Autor Wątek: uGamela3OO  (Przeczytany 2585 razy)

Offline Piratem pragn...

  • Użytkownik

# Marzec 09, 2011, 22:15:02
[,,Bo pomarzyć każdy może...". I choć studnio amatorsko-ambitne jest, to... napisałem, bo pomyślałem, bo bo chciałem opinii waszych posłuchać, tak tylko, na luzie to traktując]

Nie wszystko zostało opisane. Kilka rzeczy pominąłem, bo nie wszystkimi pomysłami dzielić się wypada, kilka zaś, bo oczywistości czy standardów wymieniać nie chcę, bo i po co. Kilka wreszcie, bo przebywając na różnorakich forach literackich wiem, że nim tekst dłuższy - tym mniej osób go czyta. To... powodzenia życzę ;)

uGamela3OO...

czyli próba przeniesienia FPS'a do świata MMO. Próba, którą na potrzeby forum nazwałem – ha! też tego nienawidzicie? - uGamela3OO.

,,Ale jak to? Mamy CS'a, mamy CoD'a, mamy Combat Arms. Ile jeszcze <tutaj, zamiast przecinka, najpopularniejsze słowo Polaków > razy, serwować będziecie nam takie pomysły, wy pieprz...”. Ano racja, growych FPS'ów z rozbudowanym multi (lub jedynie z ów trybem) ile dusza zapragnie. Lecz ja, jak pisałem na początku, chciałem...

O tym wyżej trochę dłużej

Nasza galaktyka nie nadaje się już do życia. Powód tego jest nie tyle nieznany, co nieważny dla reszty historii. Ludzkość więc, a właściwie jej mała cząstka, zamieszkała w innej, gdzie pewna korporacja wybudowała państwo-miasto: ogromną stację kosmiczną. Po części przypominała ona wielką wyspę, oderwaną od lądu i unoszącą się na niebie. Wyspę przeludnioną, o ilości budynków zbyt dużej, jak na taki obszar. Kończyło się jedzenie, kończyły się też surowce potrzebne do funkcjonowania tej wielkiej machiny, jaką ona była. Chaos. Coraz większe grupki sprzeciwiały się rządom korporacji. Wybuchła wojna. Po wielu miesiącach zniszczeń, obie „nacje” postanowiły się podzielić: buntownicy zamieszkali na zachodzie, reszta na wschodzie. Centrum miało pozostać neutralne. Niestety, jak to zawsze bywa, po kilku latach znowu zawrzało – i to właśnie środek stał się polem walki, która trwa do dziś...


Historia nie jest ważna. Rozjaśnia jedynie to, co chciałem pokazać. Ważna nie jest, ponieważ głównego wątku w grze nie będzie. Będą za to liczne zadania poboczne, i tutaj pójdzie cała energia (a nie, jak w przypadku innych produkcji, rozkładana była na oba wątki). Wszystkie zadania dostępne będą od razu, bez potrzeby odwiedzania NPC, aby je odebrać (lista „ukryta” gdzieś w opcjach). Z ów misji, prócz doświadczenia i pieniędzy, wpadnie tez surowiec A (jedyny sposób na jego zdobycie)

A więc tak, tworzymy postać, wybieramy jedna z dwóch frakcji. I do widoku FPS ;) Wychodzimy z jeszcze nienaruszonego wojną miasta (zachód – buntownicy; wschód - korporacja), gdzie jesteśmy nietykalni, do części środkowej. Tam, choć wszystko jest w zgliszczach, a w stanie „takim sobie” jest jedynie kilka lokacji, wojna rozpoczęła się na dobre. Tam też zdobywamy doświadczenie oraz (nasze kochane) pieniądze. I, jak choćby w mapach Counter Strika, walczymy z przeciwną „nacją”. Za zabicie przeciwnika dostajemy właśnie pieniądze/doświadczenie.

Jest tylko jeden problem – wielkość. Expienie na żywych graczach, na tak dużym obszarze byłoby z czasem dość uciążliwe. Dlatego jest kilka miejsc skupiających wrogów. Pierwszym rodzajem są fabryki (o ilości 3). Dana frakcja, która zajmie fabrykę, dostaje +1 do przyrostu surowca B na minute – a tylko tak można go zdobyć. Dostają go tylko zalogowani gracze (do 6 godzin online).
Drugim rodzajem są dungeony, których kilka zostało rozsianych po mapie. Oczywiście, ze względu na chaos przy ów dungeonach, wystarczy, że wejdzie do niego jeden gracz z grupy, reszta, za zgodą, również się tam przenosi, z obojętnie jakiego miejsca.

Gracz który zginie w centrum traci X% doświadczenia, oraz przenosi się do bram miasta lub do najbliższej fabryki, jeśli takowa została zajęta przez jego frakcję.

I to byłoby na tle, jeśli chodzi o centrum. Szczególików pisać nie muszę, tylko takie ogólniki tutaj... bo wiecie...


Zachód, wschód i nasza postać.

Jak pisałem, frakcji w grze jest mnóstwo, dokładniej rzecz biorąc dwie: Zachód (buntownicy) oraz Wschód (korporacja). Miasta ich są niedotknięte wojną centralną, a poziom ich rozbudowy może podniecić nie jednego fana si-fi. W miastach znajduje się to wszystko, co w innych produkcjach MMO – acz przeniesione w przyszłość. Tak też gildie zastąpiono firmami. To one zajmują się produkcją ulepszeń do zbroi i amunicji oraz co nowymi prototypami broni. Inne zajmują się produkcją materiałów, potrzebnych do stworzenia tego wyżej – a do produkcji materiałów, potrzebne są zaś surowce A, B i C, zdobywane w grze. Firmy dodatkowo mogą brać się za dziennikarstwo. Czyli, jako opcja dodatkowa i nie pokrywająca się z wytwarzaniem, wydawać własne gazety.

Wspomniałem o ulepszaniach do zbroi – zamiast zmieniającej się co jakiś czas jest jedna, stworzona na początku gry. Możemy ją ulepszać na różnorakie sposoby. Od stworzenia czegoś a'la Crysis, do... no, czego dusz zabraknie, a sprzęt utrzyma ;)

Postać skilli nie posiada. Można wprawdzie włączyć kilka trybów, ale związane są one z ulepszeniem zbroi, nie zaś wzrostem poziomów. Za każdy nowy lvl dostaniemy po 2 punkty. Wydajemy je w drzewku rozwoju. Idąc w jednym kierunku nasza szybkość wzrośnie o 10%, w innym – dane nam będzie posługiwać się np. kataną (acz taką, jak na XXII wiek przystało).

Planeta

Przypominała Raj. Piękne, gęsto zalesione tereny, jeziora... To właśnie tam ludzkość miała założyć swoją kolonię. Niestety, nie była to planeta-ideał. Ze snu wybudził się gatunek dotąd nieznany. Nie pasujący do tego miejsca. Samica, wielkie monstra, bez trudu niszczyły kolejne bazy; samce zaś, małe lecz zwinne, dobijały uciekinierów. Lecz wracać do tego niebezpiecznego miejsca trzeba – tylko tam występuje najrzadszy z surowców, potrzeby do funkcjonowania stacji.

Planeta ta dzieli się na trzy części:

1. Największa, a zarazem gęsto zalesiona, gdzie występuje jedynie samce „łagodniejszego” oblicza, to jedyny obszar, na który wypuszczają się poszukiwacze. To tam, od czasu, do czasu można natrafić na – prócz małej ilości dungeonów – na  złoża surowca C. I tutaj „sedno” całej zabawy. Ów surowce znaleźć bardzo trudno, występują dość rzadko (max. 2 naraz), dość szybko (jeśli zostaną nienaruszone)  znikają. Lecz jeśli komuś uda się je znaleźć rozpoczyna cykl: Wszyscy gracze z danej frakcji poinformowani zostają o tym komunikatem, około 10-15 sekundowym. Jeżeli go zaakceptują, dostają informację o położeniu surowca, mogą się tam przenieść. Następnie podchodzą do niego i wykonując prostą minigerkę (im więcej, tym szybciej). Rozpoczyna się jego wydobywanie, a teren wokół otoczony zostaje murem z możliwością dobudowania kilku gadżetów obronnych. Po tym czasie gracze z przeciwnej frakcji zostają poinformowani podobnie, jak tamci wcześniej. I jak tamci, oni również przenoszą się w pobliże terenów bronionych. Mają 20 minut na przedostanie się przez mur, system obronny i przeciwną nację do surowca, a następnie wykonanie prostej minigerki, choćby wciskanie danych klawiszy i bum! (nim więcej graczy tym szybciej), wygrywają. Deffensorzy, co logiczne, muszą przez 20 minut bronić dostępu do surowca, położonego w centrum.
2. Cześć druga to stara kolonia ludzka, pełna potworów obu płci, lecz trochę słabszych. Exp, choć nie tak dobry jak w centrum oraz sporo dungeonów.
3. Jedno z „mrowisk” potworów. Pełno najsilniejszych odmian i najtrudniejszych dungów.

Dodatek

A tak, dodatki są: a to walki na arenach między firmami, a to gry karciane z innymi graczami, spotykającymi się w swoich pokojach hotelowych, a to alkoholowe tańce i bójki w barach, a to...

THE END

Wiem, chaotycznie brzmi. Dlaczego? Bo nie jest to pomysł dopracowany, a raczej kilka ciekawostek połączonych ze sobą w całość. I sam nie wiem, ciągnąć ?

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Anonim

  • Użytkownik
    • Anonim's Page!

# Marzec 09, 2011, 22:26:07
Ciągnij, całkiem ciekawy pomysł, przypomina mi trochę Killzone'a... :)

Offline Piratem pragn...

  • Użytkownik

# Marzec 09, 2011, 23:15:33
Zastanawia mnie tylko (znaczy, nie tylko to, ale tak się podobno mówi^^) czy w walce z tymi większymi potworkami, nazwanymi (?) samicami, których siła jest nieporównywalnie większa od zwykłego gracza, można liczyć na współpracę dwóch nacji. Bo jednak sądzę, że zamiast sobie pomagać, zaczną się napieprz...nawalać, znaczy się. I trzeba by coś innego dodać/ pozmieniać.

PS. Dziękuje za komentarz.

Offline s0d

  • Użytkownik

# Marzec 10, 2011, 01:00:33
Dokładnie wczoraj rozmawiałem ze współlokatorem i pytałem czy ciekawe byłoby połączenie FPS z MMO, niestety jakoś tego nie widzi ;P.

Proponuję Ci ciągnąc to dalej ew. mogę Ci pomóc ;) Później można pomyśleć nad implementacją. Ja zapatrywałbym się na flash'a (i silnik 3d z molehil'em) albo unity3d ;)

Offline lmmilewski

  • Użytkownik
    • Łukasz Milewski - devblog

# Marzec 10, 2011, 03:21:25
Jeżeli FPS oznacza dla Ciebie tylko widok z oczu gracza to nie mam nic do dodania.

Dla mnie jednak FPS to szybka akcja i dużo strzelania. Na początek napisz serwer, który pociągnie min. kilkadziesiąt tysięcy graczy online (w końcu mówimy o MMO, prawda?) i będzie umożliwiał:
 - bieganie po płaskim terenie
 - strzelanie do wrogów (możliwość zabicia kogoś i zliczania fragó)
 - jakieś podstawowe fault-tolerance serwera
Przynajmniej będziesz wiedział jakie problemy na Ciebie czekają przy implementacji serwera. Gwarantuję Ci, że jest ich dużo ;-)

PS. Poza tym piszesz strasznie chaotycznie - przynajmniej ja się często gubię czytając Twój post.

Offline Piratem pragn...

  • Użytkownik

# Marzec 10, 2011, 08:49:34
Prawdę mówiąc, skrót ten właśnie to oznacza ;) A, choć najlepsze FPS to również (według mnie) te z szybką akcją i sporą ilością strzelania, spory ich procent to te wolniejsze, taktyczne, które również przyjęły się na rynku.
Dzięki za odpowiedź. O problemach wiem, będą jak w każdej grze. Ale czego to gotówka nie załatwi ? :D
I choć z serwerem na "kilkadziesiąt tysięcy graczy online" to już inna historia, jam to optymistyków należę ;)

Co do mojego chaotycznego pisma. Tak, i przepraszam. Pisane "na raz", bez poprawek i głębszego zastanowienia (tzn. nad grą, oczywiście, myślałem, ale...) oraz z bólem pewnej części ciała, która mi dodatkowych nerwów napsuła :). Wiem, to mnie nie usprawiedliwia. Powinienem się z tym przespać, potem popoprawiać, jeszcze raz przespać i napisać od nowa, tylko... wiecie jak to jest.

Pozdr.

Offline s0d

  • Użytkownik

# Marzec 10, 2011, 11:12:38
Tak się składa że wiem. FPS to tylko typ kamery, a szybka akcja strzelania to już rozgrywka ;) I pytanie czemu miałbym wymyślać koło na nowo skoro są gotowe serwery do gier mmo? są na tyle elastyczne że na pewno dostosuję któryś do ww. wymagań, ew. po testach można się zdecydować do pisania własnego.
Jeżeli FPS oznacza dla Ciebie tylko widok z oczu gracza to nie mam nic do dodania.

Dla mnie jednak FPS to szybka akcja i dużo strzelania. Na początek napisz serwer, który pociągnie min. kilkadziesiąt tysięcy graczy online (w końcu mówimy o MMO, prawda?) i będzie umożliwiał:
 - bieganie po płaskim terenie
 - strzelanie do wrogów (możliwość zabicia kogoś i zliczania fragó)
 - jakieś podstawowe fault-tolerance serwera
Przynajmniej będziesz wiedział jakie problemy na Ciebie czekają przy implementacji serwera. Gwarantuję Ci, że jest ich dużo ;-)

PS. Poza tym piszesz strasznie chaotycznie - przynajmniej ja się często gubię czytając Twój post.

Offline Lamer

  • Użytkownik
    • www.inwriter.wordpress.com

# Marzec 10, 2011, 12:54:46
Nie przejmuj się kolego tymi uwagami dotyczącymi "serwera dla dziesiątek tysięcy", tylko dalej rozwijaj pomysł. Jednak przyjdzie moment, kiedy trzeba będzie napisać demko, a wtedy to już nie przelewki. Mam dla ciebie jednak dobrą nowinę, istnieją narzędzia pozwalające tworzyć takie gry w bardzo krótkim czasie, podobno zwą je frameworkami (Unity3D, UDK - google it!), a ich najnowsze wersje posiadają sieciowe API. Aby stworzyć prototyp pomysłu wystarczy serwer na 64 osoby i zrobić do tego podstawową mechanikę. Jak pomysł jest naprawdę dobry to ktoś rozkręci kurek z pieniędzmi na produkcję, może uda ci się nawet do takiego zespołu załapać.

Offline Slovian

  • Użytkownik

# Marzec 10, 2011, 13:18:44
Ale czego to gotówka nie załatwi ? :D
Nie masz tyle.
O problemach wiem, będą jak w każdej grze.
Nie wiesz.

Fajnie, że sobie "wymyślasz" grę, że dzielisz się swoją wizją, ale zapomnij, że kiedykolwiek ją stworzysz. To co opisujesz to uber-mega wielki projekt.

Offline Piratem pragn...

  • Użytkownik

# Marzec 10, 2011, 15:41:37
Jeszcze raz dziękuje za uwagi, nawet: "nie wiesz", "nie masz tyle", "zapomnij, że kiedykolwiek ją stworzysz". Ano człeki, mam nadzieje, że wizja wasza się nie spełni, a sześć zer i niedoświadczony zespół coś pociągnie. Coś z grafiką strasznie ubogą, z serwerem dla kilkuset (max.) graczy online, i grywalnością na poziomie bardzo dobrym. Tak, to co opisałem jest trochę "wygórowane", ale zmienić da się wszystko. A teraz ciach, proszę o uwagi nie-techniczne. Jeśli łaska, oczywiście ;)


Offline zxc

  • Użytkownik

# Marzec 10, 2011, 16:10:03
Z pomysłami się nie dyskutuje. Zrób prototyp :).

I nie czekaj na pochwały. Zdanie losowych ludzi z internetu nie powinno być dla ciebie ważne. Co z tego, że pomysł spodoba się na forum? Ściągnij UDK lub Unity3d, zapoznaj się z ich możliwościami i sam się przekonaj co jest możliwe technicznie, co jest ciekawe dla gracza, co jest osiągalne dla Ciebie jako twórcy.

Offline Lamer

  • Użytkownik
    • www.inwriter.wordpress.com

# Marzec 10, 2011, 16:29:10
Niestety muszę się zasmucić, twoje podejście jest niewłaściwe. Pomysł + technikalia to nierozłączny duet, myśląc o jednym nie możesz zapomnieć o tym drugim. Jako game proposal na forum gra może wydawać się ciekawa/nieciekawa, ale tak naprawdę wszystko wychodzi dopiero w prototypie. Pomysł, który początkowo wydawał się świetny okazuje się niewypałem od strony gameplau i odwrotnie, słaby pomysł na forum może okazać się wciągającą grą. Mówiąc o rozwijaniu swojego pomysłu miałem na myśli przekucie go na prototyp, dopiero wtedy można coś powiedzieć.

Offline Xirdus

  • Moderator

# Marzec 10, 2011, 17:51:21
Bardzo mnie w tym wątku zdenerwowała jedna rzecz.

FPS - FIRST PERSON SHOOTER

A shootery to generalnie gry z szybką akcją i nawalaniem we wszystko.

Offline Slovian

  • Użytkownik

# Marzec 11, 2011, 15:23:50
Pomysł + technikalia to nierozłączny duet
Zgadzam się. Sczególnie w tym przypadku. Czemu praktycznie nie ma shooter'ów MMO? Jeśli poważnie myślisz o takiej grze wydaje mi się, że należałoby rozpocząć od research'u na ile technologicznie możesz sobie pozwolić. Warto przyjrzeć się jakimś referencjom - zaryzykował bym tezę, że gry Dice obsługują pewnie maksymalne ilości graczy przy obecnej technologii dla responsywnego i "fizycznego" shooter'a. Jeśli chcesz więcej graczy - trzeba będzie pójść na jakieś kompromisy i uwzględnić je już w fazie designu gry.
Jeśli to ma być MMO to pewnie należałoby je mocno oprzeć o "instancje" świata, lub zgodzić się na pewne ustępstwa odnośnie dynamiki gry. A to wpłynie decydująco na rdzeń designu.

Edit. PS. Oczywiście i tak nie wierzę w to, że są nadzieje dla tego projektu. Wiesz pomysł fajny, ale opierając się na świeżym teamie i sześciu zerach dojdziesz maks do gry w stylu serii "Savage".
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2011, 15:29:39 wysłana przez Slovian »

Offline t4fun

  • Użytkownik

# Marzec 11, 2011, 19:04:06
Widzę że niektórzy mylą FPS z FPP.
FPS - FIRST PERSON SHOOTER
a kamera w tych grach to
FPP - First-person perspective
jest jeszcze:
TPP - Third-person perspective