Autor Wątek: Team KG-06.  (Przeczytany 7294 razy)

II

  • Gość
# Listopad 29, 2006, 16:42:26
a co do odwaznych swiat nalezy, ale chyba odwaga sie konczy kiedy przychodzi rozsadek, a wtedy to sie ma juz te dwadziescia pare lat i nie ma czasu na zabawe, to jest jeszcze jedna przeszkoda.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Riddlemaster

  • Użytkownik
    • Moja strona domowa

# Listopad 29, 2006, 17:04:38
Cytuj
najważniejsze przy robieniu gry jest chyba... doświadczenie  Można znać OGL'a na pamięć, recytować każdy szczegół składniowy, i co z tego  Trzeba umieć programować, programowanie != znajomość języka  IMO ofc
Nie mówiąc o tym, że wypadałoby to wszystko jakoś najpierw zaprojektować. Nie tylko od strony fabularnej, ale również technicznej. A umiejętność stworzenia np. dobrych diagramów w UMLu przyjdzie dopiero z czasem, jak trochę się ich już narysuje ;) Ale żeby nie było - język też trzeba znać w game devie. I to świetnie, żeby być w stanie znaleźć miejsce na optymalizację nie tylko na poziomie algorytmów.

Cytuj
a co do odwaznych swiat nalezy, ale chyba odwaga sie konczy kiedy przychodzi rozsadek, a wtedy to sie ma juz te dwadziescia pare lat i nie ma czasu na zabawe, to jest jeszcze jedna przeszkoda.
Chyba, że się poważnie myśli o game devie, a nie na zasadzie - a co tam, gierkę sobie napiszę. Ja z tą branżą jakoś planuję się w przyszłości związać, więc patrzę na to zupełnie inaczej.

LOR - całkiem nieźle.

II

  • Gość
# Listopad 29, 2006, 17:13:40
Inna przeszkoda to np. nieosiagniecie zamierzonych rezultatow i zniechecenie.
Zrobcie ta gre, chociaz grafika nie powala ale to zrozumiale na poczatku, to zrobcie ja do konca chocby miala wygladac kiepsko, zdobedziecie doswiadczenie i sie Wam to przyda w przyszlosci. I wtedy zrobicie lepsza. Zobaczcie na mojej stronce
http://www.vebetr.za.pl robie sobie sam grafike i nie narzekam ze wyglada kiepsko, przeciwnie teraz wiem ze moge osiagnac jeszcze wiecej.
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2006, 17:15:27 wysłana przez hans_ »

Offline Mattrick

  • Użytkownik

# Listopad 29, 2006, 17:20:25
Ja bym nawet nie zaczynał od umiejętności winapi / api graficznych / libów audio etc. Najważniejsze przy robieniu gry jest chyba... doświadczenie Smiley Można znać OGL'a na pamięć, recytować każdy szczegół składniowy, i co z tego Smiley Trzeba umieć programować, programowanie != znajomość języka Wink IMO ofc Wink
Ale przyznaj, że lepiej zaczynać z umiejętnością obsługi jakiegoś liba/api graficznego i bez doświadczenia, niż mieć duże doświadczenie a nie umieć nic obsługi w/w rzeczy. (ofc mówie tu o całej grupie, nie o tym, że jedna ma doświadczenie a inna zna bilbiotekę/api gfx.
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2006, 18:57:36 wysłana przez Queight »

II

  • Gość
# Listopad 29, 2006, 17:29:18

Mysle ze napisanie gry 3d czyli czegos co ma w jakis sposob odzwierciedlac swiat jest rzecza trudniejsza niz wszystkie biblioteki graficzne razem wziete, ja patrze na to od strony obiektowej, czyli nie grafika, nie fizyka, nie dzwiek bo to sa pochodne, rezultat tego co sie dzieje w srodku silnika wiec jesli mowisz o grach to ja mowie lepiej pisac w c++ tak duzo jak sie da bo tutaj tworzysz engine, a wyrenderowanie w OpenGL
trojkatow to zabawa

Offline sobol

  • Użytkownik

# Listopad 29, 2006, 17:29:52
Cytuj
Ale przyznaj, że lepiej zaczynać z umiejętnością obsługi jakiegoś liba/api graficznego i bez doświadczenia, niż mieć duże doświadczenie a nie umieć nic obsługi w/w rzeczy. (ofc mówie tu o całej grupie, nie o tym, że jedna ma doświadczenie a inna zna bilbiotekę/api gfx.
Nie no, oczywiście, przecież to doświadczenie na czymś trzeba zdobyć. Ale chodzi mi o to, że nie od razu po poznaniu języka / libów etc da się napisać grę - to wymaga trochę praktyki, trzeba wystrugać kilka (dziesiąt) konsolówek, potem kilka (dziesiąt) małych, ledwo działających gierek, potem coś tam większego, potem jeszcze większego.. i można zacząć myśleć o teamie ;) Jeśli ktoś jest w stanie samemu zrobić kod na te 10 000 linii (tak sobie rzuciłem, ofc nie mówię że każdy ma nabijać kod do 10k i odrazu szukać teamu ;p) to może myśleć o teamie -  bo to znaczy, że nie gubi się w kodzie, że jest uparty (co jest bardzo ważne), że potrafi troszkę ten kod rozplanować etc. :)

Offline Riddlemaster

  • Użytkownik
    • Moja strona domowa

# Listopad 29, 2006, 17:31:11
Cytuj
Ale przyznaj, że lepiej zaczynać z umiejętnością obsługi jakiegoś liba/api graficznego i bez doświadczenia, niż mieć duże doświadczenie a nie umieć nic obsługi w/w rzeczy
Hmmm a jakim cudem ktoś to doświadczenie zdobył :) ?... Skoro nic nie umie.
No chyba, że jest to np. główny projektant, ale od niego raczej bym nie wymagał znajomości C++ czy DXa.

LOR - wstyd się przyznać, ale ja swój pierwszy większy projekt (a nie miałem wtedy ani doświadczenia, ani wysokich umiejętności) robiłem od razu w zespole. I to dużym. W najlepszym momencie miał ponad 20 osób. Ale nie brać ze mnie przykładu - bo to była momentami droga przez mękę ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2006, 17:33:48 wysłana przez Riddlemaster »

Offline Mattrick

  • Użytkownik

# Listopad 29, 2006, 17:36:58
Hmmm a jakim cudem ktoś to doświadczenie zdobył :) ?... Skoro nic nie umie.
No chyba, że jest to np. główny projektant, ale od niego raczej bym nie wymagał znajomości C++ czy DXa.
De facto masz racje, ale tu się spieram z LOR'em o teorię... :D

Nie no, oczywiście, przecież to doświadczenie na czymś trzeba zdobyć. Ale chodzi mi o to, że nie od razu po poznaniu języka / libów etc da się napisać grę - to wymaga trochę praktyki, trzeba wystrugać kilka (dziesiąt) konsolówek, potem kilka (dziesiąt) małych, ledwo działających gierek, potem coś tam większego, potem jeszcze większego.. i można zacząć myśleć o teamie ;) Jeśli ktoś jest w stanie samemu zrobić kod na te 10 000 linii (tak sobie rzuciłem, ofc nie mówię że każdy ma nabijać kod do 10k i odrazu szukać teamu ;p) to może myśleć o teamie -  bo to znaczy, że nie gubi się w kodzie, że jest uparty (co jest bardzo ważne), że potrafi troszkę ten kod rozplanować etc. :)
Dlaczego? Ja miałem pare projektów konsolowych tylko i wyłącznie w celu zrozumeinia materiału Megatutoriala Xion'a. Poźniej miałem około 20 prób napisania silnika SUD. Było pare programów w VCL a teraz po obeznaniu się z SDL zacząłem pisać gierkę rpg 2d (coś ala Tibia) (hail Złośliwiec ^^). Dla chcącego nic trudnego. Poprostu cieżko trzeba się uczyć, no i chyba mieć to >>coś<<.

Offline Riddlemaster

  • Użytkownik
    • Moja strona domowa

# Listopad 29, 2006, 17:42:39
Wiesz - tylko, że ja właśnie od razu zacząłem pisać grę 3D i to na dodatek RPG ;) Przez ponad 2 lata (ba prawie 3) się udawało, ale w końcu sobie odpuściłem, bo byłem zbyt zmęczony. Inna sprawa, że się nauczyłem bardzo dużo, i liczę, że kiedyś wrócę do tamtego pomysłu.

II

  • Gość
# Listopad 29, 2006, 17:56:32
Wiesz - tylko, że ja właśnie od razu zacząłem pisać grę 3D i to na dodatek RPG ;) Przez ponad 2 lata (ba prawie 3) się udawało, ale w końcu sobie odpuściłem, bo byłem zbyt zmęczony. Inna sprawa, że się nauczyłem bardzo dużo, i liczę, że kiedyś wrócę do tamtego pomysłu.
hm dziwne podejscie, jesli lubisz cos robic to sie tym nie meczysz inaczej to nie ma sensu

Offline Riddlemaster

  • Użytkownik
    • Moja strona domowa

# Listopad 29, 2006, 18:00:59
Hehe jasne ;) Przy dużych projektach zmęczenie przychodzi szybciej niż Ci się zdaje. Ale powodem tego nie musi być problem z designem/kodem, ale np. odejście kluczowego członka zespołu, czy inne problemy natury czysto-technicznej :D Zresztą przypuszczam, że rodzaj zmęczenia, czy wypalenia się zespołu to przyczyna upadku większości amatorskich projektów.
Zresztą gdyby tak było, to sportem też byśmy się nie męczyli, a intensywny trening, nawet gdy to lubimy, potrafi wykończyć człowieka.

Offline sobol

  • Użytkownik

# Listopad 29, 2006, 18:10:30
Cytuj
hm dziwne podejscie, jesli lubisz cos robic to sie tym nie meczysz inaczej to nie ma sensu
Absolutnie nie prawda. Pisanie kodu mającego na przykład 20k linii, rozwiązywanie każdego jednego problemu samemu, dodatkowe problemy czasowe (szkoła, rodzina, znajomi), niewyspanie :) - to wszystko powoduje bardzo duże zmęczenie - oczywiście umysłowe. Pisanie gry może człowieka wykończyć, nawet jeśli to się bardzo lubi. Tym bardziej, że wbrew pozorom jest to zajęcie dość monotonne, ciągle tylko if for while else public etc :) Trzeba BARDZO DUŻO samozaparcia, żeby ukończyć duży projekt.

II

  • Gość
# Listopad 29, 2006, 19:35:43
Zgodze sie z L0rem, Warsztat jest dobrym miejscem na poszukiwania grafikow, tez kilku znalazlem poprzez W i sa ze mna do tej pory.

Offline Lipek Samo Zło

  • Użytkownik

# Listopad 29, 2006, 20:45:22
Cytuj
hm dziwne podejscie, jesli lubisz cos robic to sie tym nie meczysz inaczej to nie ma sensu
Absolutnie nie prawda. Pisanie kodu mającego na przykład 20k linii, rozwiązywanie każdego jednego problemu samemu, dodatkowe problemy czasowe (szkoła, rodzina, znajomi), niewyspanie :) - to wszystko powoduje bardzo duże zmęczenie - oczywiście umysłowe. Pisanie gry może człowieka wykończyć, nawet jeśli to się bardzo lubi. Tym bardziej, że wbrew pozorom jest to zajęcie dość monotonne, ciągle tylko if for while else public etc :) Trzeba BARDZO DUŻO samozaparcia, żeby ukończyć duży projekt.


LOR - święta racja. W pracy team'owej na odległość dochodzi też nieraz coś takiego jak pisanie jakiegoś jednego "modułu" który będzie później scalany z innymi modułami (które są w trakcie pisania przez innych programistów :) ) o których nie mamy zielonego pojęcia jak będą działać i w jaki sposób będą dokładnie łączyć się z "naszym" modułem... co jest niezwykle uciążliwe  :-\