożonych obiektów gry opartych na tym?

Mi się to kojarzy zwyczajnie z wykorzystaniem obserwatorów, a FRP to takie bardziej ogólne marketingowe wyrażenie...

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Luty 19, 2012, 21:57:19
Ciekawa idea. Pierwszy raz spotykam się z tym pojęciem. Tak więc dzięki za wzbogacenie mojej wiedzy :) Nie zagłębiałem się w ten temat, ale z tego co piszą w linkach które podałeś to w pewnym sensie zdaje się jednak mieć dużo wspólnego z programowaniem gier.

O ile zwykłe programy działają na zasadzie uruchomienia jakiejś procedury (czy to jest cały program czy jedno polecenie z menu), która coś robi od poczatku do końca, o tyle w grach wiele rzeczy ma postać parametrów które zmieniają się w sposób ciągły w czasie - czy to jest animacja, systemy cząsteczkowe czy fizyka. Pixel Shader to też taka funkcja bez efektów ubocznych, która przelicza dane wejściowe na kolor piksela.

Można też wyobrazić sobie występujące w określonych momentach zdarzenia (i callbacki wywoływane u zarejestrowanych obserwatorów), na przykład w trakcie odgrywania animacji, żeby uruchomić dźwięk uderzenia dokładnie w momencie kiedy miecz bohatera trafia w cel.

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Luty 19, 2012, 21:57:53
Mi się to kojarzy zwyczajnie z wykorzystaniem obserwatorów, a FRP to takie bardziej ogólne marketingowe wyrażenie...
Myślę (zgadując trochę), że bardziej akademickie, niż marketingowe. (Bo nie zawiera nigdzie litery "X" :-))

Fajny temat, dzięki za hasło. Poczytam o tym w wolnej chwili, paradygmatyki po godzinach nigdy za wiele!