Autor Wątek: 7 powdów dla których nie warto pracować w gamedev'ie  (Przeczytany 11247 razy)

Offline Reg

  • Administrator
    • Adam Sawicki - Home Page

# Listopad 20, 2011, 15:35:59
Podstawowa wada nie wymieniona w arcie?
Twoja kariera w znacznym stopniu zależy od tego czy gra nad którą pracujesz ostatecznie odniesie sukces, zwłaszcza gdy jest to twoja pierwsza gra w CV. A to czy odniesie zależy w jakiś 0.02% od ciebie. Jeżeli twoja pierwsza gra to hit AAA to wszędzie drzwi się dla ciebie otwierają, jeżeli klapa to 2 lata pracy w plecy - przynajmniej pod względem budowania atrakcyjności swojego CV. Na podobnej zasadzie, można zasuwać od rana do nocy przy wszystkim przy jakimś małym projekcie, ale z marketingowego punktu widzenia jest to gorsze niż praca przy swoim skromnym odcinku taśmy produkcyjnej w wielkim studiu.
Zgadza się. Chociaż szukając pracy przede wszystkim liczy się co potrafisz i jaki jesteś, ale jednak mam wrażenie, że o ile w innych branżach wpis w CV na temat przeszłej pracy dotyczy tego w jakiej firmie pracowałeś, na jakim stanowisku, z jakimi technologiami, to w branży gier duże znaczenie ma co to była za gra, czy została ukończona i wydana czy anulowana, czy zostałeś do końca projektu mimo crunchu oraz czy łaskawie wpisali cię do listy nazwisk w credits. W skrócie - jak to się mówi - "jakie tytuły masz na koncie".
« Ostatnia zmiana: Listopad 20, 2011, 15:38:24 wysłana przez Reg »

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Kelesh

  • Użytkownik

# Listopad 20, 2011, 15:37:18
Z drugiej strony zastanawia mnie dlaczego twoja gierka ma tak slabe oceny ?

Dzisiaj pojawiły się te oceny i już nawet wiem dlaczego :-/. Gdy nie ma na parę niszowych rozdzielczości (według http://developer.android.com/resources/dashboard/screens.html). Gdy ktoś z nieobsługiwaną rozdzielczością uruchomił grę, wyświetlał mu się komunikat "Your phone is not supported". Ludziom się to nie podobało :-/. Niestety prawda tak wygląda, że ocenę wystawia 1/50 zadowolonych użytkowników i ok. 1/2 niezadowolonych :-/. Ale jutro to poprawiam i już wszystko będzie obsługiwane :-). Gra się pojawiła wczoraj w nocy na AppStorze:
http://itunes.apple.com/us/app/blocks-of-pyramid-breaker/id480619967?ls=1&mt=8
I wbrew moim obawom, przypadła ludziom do gustu, radzi sobie w rankingach, chociaż jakiegoś zawrotnego szału nie ma. Więc chyba nie jest taka zła...

A co do nazwy: nazwa została ułożona tylko pod jednym kątem: ma się dobrze pozycjonować w wyszukiwarce. I zadanie zostało spełnione. Dlatego mimo braku atrakcyjności, mam nadzieję, że zapewni to widzialność grze.

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Listopad 20, 2011, 15:46:26
Nie jest tak łatwo z tą szansą i z tą kasą. Wypuściłem grę z reklamami:
https://market.android.com/details?id=com.ferns.blocksofpyramidbreaker
Spójrz na wykres pobrań.
A spójrz teraz na tą grę:
https://market.android.com/details?id=com.snctln.game.BreakTheBlocks

Jak widzisz stworzenie gry na przyzwoitym poziomie nie gwarantuje sukcesu. Tak naprawdę stworzenie gry, to tylko początek długiej przygody z zarabianiem na grach.

Less is more. Przy twojej grze nie widać ani na pierwszy, ani na drugi rzut oka o co chodzi. Grafika jest drobna i bardzo szczegółowa. Przy tamtej grze od razu jest jasne "O, arkanoid. Akurat pyknę sobie na kiblu.".

https://androidmarket.googleusercontent.com/android/market/com.ferns.blocksofpyramidbreaker/ss-320-2-0 (na telefonie zeskalowane do 50% jak nie mniej)
Brakuje tylko przycisków do kontroli reaktora. :)

Offline Kelesh

  • Użytkownik

# Listopad 20, 2011, 15:57:55
Less is more. Przy twojej grze nie widać ani na pierwszy, ani na drugi rzut oka o co chodzi. Grafika jest drobna i bardzo szczegółowa. Przy tamtej grze od razu jest jasne "O, arkanoid. Akurat pyknę sobie na kiblu.".

https://androidmarket.googleusercontent.com/android/market/com.ferns.blocksofpyramidbreaker/ss-320-2-0 (na telefonie zeskalowane do 50% jak nie mniej)
Brakuje tylko przycisków do kontroli reaktora. :)

W dużej mierze zgadzam się z Tobą :-). To jest mój pierwszy samodzielnie wydawany projekt i muszę powiedzieć, że jeszcze wiele zostało do nauczenia się, w kwestii promocji i marketingu.

Offline vashpan

  • Użytkownik
    • Strona

# Listopad 20, 2011, 16:35:09
Nie no, patrzac na screeny widze arkanoida ;) Tylko pytanie ile Arkanoidow jest w AppStore, pewnie z kilkaset. Kazdy pewnie ma juz jednego, albo nawet kilka. Sam mam pare arkanoidow na iP i jakos specjalnie nie chce mi sie sciagac wiecej narazie.

Na rankingi popatrz w tydzien po premierze - obecnie jestes na liscie "What's New" wiec tak to jest... No ale zycze najlepszego ofc ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 20, 2011, 16:38:14 wysłana przez vashpan »

Offline JasonVoorhees

  • Użytkownik
    • The Immortal Life of the Son of Jay

# Listopad 20, 2011, 17:09:11
Polecam zrobić niestandardowego arkanoida, czyli smash arkanoida (takiego z siłą odbicia piłeczki). Moja trochę niedorobiona wersja - http://www.jason.gd/str/pokaz/Jasonoid :D IMHO tego typu arkanoid jest trochę mniej monotonny.

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Listopad 20, 2011, 18:20:21
Zgadza się. Chociaż szukając pracy przede wszystkim liczy się co potrafisz i jaki jesteś, ale jednak mam wrażenie, że o ile w innych branżach wpis w CV na temat przeszłej pracy dotyczy tego w jakiej firmie pracowałeś, na jakim stanowisku, z jakimi technologiami, to w branży gier duże znaczenie ma co to była za gra, czy została ukończona i wydana czy anulowana, czy zostałeś do końca projektu mimo crunchu oraz czy łaskawie wpisali cię do listy nazwisk w credits. W skrócie - jak to się mówi - "jakie tytuły masz na koncie".
Nie jestem pewien skad bierzecie te informacje. Bralem udzial w rekrutacji w kilku firmach (po stronie firmy). Nigdy nie wnikalismy czy ktos zostal do konca albo czy jest w creditsach. W gd w 90% przypadkow da sie znalezc kogos kto z ta osoba pracowal albo zna kogos takiego.

Offline nembutal

  • Użytkownik

# Listopad 27, 2011, 20:32:49
Nie jestem pewien skad bierzecie te informacje. Bralem udzial w rekrutacji w kilku firmach (po stronie firmy). Nigdy nie wnikalismy czy ktos zostal do konca albo czy jest w creditsach.
A ja brałem udział w rekrutacji po stronie... swojej. Pan bardzo dociekał czy zostałem do końca produkcji. Tak w ogóle to jestem pewien, że jak w swoim czasie szukałem roboty to interview dostałem tylko i wyłącznie dlatego bo miałem grę na koncie.

W gd w 90% przypadkow da sie znalezc kogos kto z ta osoba pracowal albo zna kogos takiego.
No to jest wada albo zaleta branży, w zależności od osoby. Przypuszczam, że na 50 osób z którymi siedziałem w ostatniej firmie każdy ma jakieś zdanie o mnie, chociaż tylko jedna osoba tak naprawdę miała pojęcie o tym co, jak i dlaczego robie (nie lubiliśmy się BTW...).

Offline Janusz

  • Użytkownik

# Listopad 27, 2011, 22:06:19
Dlaczego się nie lubiliście?

Offline JasonVoorhees

  • Użytkownik
    • The Immortal Life of the Son of Jay

# Listopad 27, 2011, 22:41:49
A o co zazwyczaj zachodzą flamewar'y w środowiskach informatycznych :D ?

Offline Janusz

  • Użytkownik

# Listopad 27, 2011, 22:54:07
O to, kto siedzi przy kaloryferze.

Offline Oti

  • Użytkownik

# Listopad 27, 2011, 23:36:52
Albo o to kto pisze na normalnej klawiaturze, a kto na ekranowej.

Offline świrus

  • Użytkownik
    • Tu trolluje

# Listopad 28, 2011, 01:17:04
Kawa vs herbata!

Offline MrKaktus

  • Użytkownik

# Listopad 28, 2011, 01:59:15
Bez sensu, przecież wiadomo że herbata a kaloryfer i tak zawsze jest tylko letni :]

Offline Asmodeusz

  • Użytkownik
    • Bogumił Wiatrowski: Blog

# Listopad 28, 2011, 04:35:12
Bez sensu, przecież wiadomo że herbata a kaloryfer i tak zawsze jest tylko letni :]
Jak to herbata? Kawa, kawa! A kaloryfer zbędny - jak zimno to podkręca się procesor i wrzuca mining bitcoinów/SETI@Home na kartę grafiki ;)

Szybki komentarz do tych punktów:
7. A w biznesowych produkcjach pracuje się nad tym, co się lubi?
6. Można pozwiedzać świat, i jeszcze będzie za co żyć. Dla mnie plus ;)
5. Wystarczy się publicznie nie przyznawać, fanami zajmie się PR.
4. Who cares?
3. Jak wyżej.
2. "Jeśli ktoś kocha swoją pracę..." ;)
1. Jak napisali - dość łatwo znaleźć kolejną.

Wniosek: więcej zalet tu widzę, niż wad. Może jednak gamedev to jest to? ;)