Autor Wątek: Landing Zone: Seaborne (RTT)  (Przeczytany 970 razy)

Offline eshelon

  • Użytkownik

# Wrzesień 28, 2010, 21:25:22
Po mroźnej i niegościnnej Grenlandii zapraszam was na Filipiny.
Niestety ten tropikalny raj też zamienił się w (tropikalne) piekło (ach ten niebezpieczny XXI-wiek).
Ale co zrobić, zadaniem żołnierza jest walczyć a nie wygrzewać się na plaży popijając drinki :)
Zatem żołnierzu przygotuj się, czeka ciebie długa kampania.



„LANDING ZONE: SEABORNE”
(Real Time Tactics)




Prężnie rozwijająca się chińska gospodarka z biegiem lat potrzebowała coraz więcej surowców naturalnych do produkcji towarów. Z prognoz zaopatrzenia w nie wynikało, że w najbliższej przyszłości stanie się ono niewystarczające. Chińska Republika Ludowo-Demokratyczna posiadała stosunkowo niewielkie zasoby naturalne a na rynku międzynarodowym dostęp do nich był coraz trudniejszy z powodu zwiększonego popytu. Rządzących niepokoiła ta niepomyślna perspektywa i dużo zastanawiano się jak zapobiec nadciągającemu kryzysowi. Było kilka propozycji jak tego dokonać, jednak żadna oprócz jednej nie była wystarczająco zadowalająca. Ponieważ rozwój ekonomiczny kraju zapewniał coraz większy dopływ funduszy do budżetu równocześnie zwiększano nakłady na siły zbrojne. Dzięki temu możliwa była ich modernizacja i dalszy rozwój technologiczny. Ten argument wykorzystali wojskowi przekonując polityków do „opcji wojennej”. Nie wszyscy liczący się politycy byli za tym rozwiązaniem. Ostatecznie wygrały imperialistyczne ambicje członków partii komunistycznej – podjęto decyzję o zbrojnym opanowaniu najbliżej położonych obszarów strategicznych dla gospodarki i bezpieczeństwa państwa. Przygotowania do pierwszego etapu ekspansji ruszyły i nie można było ich zatrzymać.

Stany Zjednoczone były zaskoczone niespodziewanym atakiem na Filipiny. Po udanym desancie inwazja przebiegała Chińczykom pomyślnie. Kwestią kilkudziesięciu dni było opanowanie przez nich Luzonu – wyspy o największym znaczeniu dla Filipin. Gdyby się ta operacja powiodła była by to wielce niekorzystna sytuacja dla Amerykanów. Utraciliby oni pozycję w regionie i jego stabilność zostałaby zachwiana. Dlatego prezydent USA nie wahał się z zezwoleniem na interwencję zbrojną. Czasu nie było wiele więc na pierwszy rzut zostały wysłane oddziały Korpusu Piechoty Morskiej.
Zadaniem gracza jako dowódcy różnych rodzajów oddziałów bojowych wykorzystujących autentyczne uzbrojenie i wyposażenie Korpusu jest:
- zdobyć przyczółek na obszarze kontrolowanym przez chińczyków,
- nie dopuścić by chińskie wojsko zajęło stolicę okupowanego kraju,
- odzyskać kontrolę nad obszarem Filipin.

Więcej info znajduje się we  wstępnym opracowaniu.

Jeśli lubisz smak słonej wody i piasek w ustach to jest to coś dla ciebie.
Niebezpieczne desantowanie z morza to nie dziecinne igraszki.
Jako żołnierz Korpusu Piechoty Morskiej musisz dać z siebie wszystko by wykonać zadanie.
Semper Fi.
 

(Nie jest to ostatni mój pomysł w formie opracowania  8) )

Czyżby nikt z tutejszego forum nie grywał w strategie?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2010, 16:02:43 wysłana przez eshelon »

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych