Autor Wątek: Praca  (Przeczytany 13698 razy)

Offline franek

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2011, 14:52:52
Freelancing to w pewnym sensie praca zdalna (gdy pracujesz nie tylko przy 1 zleceniu i koniec ze współpracą ale gdy regularnie wykonujesz następne zlecenia).

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Listopad 16, 2011, 15:03:40
No to robisz w ramach freelancingu kilka zleceń dla tej samej firmy pod rząd. W przypadku dziennikarzy/grafików/muzyków itp jest podobnie.

Praca zdalna jest wtedy kiedy siedzisz (przykładowo) 10-18 i robisz bieżące polecenia, tyle że zamiast siedzieć w biurze siedzisz np. na Skype, a rozliczasz się miesięcznie, tak jak w przypadku zwykłej pracy.

Offline pawelek

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2011, 15:07:26
Tak sobie patrząc na wypowiedzi mam wrażenie, że traktuje się pracę zdalną jako gorszą. Mnie zazwyczaj proponowano pracę stacjonarną na którą nie chciałem się zgodzić wybierając pracę zdalną.
Nie uważałem i nie uważam pracy stacjonarnej za awans. Lubię podróżować i możliwość pracy a to ze Szczecina, a to z Budapesztu jest dla mnie super nobilitująca. Ale trudno o taką pracę z odpowiednią kasą i fajnymi projektami :(

Przyznaję również, że mieszkam daleko od jakichkolwiek sensownych ośrodków miejskich w których praca jest dobrze płatna. Stąd moje dojazdy do pracy i dobre oko na pracę zdalną :)

Offline MrKaktus

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2011, 15:18:57
Są 2 opcje pracy zdalnej:
1) Fajnie płatna praca, w fajnym projekcie pozwalająca Ci na robienie tego w dowolnym zakątku świata, latanie do Boliwii czy kupienie sobie domku na Kajmanach bo jedyne czego potrzebujesz to net a firma Cie utrzymuje (takich prac jest jakiś promil promila i w zagranicznych firmach, koncernach jak już).

2) Normalnie płatna praca (lub średnio płatna) przy zwykłych zadaniach które zawsze są 2,3x większe niż 8h czasu pracy dziennie, więc spędzasz nad nimi każdą wolną chwilę, siedzisz do 22 od Poniedziałku do Poniedziałku a raz na tydzień np. jedziesz na meeting i okazuje się że i tak zrobiłeś za mało w stosunku do bezsensownych wymagań które zmieniają się co chwila. Nie masz więc wolności bo Cie na nią nie stać ani finanasowo ani czasowo (poza jakimś wyjściem do pubu ze znajomymi ale to możesz też i w zwykłej pracy). Siedzisz w domu na gaciach klepiąc ten kod więc nie masz kontaktu z całą zgrają ludzi z biura, nie nawiązujesz kontaktów społecznych (które są równie ważne w codziennej pracy i mogą pomóc w rozwoju kariery).

Jeżeli uda Ci się ustrzelić opcję (1) jesteś szczęśliwym człowiekiem (jeden mój znajomy tak trafił), jeżeli masz mieć po prostu pracę zdalną to oczekuj czegoś podobnego do (2).

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Listopad 16, 2011, 15:23:35
pawelek: ja tylko prostuję pewne złe wyobrażenia. :) Sama praca z domu (zwłaszcza na zasadach freelance) jest miodna. :)

MrKaktus: jak ktoś sobie da wejść na głowę to będzie siedział do 22 niezależnie czy w domu czy w biurze.

Offline pawelek

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2011, 15:32:55
Pomijając offtop - dlatego dobry jest Agile, bo stosując się do jego praw i obowiązków maszyna biznesowa z góry wie ile zespół może zrobić w ciągu miesiąca, z grubsza ile w 0,5 roku, ma jakieś wyobrażenie na temat tego co można zrobić w rok, dalej to za dużo się zmienia by ktoś tak daleko sięgał umysłem :)

Freelance w Polsce jest trudny. Głównie z powodu niewypłacalności (są na necie artykuły typu "Czekam na przelew" :) ). Najlepsza jest moim zdaniem stała umowa z luźnymi godzinami pracy (czyli siedzisz dziennie 8 godzin, ale niekoniecznie od - do). A do 22 to się siedzi jak się ma własny interes, ale wtedy to wiesz za co siedzisz :D

Offline nembutal

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2011, 15:41:31
Też sobie patrząc na wypowiedzi odnoszę filozoficzne wrażenie, że ludzie mają obsesję na punkcie "szukania pracy", a powinni mieć obsesje na punkcie "szukania pieniędzy", gdzie praca jest tylko jednym z niezbędnych elementów do osiągnięcia celu, ale nie powinna być celem samym w sobie. Bo nic się w tym kraju nie zmieni - absolwentów pomysł na życie to będzie ciągle wysyłanie CV do 200 miejsc, skupiając się na zaimponowaniu jakiemuś anonimowemu dronowi z HR.

Offline yarpen

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2011, 16:29:44
Nie ma co demonizowac, nie wszystkie firmy zatrudniaja 'dronow' i nie wszedzie jest im wszystko jedno, kogo zatrudniaja. Sa takie, ktorym na dobrych pracownikach zalezy.
Co do agile w planowaniu, to byc moze sprawdza sie tak dobrze, gdy firma robi wersje 4.1 swojego starego produktu, ale nic nie jest w stanie pomoc kiedy robi sie cos po raz pierwszy.

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Listopad 16, 2011, 21:48:24
pawelek: ja tylko prostuję pewne złe wyobrażenia. :) Sama praca z domu (zwłaszcza na zasadach freelance) jest miodna. :)

Może i jest... Jak masz w domu miejsce, by sobie urządzić biuro. :) (hint hint)

Upieram się że kodowanie w sypialni to najokrutniejsze co może być.

Offline pawelek

  • Użytkownik

# Listopad 16, 2011, 22:15:05
@up - praktykowane wiele razy - na kanapie programuje się najlepiej (najlepsza pozycja = półleżąca)

@yarpen - w pracy w której obecnie pracuję od 8 miesięcy stosowaliśmy Agile. Same nowe projekty bo i firma powstała 8 miesięcy temu. Jak zaczynaliśmy (10 osób) duży system zarządzania pewnymi czynnościami bankowymi, to większość z nas nie mających doświadczenia a Agile mówiła, że ten projekt na 10 osób to jest raczej na 2 lata niż 10 miesięcy. Teraz we dwóch z kolegą analitykiem to kończymy, a reszta robi inne projekty... I do tego klient nie był zupełnie Agileowy (jak to bank). Naprawdę wiele da się zdziałać, ale podstawa to dopóki nie jesteś w czymś mistrzem stosujesz się do wszystkich nawet najmniejszych rad i nic nie olewasz. Wiadomo nie wszystko jest piękne i mamy tyle projektów mniejszych, że nastąpił podział na malutkie zespoły, w których jest za mało ludzi na stosowanie Agile.

@nembutal - praca jakakolwiek jest sposobem osiągania pewnego celu jakim jest utrzymanie się. Ja nie skupiam mojego życia wokół zdobywania pieniędzy, bo mi na nich nie zależy. Nie chcę poświęcić życia stawaniu się bogatym - chce robić to co mnie interesuje i chcę pewne satysfakcjonujące mnie minimum (które rośnie co rok, ale co zrobić :) ) pieniędzy. Wolę grać na gitarze czy grać w gry, lub czytać książki niźli zarabiać. Ale zarabiać muszę i tyle :).

Pozdr.

# Listopad 17, 2011, 01:20:19
@up - praktykowane wiele razy - na kanapie programuje się najlepiej (najlepsza pozycja = półleżąca)
Najlepiej się dostaje wtedy skrzywienia kręgosłupa... :)

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Listopad 17, 2011, 12:58:58
Cytuj
@up - praktykowane wiele razy - na kanapie programuje się najlepiej (najlepsza pozycja = półleżąca)

Ja jednak uważam, żę dobrze mieć osobny "work place" i "non-work place". Można mieć dwie kanapy :)

A co do najlepszej pozycji, to kwestia subiektywna. Można na półleżąco, siedząco, stojąco...

Offline hashedone

  • Użytkownik

# Listopad 17, 2011, 13:03:13
stojąco...
Powiem Ci, że jeszcze nie praktykowałem... Dzisiaj chyba nowy sposób kodzenia będę testował;)

Offline Liosan

  • Redaktor

# Listopad 17, 2011, 13:05:16
Powiem Ci, że jeszcze [na stojąco] nie praktykowałem... Dzisiaj chyba nowy sposób kodzenia będę testował;)
Słyszałem opinie, że pierwszy tydzień jest najgorszy, a potem już jest tak wygodnie ;)

Liosan