Autor Wątek: The virtual life  (Przeczytany 6822 razy)

Offline micran

  • Użytkownik
    • Micran - Warsztat

# Listopad 14, 2010, 18:29:48
Witam wszystkich, a szczególnie tych, którzy mnie nie lubią  ;) Jesteście zajebiści w swoich poglądach ;) W związku z moim powrotem do gamedev rozpoczynam pracę nad ciekawym projektem, który miałem już spisany ok. 2 lata temu. Ogólnie ostatnie zmiany zostały wprowadzone dnia wczorajszego i będą wprowadzane w miarę czasu.



Gra o roboczym tytule : The virtual life.
Wstęp do gry:
Wcielamy się w bohatera nazwiskiem Jack McLine, urodzonego w Państwie Europejskim, który w spadku odziedziczył 1 mld. euro. Niestety jego niekompetencja doprowadza go do upadku, efektem zostaje do jego dyspozycji 12 tys. euro.  W tym czasie otrzymuje on propozycję od największego inwestora, który w zamian za 100mln euro gwarantuje mu tysiąckrotny zysk. Jack postanawia skorzystać z tej okazji i odzyskać twarz, jako dobry inwestor.  Nie chcąc jednak wyjawić swojego upadku w sferze finansowej, wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych poszukując tam okazji do inwestowania, zasłaniając się ważnymi inwestycjami.
Bohater trafia do miasta "Los Poland" (Polski motyw powinien być). Przy załatwianiu wyjazdu traci on kolejne 3 tys. euro. Docierając na miejsce spotyka taksówkarza - hazardzisty i doskonałego kierowce Martina. Opowiada on o możliwości szybkiego dorobku na wyścigach przeróżnego rodzaju. W czasie zwiedzania miasta dostajesz ulotkę warsztatu Bena, który oferuje naprawę, tuning, sprzedaż i skup pojazdów. Dzwonisz do niego i umawiasz się na zakup skutera za 4 tys. euro, mówisz że odbierzesz go kolejnego dnia. Tu filmik się urywa... i zaczyna gdy budzisz się w wynajętym mieszkaniu (czynsz 1500euro/miesiąc - pierwszy miesiąc opłacony). Na laptopie zauważasz, że na koncie zostało tylko 5tys. euro. Otrzymujesz SMS, że po skuter możesz zgłosić się po 12:00. Jednak chwilę później dzwoni Ben, że potrzebuje jak najszybciej tych 4tys. euro za skuter, radzi zakup GPS w pobliskim sklepie, co pozwoli ci szybko dotrzeć do jego warsztatu: SPEED. Na koncie zostaje: 4900euro, a gra się rozpoczyna - jest godzina 9:00.
Dodatkowy element rozgrywki:
O 16:00 dzwoni Martin (taksówkarz) - proponując wyścigi (bieg lub wyścig skuterem). Informuje, że zapewni osobę która wystartuje wyścig - Suki.
Suki - ma bardzo dużo pieniędzy, jednak wygrana z nią jest trudna - jest to najlepiej kierująca kobieta w grze. Jej nr otrzymujesz od Martina i można ją wykorzystać poprzez: wyścig (tylko samochodowy) oraz jako startującą twoje wyścigi (nie zawsze się zgodzi).

CEL GRY:
Uzbieranie 1mld euro. Wtedy można wrócić do państwa europejskiego.

GRA - rozgrywka:
- Do dyspozycji laptop - nie można wozić ze sobą jeśli nie ma się torby
- Do dyspozycji telefon - należy doładowywać konto.
- Skuter

Gra:
- widok zza pleców, ewentualnie z oczu bohatera
- gra karci za agresję - agresywna droga do zdobycia pieniędzy będzie trudna i mało kto dotrze do końca gry poprzez tę drogę zarobku
- bohater może umrzeć - gra się kończy.
- Bohater może pracować, pracy może szukać tylko i wyłącznie w gazecie lub internecie
- Gra kręcić będzie się wokół wyścigów (od biegu do wyścigu helikopterem)
- Aby kierować samochodem należy mieć prawo jazdy.
- Gra kończy się gdy zostajesz z 0 na koncie i rachunkiem za mieszkanie.
- Wyścigi mogą być legalne (Stadion) lub nielegalne (dzielące się różnorodnie, np. wyścig od jednych świateł do drugich)
- Wszystko w 3D
- Wszystkie pojazdy które potrzebują paliwa, należy tankować - w czasie jazd widok z oczu bohatera - tylko i wyłącznie.
- Możliwość ustalania trasy wyścigu
- wyścig jest integralną częścią rozgrywki - nie ma przełączenia - wyścig, gra - po prostu docieramy na miejsce na środek o wyznaczonej porze wychodzi startujący/a i startuje wyścig. Następnie wychodzimy z pojazdu odbierając nagrodę lub płacąc ustaloną kwotę. Nie płacąc narażamy się na pościgi innych uczestników wyścigu - w wysokich stawkach mogą nas zabić.
- W czasie gry należy przestrzegać przepisów (w tym używać kierunkowskazów) - policja może sprawdzać nasze prawojazdy, łapać za nadmierną prędkość, przejazd na czerwonym świetle, są fotoradary, oraz zabicie lub inne przekroczenie prawa jest ścigane cały czas. Za zabicie w efekcie możemy trafić do więzienia, z którego jedyną możliwość jest ucieczka i prowadzenie przestępczego trybu życia.
- Poruszajacy sie po drodze moga choćby cię okraść, lub zapraszac na wyscig.
- Miast tętni życiem cały czas, wioski okoliczne tylko w godzinach dziennych.
- Należy spać, ubierać się, czy jeść. Efektem nie spania może być uśnięcie za kierownicą lub zanik obrazu.
- Wypadek - kamera zmienia się na boczną i uruchamia się bullet time. W czasie wyścigów przejeżdżając przez skrzyżowanie możemy się choćby zderzyć. Każdy większy wypadek powoduje także utratę życia bohatera.
- Pojazdy się niszczą, nawet jeśli nie mamy wypadków.
- W czasie nielegalnych wyscigów na start może być "zaproszona" policja.
- Kradzież pojazdu także jest ścigana.
- Możliwe wchodzenie do każdego budynku, podróżowanie taksówkami, autobusami.
- Tuningowanie wszystkiego co się rusza - tatuaże, ekstra deskorolka czy wielki napis na samochodzie - wszystko.
- Bohater moze uczestniczyc w zyciu prywatnym - czyli kobiety, popijawa z kumplami itd.
- Nawet poruszajac sie pieszo musimy uważać.

- jak mi kumpel poradził można by wprowadzić tryb mulitplayer.
- można na grze zarobić choćby na reklamach w typowych miejscach dla miast. (Gra ma być free, a przynajmniej tak na razie to widzę).
- mapa - zróżnicowana - od śniegu po piasek.

Aktualnie zajmuję się reprezentacją klas danych obiektów.

Przewidywany pierwszy screen - przed końcem 2010r.
Przewidywany koniec projektu - 2015r.


Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline rm-f

  • Użytkownik

# Listopad 14, 2010, 18:46:54
I'm still alive...

he.. he..


Nie popisałeś się, toż to wygląda na opis modyfikacji GTA..

Offline pi1er

  • antyspam
  • Użytkownik
    • Mój devblog!

# Listopad 14, 2010, 18:54:12
Nie popisałeś się, toż to wygląda na opis modyfikacji GTA..

Cytuj
- Aby kierować samochodem należy mieć prawo jazdy.
- Gra kończy się gdy zostajesz z 0 na koncie i rachunkiem za mieszkanie.

Chyba prędzej nowy dodatek do Simsów, tym razem z fabułą :P


Cytuj
Tuningowanie wszystkiego co się rusza - tatuaże, ekstra deskorolka czy wielki napis na samochodzie - wszystko.

Zdajesz sobie sprawę z ogromu assetów jakie będą Ci potrzebne? Generalnie to jest pomysł*, z którego stworzenie gry zajęło by sporemu studio dobry rok.
« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2010, 19:54:59 wysłana przez pi1er »

Offline mechaniczny_s...

  • Użytkownik

# Listopad 14, 2010, 19:06:55
Przewidywany pierwszy screen - przed końcem 2010r.
Przewidywany koniec projektu - 2015r.
Jeśli w 2015 roku nadal będziesz pracował nad tym projektem, zostaniesz moim bogiem. Zarejestruję nowy związek wyznaniowy, zbuduję pierwszą świątynię, osobiście zostanę pierwszym kapłanem modlącym się do Ciebie, zbiorę przynajmniej stu wyznawców, będę organizował manifestacje na rzecz obrony uczuć religijnych, do tego obejdę przynajmniej tysiąc domów szerząc swoją wiarę. Obiecuję. Możemy spisać umowę jak nie wierzysz.

Stranger

  • Gość
# Listopad 14, 2010, 19:15:59
To już było!

I nazywa się REAL LIFE!

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Listopad 14, 2010, 19:36:49
Cytuj
Wcielamy się w bohatera nazwiskiem Jack McLine, urodzonego w Państwie Europejskim
Cytuj
To już było! I nazywa się REAL LIFE!

Brr...

pi1er: nie cytuj bezcelowo dużego obrazka

Offline Neil

  • Użytkownik

# Listopad 15, 2010, 03:28:17
No to co że było>?

tetris już był
pong już był
Colin już była a wyścigi robiło się nadal potem
Gothic też już był a robi się podobne gry
Fifa też już była
i tak można dalej:)

...ale jak powiedział mechaniczne_schody

Jak nadal będziesz pracował nad tym projektem w 2015... to żeby nie robić schodom konkurencji.. to dołączę się do założonego przez niego wyznania... oczywiście twojej osoby :)

Ni-mniej jednak wiedz że trzymam kciuki
Pozdro
Neil

P.S
Mnie też nie lubią :P

Offline Troll

  • Użytkownik
    • Oficjalna strona gry Gizarma

# Listopad 15, 2010, 10:51:31
W opisie na warsztacie gierka nazywa się "The wirtual life", tutaj piszesz nazwę gry przez v, która wersja jest prawidłowa?

Offline Snejk47

  • Użytkownik

# Listopad 15, 2010, 16:09:25
Nie popisałeś się, toż to wygląda na opis modyfikacji GTA..

Cytuj
- Aby kierować samochodem należy mieć prawo jazdy.
- Gra kończy się gdy zostajesz z 0 na koncie i rachunkiem za mieszkanie.

Chyba prędzej nowy dodatek do Simsów, tym razem z fabułą :P

Myślisz, że w GTA tego nie ma? Godfather mod~

Offline Charibo

  • Redaktor

# Listopad 15, 2010, 18:23:12
Niestety nie widzę nic ciekawego w gameplayu. Za bardzo przypomina prawdziwe życie, a ono ma raytrace'owaną grafikę, lepsze dźwięki, fajniejszych NPC...

Offline Krzysiek K.

  • Redaktor
    • DevKK.net

# Listopad 15, 2010, 20:09:46
Cytuj
Wcielamy się w bohatera nazwiskiem Jack McLine
Nawiązanie do Johna McLane celowe? ;)

Offline pawelek

  • Użytkownik

# Listopad 15, 2010, 20:39:43
Mnie tam się najbardziej w pomyśle podoba wykorzystywanie suki... tzn przepraszam Suki. A czasem tak się nie nazywała euro-japonka w za szybcy za wściekli?

Pozdr,
P.

Offline micran

  • Użytkownik
    • Micran - Warsztat

# Listopad 15, 2010, 21:14:43
I'm still alive...
he.. he..


Nie popisałeś się, toż to wygląda na opis modyfikacji GTA..
Sam wstawiłeś, sam się uśmiałeś, brawo :) Szkoda, ze nie ma takiej emotki - to bym ci ją tutaj wstawił.
GTA - cały gra jest o agresji. Ja agresji będę starał się unikać, oraz w GTA mogłeś choćby nie jeść przez 15 dni i wszystko gra. Jak wiadome po 2 dniach bez picia się umiera.



Chyba prędzej nowy dodatek do Simsów, tym razem z fabułą :P


Zdajesz sobie sprawę z ogromu assetów jakie będą Ci potrzebne? Generalnie to jest pomysł*, z którego stworzenie gry zajęło by sporemu studio dobry rok.
Simsy - to także nie będą ;) Raczej coś połączenie Colina + NFS (tuning) + Typ działań jak w GTA (poruszanie bohatera) + oczywiście moje przemyślenia.
A co do tuningu, to na razie myślałem tylko nad teksturami i ewentualnej poprawie osiągów aut, skuterów czy innych motocykli. Jest doba internetu wiec takie tuningi raczej będą ściągane z internetu (choć nad tym jeszcze nie myślałem dokładnie).

Jeśli w 2015 roku nadal będziesz pracował nad tym projektem, zostaniesz moim bogiem. Zarejestruję nowy związek wyznaniowy, zbuduję pierwszą świątynię, osobiście zostanę pierwszym kapłanem modlącym się do Ciebie, zbiorę przynajmniej stu wyznawców, będę organizował manifestacje na rzecz obrony uczuć religijnych, do tego obejdę przynajmniej tysiąc domów szerząc swoją wiarę. Obiecuję. Możemy spisać umowę jak nie wierzysz.
Idź ty lepiej czcij sobie Złośliwca - który już ponad 5 lat pracuje nad jedną gierką. Data końca jest przybliżeniem.

To już było!

I nazywa się REAL LIFE!
Jakoś nie spotkałem się z taką grą, nawet w 90% podobną. A ta twoja nazwa to tylko shootery online znalazłem. Uzupełnij linkiem, albo nie wypowiadaj się w ten sposób.


Cytuj
Wcielamy się w bohatera nazwiskiem Jack McLine, urodzonego w Państwie Europejskim
Cytuj
To już było! I nazywa się REAL LIFE!

Brr...
Ahh twoja wypowiedź jest tak wielka, że nie wiem z której strony zacząć czytać... Państwo Europejskie, bo nie mam zamiaru się ograniczać do Polski.

1.Jak nadal będziesz pracował nad tym projektem w 2015... to żeby nie robić schodom konkurencji.. to dołączę się do założonego przez niego wyznania... oczywiście twojej osoby :)

2.Ni-mniej jednak wiedz że trzymam kciuki
1. Dołącz do wielbicieli Złośliwca.
2. Dzięki.

W opisie na warsztacie gierka nazywa się "The wirtual life", tutaj piszesz nazwę gry przez v, która wersja jest prawidłowa?
Jakby to powiedzieć, oba są nieprawidłowe, gdyż są to nazwy tymczasowe. Jednak jak miałbym wybierać między tymi dwiema nazwami postawiłbym na "v".

Niestety nie widzę nic ciekawego w gameplayu. Za bardzo przypomina prawdziwe życie, a ono ma raytrace'owaną grafikę, lepsze dźwięki, fajniejszych NPC...
Tak, ale zauważ że w prawdziwym życiu nie będziesz pędził z prędkością 250km/h bez obaw. To m.in. jeden z powodów dla których powstają wyścigówki. Po co Colin skoro można sobie brać udział w prawdziwych wyścigach. Czaisz aluzję?

Cytuj
Wcielamy się w bohatera nazwiskiem Jack McLine
Nawiązanie do Johna McLane celowe? ;)
Tak.

Mnie tam się najbardziej w pomyśle podoba wykorzystywanie suki... tzn przepraszam Suki. A czasem tak się nie nazywała euro-japonka w za szybcy za wściekli?

Pozdr,
P.
Tak, to także nawiązanie do czegoś innego - Suki zapamiętałem, bo to niezła "dupa" po prostu w filmie szybcy i wściekli.

Mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem i wszyscy otrzymali takie odpowiedzi na jakie zasłużyli.
Uprzedzając pytania: pracę trwają.



Offline mechaniczny_s...

  • Użytkownik

# Listopad 15, 2010, 21:30:56
I'm still alive...
he.. he..


Nie popisałeś się, toż to wygląda na opis modyfikacji GTA..
Sam wstawiłeś, sam się uśmiałeś, brawo :)
Nie tylko on się śmiał... Świrus za ten imageboardowy klimat masz u mnie piwo.

To już było!

I nazywa się REAL LIFE!
Jakoś nie spotkałem się z taką grą, nawet w 90% podobną. A ta twoja nazwa to tylko shootery online znalazłem. Uzupełnij linkiem, albo nie wypowiadaj się w ten sposób.
Za tą ironię już cię lubię.

Jeśli w 2015 roku nadal będziesz pracował nad tym projektem, zostaniesz moim bogiem. Zarejestruję nowy związek wyznaniowy, zbuduję pierwszą świątynię, osobiście zostanę pierwszym kapłanem modlącym się do Ciebie, zbiorę przynajmniej stu wyznawców, będę organizował manifestacje na rzecz obrony uczuć religijnych, do tego obejdę przynajmniej tysiąc domów szerząc swoją wiarę. Obiecuję. Możemy spisać umowę jak nie wierzysz.
Idź ty lepiej czcij sobie Złośliwca - który już ponad 5 lat pracuje nad jedną gierką. Data końca jest przybliżeniem.
O ty kurde, obrażasz moje uczucia religijne! Łaski bez. I proponuję nie porównywać nowego GTA IV do dwuwymiarowego rogalika.

Dobra, żeby nie było że ja tutaj tylko syf robię. Sporo będzie roboty, ale zajeiście o tym wiesz. Swoje zdanie na temat ukończenia tego projektu delikatnie wyraziłem, ale mimo wszystko życzę powodzenia. Zdecydowanie lepiej robić cokolwiek niż siedzieć na tyłku i jęczeć, tak jak, nie oszukujmy się, ja to robię.

Offline Charibo

  • Redaktor

# Listopad 15, 2010, 21:42:31
Niestety nie widzę nic ciekawego w gameplayu. Za bardzo przypomina prawdziwe życie, a ono ma raytrace'owaną grafikę, lepsze dźwięki, fajniejszych NPC...
Tak, ale zauważ że w prawdziwym życiu nie będziesz pędził z prędkością 250km/h bez obaw. To m.in. jeden z powodów dla których powstają wyścigówki. Po co Colin skoro można sobie brać udział w prawdziwych wyścigach. Czaisz aluzję?
Szczerze to niebardzo. Jazda 250km/h w grze jest całkiem spoko, to standardowy element wszystkich ścigałek. Ale o ile sandbox z jeżdżeniem po mieście zrozumiem, bo to dobry, sprawdzony pomysł, to dorzucanie do wyścigów symulacji jedzenia, picia, spania czy innych nudnych rzeczy, które można porobić w realu bez wielkiego ryzyka to dla mnie dosyć spory WTF.

No nie wiem, jeśli tak sobie wymarzyłeś tę grę, to ją twórz, w końcu o to w tym wszystkim chodzi :) Po prostu ja bym w nią nie zagrał.