Autor Wątek: Stare FPP shootery i gameplay w nich zawarty?!  (Przeczytany 11814 razy)

Offline Vipa

  • Redaktor

# Lipiec 05, 2011, 14:10:57
Przechodzę jakiś kryzys (tfu)rczy, brak mi absolutnie pomysłów na cokolwiek.

Dajcie bardzo proszę przykłady co was przyciągnęło do starszych gier FPS? Co was denerwowało a co urzekło? A przede wszystkim, co pamiętacie z dawnych gier tego typu? Chodzi mi najbardziej o okres do 99 roku (Quake III to już za duża "nowość" dla mnie :D ).

Pomóżcie, bardzo proszę.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline zxc

  • Użytkownik

# Lipiec 05, 2011, 14:20:28
Ooo, człowieku! Ostatnio zagrałem i przeszedłem całego Dooma i ta gra ma to coś. Po prostu zagraj. Wciągnęło mnie tak jak za pierwszym razem.

Gameplay oparty na parciu do przodu przez masy potworów.
Mnóstwo sekretów.
Rozległe poziomy, w których możesz się zgubić.
Dźwięk.
Muzyka.
Proste powerupy w stylu arcadeowym.
Szukanie kluczy!

# Lipiec 05, 2011, 14:37:46
Musisz dodać budynki(w środku dużo światła) z drzwiami(np. automatycznymi).
Windy ewentualnie, roślinności więcej.

Inteligentne potworki uciekające od celownika i chodzące po highmapach.

Myślę że tego brakuje.

Offline mINA87

  • Użytkownik

# Lipiec 05, 2011, 14:41:17
Duke 3D - chyba nie trzeba tłumaczyć - humor, wybujałe ego :)
Blood - fajne, mroczne klimaty, troszkę czrnego humoru, ciekawe bronie
Heretic - jak nam się znudzi pistolet, to zawsze można poużywać magii :) ogólnie świat
Hexen - spora dbałość o szczegóły (pamiętam rozwalanie okna rękawicą jak jeszcze odpalałem porta na Amidze - wrażenie spore ;))

Offline antini

  • Użytkownik

# Lipiec 05, 2011, 14:57:27
NO one lives forever -    pierwsza jak pamiętam,  o  komiksowym charakterze, , humorzasta (teraz takich pełno,) ,  bohater kobieta, , , muzyka z lat 60 tych, , dużo śmiesznych gadżetów, , bondowski klimat,

http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=373



Offline pi1er

  • antyspam
  • Użytkownik
    • Mój devblog!

# Lipiec 05, 2011, 15:03:50
Quake 2 - duże zróżnicowanie broni, szybka akcja, stosunkowo duże mapy, ale łatwe do zapamiętania, bonusy w formie DD.
Heretic - Świetna gra, kilka broni i kilka zagadek do rozwiązania, dynamiczna walka (jak na tamte czasy).
Unreal Tournament - to już chyba za nowa rzecz, ale również ogromnym plusem jest szybka dynamiczna akcja.

Kontynuacją tego szybkiego tempa rozgrywki jest obecnie chyba tylko CoD (któremu i tak daleko do Q3 imho), za starych dobrych czasów: FPS = respawn -> multikill -> śmierć -> respawn ->...

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Lipiec 05, 2011, 15:21:23
SHOGO! :) Grałem w to tak dawno, że nawet nie pamiętam, za co zacząć chwalić tę grę...

Offline Vipa

  • Redaktor

# Lipiec 05, 2011, 15:22:12
Spoko, coś już mi świta! Mam parę pomysłów pomysłów do realizacji. Zupełnie zapomniałem o broniach, sekretach...
Qrde ogłupiają te nowoczesne gry.

Kos, to polookaj na screeny i napisz, to chyba też na silniku Silvermana...

Offline Avaj

  • Użytkownik

# Lipiec 05, 2011, 15:28:11
ja mogę polecić:

Serious sam 1 i Serious sam 2 - niezła zabawa, szczególnie jak masz z kim grać w coopie :D po prostu siekanina, setki potworów, nieskończona (praktycznie) amunicja, trzymasz lewy przycisk i siekasz nadciągające hordy potworów
Hexen - dość dziwna gra, generalnie rozwiązuje się "zagadki", zabawa w chowanego z przełącznikami, ale niektóre są naprawde chytrze ukryte :D

widzę, że dział Design a nie off-topic, więc pewnie interesuje cię kwestia designu gier a nie same gry do polecenia. Więc może napiszę co mnie gryzie we współczesnych FPSach i dlaczego starsze były lepsze:

a) regenerujące się HP - razem z systemem zasłon (patrz punkt b) sprawiają, że gra jest nudna. Bardzo podobał mi się system HP w Medal of Honor : Airborne - HPki regenerują się tylko do wielokrotności 25%, a wyżej trzeba szukać apteczek. Dzięki temu w najgorszym razie będziemy biegali z 25% hp, a też nie można zbytnio szaleć
b) system zasłon - gra sprowadza się przez to do chowania się za zasłoną (których zawsze jest dość), oddania paru strzałów, schowania się, oddania paru strzałów itd. Rzadko zdarza się, że przeciwnik walczy z bliska lub rzuci granatem, ale to jest ewenement. Wymusza to też specyficzny design poziomów, zwykle długie korytarze z ustawionymi beczkami lub murkami tworząc pewnego rodzaju slalom, który staje się nudny po godzinie gry
c) filmiki nieinteraktywne - to mnie gryzie w ogóle w grach, ale w FPSach szczególnie. Nie chce mi się oglądać długich (czasem parę minut) sekwencji, gdzie mój bohater, który zwykle ledwo potrafi kucnąć wywija różne wygibasy epicko wymijając pociski/szczęki potworów/whatever.

te trzy rzeczy chyba mnie w fpsach najbardziej drażnią. Widać na pierwszy rzut oka, że w starszych grach nie było żadnego z tych elementów, a są one obecne we wszystkich 'współczesnych' FPSach.


Offline MrKaktus

  • Użytkownik

# Lipiec 05, 2011, 15:37:21
Wolfenstein i Spear Of Destiny - grane po nocach gdy rodzice nie widzieli bo przeciez "to chora gra! tam sie morduje ludzi!" ( moj ojciec jak zobaczyl pierwszy raz :P ). Wielki karabin maszynowy z 6 lufami, Hitler w zlotej zbroi i obowiazkowo szatan w drugiej czesci :). Ten klimat kamiennych murów, poziomów w kształcie sfastyki, sekretów za obrazami czy innymi scianami i siejacy strach oficerowie w bialych mundurach :O. Katakumby z wypatroszonymi wiezniami czy krwiozercze owczarki niemieckie!! Gdy gralem w nie ostatnio po kilku minutach dostalem niestety migreny mordercy ( 320x200 na 22" boli :( ). A chetnie uslyszalbym jeszcze raz klasyczne "meine leiben!" i poczul strach co za chwile wyskoczy zza rogu :)).

Offline .c41x

  • Użytkownik
    • homepage

# Lipiec 05, 2011, 15:43:41
Serious Sam1 - mimo przytłaczającej przewagi liczebnej czuło się że można skopać tyłki każdej ilości przeciwników :) IMO genialna i najlepsza parodia wszystkich FPS.
Blood - jak na tamte czasy: grafika, lokacje i wymiatające bronie

Offline zxc

  • Użytkownik

# Lipiec 05, 2011, 15:44:35
Vipa, a jaki masz plan? Bo jakiś czas temu chciałem odświeżyć swoje rzemiosło leveldesignerskie:
http://forum.warsztat.gd/index.php?topic=21807.0

Tamten koncept jest zupełnie eksploracyjny bez walki, ale jak zagrałem w Dooma to aż mnie korci, żeby zrobić coś takiego. Z potworami, ze strachem, ze strzelaniem. Oczywiście niekomercyjnie, więc bez stresu, że nie będzie najnowszej technologii.

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Lipiec 05, 2011, 16:19:06
Kos, to polookaj na screeny i napisz, to chyba też na silniku Silvermana...
Niejaki Lithtech :)

Huh, to, co Ci mogę powiedzieć na temat tej gry, to:

- Fajny bajer: dwa FPS-y w jednym, zupełnie inaczej grało się człowiekiem, a inaczej potężnym mechem (to bieganie po mieście pełnym blokad ulicznych i dominowanie nad maluczkimi czołgami! XD)
- Bronie! Dużo broni. :) Coś koło po 10 na człowieka i mecha. Wydaje mi się, że bez żadnych bzdurnych anty-arcadowych ograniczeń "możesz nieść dwie"... Choć nie dam tu sobie głowy uciąć.
- Mangowy klimat. To było widać w udźwiękowieniu, w grafice, w designie postaci, w fabule, wszędzie... Zapadł mi w pamięć odgłos wrogów zauważających gracza, taki zupełnie nierealistyczny, ale mangowy do bólu :)
- FABUŁA. Nienatrętna, ale była... Były fajne postacie dialogi, były niebanalne relacje między nimi (nawet wątek sercowy, a co! XD). Gra się nawet fabularnie rozwidlała na dwa niezależne warianty w którymś momencie.
- I to, co uwielbiam w grach... Automatyczne dialogi z portrecikami! Po prostu kocham, jak podczas gry wyświetla mi się małe okienko z portrecikiem i główny bohater zaczyna z kimś tam sobie gadać... Czasem poważnie, czasem sobie pożartują, czasem się pokłócą :D Super. Inaczej się gra. Wg mnie takie nienachalne smaczki to 10x lepsze podejście od kinowych cutscenek (bleee).



Also, z klasycznych FPP/TPP: był od legendarnej firmy Accolade niejaki Eradicator z 1996, gra która przeszła bez echa (chyba!.. szczątkowy opis na wiki na to wskazuje). Na engine DN3D bodaj.
http://metropolis-forum.activeboard.com/forum.spark?aBID=122229&p=3&topicID=36402393

Co tam było fajnego...
- Broń... Od groma! 15 to był szok jak na te czasy... A jakie oryginalne! Miny, rzutki, zdalnie sterowane wybuchające latajki... (Diabli wiedzą co jeszcze ;)
- 3 postaci, które się czymś tam różniły (szybkość, mała część arsenału, chyba niektóre cele misji)
- Z ciekawostek: TPP i tryb autocelowania! w 1996! can you believe it? :)
- Walki czasami nieszczególnie dużo, ale sporo spacerowania po ciekawych poziomach i kluczo-przycisko-przełączniko-główkowania
- Obsługa terminali! Były w nich nie tylko przydatne kamery jak w DN3D, ale czasem np. zdalne sterowanie naziemnym lub latającym przeciwnikiem! Trzeba nim było wtedy coś tam zrobić, otworzyć, ale dało się też walczyć z innymi - awesome :) A jak się wyłączyło nad nim kontrolę, to przejmowało go AI i do nas strzelał!

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Lipiec 05, 2011, 16:38:18
Podstawowe zalety FPP na przykładzie Dooma 2 (mniej więcej od najważniejszych):
- masa potworów na rzeź plus parę mocniejszych tu i tam (pod tym względem bardziej przypominało to gry typu Crimsonland),
- duża różnorodność potworów (w sensie ich właściwości i umiejętności),
- duże, ciekawe architektonicznie mapy,
- dynamika poruszania gracza (w trybie biegu ruszał się w tempie ekspresowym),
- spora różnorodność broni, czego brak w dzisiejszych grach (nie... dwa karabiny różnych marek NIE SĄ różną bronią),
- sprity potworów na ekstremalnie wysokim poziomie graficznym (zwłaszcza, co ważne, animacje rozwalanych stworków),
- mroczny klimat

Offline Karol

  • Użytkownik

# Lipiec 05, 2011, 16:50:13
Oni! Shogo też dobre. Ogólnie pierwsza różnica jaka się nasuwa pomędzy starymi, a nowymi FPP to mniej odwracających uwagę detali na mapie i brak cutscenek.

Ooo, i co mi się przypomniało: Gloom (gra startuje od 4:50, ale muzyczka fajna) świetna gra :D Te odgłosy ginących, te dywany z flaków i kadłubków. Coś pięknego. Do tego minigra na dodatkowe życia - genialne to było wtedy (widoczne na tym nagraniu na 12 minucie). I to wszystko na maszynie z 14MHz, 2MB pamięci, a gra zajmowała dwie 880kB dyskietki...