Autor Wątek: City Interactive dokończy grę „Alien Fear” własnymi siłami  (Przeczytany 15621 razy)

Offline Vipa

  • Redaktor

# Marzec 03, 2011, 11:44:27
Vipa, proszę Cię. Crysis to nie jest gra, to techdemo. Od lat nie kupuję nowych gier, bo jest mnóstwo starych, w które jeszcze nie grałem, pójdą na moim kompie, dostępne są za grosze i zapewniają minimum kilkadziesiąt godzin dobrej zabawy. Niemniej mówienie, że nowe gry to crap, powołując się na topowe produkcje AAA, które siłą rzeczy skupiają się na wszystkim tym, co zapewnia dobrą sprzedaż a nie dobrą grę, jest trochę nie w porządku.

Pozostając przy FPS, bo taki dałeś przykład - jestem przekonany, że w ostatnich latach pojawiło się co najmniej kilka genialnych FPSów (nie wiem jakich z przyczyn wyżej opisanych). To, że Crysis się do nich nie zalicza, niczego nie dowodzi.
Masz rację. Z czegoś ciekawego może Portal...
Crysis wziąłem z brzegu bo w niego grałem ostatnio i jestem na bieżąco z tą grą. W gry po 2002-2003 roku mało grałem właśnie ze względów opisanych wyżej. Lepiej jechać na scenowe party niż wydać na grę 150 zł.

Te gry biją jednak rekordy sprzedaży. Pewnie margines jakiś istnieje w związku zakupami mega ilości do sieci handlowych bez prawa zwrotu (joke) ale nie moja wiedza w tym temacie. Ludzie nazywają to grą, recki w czasopismach o grach są około 90% max oceny, qrde coś w tym w końcu musi być.

Bezpośrednia przyczyna to brak środowiska opiniotwórczego w tym względzie. Rolę tę pełnią portale typu gry-online, czy czasopisma jak CD Action. A wszyscy wiemy i widzimy jakie bzdury tam się pisze.

Co za offtop. Może niech ktoś założy oddzielny temat na dyskusje o udźwiękowieniu dialogów i ogólnej kondycji światowego gamedev'u?
Ale o czym tu pisać in topic? Zero info o samej grze i procesie produkcyjnym/wydawniczym a to o czym czytamy to oficjalny bełkot. Możemy potworzyć setkę postów o treści "szkoda, ale co to za gra?".
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2011, 11:48:20 wysłana przez Vipa »

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline s0d

  • Użytkownik

# Marzec 03, 2011, 11:59:16
Mi Crysis "jedynka" podobał się i nawet później przeszedłem warhead'a (niestety to było już4-5h zabawy), nie powiedziałbym że gra jest maksymalnie liniowa. Masz ten kombinezon któy zapewnia niewidzialność, szybkość, siłę, odporność na pociski, dzięki czemu misję możesz wykonać na kilka sposobów a nie tak jak w CoD..

Jeśli chodzi o inne gry to co z Supreme Commander 2 albo Red Faction Guerrilla? zapewniają naprawdę dużo godzin gry i obie posiadają multi chociaż te w RF jest wkurzające bo trzeba czekać aż uzbiera się team i dopiero startuje a że nie dużo osób ma tą grę to czasem można się nie doczekać ;)
Miałem też wymienić HL i Portal ale widzę że Vipa mnie wyprzedził ;)

Cena tych gier? za SC2+Dodatek zapłaciłem 40zł w przeliczeniu a za RF:G jakoś 10-20zł, wszystko na steam w promocji ;)

Gry to nie tylko WoW i jakieś RPG...

Offline ArekBal

  • Użytkownik

# Marzec 03, 2011, 12:01:42
Nie zapędziliście się trochę z tą krytyką?

Offline Vipa

  • Redaktor

# Marzec 03, 2011, 13:30:29
Może odrobinę, ale przynajmniej w moim przypadku, są to odczucia, które mam od paru ładnych lat. Na razie na każdym kroku się w nich utwierdzam.

Offline Pomnico

  • Użytkownik
    • Magic-Ars

# Marzec 03, 2011, 13:41:33
Wszystko zależy od tego, co się lubi.

Baldur's Gate i Neverwinter Nights były niesamowicie rozbudowane pod względem fabuły (Fallout jakoś do mnie nie przemawiał), ale to były raczej perełki niż standard. W tamtych czasach też powstawała masa gniotów bazujących tylko na ładnej grafice, popularnej marce, czy tytule kinowym.

Wśród nowszych gier też znajdą się takie perełki, których przejście zajmuje długie godziny, np. Gothic I - III, Oblivion (celowo pominąłem Gothic IV, bo to już podpada IMHO pod jechanie na popularności tytułu i pięknej grafice). Oczywiście klimat tych gier jest inny, ale wcale nie oznacza to, że gorszy.

Z ciekawie zapowiadających się tytułów jest choćby kolejna część Elder Scrolls - mam tylko nadzieję że nie wyjdzie z tego kolejny tytuł zubożony na potrzeby rynku konsolowego :(

Edit:
Trochę się zapędziłem - Gothic I-II to raczej nie są nowsze gierki, ale część III moim zdaniem pod to jak najbardziej podpada.
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2011, 13:43:39 wysłana przez Pomnico »

Offline s0d

  • Użytkownik

# Marzec 03, 2011, 13:48:59
Mam czasami wrażenie że porównujecie  sposób w jaki odbieracie gry teraz z tym jak je odbieraliście będąc młodzi czy nawet mali ;p Przecież logiczne że kiedyś prawie każda gra się podobała.
Teraz mamy określony gust i wyższe wymagania.

Kiedyś gry nie miały możliwości zachwycania grafiką (no może nie do końca) więc musiały nadrabiać pomysłowością, od kilku lat jest odwrotnie. Grafika świetna, grywalność mniejsza. Wydaje mi się ,że dotrzemy do momentu gdzie grafika przestanie być taka super (bo już taka będzie) i zaczną się eksperymenty z alternatywną grafiką/stylem i większy nacisk będzie się kładło na grywalność.

@DOWN: Zgadzam się całkowicie.
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2011, 14:31:39 wysłana przez s0d »

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Marzec 03, 2011, 13:59:06
Cytuj
Vipa, proszę Cię. Crysis to nie jest gra, to techdemo.

Bzdura, pokaż mi drugiego FPSa z tak rozbudowanym gameplayem/AI, którego można przejść kilka razy i za każdym razem znajdując coś nowego. Crysis to (przynajmniej dla mnie) jeden z nielicznych przypadków gdzie w parze idzie technologiczna doskonałość, dobra grafika i świetny gameplay.

Offline Kuba D.

  • Użytkownik

# Marzec 03, 2011, 15:15:06
Cytuj
Vipa, proszę Cię. Crysis to nie jest gra, to techdemo.

Bzdura, pokaż mi drugiego FPSa z tak rozbudowanym gameplayem/AI, którego można przejść kilka razy i za każdym razem znajdując coś nowego. Crysis to (przynajmniej dla mnie) jeden z nielicznych przypadków gdzie w parze idzie technologiczna doskonałość, dobra grafika i świetny gameplay.

No bez przesady, debilna fabuła ( mniej więcej na poziomie filmów Stevena Seagala), bohaterowie ... ( patrz poprzedni nawias), takie sobie AI, dobra grafika ( ale do fotorealizmu jej tak daleko jak z Londynu do Moskwy. Przez Władywostok). A i byłbym zapomniał, chore wymagania sprzętowe. A ten "rozbudowany gameplay" - parę takich sobie rzeczy (do niczego niepotrzebnych zresztą, bez nich gra gorsza by nie była)  związanych z kombinezonem - w większości zerżnięte z Chrome -rzeczywiście świetna gra z tego Crysisa.

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Marzec 03, 2011, 15:47:40
Cytuj
No bez przesady, debilna fabuła ( mniej więcej na poziomie filmów Stevena Seagala), bohaterowie ... ( patrz poprzedni nawias),

Gdybym szukał rozbudowanej i wzruszającej fabuły to wypożyczyłbym sobie jakąś dobrą książkę (które mają jednak tę zaletę że trudno się w nich strzela). Rozdmuchana fabuła w grach tylko przeszkadza -- chcę grę akcji a nie interaktywny film. Anyway, podaj przykłady gier FPS w których jest "ambitna" fabuła.

Swoją drogą, masz coś do filmów Stevena Seagala? :D

Cytuj
takie sobie AI

Ponownie: podaj przykład FPSów gdzie AI (a raczej cała mechanika walki) jest zrobiona lepiej niż w Crysisie.

Cytuj
ale do fotorealizmu jej tak daleko jak z Londynu do Moskwy. Przez Władywostok

Fotorealistyczną grafikę masz za oknem. Wystarczy wyjść z domu, nie trzeba do tego gier i wypasionego kompa. :)

Cytuj
chore wymagania sprzętowe

Owszem, wymagania są chore. To jest ewenement, że tak rozbudowana gra działa świetnie nawet na najniższych konfiguracjach sprzętowych. Pierwszy raz przeszedłem Crysisa na 7300GT i równie budżetowym CPU. Dało się grać bez żadnych problemów i wszystko działało płynnie. Jasne, nie na najwyższych detalach ale gra i tak wyglądała o wiele lepiej niż konkurencyjne produkcje na tym samym sprzęcie. Jaka współczesna produkcja powtórzy ten wynik?

Cytuj
A ten "rozbudowany gameplay" - parę takich sobie rzeczy

No tak, rzeczywiście mamy o czym dyskutować. :) W każdym razie, podaj swoje typy FPSów przewyższających Crysisa w wymienionych i niewymienionych zakresach.

Cytuj
Jak już przypadkiem gdzieś trafisz, to teksturowanie na odpierdziel, brakuje pięknej trawki itp. Jak już przebrniesz dalej to obrywasz jakąś rakietą w łeb.

Tzn: czego byś się spodziewał? Że płynąc dalej będzie można dopłynąć do Tokio które będzie odtworzone z dokładnością do każdego drzewa wiśni? :) Każda gra musi być ograniczona w pewien sposób.
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2011, 15:56:05 wysłana przez Dab »

Offline really

  • Użytkownik

# Marzec 03, 2011, 16:15:58
Starzejecie się i tyle.

Offline Vipa

  • Redaktor

# Marzec 03, 2011, 16:29:03
Cytuj
Jak już przypadkiem gdzieś trafisz, to teksturowanie na odpierdziel, brakuje pięknej trawki itp. Jak już przebrniesz dalej to obrywasz jakąś rakietą w łeb.

Tzn: czego byś się spodziewał? Że płynąc dalej będzie można dopłynąć do Tokio które będzie odtworzone z dokładnością do każdego drzewa wiśni? :) Każda gra musi być ograniczona w pewien sposób.
Miałem na myśli coś bardziej finezyjnego a nie rakietą w łeb i to po obejrzeniu solidnej połaci niedorobionego terenu.
Bo ja wiem, strzelający w nas super śmigłowiec?! Nawet gdyby był niezniszczalny to byłaby możliwość zabawy w jak najdłuższe jego unikanie co już samo w sobie sprawiałoby frajdę.
Możliwości są nieograniczone a tutaj rakietka. Chyba, że coś przegapiłem i ta rakieta szła z jakiegoś okrętu a nie zauważyłem. Jeżeli tak to powinna być wystrzelona sporo wcześniej.

Rozumiem konflikt developer - gracz. Tutaj stawiam się w roli gracza i nie wiem czego bym się spodziewał. Niech gra mnie zaskoczy.

Offline Lamer

  • Użytkownik
    • www.inwriter.wordpress.com

# Marzec 03, 2011, 16:29:23
Stare gry nie były lepsze od dzisiejszych pod żadnym względem. Moim zdaniem nic się nie zmieniło. Kiedyś gry były nieskomplikowane, trudne i bezkompromisowe, ale dzisiaj przecież też pojawiają się takie gry (np. Half-Minute Hero). Wasz problem polega na tym, że patrzycie na rynek gier wyłącznie przez pryzmat AAA, to tak jakby prowadzić statystyki przestępczości wśród recydywistów i na tej podstawie oceniać całe społeczeństwo. Kiedyś nie było takiego AAA, jakie znamy dzisiaj, więc nie macie porównania. Spójrzcie na ambitne produkcje indie, z powodzeniem mogą one konkurować pod względem "grywalności" ze starymi produkcjami.
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2011, 16:32:40 wysłana przez Lamer »

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Marzec 03, 2011, 16:35:15
Cytuj
Możliwości są nieograniczone a tutaj rakietka. Chyba, że coś przegapiłem i ta rakieta szła z jakiegoś okrętu a nie zauważyłem. Jeżeli tak to powinna być wystrzelona sporo wcześniej.

No to nie zauważyłeś, wokół wyspy pływają okręty KPA i to właśnie z nich są te rakiety. O czym informuje cię przez radio Prophet. :)

Cytuj
Bo ja wiem, strzelający w nas super śmigłowiec?! Nawet gdyby był niezniszczalny to byłaby możliwość zabawy w jak najdłuższe jego unikanie co już samo w sobie sprawiałoby frajdę.[...] Rozumiem konflikt developer - gracz. Tutaj stawiam się w roli gracza i nie wiem czego bym się spodziewał. Niech gra mnie zaskoczy.

Sure. Pytanie tylko czy rozwijać ficzery/assety które zobaczy 99% graczy czy te które zobaczy 1%. IMO zespół Crysisa i tak wypada pod tym względem lepiej niż większość studiów.

Offline Kuba D.

  • Użytkownik

# Marzec 03, 2011, 16:35:30
Cytuj
Gdybym szukał rozbudowanej i wzruszającej fabuły to wypożyczyłbym sobie jakąś dobrą książkę (które mają jednak tę zaletę że trudno się w nich strzela). Rozdmuchana fabuła w grach tylko przeszkadza -- chcę grę akcji a nie interaktywny film. Anyway, podaj przykłady gier FPS w których jest "ambitna" fabuła.

A chociażby Unreal ? BioShock żeby daleko nie szukać. Nawet budżetówka(?) Cryostasis fabułę nieporównywalnie lepszą ma ( i grafikę niegorszą też).

Cytuj
Swoją drogą, masz coś do filmów Stevena Seagala? :D
Ależ skąd, to przecież wybitny aktor ale do Chucka Norrisa mu bardzo daleko :)

Cytuj
Ponownie: podaj przykład FPSów gdzie AI (a raczej cała mechanika walki) jest zrobiona lepiej niż w Crysisie.
Zastanawiam się czy gdzieś była gorzej zrobiona.... Nic nie przychodzi do głowy. Bardziej emocjonujące walki to w Stalkerze są, FEAR też w tym polu góruje zdecydowanie. A nie latanie po plaży za skośnookimi w śmiesznym kombinezonie jak jakiś Power Rangers w Crysisie.

Co do AI to zgoda, całkiem nieźle jest ale tu się zgadzam tylko dlatego, że nie pamiętam już jak było faktycznie z AI w Crysisie ( a gdyby było rewelacyjnie to bym pamiętał, prawda ? ;) ).

Cytuj
Owszem, wymagania są chore. To jest ewenement, że tak rozbudowana gra działa świetnie nawet na najniższych konfiguracjach sprzętowych. Pierwszy raz przeszedłem Crysisa na 7300GT i równie budżetowym CPU. Dało się grać bez żadnych problemów i wszystko działało płynnie. Jasne, nie na najwyższych detalach ale gra i tak wyglądała o wiele lepiej niż konkurencyjne produkcje na tym samym sprzęcie. Jaka współczesna produkcja powtórzy ten wynik?

Far Cry była znacznie większym krokiem naprzód w kwestii grafiki niż Crysis. A wymagania wcale wysokie nie były, na bardzo średnim sprzęcie mi chodził na maksa.

Cytuj
No tak, rzeczywiście mamy o czym dyskutować. :) W każdym razie, podaj swoje typy FPSów przewyższających Crysisa w wymienionych i niewymienionych zakresach.

Wymieniłem je odnosząc się do poszczególnych kwestii. Aha, o jakimś Killzone jeszcze wspomnę ale się przyczepisz więc pominę jednak ;)

Poza tym nawet jeśli nie tak dużo jest gier przewyższających Crysisa to świadczy tylko i wyłącznie o żenującym poziomie całego gatunku FPSów gdzie nawet w stosunku do takiej miernoty (Crysis) niewiele gier się wybiło ponad nią.

A na koniec dodam, że to wszystko jest tylko moja bardzo subiektywna opinia ;)

Offline Vipa

  • Redaktor

# Marzec 03, 2011, 17:09:17
Cytuj
Sure. Pytanie tylko czy rozwijać ficzery/assety które zobaczy 99% graczy czy te które zobaczy 1%. IMO zespół Crysisa i tak wypada pod tym względem lepiej niż większość studiów.
Dab, właśnie napisałeś dlaczego buduje się gry liniowe, w których podążając jedynie słuszną drogą trafiasz do celu od frontowych drzwi. Ze swojej strony dodam terminy. Owszem gry FPP są niestety na tego typu czynniki narażone, idziemy ciągle tą samą drogą i za czort tego nie zmienisz.
Wolałbym Crysis w low detail ale z możliwościami polegającymi na czymkolwiek innym niż zmianą wartości paru zmiennych początkowych przy pomocy kombinezonu. Patrząc logicznie można by idąc górą wybić połowę czatujących przeciwników jak kaczki. Jest możliwość wejścia. To o co kaman? Można lecieć środkiem jak he-man ale można też się podkraść. To nie było by trudne do wykonania.

Starsze gry nie są lepsze ale od nich mniej się oczekiwało.