Autor Wątek: Minecraft, Terraria, PCtowe gry które zarabiają dziesiątki milionów $.  (Przeczytany 11814 razy)

Offline Krolik

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 21:00:04
Hymm Oti jak dla mnie to porównanie wcale nie jest bez sensu. Bierzemy do porównania 2 gry rozdrabiany cąłosc na czynniki. Okazuje się, że ze przy wykopywaniu dołu w jednym przypadku uzyto 1000 koparek a w innym 1 łopaty czego skutki są porównywalne.

Dab masz racje Cod bedzie dalej jechał na swoim dobrze przetartym szlaku, ale nie o to chodzi. Trzeba na to spojrzec z innej strony. Biorąc jednostke - jednego człowieka, który pracuje po czesci by uzyskac z tego jakies wynagrodzenie mamy tutaj bezprecedensowy sukces, który nie musi sie ponowie powtórzyc. Twórcy Angry Birds, Minecraft'a World of Goo czy innych gier które zarobiły na siebie wielkie sumy oni nie muszą myslec o tym co zrobic zeby sequel zarobił kolejne tyle albo wiecej. Pewny cel udało im sie zrealizować. Teraz nie musza sie martwic o prace o pieniadze mogą zajac sie tym co lubią. Mogą robic 150 innych gier naraz. Gry AAA które zarabiaja miliony zgadzam sie zarabiaja wiecej ale to już historia z innej beczki. Firmy te które tworza gry latami, pracują w nich setki osób. Ci pracownicy nie dostaja tej sumy do podziału, smietankę spija kto inny. 


Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline WielkiPan

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 21:05:38
@Xirdus
Wiem, że Twój post miał zabrzmieć ironicznie, ale pokuszę się coś dopowiedzieć. Wydaje mi się, że istnieje pewna cecha wspólna - prostota/intuicyjność zasad rządzących światem gry.
I Reality show/Symulacja ludzkich zachowań
II Totalna piaskownica
III Totalna demolka/Zabawy z fizyką
@Dab
Nie bardzo rozumiem co chcesz przekazać. Nieważne, to może być dopiero po fakcie miliardowego zysku. Poza tym część zysku z poprzedniej części znowu idzie na produkcję następnej. Utrzymywanie serwerów, support i inne sprawy organizacyjne też swoje kosztują i w przypadku CoD są o wiele rzędów droższe. Pojedynczy programista CoDa nie zarobi nawet miliona rocznie. Równie dobrze można porównać CoD do jakiegoś filmu. W branży filmowej jeden aktor, za jeden film może zgarnąć, tyle co Notch w dwa lata, a przeciętny programista tworzący CoDa nie zdoła przez całe życie.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2011, 21:07:43 wysłana przez WielkiPan »

Offline Roberto

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 21:48:28
Według moich małych badań rynku będzie duży popyt na gry w stylu Minecraft.

Dowodem tego jest choćby ogromny sukces "Minecraftu 2d" - Terrarii: 1,5 mln sprzedanych kopii, a także konsolowego FortressCraft.

Minecraft zapoczątkował nowy rodzaj gier, tak jak kiedyś Wolfenstein 3d, a później Doom zapoczątkowały FPSy.


Charakterystyka jest prosta:

-Proste sterowanie postacią i mechanika interakcji
-Możliwość dowolnego kształtowania świata
-Prosty multiplayer, żadne tam MMO
Do tego:
-Proceduralna generacja
-Crafting


Według mnie, ktoś, kto uważa siebie za wymiatacza w programowaniu gier 3d powinien napisać spokojnie konkurencyjną grę w 3 miesiące :). Oczywiście dodać kilka zmian jak np akcja w kosmosie w stylu Avatar, lepsze AI, ragdolle, lepsza fizyka, zaawansowane LOD.
A później siedzieć i liczyć $ :D

Przecież Ci kolesie od Minecraft od miesięcy nie wprowadzają żadnych większych zmian. Podobno w grudniu nad grą będzie pracował tylko jeden człowiek (sic!).

W pełnej wersji gry są wioski z NPC gdzie NPC nie ma żadnego AI ani żadnej interakcji, po prostu NPC nie robią nic!

EDIT
Sporo zgłębiałem tę finalną wersję i byłem zaszokowany jaka ta gra jest ogólnie mówiąc nieskończona. Każdy element jest na podstawowym, najprostszym poziomie.

Jednocześnie odczułem ogromną chęć zagrania w bardziej skończoną wersję, coś bardziej dopracowanego, z lepszą fizyką, z ciekawszą walką w stylu Half Life, ale klonów zupełny brak.
Po prostu nie ogarniam co się dzieje teraz na rynku gier.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2011, 22:08:03 wysłana przez Roberto »

Offline Xirdus

  • Redaktor

# Grudzień 04, 2011, 22:02:57
Wydaje mi się, że istnieje pewna cecha wspólna - prostota/intuicyjność zasad rządzących światem gry.
Hmm, może i masz rację. Ale ja i tak uważam, że ??? ma główny wpływ.

W branży filmowej jeden aktor, za jeden film może zgarnąć, tyle co Notch w dwa lata, a przeciętny programista tworzący CoDa nie zdoła przez całe życie.
"Przeciętny programista" to raczej porównywalny jest ze statystą niż z gwiazdami. Główna różnica jest taka, że aktorów widać (więc płaci się za ich obraz), a programistów nie (więc się nie płaci).

Offline rm-f

  • Użytkownik
    • Tu trolluje

# Grudzień 04, 2011, 22:10:11
Roberto dlaczego już nie naklepales minecrafta 2.0.0 i siedzisz na tylku licząc dolary!

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Grudzień 04, 2011, 22:15:11
Pojedynczy programista CoDa nie zarobi nawet miliona rocznie. Równie dobrze można porównać CoD do jakiegoś filmu. W branży filmowej jeden aktor, za jeden film może zgarnąć, tyle co Notch w dwa lata, a przeciętny programista tworzący CoDa nie zdoła przez całe życie.

A przeciętny twórca indie nie zarobi rocznie nawet 1/10 tego co programista COD. Jakoś wszyscy zapominają, że na 1 Notcha przypada 1000 twórców, którzym uda się sprzedać góra kilkanaście egzemplarzy swojej gry.

Offline Roberto

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 22:19:47
Roberto dlaczego już nie naklepales minecrafta 2.0.0 i siedzisz na tylku licząc dolary!


Nie znam się na programowaniu silnika 3d, a dostępne nie mają voxelowej architektury.

Aczkolwiek gdybym dysponował takim silnikiem to pewnie tworzyłbym coś w stylu Avatara, bo np na generowaniu świata się znam.


Poza tym skąd wiesz czy teraz akurat nie robię oryginalnej gry inspirowanej Minecraftem 2d - Terrarią? :>

Offline Oti

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 22:45:31
Moim zdaniem to jest bez sensu. To, że jeden farciarz osiągnął sukces nie znaczy, że banda baranów ma za nim lecieć owczym pędem i robić to samo. Nisza minecraftowa jest już zapełniona, trzeba wymyśleć coś nowego, oryginalnego. Ja będę sobie grzebał mój mały silniczek, potem skrobnę swoją małą gierkę dla własnej frajdy i dla wpisu w CV(jak ją skończę i wyjdzie coś fajnego to będę szukał ewentualnego wydawcy, ale wiadomo jak to z tym jest)-na karierę i wyścig szczurów jeszcze przyjdzie czas.

Offline Roberto

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 22:55:34
To, że jeden farciarz osiągnął sukces nie znaczy, że banda baranów ma za nim lecieć owczym pędem i robić to samo.

Mówisz o Johnie Carmacku i jego grze Doom? :D

To samo mógłbyś napisać w latach 90 jak wychodził Doom i pewnie tak też pisali: "Po co robić nowe FPS skoro jest Doom?"


W Minecrafcie chodzi o gatunek gier na który jest popyt, a konkurencja niewielka.


Wyobraź sobie, że wychodzi lepsza gra od Minecraft pod każdym względem: profesjonalna grafika, fizyka, AI itp myslisz, że większość ciągle by wolała Minecraft?

EDIT:
Tylko nie piszcie a w Counter Strike 1.6, Starcraft 1 ciągle gają ludzie, bo jaki sukces osiągnął Half Life 2 i Starcraft 2? Jakoś nie słyszałem by wolano HL1, a HL2 zaliczył komercyjną wtopę.

« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2011, 22:58:22 wysłana przez Roberto »

Offline rm-f

  • Użytkownik
    • Tu trolluje

# Grudzień 04, 2011, 23:06:31
Nie znam się na programowaniu silnika 3d, a dostępne nie mają voxelowej architektury.

Aczkolwiek gdybym dysponował takim silnikiem to pewnie tworzyłbym coś w stylu Avatara, bo np na generowaniu świata się znam.
Tak się tłumaczą lenie i przegrani. :)

Offline zxc

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 23:12:33
Naprawdę myślisz, że to czego potrzebuje Minecraft to "profesjonalna grafika, fizyka, AI"? Plus "walka w stylu Half-life"? Czytam Twoje wypowiedzi i wydaje mi się, że zupełnie nie rozumiesz fenomenu tej gry.

Offline Roberto

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 23:28:33
Naprawdę myślisz, że to czego potrzebuje Minecraft to "profesjonalna grafika, fizyka, AI"? Plus "walka w stylu Half-life"? Czytam Twoje wypowiedzi i wydaje mi się, że zupełnie nie rozumiesz fenomenu tej gry.

Przecież to oczywiste, że budowanie jest najważniejsze w Minecraft, a te elementy, które wymieniłem są mocno zacofane i sporo ludzi wolałoby je bardziej dokończone.

Diabeł tkwi w szczegółach. Lepsze AI mobów nadałoby większy sens wyprawom po surowce, lepsza walka to ciekawsze PvP i Coop. Lepsza fizyka to zabawy fizyką jak: mecz piłki nożnej, siatkowej, liny, łańcuchy itd? Etc. Nie mów, że to jest obojętne graczom.

EDIT:
Istota na przykład FPSów przez lata się nie zmienia, a zmieniają się szczegóły.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2011, 23:33:41 wysłana przez Roberto »

Offline WielkiPan

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 23:43:41
Tak się tłumaczą lenie i przegrani. :)
Sądząc po ostatnim poście - chyba tylko przegrani :P
Naprawdę myślisz, że to czego potrzebuje Minecraft to "profesjonalna grafika, fizyka, AI"? (...) Czytam Twoje wypowiedzi i wydaje mi się, że zupełnie nie rozumiesz fenomenu tej gry.
+1

@Roberto
Należałoby zacząć od tego, co w Minecrafcie jest "nieprofesjonalne". Bo jeżeli "profesjonalizm" = realizm, to raz, że mylimy pojęcia, a dwa, że moim zdaniem byłoby to właśnie zabójstwem dla tytułu -  im bardziej skomplikujesz mechanikę podstawową, tym większa dziurę w stopie sobie wystrzelisz (albo urwiesz sobie całą nogę, bo do tego prowadzą Twoje wywody).
Najpierw potwierdzasz, że najważniejsze jest budowanie, a potem wyskakujesz z AI mobów nadającym większy sens wyprawom po surowce. Daj Creeperom zaawansowane AI (najlepiej żeby czaiły się za ścianami, niepostrzeżenie podchodziły jak najbliżej Ciebie i  grupowo "raszowały" Twoją bazę), a z przyjemnej gierki sandboxowej zrobisz survival horror.
Zanim coś napiszesz, zastanów się dwa razy, bo już padło magiczne "bez większego wysiłku", które potwierdza albo ignorancję, albo kompletną nieznajomość realiów. Bez wysiłku to można spać, a i to nie zawsze.

Offline Roberto

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 23:58:18
Kurcze dyskusja zaczyna zataczać błędne koło i wchodzić na personalne wycieczki.


Nie mam czasu tłumaczyć każdej pojedynczej swojej myśli.


Kilka pytań retorycznych:
Czy przejście techniczne z Half Life 1 do Half Life 2 skomplikowało, utrudniło grę?
Istota FPSów przez lata się zmieniła, jeśli nie to co?
Czy można stworzyć zaawansowane AI, które jest przyjemne dla gracza?


Myślę, że jest ktoś, kto rozumie o czym piszę i się z tym zgadza :)

Pozdrawiam!


Offline Kuba D.

  • Użytkownik

# Grudzień 05, 2011, 00:21:24
W przypadku gier typu Minecraft, World of Goo czy innych tworow niskobudzetowych lub wrecz bezbudzetowych najwazniejsze jest to, zeby gra dawala jak najwiecej radochy przy jak najnizszym jej skomplikowaniu ( a zwlaszcza pod wzgledem trudnosci w jej stworzeniu). Pewnie, mozna do Minecrafta dac AI nad ktorym pracowal sztab specjalistow przez 2 lata i najlepiej jeszcze jakies 5 minutowe intro robione przez Pixara i jeszcze gdzies euphorie ( najlepiej samemu napisana) wcisnac A jak pokazuje zycie - nie sa to wcale elementy ktore wplywaja w sposob kluczowy na przyjemnosc z grania.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 05, 2011, 00:23:18 wysłana przez Kuba D. »