Autor Wątek: Crime!  (Przeczytany 17020 razy)

Offline maciek_slon

  • Użytkownik

# Marzec 04, 2012, 22:50:57
Oy, git jest łatwiejszy przeca :) Szczególnie lokalnie

Ale co komu po lokalnym gicie jak dysk diabli wezmą? :]

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

  • +1
# Marzec 04, 2012, 22:57:35
Zawsze lepiej mieć projekt w 2 miejscach niż w 1. :] Zresztą lokalny vcs ratuje życie w wielu sytuacjach, nie tylko przy siadzie sprzętu. Często znajdę dziwnego buga w kodzie, który działał; mając repo przeglądam parę ostatnich commitów i znajduję, że gdzieś zakomentowałem do debuga linijkę i zapomniałem odkomentować, a potem stwierdzam, że gdyby nie diffy, to szukałbym tego 3 godziny :)

Offline Liosan

  • Redaktor

# Marzec 04, 2012, 23:02:30
Ale co komu po lokalnym gicie jak dysk diabli wezmą? :]
Projekty bardzo często przenoszę między komputerami więc(...)
;)

Liosan

Offline Avaj

  • Użytkownik

# Marzec 04, 2012, 23:04:22
Jak dla mnie windows jest 10x stabilniejszy od dowolnego linuxa. Jak się na windowsie wysypie sterownik grafiki to jest restartowany, na linuxie to samo i komputer jest restartowany. Podobnie niesforne aplikacje, pod windowsem prawie zawsze da się je zamknąć, pod linuxem jeśli mamy fuksa to możemy ctrl-alt-f1 i skillować z konsoli, jak mamy pecha to trzeba restartować kompa :)

@Wyszo

w czym w ogóle jest git lepszy od svn jak się robi samemu? bo ja widzę tu akurat zaletę SVNa że wystarczy jeden commit i jest a pod gitem/hg trzeba najpierw commit a potem push :)

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

  • +1
# Marzec 04, 2012, 23:06:34
w czym w ogóle jest git lepszy od svn jak się robi samemu?

Brancheeee

Offline Oti

  • Użytkownik

# Marzec 04, 2012, 23:37:35
Nie wiem czemu nikt nie wspomniał o zrzucaniu backupów na pendriva co jakiś czas. Chyba już na prawdę musiałaby się wydarzyć katastrofa żeby w takim układzie stracić obie kopie. ;p

Offline Xirdus

  • Redaktor

# Marzec 05, 2012, 00:08:33
U mnie by się to nie sprawdziło - za często gubię pendrive'y.

Offline vashpan

  • Użytkownik
    • Strona

# Marzec 05, 2012, 00:36:56
Nie wiem czemu nikt nie wspomniał o zrzucaniu backupów na pendriva co jakiś czas. Chyba już na prawdę musiałaby się wydarzyć katastrofa żeby w takim układzie stracić obie kopie. ;p

eee tam, mamy nowa epoke :) W tym momencie wszystkie moje istotne dane i projekty sa takze "gdzies w chmurze" czy to kod w systemach kontroli wersji, czy to na Dropboksie.

Wlasnie Vipa, jak tak bardzo nie chcesz uzywac systemu kontroli wersji, to moze Dropbox jest dla ciebie rozwiazaniem.

Offline Anton Chigurh

  • Użytkownik

# Marzec 05, 2012, 00:58:20
...bo ja widzę tu akurat zaletę SVNa że wystarczy jeden commit i jest a pod gitem/hg trzeba najpierw commit a potem push :)

Mnie przekonuje (korzystam z hg) brak konieczności stawiania serwera jeśli chodzi o proste śledzenie zmian na poziomie samych commitów - tak przeważnie pracuję z prostymi projektami - w ogóle bez pushów. Poza tym o ile pamiętam, SVN niesympatycznie śmieci po drzewie katalogów projektu.

Offline toxic

  • Użytkownik

# Marzec 05, 2012, 02:15:21
e tam, od 1.7 SVN już grzecznie nie śmieci, tylko kulturalnie w roocie zapisuje wszystko do .svn

Offline Wyszo

  • Użytkownik

# Marzec 05, 2012, 02:44:23
@Wyszo
w czym w ogóle jest git lepszy od svn jak się robi samemu? bo ja widzę tu akurat zaletę SVNa że wystarczy jeden commit i jest a pod gitem/hg trzeba najpierw commit a potem push :)

Jak dla mnie to przy samodzielnym kodzeniu nie ma zalet jednego rozwiązania nad drugim. Niby git i hg mają sensowne branchowanie, ale... powiem szczerze że w żadnym moim samodzielnym projekcie nie zrobiłem jeszcze brancha. Ważne jest w sumie tylko to, żeby repo trzymać na serwerze (na którym najlepiej robią się automatyczne backupy na inny dysk), a nie tylko lokalnie. A czy to będzie svn, git czy mercurial - w sumie wszystko jedno, imo dopiero w projektach zespołowych svn zaczyna zasysać.

Offline Vipa

  • Redaktor

# Marzec 05, 2012, 08:42:22
Dla mnie po prostu jak robi się coś samemu to można bez problemu trzymać sobie projekt na pendrive. Po prostu niebywały pech, że nigdzie nie miałem kopii. Teraz robię sobie backup ale nie wykluczam synchronizowania folderu na drugim kompie.

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Marzec 05, 2012, 09:17:08
Dla mnie po prostu jak robi się coś samemu to można bez problemu trzymać sobie projekt na pendrive.
Pendrive to jest więcej roboty niż repo na assembli. ;) A najbardziej lazy-ass rozwiązanie to chyba Dropbox. Albo RAID-3. :)

Offline vashpan

  • Użytkownik
    • Strona

  • +1
# Marzec 05, 2012, 09:20:55
Wyszo: Tez myslalem ze nigdy branchy nie bede robil ;) A teraz to po prostu wydaje sie naturalne, np. kiedy zaczynam przerabiac jakas funkcjonalnosc. Inny moj projekt ma dwa branche pod wersje lite i pelna. Jeszcze inny, ktory jest aplikacja ( wprawdzie mala ) ktora musi dzialac stabilnie 24/7 ma osobny branch develop do testowania zmian.... A przy mergowaniu czasem mam wrazenie ze w gicie siedzi jakas sztuczna inteligencja ;)

SVN ma totalnie nieprzyjazny system branchy wiec unikalo sie tego jak ognia, ale przy gicie ( i pewnie podobnych rozproszonych systemach ) to inna bajka. Ale tez troche czasu mi zajelo zanim zrobilem pierwszy "branch"

Vipa: No jak chcesz. Ale mam wrazenie ze te twoje reczne backupy i pendrive'y zajmuja ci znacznie wiecej czasu zwyczajnie niz jakikolwiek system kontroli wersji. Nie mowiac o bezpieczenstwie :)

PS: Oczywiscie ja ciagle mowie o trzymaniu kodu na serwerze, wtedy jest to jednoczesnie backup...

Offline siso

  • Użytkownik

# Marzec 05, 2012, 11:45:03
Podobnie niesforne aplikacje, pod windowsem prawie zawsze da się je zamknąć, pod linuxem jeśli mamy fuksa to możemy ctrl-alt-f1 i skillować z konsoli, jak mamy pecha to trzeba restartować kompa :)
Osobliwie prawisz. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby czegoś nie dało się ubić pod linuchem przez kill -9...

Coś tam ktoś kiedyś o gwoździach i młotku wspominał.... Jak to leciało...