Autor Wątek: The virtual life  (Przeczytany 6820 razy)

Offline pawelek

  • Użytkownik

# Listopad 15, 2010, 22:22:40
to jakby miks simsów i gta + nfs, wielbiciele pierwszego nie grają w dwa następne, i vice versa. Zastanów się jednak, poza tym, pędzenie w Twojej grze 250 km/h ma konsekwencje:
[cytuj]
- bohater może umrzeć - gra się kończy.
[/cytuj]

Czyli kara dla gracza za zabawę... nu nu nu. Niezbyt mi się to podoba, bo to najbardziej jednak do simsów podobne, bo jak pracujesz, jesz, srasz, może podrywasz, a nie musisz się ścigać, bo chyba nie musisz, to są to simsy, których nie cierpię. Mnie tam wystarczy ikonka przeciwników + możliwość podnoszenia zakładów jak w stareńkim lotus i tyle... Po co więcej?

5 lat na simsy + GTA + nfs... a masz 100.000.000$, bo przewiduję, że taka gra, na odpowiednim poziomie tyle właśnie będzie kosztować (poczytaj ile kosztują gry, zwłaszcza GTA IV czy WOW, bo to ta sama liga). Ano chyba, że chcesz to robić sam. No to wiele się nauczysz jak nie robić gier :) a to też warte straty czasu.

Pozdrawiam
Paweł

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline micran

  • Użytkownik
    • Micran - Warsztat

# Listopad 17, 2010, 10:45:48
O ty kurde, obrażasz moje uczucia religijne! Łaski bez. I proponuję nie porównywać nowego GTA IV do dwuwymiarowego rogalika.

Dobra, żeby nie było że ja tutaj tylko syf robię. Sporo będzie roboty, ale zajeiście o tym wiesz. Swoje zdanie na temat ukończenia tego projektu delikatnie wyraziłem, ale mimo wszystko życzę powodzenia. Zdecydowanie lepiej robić cokolwiek niż siedzieć na tyłku i jęczeć, tak jak, nie oszukujmy się, ja to robię.

No trudno takie uczucia religijne to o kant dupy potłuc. GTA IV - po pierwsze widziałem tą grę, ale w nią nie grałem oraz przypominam - pomysłem zaczerpniętym z tej gry jest tylko system poruszania się.
Grę robię taką, bo mi szkoda czasu na małe giereczki, które mi się do niczego nie przydadzą, a taka gra da mi multum doświadczeń.

Szczerze to niebardzo. Jazda 250km/h w grze jest całkiem spoko, to standardowy element wszystkich ścigałek. Ale o ile sandbox z jeżdżeniem po mieście zrozumiem, bo to dobry, sprawdzony pomysł, to dorzucanie do wyścigów symulacji jedzenia, picia, spania czy innych nudnych rzeczy, które można porobić w realu bez wielkiego ryzyka to dla mnie dosyć spory WTF.

No nie wiem, jeśli tak sobie wymarzyłeś tę grę, to ją twórz, w końcu o to w tym wszystkim chodzi :) Po prostu ja bym w nią nie zagrał.
Ok, jeździmy 250km/h, ale niech każdy gracz ma świadomość że ryzykuje - według mnie podnosi to adrenalinę - szczególnie jak śmigniesz tuż za innym autem.  Gracz będzie mógł się ścigać w różnych miejscach - tym tor pustynny. Gracz jadący autem nie umiera (takie jest założenie), ale traci czas, pieniądze i takie tam różne pierdoły. Umrzeć będzie można w kilku przypadkach i to trzeba sobie zasłużyć.
Czas w grze nie będzie jakoś szybko biegł - być może 10sekund to będzie 1 minuta w grze. Więc czas będzie na jedzenie, picie, życie towarzyskie i spanie. Co da ci brak jedzenia i picia - zwiększony czas reakcji bohatera, życie towarzyskie udane - podchodzenie bardziej na luzie do wszystkiego - efekt taniej w sklepach, bo bohater bedzie potrafil targować się o ceny. Spanie - już wspomniałem zanikanie obrazu. To teraz wracając do jazdy 250km/h po mieście - adrenalina jest przejeżdżając na czerwonym, reakcja słaba i jeszcze zanik obrazu, powiedz że to nie wzbudziłoby twoich emocji. Dodatkowo ścigasz się o kasę i dość drogim autem.

Grając choćby w GTA San Andreas brakowało mi interwencji policji, choćby ukrywania się przed nią przez dość długi czas. W GTA aby policja zaczęła interwencję należało ją "delikatnie" obudzić uderzeniem w radiowóz - co dla mnie było dziwne. No cóż policja stoi na czerwonym ty sobie z boku przejeżdżasz i nic.

to jakby miks simsów i gta + nfs, wielbiciele pierwszego nie grają w dwa następne, i vice versa. Zastanów się jednak, poza tym, pędzenie w Twojej grze 250 km/h ma konsekwencje:
Czyli kara dla gracza za zabawę... nu nu nu. Niezbyt mi się to podoba, bo to najbardziej jednak do simsów podobne, bo jak pracujesz, jesz, srasz, może podrywasz, a nie musisz się ścigać, bo chyba nie musisz, to są to simsy, których nie cierpię. Mnie tam wystarczy ikonka przeciwników + możliwość podnoszenia zakładów jak w stareńkim lotus i tyle... Po co więcej?

5 lat na simsy + GTA + nfs... a masz 100.000.000$, bo przewiduję, że taka gra, na odpowiednim poziomie tyle właśnie będzie kosztować (poczytaj ile kosztują gry, zwłaszcza GTA IV czy WOW, bo to ta sama liga). Ano chyba, że chcesz to robić sam. No to wiele się nauczysz jak nie robić gier :) a to też warte straty czasu.

Pozdrawiam
Paweł
Simsy to skupienie się na życiu - gra jednak skupiać będzie się na wyścigach, pościgach - bo i policja nas ścigać będzie. Co do prędkości już napisałem, musiałoby się wiele rzeczy nałożyć na to. Mało kto zdecyduje się na pracowanie, bo większa kasa będzie z wyścigów szczególnie nielegalnych. Po za tym wyścigów nie da się ominąć. W simsach można się zająć bohaterem przez kilka lat, tutaj jednak w 2h w grze można załatwić wszystkie potrzeby i tyle, resztę czasu trzeba sobie zająć - choćby wejściem do salonu gier czy gdzieś indziej.
Ok, tobie wystarczy kilkanaście przeciwników - wystarczy, że zaczniesz nielegalny tryb życia - będziesz poszukiwany - więc i zaczniesz używać pistoletów i innych broni.  Pościgi policyjne gdzie jeden większy błąd może zakończyć się złapaniem ciebie. Kolego ja także nie jestem wielbicielem Simsów więc nikłe szanse są dla tej grupy graczy aby grali w tę grę dłużej niż parę godzin.
Ok tobie wystarczy możliwość ścigania i podbijania stawki, ale pozostałe atrybuty życia mają wpływ na twoją jazdę. Prawko - no cóż podnosi twoje umiejętności jazdy, dodatkowo im więcej jeździsz autem (tym samym!) tym lepiej kierujesz i szybciej jeździsz.

Dalej piszesz o cenach gier, kolego nie zamierzam wkładać w tą grę, sam będę programował - grafikę 3D zrobi mi jakiś kolega za studiów, dźwięk i grafikę 2D także.  Nie ma sensu porównywać tej gry do GTA czy WOW, gdyż w te 5 lat, ma wyjść po prostu wersja grywalna single player - być może multi, nastepnie gra będzie rozwijana - być może przez internautów - poprzez ich modele, questy (trasy wyścigów), postacie.

Offline .Dexter.

  • Użytkownik

# Listopad 17, 2010, 11:41:39
O ty kurde, obrażasz moje uczucia religijne! Łaski bez. I proponuję nie porównywać nowego GTA IV do dwuwymiarowego rogalika.

Dobra, żeby nie było że ja tutaj tylko syf robię. Sporo będzie roboty, ale zajeiście o tym wiesz. Swoje zdanie na temat ukończenia tego projektu delikatnie wyraziłem, ale mimo wszystko życzę powodzenia. Zdecydowanie lepiej robić cokolwiek niż siedzieć na tyłku i jęczeć, tak jak, nie oszukujmy się, ja to robię.

No trudno takie uczucia religijne to o kant dupy potłuc. GTA IV - po pierwsze widziałem tą grę, ale w nią nie grałem oraz przypominam - pomysłem zaczerpniętym z tej gry jest tylko system poruszania się.
Grę robię taką, bo mi szkoda czasu na małe giereczki, które mi się do niczego nie przydadzą, a taka gra da mi multum doświadczeń.

Szczerze to niebardzo. Jazda 250km/h w grze jest całkiem spoko, to standardowy element wszystkich ścigałek. Ale o ile sandbox z jeżdżeniem po mieście zrozumiem, bo to dobry, sprawdzony pomysł, to dorzucanie do wyścigów symulacji jedzenia, picia, spania czy innych nudnych rzeczy, które można porobić w realu bez wielkiego ryzyka to dla mnie dosyć spory WTF.

No nie wiem, jeśli tak sobie wymarzyłeś tę grę, to ją twórz, w końcu o to w tym wszystkim chodzi :) Po prostu ja bym w nią nie zagrał.
Ok, jeździmy 250km/h, ale niech każdy gracz ma świadomość że ryzykuje - według mnie podnosi to adrenalinę - szczególnie jak śmigniesz tuż za innym autem.  Gracz będzie mógł się ścigać w różnych miejscach - tym tor pustynny. Gracz jadący autem nie umiera (takie jest założenie), ale traci czas, pieniądze i takie tam różne pierdoły. Umrzeć będzie można w kilku przypadkach i to trzeba sobie zasłużyć.
Czas w grze nie będzie jakoś szybko biegł - być może 10sekund to będzie 1 minuta w grze. Więc czas będzie na jedzenie, picie, życie towarzyskie i spanie. Co da ci brak jedzenia i picia - zwiększony czas reakcji bohatera, życie towarzyskie udane - podchodzenie bardziej na luzie do wszystkiego - efekt taniej w sklepach, bo bohater bedzie potrafil targować się o ceny. Spanie - już wspomniałem zanikanie obrazu. To teraz wracając do jazdy 250km/h po mieście - adrenalina jest przejeżdżając na czerwonym, reakcja słaba i jeszcze zanik obrazu, powiedz że to nie wzbudziłoby twoich emocji. Dodatkowo ścigasz się o kasę i dość drogim autem.

Grając choćby w GTA San Andreas brakowało mi interwencji policji, choćby ukrywania się przed nią przez dość długi czas. W GTA aby policja zaczęła interwencję należało ją "delikatnie" obudzić uderzeniem w radiowóz - co dla mnie było dziwne. No cóż policja stoi na czerwonym ty sobie z boku przejeżdżasz i nic.

to jakby miks simsów i gta + nfs, wielbiciele pierwszego nie grają w dwa następne, i vice versa. Zastanów się jednak, poza tym, pędzenie w Twojej grze 250 km/h ma konsekwencje:
Czyli kara dla gracza za zabawę... nu nu nu. Niezbyt mi się to podoba, bo to najbardziej jednak do simsów podobne, bo jak pracujesz, jesz, srasz, może podrywasz, a nie musisz się ścigać, bo chyba nie musisz, to są to simsy, których nie cierpię. Mnie tam wystarczy ikonka przeciwników + możliwość podnoszenia zakładów jak w stareńkim lotus i tyle... Po co więcej?

5 lat na simsy + GTA + nfs... a masz 100.000.000$, bo przewiduję, że taka gra, na odpowiednim poziomie tyle właśnie będzie kosztować (poczytaj ile kosztują gry, zwłaszcza GTA IV czy WOW, bo to ta sama liga). Ano chyba, że chcesz to robić sam. No to wiele się nauczysz jak nie robić gier :) a to też warte straty czasu.

Pozdrawiam
Paweł
Simsy to skupienie się na życiu - gra jednak skupiać będzie się na wyścigach, pościgach - bo i policja nas ścigać będzie. Co do prędkości już napisałem, musiałoby się wiele rzeczy nałożyć na to. Mało kto zdecyduje się na pracowanie, bo większa kasa będzie z wyścigów szczególnie nielegalnych. Po za tym wyścigów nie da się ominąć. W simsach można się zająć bohaterem przez kilka lat, tutaj jednak w 2h w grze można załatwić wszystkie potrzeby i tyle, resztę czasu trzeba sobie zająć - choćby wejściem do salonu gier czy gdzieś indziej.
Ok, tobie wystarczy kilkanaście przeciwników - wystarczy, że zaczniesz nielegalny tryb życia - będziesz poszukiwany - więc i zaczniesz używać pistoletów i innych broni.  Pościgi policyjne gdzie jeden większy błąd może zakończyć się złapaniem ciebie. Kolego ja także nie jestem wielbicielem Simsów więc nikłe szanse są dla tej grupy graczy aby grali w tę grę dłużej niż parę godzin.
Ok tobie wystarczy możliwość ścigania i podbijania stawki, ale pozostałe atrybuty życia mają wpływ na twoją jazdę. Prawko - no cóż podnosi twoje umiejętności jazdy, dodatkowo im więcej jeździsz autem (tym samym!) tym lepiej kierujesz i szybciej jeździsz.

Dalej piszesz o cenach gier, kolego nie zamierzam wkładać w tą grę, sam będę programował - grafikę 3D zrobi mi jakiś kolega za studiów, dźwięk i grafikę 2D także.  Nie ma sensu porównywać tej gry do GTA czy WOW, gdyż w te 5 lat, ma wyjść po prostu wersja grywalna single player - być może multi, nastepnie gra będzie rozwijana - być może przez internautów - poprzez ich modele, questy (trasy wyścigów), postacie.

Mówisz, że ze studiów, a piszesz jakbyś był w 6 klasie podstawówki i marzył o zrobieniu super gry. Liczysz sobie ile zajmie Ci projekt z góry? Bez sensu... Zamiast pisać takie posty, przełóż to na kod, zobacz ile by go już było. Przyjdź za parę tygodni i pokaż co udało Ci się zrobić, a nie ciągle gadasz o swoich planach, unikniesz takiej krytyki.

Offline Karol

  • Użytkownik

# Listopad 17, 2010, 12:50:34
Czy przypadkiem w jakimś GTA nie dodano takich socjalnych aktywności? I chyba niezbyt się to graczom podobało.

Offline pawelek

  • Użytkownik

# Listopad 17, 2010, 15:30:56
częściowo jest to w San Andreas chyba, jest też na PSP w Vice City Stories możliwość zdobywania szacunku itp.

Kolego micran, to co podałeś na wstępie to właście możliwości jakie daje Sims (zajmowanie się sobą) + Gta (łażenie po mieście) + nfs (nielegalne wyścigi, tuningowanie fury). A wiec nie ma co gadać, że nie jest to połączeniem. Jesli jeden z tych punktów potraktujesz po macoszemu, to pozostanie reszta, a ten będzie uznany za niedopracowany. Do tego, jak ktoś chce grać w wyścigi to go raczej wysyłanie kolesia do sracza nie interesuje, vo innego znaleźć odpowiednią partnerkę, o którą warto się ścigać czy inne. Inaczej, raczej nie uda Ci się zadowolić kilku grup graczy na raz, a jednocześnie dodając "dziwne" elementy do ścigałki zrazisz grupę docelową do której aspirujesz swoją grą. Robiąc też kilka aspektów gry zajmie Ci to wiele czasu i pewnie szybko znudzi.

Poza tym to tylko takie moje zdanie, rób sobie co chcesz i uważaj co chcesz.

Pozdr.
P.

Offline micran

  • Użytkownik
    • Micran - Warsztat

# Listopad 17, 2010, 20:29:35
.DEXTER. - Widzę, że mam doczynienia z człowiekiem bez marzeń wiięc odpuszczę sobie twój beznadziejny komentarz.
Karol - Może i się nie spodobało co z tego ? Ja mam taki pomysł na grę.
pawelek - Doczepiłeś się do podziału na jakies simsy i inne, ale sorry winetue ale to nie bedzie zadna gra z podzialem lecz jedna integralna całość. Czy gra przyciągnie multum graczy to mnie teraz najmniej obchodzi. Ścigać się o laskę, człowieku w jakim świecie ty żyjesz? Czasy niewolników się skończyły ;) Zauważ że choćby fifa kiedyś były to tylko mecze, teraz to cały menager, a mecz stał się dodatkiem którego nie trzeba rozgrywać (symulacja).
Jednak zdaje sobie sprawę, że komuś może chodzić tylko o wyścigi, więc zastanawiam się jakby to rozwiązać. Jednak pozbywając wszystkiego co nie pasuje wam chłopcy to powstaje kolejne Juiced.

Poraz kolejny spotykam się o martwieniu się za mnie o powstawianie kodu, takim osobom dziękuje i komentarze mam takie gdzieś, gdzie nie chciałbyś być.

Przypominam mam 20 lat, znam swoje możliwości oraz nie jestem nowy w świecie programowania gier, wiec bez komenatzy typ komentarzu dekstera.

Offline setaneiro

  • Użytkownik

# Listopad 17, 2010, 20:45:41
Przypominam mam 20 lat, znam swoje możliwości oraz nie jestem nowy w świecie programowania gier, wiec bez komenatzy typ komentarzu dekstera.
So what? Wiek (dorosłość) =/= dojarzałość.
Ten projekt, wg mnie, Cię zmęczy i odpuścisz. Serio. Upierasz się tak przy nim teraz tylko dlatego, że pomysł (jak i Ty) jesteście "świeży". Narzuciłeś sobie zbyt wiele. Ambicja dobra rzecz, ale mierz siły nad zamiary chłopak.
I tego, serio, tak z boku czytając ten opis, pomysł rzeczywiście wygląda na Simsy w FPP z dołożonymi wyścigami samochodowymi. Jak się upierasz, że nie - może usiądź do tego tekstu jeszcze raz i go przeredaguj? Bo może po prostu tekst nieco rozmija się z tym, co chcesz przekazać.

Offline Lamer

  • Użytkownik
    • www.inwriter.wordpress.com

# Listopad 17, 2010, 22:04:10
Nie wiem jak szybko kodzisz i w jakim tempie tworzysz assety, ale na moje oko jest to projekt niewykonalny bez zaplecza finansowego z siedmiocyfrowym budżetem liczonym w euro. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że wykonanie prostego prototypu jest cholernie czasochłonne, nad Dark Fear (możesz zobaczyć jak nie wierzysz http://forum.warsztat.gd/index.php/topic,19757.0.html) pracowałem prawie trzy tygodnie. Oczywiście należy wliczyć w to czas potrzebny na naukę programowania dla API unity, modelowania i animacji. To dużo, biorąc pod uwagę z jaką pasją tworzę gry, mógłbym się tym zajmować całe dnie i noce gdybym miał tylko czas. Także i ja mam ogromne ambicje, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, co mogę zrobić, a czego nie. Dlatego zamiast projektu stworzyłem jedynie prototyp, czyli w tym przypadku pierwszy poziom + podstawowe assety. Nie mam też szans na to, aby ktokolwiek sensowny przyłączył się do takiego projektu, gdyż jeszcze się nie "pokazałem". Postanowiłem więc stworzyć projekt, który będę w stanie ukończyć i od kilku dni nad nim pracuję. Nie ilośc ficzerów będzie tu najważniejsza, ale nietuzinkowy gameplay i sposób przedstawienia świata. Jeżeli brakuje ci doświadczenia, ale masz fajne pomysły, to bez najmniejszego problemu wymyślisz prostą gierkę, którą będziesz w stanie zrobić i która przykuje graczy do monitorów. Tobie radzę uczynić podobnie. Zaprojektuj najpierw grę, którą będziesz w stanie wykonać w ciągu kilku tygodni i która będzie na tyle dobra, że tutejsi malkontenci ją pochwalą.

Offline .Dexter.

  • Użytkownik

# Listopad 17, 2010, 22:52:20
.DEXTER. - Widzę, że mam doczynienia z człowiekiem bez marzeń wiięc odpuszczę sobie twój beznadziejny komentarz.
To, że ktoś nie pisze co MA ZAMIAR zrobić, albo że nie gada tylko o swoich planach, to nie znaczy że nie ma marzeń - może je realizować zamiast o nich dyskutować.

Offline micran

  • Użytkownik
    • Micran - Warsztat

# Listopad 18, 2010, 13:06:43
.DEXTER. - Widzę, że mam doczynienia z człowiekiem bez marzeń wiięc odpuszczę sobie twój beznadziejny komentarz.
To, że ktoś nie pisze co MA ZAMIAR zrobić, albo że nie gada tylko o swoich planach, to nie znaczy że nie ma marzeń - może je realizować zamiast o nich dyskutować.
Zacznę od twojej wypowiedzi bo cię "lubię" stary :) Porównałeś mnie do dziecka z podstawówki tylko dlatego, że mam marzenia - więc kurcze skoro sam nie jesteś z przysłowiowej podstawówki to znak ze nie masz marzeń. Logiczne. Mi tam nie przeszkadza ta dyskusja w niczym gdyż tworzę kod gdy mam wenę.
Stary może i ty masz rację, ale zauważ że mój pomysł został już skomentowany dzięki czemu mogę "przystosować" grę lepiej niż choćby jakbym ją stworzył czy nawet w połowie prac. Wtedy trudno o jakiekolwiek zmiany - dlatego wątek powstał.
Po za tym mylisz marzenia z projektami gier, to tak na marginesie.

setaneiro - jestem dojrzały i nie zamierzam tego tutaj przedstawiać. Może i zmęczy to wrócę do niego ponownie za jakiś czas. Nie jestem świeży, czy nie umiecie czytać ze zrozumieniem? Miałem początek w GD 4 lata temu, stworzyłem 5-6 gierek, później odszedłem do PHP, teraz znów wróciłem do GD - nie jestem świeży. To może wy macie wyobrażenie o tej gierce za duże? To nie będzie arcydzieło sztuki jak najnowszy F.E.A.R czy coś w tym stylu.  Nie chce mi się na razie poprawiać opisu, może takie sprawia wrażenie bo jest wydzielone potrzeby fizyczne od myślników i osobno spisane.

Lamer - Przerobienie mojego silnika 2,5D na 3D zajęło mi tydzień. ( Ahh, głupi byłem że nie robiłem komentarzy). Wiecie trochę przesadzacie z tym wyglądem - osobiście trafiałbym w grafikę a'la GTA Vice City (lub jeszcze bardziej "kreskówkową" lub GTA III - kto pamięta ten wie, że grafika nie była cudowna i karty z 64MB spokojnie wystarczały). 5 lat na wersję grywalną to szmat czasu, co prawda nie kodzę do 5 nad ranem, ale łatwo mi wchodzi implementacja algorytmów w kod.  Ja zdaje sobie sprawę, że nie stworzę "zajebistej" gierki przyciągającej grafiką - gdyż na grafice to znam się tyle co na motoryzacji czyli to co mi potrzebne tylko do życia. Zauważ, że ja nie planuje nikogo włączać do projektu - jak na razie nie potrzebuje tego - przynajmniej ze strony warsztatu gier. Ja mam na koncie MLT, rzutki, skoczka, szachy, warcaby wiec na razie mi to wystarcza, teraz chce zająć się czymś większym. Pomysłów na małe gierki mam cały zeszyt 64 kartkowy i jakby był większy to bym miał jeszcze więcej, więc w razie czego będę mógł zrobić jakąś prostą gierkę, ale to mi nie da doświadczenia - gdyż nie mają one nic nowego co by wniosło doświadczenie.


Offline pawelek

  • Użytkownik

# Listopad 18, 2010, 14:22:36
Widząc co piszesz - śmiem twierdzić, że jednak Twoje doświadczenie jest "micre" :D Ale to nadal tylko moje zdanie :D

Pozdr.
P.

Offline Charibo

  • Redaktor

# Listopad 18, 2010, 16:39:25
Micran: wszystko pięknie ładnie, ale nikt nie ma nic do ciebie osobiście, po prostu są wątpiący w to, że uda ci się dokończyć ten projekt. I wykłócanie się o bzdety tylko ich (doh, nas) w tym przekonaniu utwierdza. A już denerwowanie się o każdą ocenę swojego pomysłu i próbę pokazania swojego zdania o nim jest żenujące :P

Wszyscy lubią, jak ktoś kończy swój projekt, albo doprowadza go do grywalnej wersji, a nawet dema. :)

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Listopad 18, 2010, 17:47:29


Micran, rób swoje :).

Offline micran

  • Użytkownik
    • Micran - Warsztat

# Listopad 18, 2010, 21:55:27
Micran: wszystko pięknie ładnie, ale nikt nie ma nic do ciebie osobiście, po prostu są wątpiący w to, że uda ci się dokończyć ten projekt. I wykłócanie się o bzdety tylko ich (doh, nas) w tym przekonaniu utwierdza. A już denerwowanie się o każdą ocenę swojego pomysłu i próbę pokazania swojego zdania o nim jest żenujące :P

Wszyscy lubią, jak ktoś kończy swój projekt, albo doprowadza go do grywalnej wersji, a nawet dema. :)
Wątpić w to, że mi się uda - no proszę bardzo, ale pisanie o moim doświadczeniu jest czymś co pojawiać się nie powinno, a ja na to odpowiadam tylko. Po prostu ocenianie to coś innego, niż "to wyrzuć bo się nie sprzeda", "to także wyrzuć"..
Niech lubią jak ktoś kończy projekt ja także do tego dążę.

Offline Lamer

  • Użytkownik
    • www.inwriter.wordpress.com

# Listopad 19, 2010, 01:45:50
@micran

Obawiam się, że powyższa krytyka wynika z niedoprecyzowania projektu gry (co jest akurat twoją winą kolego- za mało informacji dałeś), zawsze staram się być obiektywny, ale nawet mnie wyprowadziła w pole ogólnikowość opisu. Zgodnie z tym opisem odbiorca ma pełne prawo rozumieć, że łapiesz się za olbrzymi, wielomilionowy projekt, choć zamiar miałeś zgoła inny. Może wyedytuj temat dodając konkretniejsze info, w ten sposób wytrącisz potencjalnym krytykom argument z ręki. Możesz napisać, że grafika ma być uproszczona, podobnie jak i mechanika, wtedy projekt nabrałby nieco więcej realizmu i jego ukończenie w terminie pięciu lat przez jedną osobę stanie się możliwe. Pracując po kilka godzin dziennie do 2015 roku mógłbyś ukończyć taki projekt, czy jest to teoretycznie możliwe- owszem, czy tego dokonasz- nie wiem- nie oceniam.

W jednym z postów napisałeś, że nie interesuje cię zainteresowanie graczy na tym etapie prac, to poważny błąd. Robisz projekt przewidziany na pięć lat jednocześnie nie interesując się, czy znajdzie odbiorców, strzelasz sobie już nawet nie w stopę, ale w głowę i to z porządnej dubeltówki. Gry takiego formatu nie tworzy się dla siebie, tylko dla graczy, określenie targetu, gameplayu i innych elementów jest krytyczne właśnie we wczesnej fazie produkcji, jeszcze zanim powstanie pierwsza linijka kodu, potem ewentualnie modyfikujesz pewne założenia zwłaszcza w kwestii gameplayu (jak w prototypie wyjdą rodzynki), ale generalnie trzymasz się planu. Jeżeli tego nie zrobiłeś, to zastanów się już teraz nad tym, jak wykorzystując szereg danych pomysłów przyciągnąć odbiorcę.