Autor Wątek: Problem z instalacją na Windows 7  (Przeczytany 5420 razy)

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Wrzesień 08, 2010, 12:00:26
@up - czyli jeśli rodzina ma jedno konto w systemie (bo po co komplikować), to musi specjalnie zmieniać nawyki, by pograć w Mafię, tak? :)

Offline Mr. Spam

  • Miłośnik przetworów mięsnych

Offline Groshu

  • Użytkownik

# Wrzesień 08, 2010, 12:21:49
@up - czyli jeśli rodzina ma jedno konto w systemie (bo po co komplikować), to musi specjalnie zmieniać nawyki, by pograć w Mafię, tak? :)
Każdy narzeka, ze Windows'owi brakuje Linux'owskeigo porządku, a jak w końcu trochę tego porządku przybędzie to też jest źle ;D

Offline t4fun

  • Użytkownik

# Wrzesień 08, 2010, 12:33:40
W sumie to Windows powoli zmierza z tymi prawami w kierunku systemów Uniksowych. W Windows 7 w końcu katalog katalog użytkowników nazywa się krótko i zwięźle "Users" a nie "Documents and Settings". Ciekawe czy w następnych wersjach pojawi się coś na wzór uniksowego /var, czyli miejsca gdzie aplikacje a raczej usługi mogą zapisywać jakieś dane które nie są związane z konkretnym użytkownikiem komputera. Takie są na przykład logi.

Offline vashpan

  • Użytkownik
    • Strona

# Wrzesień 08, 2010, 12:37:42
@up - czyli jeśli rodzina ma jedno konto w systemie (bo po co komplikować), to musi specjalnie zmieniać nawyki, by pograć w Mafię, tak? :)

Pytanie po co komplikowac z jednym kontem w rodzinie... Z wieloma kontami kazdy by byl zadowolony ;) Synek - ze mama nie zajrzy w jego wstydliwa historie w FF, albo sie nie zdziwi zaczynajac wpisywac w pasek adresu "pomadki", nie trzeba tez kombinowac z jakimis profilami uzytkownikow np. na gg, mozna zapamietywac hasla w programach, bo w rodzinie jedno na profil powinno wystarczyc, mozna grac w Mafie 2 ;) i miec swoja tapete, swoje ikony, swoj porzadek ;) Uprawnienia administratora moga miec tylko zaawansowani uzytkownicy przez co mama szukajaca plotek, albo glupi synek z zamilowaniami do rozowych stron nie poinstaluja wirusow - w zw. z czym -> papa niepotrzebne antywirusy...

Poczatkowo u mnie w rodzinie bylo marudzenie, ale teraz nikt nie ma zamiaru dzielic sie swoim kontem :D Kiedys to byla rzeczywiscie meka, ale z nadejsciem Win7, nowszymi aplikacjami ktore jednak sie stosuja juz do wytycznych - teraz to wreszcie ma jakies rece i nogi. Cos, co dla uzytkownikow systemow Unikosowych bylo oczywiste 40 lat temu...

Offline Liosan

  • Redaktor

# Wrzesień 08, 2010, 12:53:25
@vashpan - nic z tego co wymieniłeś nie uważam za fajne :) A tak z ciekawości, jak to u Was wygląda - każdy wciska windows+L albo logout zanim wstanie z krzesła?

Liosan

Offline t4fun

  • Użytkownik

# Wrzesień 08, 2010, 13:23:30
W domu nie, w pracy tak.
Ale inni domownicy sami się przełączają na swój profil, no chyba że chce tylko na chwile coś w necie zobaczyć to nie ma takiej potrzeby.

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Wrzesień 08, 2010, 13:34:07
Robienie użytkownikowi bałaganu na dysku nigdy nie było ok i tym bardziej nie jest ok dzisiaj.
No właśnie, to dlaczego save'y lądują gdzie indziej niż gra? :P

Jeżeli aplikacja instaluje się do Program Files to jest duże/mniejsze prawdopodobieństwo, że wpięła się też:
1. do rejestru
2. do zainstalowanych aplikacji (w sumie to subset 1.)
3. do /Windows/ (np. deinstalator)
4. do AppData
5. do menu start/quicklaunch/pulpitu

W tej sytuacji to że ma jeszcze save w AppData lub Moich Dokumentach to naprawdę pikuś. Jak ci się to nie podoba to zawsze możesz aplikację dostarczyć jako ZIP i niech wtedy pracuje (po rozpakowaniu) w swoim katalogu -- to też ma sens.

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Wrzesień 08, 2010, 14:43:00
W tej sytuacji to że ma jeszcze save w AppData lub Moich Dokumentach to naprawdę pikuś. Jak ci się to nie podoba to zawsze możesz aplikację dostarczyć jako ZIP i niech wtedy pracuje (po rozpakowaniu) w swoim katalogu -- to też ma sens.

A ja lubię, jak instalator pyta przy instalce, czy trzymać ustawienia w folderze danego użytkownika, czy w swoim własnym ("portable install") - foobar2000 na przykład tak robi.

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Wrzesień 08, 2010, 14:46:01
Bez sensu, jeżeli to ma być "portable install" to po co w ogóle instalator?

Offline Liosan

  • Redaktor

# Wrzesień 08, 2010, 14:59:26
Oj tam, chce Wam się o tym gadać? To kwestia gustu. Mi trzymanie czegokolwiek w Moich Dokumentach mocno nie lezy, reszcie świata pewnie leży. I co? I nic, pewnie będę się musiał przyzwyczaić. Nie znaczy, że będę musiał być z tego zadowolony :)

Liosan

Offline vashpan

  • Użytkownik
    • Strona

# Wrzesień 08, 2010, 15:25:13
Oj tam, chce Wam się o tym gadać? To kwestia gustu. Mi trzymanie czegokolwiek w Moich Dokumentach mocno nie lezy, reszcie świata pewnie leży. I co? I nic, pewnie będę się musiał przyzwyczaić. Nie znaczy, że będę musiał być z tego zadowolony :)

Liosan

Porzadna aplikacja ustawien nie trzyma w Moich Dokumentach, od tego jest katalog AppData... ;) Szkoda ze cala masa gier tak robi...

@vashpan - nic z tego co wymieniłeś nie uważam za fajne :) A tak z ciekawości, jak to u Was wygląda - każdy wciska windows+L albo logout zanim wstanie z krzesła?

Liosan

Mniej wiecej tak, a jaki to problem ? Nie logout a Win+L ( ew. Przelacz uzytkownika jak ktos nie zna skrotu ;) ) Na pewno nie mam zamiaru by mlodszy brat dorwal sie do mojego gg, a juz tym bardziej po kazdy wstaniu od kompa nie mam zamiaru tego gg wylaczac :)

No to widac inaczej z komputerow korzystamy ;) Naprawde nie widzisz plusow w tym ze twoj mlodszy brat/dziecko nie musi widziec na pulpicie/pasku zadan gazylionow skrotow do Visualow, Eclipsow, NetBeansow ( albo niedaj boze je odpalac... ) ? Nie musi nawet wiedziec ze cos takiego istnieje na dysku... Twoja zona nie musi wiedziec jakie profile jej kolezanek przegladales na nk albo facebooku...  Tego ze mozesz miec tylko wlasne zakladki w przegladarce (!) ? ;)

Ja tam nie rozumiem przywiazania ludzi do zlych rozwiazan, do ktorych po prostu sie przyzwyczaili... Trzeba o tym pamietac tworzac kolejny "innowacyjny" soft ;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2010, 15:27:07 wysłana przez vashpan »

Offline Kos

  • Użytkownik
    • kos.gd

# Wrzesień 08, 2010, 20:11:45
Bez sensu, jeżeli to ma być "portable install" to po co w ogóle instalator?
Robi Ci jakąkolwiek różnicę, czy wybierasz rodzaj instalacji na stronie z downloadem, czy na jednym z ekranów instalatora? Jedno i to samo... no dobra, drugie marginalnie wygodniejsze, jak dla mnie :).

A instalator np. po to, byś zaakceptował licencję :D.

Offline Xirdus

  • Redaktor

# Wrzesień 08, 2010, 20:59:24
A instalator np. po to, byś zaakceptował licencję :D.
Jak ściągam Chrome'a to akceptuję licencję przed downloadem.

Offline ConayR

  • Użytkownik

# Wrzesień 09, 2010, 03:33:43
Tak przy okazji, ciekawi mnie, czy kiedy taki "poprawny" program jest deinstalowany, kasuje też swoje dane z "Danych Aplikacji" w katalogu każdego z użytkowników systemu? Czy zostawia tam swoje śmieci, które bez problemu by skasował gdyby je wszystkie trzymał we własnym katalogu w "Program Files"?!
Zalecane jest danie wyboru użytkownikowi w momencie deinstalacji, czy chce je zostawić, czy też nie. Robiło tak np. Tiberian Twilight ze stanami gry. To też odpowiada na pytanie Liosana.
No właśnie, to dlaczego save'y lądują gdzie indziej niż gra? :P
Właśnie po to, żebyś mógł odinstalować grę i wciąż mieć sejwy tak zachowane, żeby przy ponownej instalacji (bez względu na wybrany katalog) były dostępne. Albo żeby sequel gry wiedział gdzie szukać sejwów z pierwszej części do importu postaci.

1. do rejestru
No i? Od tego ma klucz HKLM/Software/[nazwa firmy]/[nazwa aplikacji], żeby go używać. Rozumiem, że masa ~plików to lepsze rozwiązanie? ;]

Cytuj
2. do zainstalowanych aplikacji (w sumie to subset 1.)
No i? Po to jest mechanizm odinstalowywania programów, żeby z jednego miejsca (panelu sterowania) zarządzać aplikacjami. Do tego celu potrzebny jest jeden wpis w HKLM/Software/Microsoft/CurrentVersion/Uninstall

Cytuj
3. do /Windows/ (np. deinstalator)
Bzdura. Jeśli ktoś coś takiego robi to robi coś złego.

Cytuj
4. do AppData
Od tego jest, żeby trzymać w nim dane.

Cytuj
5. do menu start/quicklaunch/pulpitu
Normalne/nie zalecane od Win7/nie zalecane.

Cytuj
W tej sytuacji to że ma jeszcze save w AppData lub Moich Dokumentach to naprawdę pikuś. Jak ci się to nie podoba to zawsze możesz aplikację dostarczyć jako ZIP i niech wtedy pracuje (po rozpakowaniu) w swoim katalogu -- to też ma sens.
Pod warunkiem, że użytkownik wie co robi. A to najczęściej błędne założenie. Poza tym wolałbym, żeby program był w katalogu bez praw zapisu (co nie będzie spełnione przy ręcznej instalacji z ZIP w większości przypadków) i by malware wszelkiej maści nie grzebał w programie. Ale rozumiem, że Twój kod jest cudowny i nie ma mowy by go exploitować. :)

Offline Dab

  • Redaktor
    • blog

# Wrzesień 09, 2010, 11:40:18
1. do rejestru
No i? Od tego ma klucz HKLM/Software/[nazwa firmy]/[nazwa aplikacji], żeby go używać. Rozumiem, że masa ~plików to lepsze rozwiązanie? ;]

Cytuj
2. do zainstalowanych aplikacji (w sumie to subset 1.)
No i? Po to jest mechanizm odinstalowywania programów, żeby z jednego miejsca (panelu sterowania) zarządzać aplikacjami. Do tego celu potrzebny jest jeden wpis w HKLM/Software/Microsoft/CurrentVersion/Uninstall

Cytuj
3. do /Windows/ (np. deinstalator)
Bzdura. Jeśli ktoś coś takiego robi to robi coś złego.

Cytuj
4. do AppData
Od tego jest, żeby trzymać w nim dane.

Cytuj
5. do menu start/quicklaunch/pulpitu
Normalne/nie zalecane od Win7/nie zalecane.

Czytaj ze zrozumieniem -- ja nie mówię że zapisywanie plików do powyższych katalogów jest złe. Twierdzę tylko, że jeżeli instalator śmieci w tamtych miejscach, to sejwy w Moich Dokumentach niewiele zmieniają.
Aczkolwiek co do #1 to tak -- rozproszone pliki konfiguracyjne to _jest_ dużo lepsze rozwiązanie od centralnego rejestru :)

Cytuj
Cytuj
W tej sytuacji to że ma jeszcze save w AppData lub Moich Dokumentach to naprawdę pikuś. Jak ci się to nie podoba to zawsze możesz aplikację dostarczyć jako ZIP i niech wtedy pracuje (po rozpakowaniu) w swoim katalogu -- to też ma sens.
Pod warunkiem, że użytkownik wie co robi. A to najczęściej błędne założenie. Poza tym wolałbym, żeby program był w katalogu bez praw zapisu (co nie będzie spełnione przy ręcznej instalacji z ZIP w większości przypadków) i by malware wszelkiej maści nie grzebał w programie. Ale rozumiem, że Twój kod jest cudowny i nie ma mowy by go exploitować. :)

No i znowu. To co proponujesz to cudowny samochód odporny na zderzenia z chilijskimi krowami. To że większość wypadków ma miejsce z udziałem innych zwierząt i samochodów, w dodatku najczęściej z innych stron świata już cię niewiele obchodzi.
Malware sobie znakomicie poradzi z zapisem do Program Files. Nawet gdyby musiało (ale ofc nie musi) pokazać użytkownikowi ekran UAC -- użytkownicy klikają w niego bez zastanowienia. Zresztą, jak mają nie klikać bez zastanowienia, skoro MS w całej swojej mądrości nie umieścił na tym ekranie informacji czemu właściwie ten ekran się pokazuje :D