Autor Wątek: O grach, które przestały być grami  (Przeczytany 14728 razy)

Offline Vipa

  • Redaktor

# Maj 10, 2011, 16:03:06
Bardziej pasuje:


:D

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Theq

  • Użytkownik

# Maj 10, 2011, 16:17:29
Jak nie grasz w starcrafta, to nie.
Ja nie gram w starcrafta, a mnie się podobało. Ten odcinek akurat jest o czym inym, ogólnie o życiu i grach. Facet opowiada o tym jak 12 lat grał w sc, co mu to dało i co na to jego bliscy. Realia pokazują co innego niż niektórzy tu próbują udowodnić.

Offline Maciekp

  • Użytkownik
    • maciekpartyka

# Maj 10, 2011, 19:55:20
patrząc na gry tak jak autor tego 'artykułu', achievementy najczęściej tylko pogarszają sprawę(a na ps3 i x360 każda gra bodajże musi mieć achievementy)

Offline voytech

  • Użytkownik

# Maj 10, 2011, 21:16:11
@Theq:  jam może spędzę góra 2 godzin na tydzień w sc2, więc zapalonym graczem nie jestem i też mi się podobało. Ale nie te o życiu (nuda po dłuższej chwili), obejrzałem może 15minut i później 'skip'. Najfajniejsze to komentarz z rozgrywek, przypomina to bardzo relacje z meczy piłkarskich z dogłębną analizą meczu i wygląda to naprawdę ciekawie, zwłaszcza dla takiej osoby jak ja, która parę razy spróbowała pograć w sieci i za każdym razem dostała baty :D.

Offline Krolik

  • Użytkownik

# Maj 11, 2011, 00:54:13
No coż jak temat zszedł juz na psy to wkleję starego posta ktorego kiedys pisałem do podobnego wątku.

Cytuj
Wcale nie uwazam, że jak sie ich zabroni dziecku lub bedzie sie je kontrolowac, zabraniać w nie grać to będzie ono odpowiednio wychowane.

Spójrzmy prawdzie w oczy, ze nie uchronimy dziecka przed zakupem takiej gry, bo samo sobie ją załatwi chociażby jak ktoś tu wspomniał pirata od kolegi ze szkoły. Pozatym zabraniając mu grać w jakieś tam gry, w które grają jego koledzy nawet te z przemocą możemy spowodować odwrotne skutki. Takie dziecko sie zbuntuje, zostanie niezrozumiane, odrzucone przez kolegów może się całkowicie od nas odwrócić i spowodować wzmożoną agresje, tiki nerwowe . Nie mowie tu tylko o grach ale ogolnie o podejściu rodziców do wychowania dziecka. Takie stany nie powodują sceny z gry, ale to jakie dziecko ma podejście do życia. Jeżeli rodzic nie interesuje sie dzieckiem ( akurat nie to czy odrobił lekcje czy to w co gra ) ale nie rozmawia z nim, nie spędza z nim razem czasu, nie staje sie jego przyjacielem to wlasnie to może spowodować ze dzieci chowają się na ulicy czy przy komputerze.

Tak widze, że tu na forum raczej mało kto nie grał od małego w gry przeznaczone dla starszych graczy, może rodzice wam zabraniali może nie, ale każdy i tam miał do nich dostep jak nie w domu to nagrał sie u kolegi wiec nie przekonuje mnie fakt, że to, że dziecko staje sie agresywne jest spowodowane samymi grami. Raczej uważam, że twierdzą tak rodzice, ktorzy mają z nimi słaby kontakt, nie interesuja się nimi, lub nie mają własnego zdania o tego typu rzeczach tylko kieruja się bardziej opinią publiczną.

Nie uważam także, że dziecko powinno robić to co chce, ale akurat gry tutaj nie powinny mieć wielkiego znaczenia na jego zachowanie. W filmach rzadko sie zdarza, żeby ktoś kogoś nie zabił, reklamy są przepełnione seksem, jeżeli chcemy już coś zmieniać to trzeba zmienić wszystko ze sobą włącznie ( mowię tu o przyszłych ojcach lub tych którzy już nimi zostali ). Już od jakiegoś czasu sie zastanawialem nad rzeczami które z jednej strony mają nam służyc a z drugiej mogą posłużyć jako powód do samobójstwa. Chociażby taki zwykły telefon z aparatem z mozliwoscią filmowania może poslozyc do zrobienia sobie głupiej zabawy jak jakis czas temu miało miejsce w polskiej szkole gdzie kilku uczniów rozebralo kolezanke ... czego skutkiem było jej samobójstwo (w tym przypadku uzyli aparatu cyfrowego). I można by bylo zapytać czy może była to wina aparatu ? ... a może ze dzieciakom sie nudziło i musieli sobie wymysleć durną zabawe ? Jest to wina rodziców, że dziecko było tak wychowane, że nie zawachało sie zrobić opłakanego w skutkach żartu.

Sam aparat nie jest tu niczemu winny, bo ma służyć ludziom w dobrym celu, tak samo gry mają służyć do rozrywki, a to jak ktoś to wykorzysta to zależy tylko od tego co ma w głowie.


Nie chce mi sie pisac tego na nowo. Gry nie maja tutaj żadnego znaczenie maja słuzyc jedynie rozrywce, a jesli ktos z was dalej jest zdania, że mogą być zarodkiem agresji to znaczy, że "poświecił wiecej czasu na zapoznanie sie z instrukcja pralki niż własnego mózgu".

Zauważcie, że kopiecie w złym miejscu. Nie ma znaczenia co robicie, czy to gry czy filmy czy otoczenie sami filtrujecie i wykorzystujecie w jakis sposob dostarczone informacje. Nawet teraz jak to czytacie każdy z was to przefiltruje i osoba, która interesuje prawda moze cos z tego wyciagnie. Jak padnie na kogos z wysokim ego to jego mózg odrzuci to na wstepie bo bedzie sie kłucic z jego interpretacja świata i mam to w dupie nikt nie musi niczego przyswajac ani rozumiec szkoda tylko że robicie burdel w temacie a nie zakładacie nowego, bo mnie bardziej interesuje pierwotna tematyka niz ten offtop.