Autor Wątek: Cechy prawdziwego jRPG itp.  (Przeczytany 1682 razy)

Offline Lamer

  • Użytkownik
    • www.inwriter.wordpress.com

# Grudzień 20, 2010, 17:11:26
Nie zrobisz prawdziwe japońskiego jrpg bo nie jesteś Japończykiem bez względu na to, jak bardzo interesuje cię kultura mangi i anime, wielu próbowało, nie widziałem nikogo komu by się udało. Musiałbyś nagrywać japońskich lektorów, dlaczego? Zagraj sobie w Disgaea, zmień podkład na amerykański i japoński, różnica jest kolosalna, sporo pieniędzy wyrzuconych w błoto bo nie ma osoby, która wolałaby angielski dubbing japońskiej produkcji. Poza tym koszta japońskiego dubbingu są olbrzymie, jedno słowo kosztuje od 50 do 150 yenów (1.5-5zł, a jakbyś chciał głos np. Romi Paku w swojej grze to możesz to jeszcze pomnożyć), przy czym istnieją minimalne ilości słów, poniżej których lektor nie przyjedzie bo mu się nie opłaci. Przynajmniej tyle pamiętam, na dzień dzisiejszy może być już inaczej. Wykonania artów też nie zlecałbym nikomu spoza KKW. Skończyłoby się na tym, że połowę gry robiliby ci Japończycy, nie wiem jak bez doświadczenia byś to poprowadził i kto w ogóle zainwestowałby w taką produkcję. Przeczytałem wiele materiałów dotyczących tworzenia gier i mimo że nadal wiem mało, to mam względne pojęcie jak to wygląda.

Dlaczego więc nie zająć się tym, w czym naprawdę jesteśmy dobrzy, mamy Tomb Raidera, Duke Nukema, Gears of War, Call of Duty, Medal of Honour. Możesz też próbować przenieść japońskie klimaty na grunt zachodnich produkcji, np. jak F.E.A.R. Tak swoją drogą, to skoro chcesz się zajmować pozyskiwaniem sponsorów, to może znajdź osobę, która będzie rzeczywiście leaderem, a sam skup się na tym w czym jesteś dobry.

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline ANtY

  • With fury and fire
  • Użytkownik
    • ANtY

  • Zbanowany
# Grudzień 20, 2010, 17:23:11
Napisał, że japoński tylko pod względem gameplayu.

// edit: nie cytuj całego poprzedniego postu tylko po to, żeby dopisać jedną linijkę -- Dab
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2010, 17:29:58 wysłana przez Dab »

Offline Lamer

  • Użytkownik
    • www.inwriter.wordpress.com

# Grudzień 20, 2010, 18:05:41
Moim zdaniem definicją skrótu JRPG jest suma konkretnych cech, a nie jakiejś idei. woocash pisał JRPG, a nie o gameplayu wyekstrahowanym z tego gatunku, co zresztą byłoby dość dziwaczne (gra z gameplayem z JRPG nie będąca JRPG).

Offline ANtY

  • With fury and fire
  • Użytkownik
    • ANtY

  • Zbanowany
# Grudzień 20, 2010, 18:35:36
Moim zdaniem definicją skrótu JRPG jest suma konkretnych cech, a nie jakiejś idei. woocash pisał JRPG, a nie o gameplayu wyekstrahowanym z tego gatunku, co zresztą byłoby dość dziwaczne (gra z gameplayem z JRPG nie będąca JRPG).

Cytuj
sama fabuła jak i świat tej gry będą czymś nowym i to nie będzie raczej gra w stylu "postać manga z wielkim mieczem" JRPG uzyłem tutaj jako sprecyzowanie mechaniki gry nie przewiduje tutaj mangowych postaci i światów fantasy...sama fabula raczej będzie połączeniem klimatów znanym z thrillerów i horrorów ale szczegóły później.

Offline Lamer

  • Użytkownik
    • www.inwriter.wordpress.com

# Grudzień 20, 2010, 19:10:23
W takim razie użycie skrótu JRPG w kontekście jednego tylko elementu jest błędem przesunięcia kategorialnego.

Offline cybek

  • Użytkownik
    • Strona domowa!

# Grudzień 20, 2010, 20:17:38
W takim razie użycie skrótu JRPG w kontekście jednego tylko elementu jest błędem przesunięcia kategorialnego.
Tak jak japońska technologia, która jest made in china.

Offline MadBonsai

  • Użytkownik
    • Ifrit

# Grudzień 20, 2010, 21:04:12
Odpowiedzialny też będę za scenariusz, kreację ogólnie pojętego świata, fabuły jak i wątków coś takiego to również parę miesięcy roboty (chyba że znasz kogoś kto umie napisać scenariusz do gry JRPG w tydzień z pełną fabułą listą questów wątków fabularnych dialogów i to tak żeby było wciągające to mi go przedstaw ;))
Tak zajebisty scenarzysta jeszcze się nie urodził. Twierdzisz zatem, że napiszesz scenariusz erpega w tydzień z pełną fabuła, listą questów, wątków fabularnych, dialogów i to tak, żeby było wciągające? ;)

@Lamer
Marudzisz. Nie istnieje coś takiego jak kanoniczny zestaw cech JRPGa. Tak nie istnieje zestaw cecha RPGa. Na ten przykład Bioshock jest dla mnie lepszym erpegiem niż Oblivion ;)
Robi się gry, nie gatunki.

Offline Lamer

  • Użytkownik
    • www.inwriter.wordpress.com

# Grudzień 20, 2010, 21:30:53
Herezja! MadBonasi na stos! jRPG to kanon, nie dotykajcie mojej koncepcji bo ją popsujecie.

Swoją drogą przeczytałem "trochę" materiałów na temat gamedesignu i się nie spotkałem ze stanowiskiem scenarzysty bynajmniej nie w takiej formie, jaką rozumiemy. No może przy jakiś super rozbudowanych grach z tysiącami opisów będzie potrzeby ktoś, kto zajmie się tylko trzaskaniem setek kilobajtów tekstu i tylko tym. Osoba odpowiedzialna za kreację świata i fabuły to chyba game designer, który zamiast drabinek rozpisuje tzw. agendę działania. W techlandzie ludziom, którym udało się przebić przez dział HR na stanowisko scenarzysty rozsyłali "zadania selekcyjne", które po wykonaniu zgodnie ze specjalnym szablonem przypominały skrypt, coś jakby switch case. Chociaż pewnie w każdej firmie wygląda to nieco inaczej i zadania designerów są inne, nie ma żelaznych reguł.