Autor Wątek: Minecraft, Terraria, PCtowe gry które zarabiają dziesiątki milionów $.  (Przeczytany 11816 razy)

Offline Roberto

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 18:42:24
Kiedy większość programistów w pocie czoła i stresie pracuje w wielkich studiach nad wielkimi, komercyjnymi grami typu Wiedźmin 2, grupa kilku programistów, nakładem kilku miesięcy pracy zarabia dziesiątki milionów dolarów.

Minecraft przyniósł Notchowi(autorowi) ok 60 milionów dolarów zysku w dwa lata. A ta suma ciągle rośnie. Jest pewne, że przebije magiczną liczbę 100 milionów.

Terraria sprzedała się w około 1,5 mln sztuk. Całkiem nieźle jak na pracę dwóch ludzi.

Warto zauważyć, że są to gry PCtowe, którym brakuje wiele do kompletnych, oszlifowanych pozycji, a od strony audiowizualnej prezentują się tragicznie.


Można powiedzieć, że Notch i kolesie od Terrarii, bez większego wysiłku, tworząc gry nie skupiające się na grafice, zakpił sobie z całego światka profesjonalnych programistów gier, osiągając sukces, o którym inni mogą tylko pomarzyć.

Jaki z tego morał? :D




Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Oti

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 18:46:48
Jaki z tego morał? :D
Że trzeba robić klony minecrafta? (tak najwyraźniej stwierdziło sporo użytkowników warsztatu)

Offline Roberto

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 18:59:43
A to dziwne. O ile mnie pamięć nie myli Notch miał już grywalną alphę Minecraft po paru miesiącach pracy, może nawet krócej. Warto zauważyć, że robił wtedy Minecraft po godzinach i musiał gdzieś jeszcze pracować.

Tymczasem mijają miesiące, a sensownych klonów PCtowych na horyzoncie brak. Owszem istnieje kilka pokazówek, tu i tam, ale daleko im do jakiejkolwiek formy. Pomijam wersje konsolowe, gdyż przy takim, otwartym charakterze gry najlepiej oczywiście sprawdza się wersja PC(mody, community itp).

Wygląda na to, że przez bierność i brak konkurencji, Notch będzie długo ciągnął swój monopol na rynku.


Offline Snejk47

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 19:04:51
Nie będzie ciągnął bo już się nie zajmuje Minecraftem.

Offline Roberto

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 19:07:22
Nie będzie ciągnął bo już się nie zajmuje Minecraftem.

Jakbyś zarobił 60 milionów, to chciałoby Ci się dalej robić? :)
Co nie zmienia faktu, że to jego gra i ciągle będzie na niego zarabiać, przy minimalnym nakładzie pracy.

Offline Kuba D.

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 19:09:01
Klon bedzie zawsze o krok z tylu ( przewaznie). Poza tym to jest raczej jednostkowy przypadek, zeby taka kariere zrobila gra ktora niewiele soba reprezentuje. Jest teraz Minecraft a jak znudzi sie ludziom to bedzie jakis inny geniusz ktory tez zrobi cos paskudnie wygladajacego ale miliony beda sie w to zagrywac bo gra ma 'to cos'.

Swoja droga Justin Bieber nieziemska kase robi ryczac 'bejbe bejbe' w kolko przez caly czas i nie znaczy to, ze reszta piosenkarzy ma go nasladowac ;)

Offline Roberto

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 19:15:08
Klon bedzie zawsze o krok z tylu ( przewaznie). Poza tym to jest raczej jednostkowy przypadek, zeby taka kariere zrobila gra ktora niewiele soba reprezentuje. Jest teraz Minecraft a jak znudzi sie ludziom to bedzie jakis inny geniusz ktory tez zrobi cos paskudnie wygladajacego ale miliony beda sie w to zagrywac bo gra ma 'to cos'.

Swoja droga Justin Bieber nieziemska kase robi ryczac 'bejbe bejbe' w kolko przez caly czas i nie znaczy to, ze reszta piosenkarzy ma go nasladowac ;)

Totalnie się nie zgodzę. Gry, a muzyka to dwa różne światy.
W świecie gier istnieje coś takiego jak postęp techniczny rzutujący całkowicie na kształt dzieła.
Inaczej wszyscy ciągle by grali w Doom 1, bo po co tworzyć nowsze gry fps skoro Doom 1 jest taki świetny?

Poza tym w naturze ludzkiej jest dążenie do lepszego i poszukiwanie innych, lepszych rzeczy.


Klon Minecraft z o wiele lepszą grafiką, wydajnością, fizyką, na pewno mocno uszczypnąłby sukces pierwowzoru, czego przykładem jest konsolowy FortressCraft, a z czasem zjadłby dzieło jak Half Life 1 zjadł Quakea swego czasu.






Offline rm-f

  • Użytkownik
    • Tu trolluje

# Grudzień 04, 2011, 19:35:08
Oj wiele jest takich gier które miały przebłysk popularności...

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Grudzień 04, 2011, 19:42:42
Inaczej wszyscy ciągle by grali w Doom 1, bo po co tworzyć nowsze gry fps skoro Doom 1 jest taki świetny?

Patrząc, co się ostatnio dzieje w świecie gier, byłbym całkiem zadowolony, gdyby studia doszły do takiego wniosku :).

Offline WielkiPan

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 19:45:34
@Roberto
Bzdura, idąc tym tropem Counter Strike: Source powinien zjeść 1.6, a tak oczywiście nie jest. Busted. Inna rzecz, że mówienie o zjedzeniu Quakea przez Half Life 1 też jest raczej ryzykowne. Postęp techniczny wcale całkowicie nie rzutuje na kształt dzieła. Dalej, kształt != odbiór -.-
A powiedzenie, że "wszyscy graliby w X" w tym wypadku w ogóle jest nie na miejscu. Wyszedł Skyrim, a jakoś nie wszyscy w niego grają. Sporo osób słyszało, ale nie oznacza to, że grają.
@Kuba D.
Problem leży chyba w naszej ludzkiej naturze. Klon ma dla nas przeważnie tą wadę, że... jest klonem. Może być dużo lepszy od pierwowzoru, ale i tak będziemy mieć jakąś psychiczną blokadę.

Co do głównego tematu, sam zastanawiam się, co tak podciąga ludzi w tych "małych" produkcjach. Jestem skłonny doszukiwać się powodów w interaktywności samego procesu tworzenia. Ktoś wpada na pomysł -> zaczyna coś sobie dłubać -> pokazuje zalążki znajomym -> dostaje pierwszy feedback i dłubie dalej -> zakłada bloga, forum itd. -> wypuszcza kolejne demka -> otrzymuje olbrzymią porcję feedbacku i (nie zawsze) stałych współpracowników -> cała społeczność skupiona wokół gry wspiera projekt materialnie i mentalnie -> gra jest tworzona przez pomysłodawcę + tysiące innych współtwórców -> każdy, kto postawi choć kropkę na forum, wpłaci choć centa na konto twórcy, itp., uważa się za współtwórcę i jako taki promuje grę swoim znajomym -> twórca zarabia, ma wsparcie i motywację -> historia toczy się dalej. Można to porównać do reality show albo nawet - uwaga, uwaga - gry.

Offline Xirdus

  • Redaktor

# Grudzień 04, 2011, 19:56:26
Recepta na sukces? Wszystko to, co wspólnego mają The Sims, Minecraft i Angry Birds. Aczkolwiek ja myślę, że jedyna ich wspólna cecha to ???.

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Grudzień 04, 2011, 20:00:34
Minecraft przyniósł Notchowi(autorowi) ok 60 milionów dolarów zysku w dwa lata. A ta suma ciągle rośnie. Jest pewne, że przebije magiczną liczbę 100 milionów.

A najnowszy Call of Duty zarobił 775 milionów przez pierwsze pięć dni. Nowa część COD wychodzi co roku.

http://www.computerandvideogames.com/326425/modern-warfare-3-sets-5-day-entertainment-sales-record/

Offline Krolik

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 20:14:34
Dab a ile kosztowała produkcja Cod'a a ile Maincrafta? Zwroc uwage na wkład pracy, ilosc osob które siedziało nad jedna grą, ile kosztowała reklama, jak długo gra jest znana na rynku. Cod a minecraft to 2 inne swiaty łaczy je tylko to ze odniosły wielki sukces i zarobiły ogromne pieniadze.

Offline Oti

  • Użytkownik

# Grudzień 04, 2011, 20:19:15
Dab a ile kosztowała produkcja Cod'a a ile Maincrafta? Zwroc uwage na wkład pracy, ilosc osob które siedziało nad jedna grą, ile kosztowała reklama, jak długo gra jest znana na rynku. Cod a minecraft to 2 inne swiaty łaczy je tylko to ze odniosły wielki sukces i zarobiły ogromne pieniadze.
Nie kieruj tej wiadomości do Daba, tylko do OP który pierwszy bezsensownie porównał te 2 światy:
Można powiedzieć, że Notch i kolesie od Terrarii, bez większego wysiłku, tworząc gry nie skupiające się na grafice, zakpił sobie z całego światka profesjonalnych programistów gier, osiągając sukces, o którym inni mogą tylko pomarzyć.

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Grudzień 04, 2011, 20:22:51
Nie jest ważne ile kosztowała produkcja czy marketing, gdy masz zysk netto liczony w bilionach dolarów. :) Różnica jest taka, że w przyszłym roku nowy COD znowu zarobi setki milionów, a żaden z twórców superhitów indie nie powtórzył swojego sukcesu. Nawet Rovio zajmuje się jedynie produkcją kolejnych pluszaków z Angry Birds. Zresztą, tak jak w muzyce jest mnóstwo gwiazd jednej piosenki, tak w gamedevie są firmy jednej gry.