Autor Wątek: Walka z grieferami (nie tylko w MMO)  (Przeczytany 2508 razy)

Offline kulesz

  • Użytkownik

# Wrzesień 22, 2011, 14:17:21
Hej,

Zastanawiałem się ostatnio, jak w grach o dużej swobodzie gracza względem otoczenia (MMO/RPG/SIMach czy pochodnych) możnaby rozwiązać problem tzw. "grieferów", czyli osób lubujących się w niszczeniu rozgrywki innym graczom. Zwłaszcza w perespektywie rosnącej ostatnio modzie na otwarte światy i jak największe możliwości, gdzie daje się graczom:

* możliwość walki z każdym przeciwnikiem (raczej standard) oraz innymi graczami, w możliwie każdym miejscu w świecie
* możliwość edycji otoczenia - zmiana rzaźby terenu poprzez kopanie, ścinanie drzew, sadzenie roślin etc.
* możliwość budowania struktur - własny dom (to głównie w MMO), jakieś budowle obronne i tym podobne

Wiadomo, że zawsze znajdą się ludzie, którzy wykorzystają to wszystko głównie do tego, żeby niszczyć to, co inni zrobili. Po części może być to zgodne z założeniami (rywalizacja, walka między frakcjami, zdobywanie i niszczenie fortec etc.), ale z reguły wykracza daleko poza nie.
Ciekaw jestem, jakie mogą być sposoby na eliminację tego zjawiska, jakie pomysły przychodzą Wam do głowy :-)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline nembutal

  • Użytkownik

# Wrzesień 22, 2011, 14:28:33
Pytanie jest zbyt mgliste - daj konkretny przykład zachowania w grze które zabija zabawę to może ktoś da konkretny pomysł jak to wyeliminować.

Offline sir_xeno

  • Użytkownik

# Wrzesień 22, 2011, 14:53:01
W HnH można płacąc dość drogo expem ustanowić własną działkę, na którą można ustalić poziomy dostępu dla znajomych. Niepowołane osoby wchodząc na taką działkę (po wykupieniu osobnych drogich skilli do kradzieży, manipulowania(otwieranie drzwi), niszczenia) zostawiają ślady, po których można wytropić griefera. W ten sposób psotnicy nigdy nie mogą czuć się bezpieczni, w obawie przed zemstą ze strony pokrzywdzonego. Do tego wyklarowała się grupa osób, która żyje tam jako łowcy szkodników, mszcząc zgriefowanych rolników za opłatą.

Offline kulesz

  • Użytkownik

# Wrzesień 22, 2011, 15:32:40
Pytanie jest zbyt mgliste - daj konkretny przykład zachowania w grze które zabija zabawę to może ktoś da konkretny pomysł jak to wyeliminować.
Wydaje mi się, że te trzy gwiazdki zawierają w sobie coś służącego za przykład... Pozatym nie chodziło mi o jakieś wyjątkowe, konkretne sytuacje, a bardziej o ogólną burzę mózgów :-)

Pomysł z działkami już znam, ale fakt, żeby na tej samej zasadzie kupować możliwości kradzieży i niszczenia wydaje mi się ciekawy (i nowy). Zwłaszcza, że jak wspomniałeś, tworzy to możliwość zwiększania możliwości w grze poprzez tworzenie się grup do tropienia "szkodników" :-)

Osobiście podoba mi się też idea wynajmowania NPC'ów komputerowych do pilnowania własniej posiadłości, aczkolwiek nie widziałem jeszcze realizacji tego pomysłu w praktyce (choć nie widziałem wiele). Strażnik taki mógłby poruszać się po ustawionej ścieżce i atakować wszystkich przebywających na działce dłużej niż ustalony czas. Wtedy możnaby swoje posiadłości zostawiać względnie bezpieczne na czas nieobecności.

Offline kamykadze

  • Użytkownik

# Wrzesień 22, 2011, 15:46:04
Dasz radę automatycznie wykryć przestępstwo w kodzie?

Jeśli tak, proponowałbym wprowadzenie ryzyka wykrycia przestępstwa, np. co piąta kradzież jest w magiczny sposób (choćby przez ukrytego w krzaczorach hobbita) zauważana. Zostają o tym poinformowane NPC w grze i przez jakiś czas złoczyńca musi ponosić negatywne konsekwencje swojego czynu (brak wstępu do miast, sklepów, wyższe ceny piwa w karczmie, ataki ze strony patroli wojskowych, grzywna, więzienie ...).

Dobry dobór kar i odsetka wykrytych przestępstw powinien ograniczyć negatywne zachowania do częstotliwości dopuszczalnej przez Ciebie.

Offline Asmodeusz

  • Użytkownik
    • Bogumił Wiatrowski: Blog

# Wrzesień 22, 2011, 15:56:50
Zobacz jak to zrobili w EVE. Generalnie: grief jest tam częścią gry i zjawiskiem na porządku dziennym, osoby narzekające na silny aspekt PvP (militarny, ekonomiczny itd.) to mniejszość, która - dodatkowo - jest dość mocno krytykowana (potocznie zwani "kerbirami" - od "care bear").

Może uznać zjawisko niszczenia dla zabawy nie za problem, a za element gry, który wymaga dodatkowo od gracza pilnowania tego, co posiada? Skoro mechanika gry może dawać możliwość negatywnego oddziaływania na innych graczy, to warto to wykorzystać in plus, zamiast walczyć z (nieszkodliwym) zjawiskiem ;)

WoW rozwiązał to zapisem w regulaminie: uprzykrzanie gry innym graczom może być podstawą do bana.

Offline sir_xeno

  • Użytkownik

# Wrzesień 22, 2011, 16:04:40
@kulesz:
Warto też dodać, że przez permadeath bycie przyłapanym na gorącym uczynku/wytropionym jest bardzo bolesne (w tym także dla zamordowanych biedaków :P), a ślady ciężkich uczynków np morderstwa pozwalają przywołać gracza nawet gdy jest offline, o ile uda nam się dostać do jego kryjówki.
Siłą rzeczy przez griefowanie powstają wtedy wielomiesięczne wendety, wojny, sojusze miast dla zapewnienia bezpieczeństwa itd. a stąd już krok do wiernego community uzależnionych graczy.

Offline kulesz

  • Użytkownik

# Wrzesień 22, 2011, 16:06:16
Może uznać zjawisko niszczenia dla zabawy nie za problem, a za element gry, który wymaga dodatkowo od gracza pilnowania tego, co posiada? Skoro mechanika gry może dawać możliwość negatywnego oddziaływania na innych graczy, to warto to wykorzystać in plus, zamiast walczyć z (nieszkodliwym) zjawiskiem ;)

Owszem, może to być plus - i jak najbardziej jest ot zjawisko pożądane. Jeśli udostępnia się graczom możliwość walki w każdym miejscu, stawiania sobie domu, kopania rowów lub pływania łódkami, to należy się liczyć z tym, że będzie to wykorzystywane w dobry i zły sposób. Jednak wiadomo, że (jak to zwykle w życiu bywa) najlepszy byłby taki "złoty środek", a przynajmniej próba zbliżenia się do niego. Tzn., nie pozbawiając "zwykłych" graczy całej tej wolności, zostawić pewien margines na rywalizację (w końcu niszczenie budynków może być częścią gry) oraz uodpornić na przejawy zwiększonego "wandalizmu"...

Brzmi trochę jak próba włożenia kwadratowego klocka w okrągły otwór... :-)

Offline kulesz

  • Użytkownik

# Wrzesień 22, 2011, 16:08:16
Siłą rzeczy przez griefowanie powstają wtedy wielomiesięczne wendety, wojny, sojusze miast dla zapewnienia bezpieczeństwa itd. a stąd już krok do wiernego community uzależnionych graczy.
Zgadzam się. to jedna z tych rzeczy, która jest ogromną zaletą dużych możliwości i "umiarkowanego" griefieng'u...

Offline MaxGarden

  • Użytkownik
    • Profil na warsztacie

# Wrzesień 22, 2011, 16:18:52
Można zrobić też rangi tak jak w Metinie 2 (dla swojego usprawiedliwienia powiem, że to było dawno temu i grałem tylko przez miesiąc :P), jak coś zniszczysz/ukradniesz  to Ci karmy (czy co tam jest) odbiera, a jak masz jej poniżej jakiegoś tam poziomu to nad tobą widać znaczek "Okrutny" i każdy gracz w pobliżu może Cię atakować nie ponosząc żadnych konsekwencji (ba, nawet mu karmy przybywa za walkę z "przestępczością").
To bardzo zniechęcało (w Metinie 2) do zabijania słabszych graczy.

Offline kedan

  • Użytkownik

# Październik 19, 2011, 14:41:18
Sęk w tym że okradanie czy zabijanie innych graczy może być częścią rozgrywki, a tu chyba chodzi o "przeszkadzaczy" celowo uniemożliwiających nam wykonanie jakiegoś zadania, lub misji (co irytuje zwłaszcza jeśli mamy ograniczony czas). Najlepiej byłoby zastosować coś na zasadzie "głosowania". Jeśli grifujący gracz-przeszkadzacz zostanie zgłoszony np.: 10 razy przez różnych użytkowników - ban. Albo statystyki w dół o 70% na 72h. Innym rozwiązaniem byłoby tworzenie "obszarów bezpiecznych" gdzie PvP odbywałby się tylko po akceptacji przeciwnika (lub odwrotnie - przez tworzenie "obszarów niebezpiecznych" gdzie wszystko może się zdarzyć).

Offline sir_xeno

  • Użytkownik

# Październik 20, 2011, 12:15:47
To również można uznać za element rozgrywki (bardzo emocjonujący zresztą), zamiast karać "przeszkadzacza" za głupotę ofiary. Wystarczy zapewnić balans, by odpowiednio duża grupa pokrzywdzonych mogła sama poradzić sobie nawet z bardzo silnym "przeszkadzaczem" grasującym na ich terytorium.

Offline kedan

  • Użytkownik

# Październik 20, 2011, 16:18:20
Cytuj
zamiast karać "przeszkadzacza" za głupotę ofiary
No właśnie nie koniecznie - jeśli masz questa mówiącego że w 4 minuty musisz dojść do jednego konkretnego miejsca, w którym jak się okazuje ktoś już czyha. W APB: Reloaded często-gęsto zdarzało się, że osoba nie biorąca udziału w aktualnej misji/rozgrywce (czyli nie można było jej zabić), i "zaprzyjaźniona" z przeciwną drużyną, taranowała ciężarówką naszych graczy lub celowo zasłaniała miejsce do którego należało się dostać.

Oczywiście - można by w takim razie umożliwić graczom zabijanie wszystkiego do okoła, tylko już widzę tych snajperów na dachach strzelających do wszystkiego co się rusza.

Cytuj
by odpowiednio duża grupa pokrzywdzonych mogła sama poradzić sobie nawet z bardzo silnym "przeszkadzaczem"
więc jak mówiłem - statystyki o 70% w dół. Poza tym siadając do gry - chcemy pograć a nie użerać się z jakimś przygłupem, z nudów psującym innym graczom rozgrywkę.

A nawiasem mówiąc najskuteczniejszym mechanizmem anty-grifowym jest fraps + monit do GM'a.